Opowiadania

Nosić swoją skórę cz. III
local_library17 comment0 thumb_up1

    Bieganie nauczyło mnie, że oddawanie się pasji jest ważniejsze niż sama pasja. Daj się czemuś pochłonąć bez reszty, włóż w to całe serce i determinację, nigdy się nie poddawaj. Właśnie na tym polega spełnienie. Kiedy biegniesz po ziemi i biegniesz z ziemią, możesz biec bez końca. Oprócz pasji, bieganie jest dla mnie pożytecznym ćwiczeniem. Biegając dzień po dniu, stawiam sobie poprzeczkę coraz wyżej, tak aby móc ją z... czytaj dalej trending_flat


Meble stworzone do seksu cz.2
local_library114 comment0 thumb_up0

„To już dziś. To już dziś” – podśpiewywała sobie pod nosem wcierając balsam w skórę. Już od kilku godzin, szykowała się na coś, co jak wierzyła, będzie najbardziej podniecającym i niesamowitym wydarzeniem w jej życiu. Maciek wpadł do niej wczoraj i cały roztrzęsiony oznajmił, że swoje przybycie potwierdziło już osiemnaście osób. On też się nakręcił. Podejrzewała, że duża część tego podniecenia wynikała z&n... czytaj dalej trending_flat


Meble stworzone do seksu
local_library124 comment0 thumb_up0

Telefon rozdzwonił się niespodziewanie, gdy piła poranną kawę. Zerknęła na wyświetlacz, gotowa posłać w diabły, każdego, kto chciałby jej teraz zawracać głowę. Sąsiad – Meble, przeczytała i zmieniła zdanie. - Tak słucham? – rzuciła do telefonu - Hej Aniu. Masz trochę czasu? Skończyłem właśnie nowy projekt i jeśli mogłabyś… . - Oczywiście. Zaraz u ciebie będę – zapewniła, czując jak serce gwałtownie przyspiesza swój rytm,... czytaj dalej trending_flat


14-02-2019 17:10
Druga czekoladka cz. 9
local_library77 comment0 thumb_up0

    Zalecenia Marty nie potraktowałem poważnie. Prawdę mówiąc, nawet nie miałem takiej możliwości. Małolaty były tak bardzo nakręcone na wspólne zabawy, że do piątku kotłowaliśmy się niemal nieustannie, z przerwami wymuszonymi tylko przez ich szkołę i moją pracę. Trochę się obawiałem, że na weekendowym wyjeździe, będąc w towarzystwie młodego kolegi, mogą zechcieć wykorzystać jego jurność, dlatego starałem się wymłócić je... czytaj dalej trending_flat


14-02-2019 09:47
Wymarzony Dom cz. 3
local_library102 comment0 thumb_up0

Na szczęście, następną noc przespała spokojnie. Nie wiedziała jak przeżyłaby kolejny taki „koszmar”. Ranek przywitał ją ciepłym słońcem i śpiewem ptaków wpadającym przez uchylone okno. Przeciągnęła się pod lekkim kocem. Strasznie nic chciało jej się wstawać. Żałowała, że nie ma kogoś, kto przyniósłby jej kawę i książkę. Przymknęła powieki dając sobie jeszcze pięć minut. Nie chciała wybudzać się z tego rozkosznego rozleniwienia. Przez c... czytaj dalej trending_flat


Wymarzony Dom cz. 2
local_library89 comment0 thumb_up0

- Witam Pana domu – powiedziała Reba otwierając drzwi i zapraszając Roberta do środka. Uśmiechnął się zupełnie zaskoczony. Właśnie dla tej miny od godziny czatowała przy oknie. – Pozwoli Pan, że wezmę płaszcz i teczkę. Kolacja już czeka – dalej grała swoją rolę. - Oczywiście. Czy po kolacji przewidziany jest deser? - Z przyjemnością mogę Pana zapewnić, że tak. - Ujęła lekką, letnią sukienkę za rąbek i uniosła na tyle, by ukaz... czytaj dalej trending_flat


Białorusinki 1
local_library351 comment0 thumb_up1

Minęło już pięć lat, jak wracaliśmy z moją fantastyczna żoną z wczasów. To było tak nagle. Zza ogromnego tira wysunął się nagle inny samochód i nagle nasze lewe reflektory zderzyły się ze sobą. Naszym samochodem obróciło i zatrzymał się tą stroną co siedziała Maria na grubym drzewie. Zginęła na miejscu a mnie nieprzytomnego zabrało pogotowie. Przez kilka dni byłem w śpiączce i pozostał mi bezwład w lewej ręce ale przeżyłem. Zacząłem wt... czytaj dalej trending_flat


Wymarzony Dom
local_library182 comment0 thumb_up0

Minęli właśnie jakąś wioskę i wjechali w niewielki lasek, gdy Dom ukazał się ich oczom. Stał pośród sosen i brzóz. Podniszczony, zaniedbany, ale nadal pełen uroku. Na kutym, stalowym ogrodzeniu mignęła tabliczka. „Na sprzedaż” - zdążyła przeczytać Rebeka. - Piękny - szepnęła. Robert zerknął na nią kątem oka. - Zajedziemy? Spojrzała na niego starając się wyczytać coś z wyrazu twarzy. Uśmiechał się kpiąco. Nabijał się z nie... czytaj dalej trending_flat


Uroki czarnej magii cz. 4
local_library70 comment0 thumb_up0

- O kurwa – było najczęściej wypowiadanym przez Dawida słowem podczas jazdy do domu. Właściwie jedynym sensownym. Gdzieś tam zdawał sobie sprawę, że bredzi i panikuje, ale za nic w świecie nie mógł się uspokoić. Wpadł do swojego pokoju i jak przestraszony dzieciak wskoczył pod kołdrę. Cały czas odtwarzał w pamięci wszystkie wypadki tego dnia. Śledzenie Iriny, rytuał i odrodzenie demona. Zupełnie nie mógł w to uwierzyć.  Jakim i... czytaj dalej trending_flat


Uroki czarnej magii cz. 3
local_library69 comment0 thumb_up0

Ojciec Dawida próbował jeść śniadanie. Nie czuł się zbyt komfortowo. Siedząca przed nim dziewczyna, koleżanka syna, podobno z wymiany, sprawiała, że jego myśli wędrowały w niebezpieczne rejony. Nie wypadało mu w tym wieku nawet myśleć o tak młodych, apetycznych, świeżych, jędrnych, pachnących… Dopiero po dłuższej chwili zorientował się, że Irina coś do niego mówi. Nie usłyszał, bo znów zagapił się na wypychające cienką koszulkę, wielk... czytaj dalej trending_flat