Opowiadanie użytkownika wiemwięcej

W parku

local_library143 comment0 thumb_up1

Zawsze lubiłam przygodny seks. Często chodziłam po jakiś klubach, pubach, wesołych miasteczkach i czaiłam się na przystojnych mężczyzn. Na takie wypady ubierałam krótką spódniczkę, top z głębokim dekoltem i buty na lekkim obcasie. Nigdy nie zakładałam bielizny… To zbędne w tego typu zabawach. Tego pięknego, słonecznego dnia postanowiłam podnieść poprzeczkę i spróbować znaleźć kogoś w parku. Przechadzałam się po alejach, rozglądając się, ale dookoła siedziały same pary. Pomyślałam, że fajnie będzie kogoś zaczepić. Usiadłam na ławce, obok obściskujących się ludzi. 

Nie przeszkadzajcie sobie, potrzebuje na chwilę usiąść, napić się wody i już mnie nie ma. - Powiedziałam mrugając do chłopaka. 

Para nadal siedziała i całowała się w swoich objęciach. Różnica była taka, że chłopak miał otwarte oczy i patrzył na mnie. Delikatnie musnęłam jego dłoń, wstałam i podniosłam spódniczkę do góry, aby mógł zobaczyć, że nie mam na sobie bielizny. Ponownie do niego mrugnęłam i odeszłam. 

Lubię takie dziwne akcje, ale to mi nie wystarczało. Zaczynałam być mokra na dole i potrzebowałam, żeby ktoś się mną szybko zajął. Kilka metrów dalej zobaczyłam samotnie siedzącego mężczyznę na ławce. Nie był przystojny, ale to nie o to w tym wszystkim chodziło. Miał duże, puchate dłonie, a to kręciło mnie najbardziej. Ten mocny zdecydowany, ale miękki dotyk. Usiadłam obok niego. Byłam tak blisko, że niemal czułam jego zapach. 

Mam nadzieję, że nie przeszkadzam. Jesteś tu sam? - Zapytałam, uśmiechając się zalotnie.

Tak - Odpowiedział zmieszany. 

Widać było, że ma niską samoocenę i to, że usiadłam obok, mocno go zdziwił. Ujęłam jego dłoń i położyłam na swojej piersi, czekając na reakcję. Chłopak zaczął się rozglądać, czy nikt przypadkiem nas nie widzi. 

Na polu jest fajniej, świadomość, że ktoś może Cię przyłapać jest mega podniecająca. 

Ale przyłapać na czym? 

W odpowiedzi musnęłam jego członka na co zareagował uśmiechem. Chyba trafiłam na prawiczka…Cieszyłam się, lubiłam niedoświadczonych. Mogłam ich pokierować tak, by sprawili mi jak największą przyjemność. Na początku położyłam głowę na jego nogach i zbliżyłam się, by go pocałować. Nasze języki tańczyły ze sobą w jednym rytmie. Chłopak stał się trochę śmielszy i położył rękę na moim brzuchu, delikatnie masując w górę i w dół. Ławka na której siedzieliśmy była osamotniona, rzadko kiedy ktoś tędy przechodził. Postanowiłam posunąć się o krok dalej. Zaczęłam smyrać jego twardego jak skała penisa, rozpięłam rozporek i wyciągnęłam główkę na wierzch. Jego dłoń teraz wędrowała ku moim piersiom, a ja musnęłam językiem napletek. Lekko lizałam , po czym zanurzyłam całego penisa w buzi. Nie musiałam nic robić, a chłopak wystrzelił spermą wprost do mojego gardła. Połknęłam ciepłą i lepką ciecz. To słodkie, że tak szybko doszedł, ale jeśli myśli, że to koniec… Przeniosłam jego dłoń z piersi na moje uda. Powędrował w górę i uśmiechnął się, gdy poczuł, że nie mam na sobie majtek. Byłam już cała mokra, pragnęłam poczuć te puchate paluszki w sobie. Najpierw kilka razy przejechał po mojej łechtaczce, a potem wpakował we mnie na raz 3 palce. Jęknęłam głośno. Chciałam go odepchnąć, ale on zdecydowanie popchnął mnie na plecy i mocno pocałował. Ładował moją cipkę tymi grubymi paluchami, nie minęła chwila jak dołożył 4 palec, a kciukiem masował łechtaczkę. Gdy zauważył, że moje soki zalewają ławkę, rozchylił uda, zbliżył usta i spijał wylewające się ze mnie płyny. Cały czas drażnił mój czuły punkt. Przez chwilę rozglądnęłam się dookoła, czy ktoś przypadkiem nie idzie, ale było pusto. Popatrzyłam się w niebo i pozwoliłam sobie odpłynąć. Nieznajomy bardzo się starał. Promienie słońca muskały moją twarz, ptaszki śpiewały, tworząc idealny nastrój do orgazmu. Zamknęłam oczy, a przez moje ciało przeszedł dreszcz. Moje wytryski były często równie intensywne co męskie, więc twarz chłopaka była zalana moimi sokami. Jeszcze chwile wiłam się na ławce z rozkoszy, po czym poprawiłam spódniczkę i odeszłam. Nigdy nie odwracałam się, by spojrzeć na moich kochanków. Często kusiło mnie, by zobaczyć ich minę, ale wydawało mi się że tak jest zdecydowanie fajniej. 


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany