Opowiadanie użytkownika horus33

Uroki Szwagierki cz.3

local_library995 comment1 thumb_up0
Uroki Szwagierki - część 3

- I jak połknął przynętę – zapytała Sara na drugi dzień.

- O tak. Jak głodny rekin – roześmiała się Dominika.

Leżały na tarasie w ratanowych fotelach, oprócz warstwy olejku do opalania nagie jak je Pan Bóg stworzył i pławiły się w promieniach lipcowego słońca. Każdy, kto by je teraz zobaczył oniemiałby z zachwytu.

- Przebiegła z ciebie suka – mruknęła młodsza z sióstr – ten twój plan jest genialny. Wszystko przewidziałaś.

- Znam go od jedenastu lat, a tobie nawet święty by się nie oparł.

- Dziękuję siostrzyczko, ale zdajesz sobie sprawę, że on naprawdę cię kocha. Za każdym razem szarpał się ze swoim sumieniem i wściekle próbował mi uciec.

- Tak wiem i ja również go kocham, ale inaczej nigdy by się nie zgodził na drugiego faceta, a gdyby podejrzewał, że go zdradzam szybko odkrył by, co i jak. Jako gliniarz ma do tego środki.

- To co jutro druga część planu?

- Już nie mogę się doczekać. Naprawdę jest tak dobry jak mówisz – Sara sięgnęła między uda i przymknęła oczy. Nasmarowana olejkiem cipka wydawała się gładsza niż zwykle i jej palce szybko odnalazły rytm.

- Przekonasz się. Facet może całą noc, a kutasa ma takiego, że nawet w marzeniach nie wymyśliłabym lepszego. Najpierw czujesz tę dużą główkę. Masz wrażenie, że nie wejdzie taka jest duża, a gdy już w tobie jest, czujesz jak szoruje po ściankach pochwy. Do tego jest wygięty ku górze. Przysięgam na misjonarza trafia prosto w ten punkt G. Inni mężczyźni szukają go całe lata, a on trafia tak mimochodem.

- Przestań młoda, bo jeszcze polecę zgwałcić jakiegoś przechodnia.

- Jedno muszę przyznać. - Dominika przeciągnęła się tylko jak kotka wygrzewająca się na słońcu – dawno się tak dobrze nie bawiłam. To jak mnie podglądał, gdy się pieściłam było nieziemskie. Albo to jak brał mnie w pupkę, taki przestraszony, pełen sprzecznych emocji. Orgazm mało mi dziury w brzuchu nie wypalił.

- Wiesz, że czuję zazdrość jak tak opowiadasz?

- Nie.

- No to się zamknij .

Dominika tylko się roześmiała.


                                                                                                                              *

Sara stała w łazience i słuchała jęków i okrzyków swojej rozkręcającej się coraz bardziej siostry. Schrypnięte jęki. „Ochy i Achy” rozkazy i błagania niosły się po całym domu. Byli tylko we troje, oni uprawiali seks już od pół godziny, a ona przygotowywała się by do nich dołączyć. Właśnie wyszła spod prysznica i nanosiła na nagie ciało mgiełkę swoich ulubionych perfum. Cipkę ogoliła już wcześniej, włosy uczesze za chwilę i będzie gotowa. Przez chwilę stała wpatrując się w swoje odbicie w lustrze i zastanawiając się czy dobrze robi. Z Piotrkiem było im naprawdę dobrze, ale ostatnio trochę zbyt monotonie, leniwie, a ona dopiero po trzydziestce odkryła jak bardzo lubi seks. Odkąd zamieszkała z nimi Domi zmiana była po prostu kolosalna. Zero powtarzalności w łóżku, a dużo więcej zachłannej dzikiej miłości. Przechyliła głowę w bok nasłuchując zawodzenia siostry. Chyba najwyższa pora wkroczyć do akcji.Zarzuciła na siebie szlafrok nie kłopocząc się zakładaniem bielizny i ruszyła zaspokoić swoje fantazje.

Najpierw uchyliła drzwi przypatrując się rozgrywającej się w pokoju scenie. Od razu rzucały się w oczy szerokie plecy i pośladki mężczyzny. Ten zgrabny tyłeczek mocnymi ruchami wbijał w jej siostrę sporego kutasa. Dominika dostrzegła ruch i przesłała jej uśmiech ponad ramionami długowłosego w które była solidnie wczepiona. Sara odetchnęła ostatni raz głęboko starając się uspokoić. Jedenaście lat minęło odkąd ostatni raz miała w sobie innego kutasa niż męża i trochę zjadała ją trema.

W kilku krokach znalazła się przy nich, z góry patrząc jak penis chłopaka z systematycznością maszyny wbija się w cipkę jej siostry. Był to bardzo ładny widok. Gruby pal, błyszczący od wilgoci, rozpychał ją mocno na boki, rozdzielając wargi sromowe. Guziczek łechtaczki u ich zbiegu ładnie się prezentował.

Długowłosy jeszcze długą chwilę nie zauważał jej obecności wpatrzony w podskakujące piersi swojej kochanki. Gdy wreszcie zdał sobie sprawę z obecności Sary, zamarł wpatrując się w nią z otwartymi ze zdziwienia ustami. Zaraz jego wzrok przesunął się między połami niezawiązanego szlafroka, po nabrzmiałych z podniecenia piersiach i wzgórku łonowym. Szybko zrozumiał jak bardzo mu się poszczęściło i uśmiech rozlał się na jego twarzy. Nie wiedział tylko czy przerwać to co robił i zająć się nową dupką czy najpierw dokończyć to co zaczął. Sara rozwiała jego dylemat zsuwając szlafrok z ramion i stając przed nim naga.

- Nie krępuj się – szepnęła mu na ucho, stając za nim i swoimi biodrami popychając go by podjął przerwaną pracę – siostra mi ostygnie, a tego byśmy nie chcieli, prawda?

- Prawda. – przytaknął, a ona położyła dłonie na jego muskularnych ramionach i musnęła ustami jego kark, szyję, ucho. Przesuwała dłońmi po pięknie zarysowanych, twardych mięśniach. Podobało jej się to ciało i to, że wszystko musi odkrywać na nowo.

Długowłosy zerknął na nią raz jeszcze przesuwając wzrokiem po jej piersiach i biodrach zupełnie jak wtedy na korytarzu. Teraz też ją to rozgrzało aż poczuła dreszcze. Tyle na to czekała, podniecenie wprost nie dawało jej ustać na nogach. Tak bardzo chciała już poczuć w sobie kutasa, że aż ją skręcało. Usiadła obok Domi i przykryła dłonią jej cipkę. Pod opuszkami palców wyczuła maleńki guziczek łechtaczki. Ostrożnie ujęła go między dwa palce i powoli poruszała nimi na boki zataczając małe kółeczka. Wiedziała jak sprawić siostrze jak najwięcej przyjemności i tym samym doprowadzić ją do orgazmu. Gdy były nastolatkami robiły to wspólnie, leżąc we własnych łóżkach i opowiadając sobie o fantazjach i przygodach. Czasem pieściły się nawzajem, ustami też, ale rzadziej, musiały być, albo bardzo podniecone, albo na rauszu. To, że były rodziną nie sprawiało im problemu. Było zupełnie jakby trzymały się za ręce, choć o wiele przyjemniejsze.

 Pieściła ją coraz szybciej, wsłuchując się w jęki, falowanie bioder i według nich przyspieszając, i zwalniając. Cipka Dominiki aż lgnęła do jej dłoni domagając się więcej. Sara pochyliła się niżej. Lśniący od wilgoci penis wyglądał cholernie podniecająco aż miała ochotę przesunąć po nim językiem, a zapach rozgrzanych seksem ciał i soków zawsze jej się podobał i podniecał. Przyspieszyła jeszcze pieszczoty chcąc jak najszybciej skończyć z Dominiką i mieć go dla siebie. Domi wiła się po łóżku coraz bardziej konwulsyjnie, aż poderwała się chwyciła ją za szyję przytulając się do niej i drżąc. Sara jeszcze przez chwilę, choć już delikatnie muskała cipkę pozwalając jej dojść do siebie.

Długowłosy wyjął swoją nabrzmiałą pałę z cipki Dominiki i klęczał przed nią nie wiedząc co dalej ze sobą ze sobą zrobić. Sara chwyciła go za kutasa i jęknęła w duchu czując jego twardość i wielkość. Miała ochotę poczuć go już w sobie, ale nie mogła sobie też odmówić by wziąć go w usta. Chciała najpierw przekonać się jaki jest, jak smakuję, jaki ma kształt.

Pochyliła się i wzięła go w usta. Zamknęła oczy mrucząc z zachwytu. Był wspaniały, taki jak sobie wyobrażała. Ssała go przez jakiś czas co chwilę spoglądając w górę na jego twarz sprawdzając efekt swoich zabiegów. Chciała wiedzieć czy nadal posiada to coś.

Dalej poszło już szybko. Pozwoliła się odwrócić i wziąć na podłodze w pozycji na pieska. Gdy pierwszy raz poczuła jak jego wielki penis w nią wchodzi przeżyła mini orgazm z samej emocji. Och jak dawno tak nie klęczała, wypinając tyłek w stronę obcego mężczyzny, a jej biedna cipka usiłuje go w siebie przyjąć nie znając ani rozmiaru, ani kształtu. Jej kochanek nie obchodził się z nią delikatnie. Podniecony seksem z dwoma siostrami na raz wbijał się w nią nie bacząc na rozmiary swojej pały i to jak ciasna się wydaje. Sara kurczowo drapała dywanik paznokciami, gdy wychodził z niej prawie cały i jęczała dokładnie z chwilą, gdy jego jądra obijały się o łechtaczkę.

Poczuła jak jej siostra odgarnia jej włosy z policzka, więc otworzyła oczy. Domi klęczała zaraz obok.

- I jak siostro, zadowolona – zapytała z ustami przy jej uchu i delikatnie skubnęła płatek?

- O tak - wydyszała Sara.

- A wiesz co myślę? Po tylu latach trzeba ci czegoś mocniejszego. Hej Kris nie żałuj jej. Zerżnij mi siostrę porządnie – Sara uświadomiła sobie, że dopiero w tej chwili poznała imię chłopaka, który ją pieprzył.

Usłyszała z tyłu śmich. Zorientowała się, że chłopak unosi się nad nią na ugiętych nogach, ręce chwyciły ją za kark jakby była małym kotkiem, a chłopak zaczął ją dymać jeszcze szybciej i mocniej. Dominika siedziała obok z nogami wyciągniętymi swobodnie przed siebie nie skromnie prezentując całą swoją nagą sylwetkę od czasu do czasu udzielając Krisowi dobrych rad. Sara nie słuchała jej w ogóle. Kutas w jej wnętrzu ocierał się tak rozkosznie, dotykał dokładnie tam. Zamknęła oczy całą sobą chłonąc rozkosz i wczuwając się w nadchodzący orgazm.

Niespodziewanie poczuła na swoim karku nogę, która przygięła jej głowę do podłogi tak, że policzkiem dotykała dywanu. Spróbowała się wyrwać, ale usłyszała tylko śmiech Dominiki.

- Leż jak ci dobrze niewolnico. W takiej pozycji daje się dupy, nie wiedziałaś?

Faktycznie, dupę teraz miała wypiętą wysoko.

Co ciekawe podnieciło ją to tak bardzo, że w tej samej chwili ogarnął ją czekający tuż pod skórą orgazm.

      *

Przenieśli się do kuchni i otworzyli piwo. Wszystkim zaschło już w gardłach, w końcu pieprzyli się już od godziny. Do sypialni Dominiki już nie wrócili, było tam za mało miejsca dla ich planów. By dać biedakowi odpocząć, położyły go na dywanie i dosiadały na zmianę, gdy tylko któraś trochę się zmęczyła. W ten sposób odwlekały orgazm, ale to nie miało znaczenia, bo dzięki temu robiły się bardziej napalone.

- Chcę zobaczyć jak cię tam liże – usłyszała Sara w pewnym momencie. Leżała na stole z nogami na ramionach chłopaka zdecydowana nie pozwolić mu odejść dopóki jej nie zaspokoi. Otworzyła oczy by zobaczyć o co chodzi.

- Naprawdę? – W głosie Dominiki słychać było przekorne nutki. – Marzą ci się siostry lesbijki? No jak siostruniu zrobimy to dla niego. Był bardzo grzecznym chłopcem.

- Wskakuj do mnie – wymruczała tylko w odpowiedzi.

Dominika wspięła się na stół i uklękła nad Sarą, tak że ta miała jej cipkę tuż przed oczami. Tyłeczek za to wypięła w stronę mężczyzny sądząc widocznie, że będzie to dla niego bardziej stymulujący widok. Dominika smakowała i pachniała wspomnieniami i Sara zapomniała na chwilę o tym, że kocha się z facetem i całą uwagę poświęciła miękko – jędrnej cipce. Penetrowała ją językiem, masowała łechtaczkę i czuła jak jej siostra mięknie, jak coraz bardziej naciska na jej usta, szuka jej języka by trafiał tam gdzie tego pragnie. Ruchy bioder stawały się coraz gwałtowniejsze aż usłyszała z góry jak Domi jęczy.

 – Nie przestawaj. Och nie przestawaj, tak, tak, właśnie tak – i zrozumiała, że jej siostra będzie szczytować. Nie zdążyła się zdziwić, gdy ją samą zalał orgazm i ich jęki zlały się ze sobą. Oczywiście nie poczuła nawet, kiedy w jej cipkę trysnął strumień spermy.

O czwartej rano żadne nie miało już sił ani ochoty na dalsze igraszki. Kris, który doskonale wiedział, że Sara jest mężatką grzecznie zaproponował, że się zmyje. Obje przyjęły to z ulgą.

- Nie zdradziłaś mi jak chcesz to dalej rozwinąć – zagadnęła Dominika, gdy brały prysznic szorując sobie nawzajem plecy.

- Początkowo myślałam, że pozwolę, by Piotrek znalazł nas śpiące w naszym łóżku nagie i w jakichś ładnych, seksownych pozach. Popłakałabym trochę, powdzięczyła i zaproponowała wspólną zabawę, poszło by szybko, ale jestem potwornie zmęczona. Chyba nie dałabym rady kochać się jeszcze raz.

- I tak nie wytrzymałby długo. Nie na widok mnie liżącej twoją cipkę, albo piersi.

- Wiem – Sara uśmiechnęła się z rozrzewnieniem – ale należy mu się porządne dymanko nas obu. Co ty na to.

- Dla mnie może być. Też jestem zmęczona.

- No to słuchaj. W niedziele oboje mamy wolne. Ja wyjdę na zakupy, a ty go sprowokujesz jak to tylko ty potrafisz. Zrób tak żeby był maksymalnie napalony, a potem opowiedz jak mnie skusiliście. Ja broniłam się jak lwica, lecz w końcu uległam. Powiedz, że mam potworne wyrzuty sumienia z tego powodu i szukam sposobu by mu się odwdzięczyć, że kazałam ci wybadać czy wybaczy mi w zamian za twoje przyłączenie się do naszych łóżkowych zabaw.

- Brzmi nieźle, może się udać.

- No to do niedzieli, a teraz idziemy grzecznie spać.


Komentarze

Super seria, bardzo ale to bardzo podniecająca, mam nadzieję, że pojawią się kolejne części, w każdym bądź razie niecierpliwie na nie czekam :)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany