Opowiadanie użytkownika horus33

Uroki Szwagierki

local_library700 comment2 thumb_up2
Uroki Szwagierki - część 1

- Możesz powiedzieć Dominice, że kolacja zaraz będzie gotowa – Sara, moja śliczna żona wychyliła się z kuchni.

- Ok, już idę – podniosłem się z fotela. Dominika była siostrą Sary, bardzo do niej zresztą podobną. Obie były blondynkami o dużych piwnych oczach i pełnych ustach. Obie miały piękne smukłe nogi i sylwetki modelek. Moja żona nosiła krótsze włosy i miała ładniejszą pupę, za to jej siostra sporo większe piersi i wydatne usta. Nie wiem, która była ładniejsza, w każdej było coś, co zwracało na nią uwagę.

 Dominika zamieszkała u nas dwa tygodnie temu na nasze zaproszenie, gdy dowiedzieliśmy się, ile pieniędzy idzie na wynajem mieszkania. Po doliczeniu wyżywienia, niewiele jej pozostało z wypłaty. Nie miałem nic przeciwko temu, a wręcz uważałem to za oczywiste, byliśmy rodziną, a w rodzinie trzeba sobie pomagać. Dom był wielki i jedna osoba więcej nie czyniła tłoku, do tego jeśli ta osoba była tak diablo seksowna.

Podchodząc do pokoju mojej szwagierki usłyszałem ciche jęki i westchnienia. W pół ruchu wstrzymałem rękę, którą miałem zapukać do jej drzwi. Zamarłem wsłuchując się w te dźwięki całym sobą. Nie mogło być wątpliwości, ten lekko schrypnięty głos, miękkie westchnienia, zupełnie jak u Sary, gdy ją pieściłem. Oblizałem spierzchnięte wargi czując jak mój członek pęcznieje od samego słuchania tych niesamowicie seksownych odgłosów. Do tego wyobraźnia szalała podsuwając obrazy tego co może się tam teraz dziać. Spojrzałem na drzwi, nie były zamknięte do końca, to dlatego słyszałem ją tak wyraźnie. Walczyłem ze sobą przez kilka minut, a w tym czasie jęki wciąż przybierały na sile aż wreszcie poddałem się i leciutko pchnąłem drzwi. Otworzyły się cichutko, a ja wsunąłem głowę w szczelinę z bijącym ze strachu i podniecenia sercem.

Moja szwagierka leżała na łóżku, oczy miała zamknięte, usta rozchylone. Spodnie i białe majtki zsunęła na kostki długich nóg, kolana rozchyliła na boki, a jej dwa palce zanurzone między mięsistymi wargami sromowymi pocierały mocno łechtaczkę. Jedną dłonią gniotła swoją pierś wsunąwszy ją pod stanik, pomyślałem wtedy, że na pewno jej przeszkadzał. Wiedziałem, że powinienem wiać zanim mnie zauważy, ale miałem nadzieję zobaczyć jej cipkę w całej krasie. Niestety nawet na chwilę nie odrywała od niej dłoni, mimo wszystko widok i tak był niesamowity. Z żalem zerknąłem po raz ostatni na, płaski brzuszek i twarz, na której uniesienie sprawiało, że wyglądała po prostu magicznie. Nie mogłem stać tu zbyt długo, bo Dominika szybko zbliżała się do orgazmu. Poznawałem to po coraz szybszych ruchach jej bioder wyprężonych tak, że pupą nie dotykała materaca. Tak samo zachowywała się jej siostra, gdy dochodziła. Cicho zamknąłem drzwi, ale nie odszedłem puki nie usłyszałem jak szczytuje. To było piękne.

 Dałem jej kilka minut by się pozbierała i tupiąc głośniej po korytarzu i pogwizdując pod nosem na nowo poszedłem do jej pokoju i tym razem zapukałem.

- Proszę – usłyszałem i wszedłem. Leżała tak jak wcześniej tyle, że teraz przykryta kocem i z książką w ręku. Zaciekawiło mnie czy podciągnęła spodnie. Gdybym nie wiedział co robiła chwilę temu pewnie nie zauważyłbym przyspieszonego oddechu i kropelek potu na czole.

- Sara mówi, że kolacja gotowa.

- OK, zaraz schodzę – uśmiechnęła się, policzki nadal miała zaróżowione.

Po drodze do kuchni uśmiechałem się pod nosem planując jak bardzo, ale to bardzo zerżnę swoją żonkę dziś i jutro, i jeszcze pojutrze tak byłem podniecony. Fajnie, że tak bardzo podobna jest do swojej siostrzyczki.

- Co się tak ciągle uśmiechasz – zapytała Sara podczas kolacji.

- A przypomniało mi się coś fajnego –siłą powstrzymałem się by nie zerknąć przy tym na jej siostrę.

- No to faktycznie musiało być coś super – wtrąciła się Dominika.

- Nawet nie wiesz jak bardzo.

      *

Sara leżała z biodrami na krawędzi łóżka naga i spocona. Podtrzymywałem jej nogi w górze, rozłożone na boki, i wbijałem w nią aż jądra głośno uderzały o jej pośladki, a jednak wciąż było mi mało. Tym bardziej, że moja żonka jęczała dziś głośniej niż zwykle widać równie podniecona moją dzikością co ja widokiem jej siostry. Puściłem na chwilę jej nogę i uderzyłem lekko najpierw jedną rozkołysaną pierś, potem drugą. Sara zajęczała głośniej jakby przeszedł ją prąd, szczytowała z zamkniętymi oczami. Wbiłem się ostatnie parę razy z każdym pchnięciem wstrzeliwując w nią ładunki spermy. Moją rozkosz potęgowała jak zawsze myśl, że moje nasienie jest teraz w jej ciele. Przez chwilę oboje dyszeliśmy ciężko, każde po swoich przeżyciach.

- Ale mnie dziś przerżnąłeś! Nie wiem, co ci się stało, ale chcę tak częściej. Teraz odpocznę chwilę, bo nie mam siły wstać - zwinęła się w kuleczkę wypinając swoją krągłą dupkę w moją stronę i zamknęła oczy. Byłem pewny, że zaraz uśnie. Mi wcale nie przeszła ochota na seks, ciągle jeszcze byłem podniecony, nawet penis nie opadł do końca. Wstałem i nie ubierając się zszedłem do kuchni zwilżyć gardło. Może za chwilę uda mi się namówić ją na drugą rundę? Rzadko mi się to udawało, bo Sara jakoś nie lubiła kochać się od razu po orgazmie.

Dostrzegłem ją dopiero, gdy sięgałem ręką drzwi lodówki. Stała przy oknie w cienkiej, czarnej i krótkiej koszulce nocnej. Ja byłem nagi, cholera. Chciałem się zasłonić, ale wyglądałoby to strasznie głupio. Zamiast tego wyprostowałem się i uśmiechnąłem wzruszając ramionami.

- Przepraszam za to – wskazałem na nie całkiem opadnięty penis – nie przyzwyczaiłem się, że w domu jest ktoś jeszcze.

- Nie przejmuj się, widziałam już męskie penisy, nie jestem małą dzidzią.

- Uff to dobrze – w tej koszulce, bardzo zresztą przezroczystej nikt by ją za dziecko nie wziął. Żeby zająć czymś ręce wyjąłem z lodówki sok i pociągnąłem spory łyk. Dominika ciągle zerkała na moją pałę i trochę się rumieniła. Cała sytuacja przestała mnie peszyć, a zaczęła podobać.

- Musiałeś dać popalić mojej siostrzyczce. Słychać ją było w całym domu aż nie mogłam spać.

- Przepraszam musisz wiedzieć…

- Nie, nie przepraszaj to wasz dom. Chodzi mi o to, że strasznie się napaliłam. Dawno nie miałam żadnego faceta i trochę mi to dokucza.

Kiwnąłem głową ze zrozumieniem myśląc jednocześnie jak równa z niej babka skoro tak się do tego przyznaje. Przemknęło mi przez głowę czy nie zapytać, jak mogę jej pomóc, ale wolałem nawet tak nie żartować. Była wszak moją szwagierką do tego bardzo zżytą ze swoją siostrą.

- Może mógłbyś mi pomóc? – Zapytała nieśmiało.

- Ja? – Po sekundzie opamiętałem się i szybko by nie zrazić jej dokończyłem – pewnie tylko nie wiem…

- Spokojnie nie będziesz musiał zdradzać Sary, chciałam tylko dotknąć twojego – wskazała na moje krocze – dość mam zaspokajania się na sucho.

- Nie wiem o co chodzi, ale rób co chcesz.

Dominika uśmiechnęła się i uklęknęła przede mną. Ujęła sztywniejącą pałę w dłoń i przytuliła do swojego gorącego policzka.

- Uff, wciąż pachnie seksem i spermą, uwielbiam ten zapach. - Zamknęła oczy i wciągnęła w płuca zapach znad mojego penisa.

Nie mogłem oderwać oczu od klęczącej przede mną dziewczyny tulącej się do mojego fiuta jak do pluszaka, wodząc po nim palcami i pocierając policzkiem tak, że widziałem jak chwilami jej wargi go muskają. Nagle nabrałem przekonania, że bardzo, ale to bardzo chce wziąć go w usta i gdybym tylko zaproponował na pewno by to zrobiła. Nie wiedziałem jednak jak to wpłynie na nasze stosunki, więc milczałem.

Dominika nie traciła czasu, wsunęła rękę między uda i pieściła się szaleńczo. Kusa koszulka podciągnęła się ukazując więcej ud, ale niestety nie cipkę. Za to jedno z ramiączek zsunęło się z ramienia odsłaniając spory fragment piersi, a i dekolt był bardzo głęboki, przysiągłbym, że koszulka utrzymuje się tylko na sterczącym sutku. Widok był niesamowicie erotyczny, a dłoń coraz mocniej gładząca mój twardy drąg sprawiała, że zacząłem bać się co będzie, gdy trysnę swojej szwagierce na twarz, albo włosy. Na szczęście Dominika doszła pierwsza. Wtuliła twarz w mój brzuch kwiląc prawie niesłyszalnie, a jej dłoń przez chwilę ściskała mojego fiuta z siłą imadła. Ja patrzyłem na jej biodra wykonujące swój taniec, uda zaciśnięte na dłoni i pośladki częściowo odsłonięte przez koszulkę.

Gdy jej oddech uspokoił się odrobinę wstała i zachwiała się do tyłu. Podtrzymałem ją.

- Dziękuję. To było bardzo mocne przeżycie. Jeszcze trochę i jęczałabym jak moja siostrzyczka. Zresztą po tym jak urósł widzę, że miała „spory” powód.

Patrzyłem jak wchodzi po schodach kręcąc zalotnie tyłeczkiem, a ja mile połechtany wróciłem do sypialni. Sara oczywiście spała, golutka i pociągająca jak cholera. Nie zdecydowałem się jej obudzić, bo nie wiem jak bym jej wytłumaczył moją ponowną erekcję. Przykryłem ją i przytuliłem się do jej pleców w jedną rękę ująłem pierś i potarłem miękki sutek. Długo leżałem myśląc o Dominice i przypominając całe spotkanie szczegół po szczególe. Prawie cały czas mi stał kując Sarę w plecy. Jej nagie ciało do którego byłem przytulony również nie pomagało zapaść w sen. Zastanawiałem się co powiedziała by Dominika gdybym teraz wszedł do jej pokoju i położył się obok niej. Co by zrobiła czując na sobie moje ręce. Przeczucie podpowiadało mi, że nic i to chyba było najgorsze. Nie mieć zakazów oprócz tych, które nałożysz sobie sam.

Następnego dnia nie widziałem się z moją szwagierką i to pozwoliło mi wrócić do równowagi. Zastałem ją dopiero wieczorem następnego dnia, gdy zszedłem do kuchni.

- Cześć.

- O hej, obejrzymy jakiś film, nudno mi samej.

- Pewnie, poszukaj czegoś ciekawego ja zrobię przekąski.

Wyszła zza kuchennej wysepki, a ja z trudnością przełknąłem ślinę. To, że znów nie ma na sobie stanika zauważyłem z daleka, bo sutki mocno nakłuwały materiał koszulki. Na domiar złego za jedyne okrycie miała jeszcze tylko białe koronkowe majteczki, takie w typie bokserek. Oczywiście były tak ściśle dopasowane do ciała, tak znakomicie podkreślały zarysy cipki i tyłeczka, że właściwie mogło ich nie być. Gdyby jej włoski łonowe były czarne pewnie doskonale bym je widział, ale albo goliła je do zera, albo tak jak siostra miała jasne.

- Nad czym się tak zastanawiasz – zapytała widząc, że stoję jak debil.

- Nad tym czy golisz wszystkie włoski na cipce, czy raczej masz je jasne jak Sara.

Dominika roześmiała się i pokazała mi język, ale za chwilę odciągnęła w dół gumkę majteczek pokazując fragment wzgórka łonowego. Mały i cienki pasek włosków pysznił się prowadząc w dół.

- Wychodzi na to, że to i to.

- Ładny widok, ale chyba jesteś mi winna więcej. Ty widziałaś mnie całego nago – zażartowałem.

- Kto wie, jak się wieczór potoczy.

Siedliśmy przed telewizorem, ale film, choć pewnie dobry szybko poszedł w zapomnienie. Mnie co tu kryć bardziej interesowało ciało szwagierki. Dominika wyciągnęła się wygodnie na kanapie, nogi położyła na stoliku dzięki temu jej cipkę miałem dosłownie na wyciągnięcie ręki, tak samo zresztą jak piersi. Wcinające się w rowek między wargi sromowe majteczki fascynowały mnie bez reszty. Ona zdawała się tego nie dostrzegać, zupełnie swobodnie ze mną rozmawiała, co chwile odwracając w moją stronę, a temat co było do przewidzenia szedł na temat seksu.

- Nie słyszałam was wieczorem. Tylko mi nie mów, że poszedłeś spać z takim wzwodem.

- Sara tak słodko spała, nie miałem sumienia jej budzić.

- Głupku trzeba było powiedzieć to odwdzięczyłabym ci się. Myślę, że parę ruchów ręką i byłoby po wszystkim.

- Parę ruchów, taka jesteś pewna.

- Mam zręczne dłonie.

- O w to akurat wieżę. Może następnym razem skorzystam.

- Słuchaj mam propozycję tylko się nie denerwuj – Dominika uniosła się do pozycji siedzącej co sprawiło, że piersi pod koszulką zafalowały – jesteśmy rodziną, ale nie łączą nas więzy krwi. Co ty na to gdybyśmy sobie trochę pomogli.

- Pomogli? Co masz na myśli? Seks?

- No nie do końca. Sara urwałaby mi głowę, a i ciebie nie chcę stawiać w głupiej sytuacji. Po prostu ciągle chodzę napalona. Masturbować muszę się czasem dwa razy dziennie i to już wcale nie pomaga tylko irytuje.

- No to co proponujesz?

- Może wspólną masturbację? Ty będziesz się bawił swoją pałą ją swoją myszką. Zawsze to coś innego. Sara ma dyżur, więc pewnie i tak byś to robił co? Przyznaj się.

- Pewnie tak – przyznałem z oporami, miała rację, a już obowiązkowo po widokach jakie mi fundowała? Rozbieramy się?

- Nie mam nic do ukrycia, a ciebie już widziałam. To co?

Co? Rany Boskie pewnie, że chciałem zobaczyć ją nago. Marzyłem o tym. Wyraziłem zgodę i żeby się nie rozmyśliła wstałem pierwszy i ściągnąłem koszulkę. Ona również wstała i poszła w moje ślady, rzecz za rzecz. Piersi miała cudowne, duże i jędrne,

 - Piękne są – zawsze byłem zdania, że szczere komplementy trzeba powiedzieć nawet nieznajomej.

- Dzięki, Sara zawsze mi ich zazdrościła – odpowiedziała Dominika ujmując te półkule w dłonie i mocno ściskając. Z trudem przełknąłem ślinę.

- Ona ma lepszy tyłek, wybacz, ale to prawda.

- Lepszy, jesteś pewien – odwróciła się, wypięła zalotnie pupkę i pokręciła nią na boki.

- No teraz to już nie jestem taki pewien – roześmialiśmy się oboje – to co zdejmujemy gacie i siadamy naprzeciwko – wskazałem fotele.

- Pewnie.

Usiadłem i zacząłem przesuwać opuszkami palców po całej długości penisa. Był cholernie twardy. Naprzeciw mnie Dominika właśnie pozbywała się majtek w ten elegancki seksowny sposób jak potrafią tylko kobiety i przez chwile stała tak zgrabna, szczuplutka i pełna soczystych krągłości. Usiadła w fotelu i zarzuciła jedną nogę na oparcie, a jej dłonie przesuwały się po całym ciele od szyi przez piersi i brzuch. Między nogi zapuszczała się tylko na chwilę. Robiła dla mnie show, ale nie miałem nic przeciwko, mógłbym na to patrzeć całą noc. Po chwili oboje porzuciliśmy pozory. Ona wsunęła dwa paluszki między różowe płatki i jęknęła, gdy pierwszy raz potarła nabrzmiałą z podniecenia łechtaczkę. Ja ująłem swoją pałę w dłoń i trzepałem w górę i w dół jakbym znów był nastolatkiem. Chociaż całe ciało Dominiki zasługiwało na podziw, mój wzrok ciągle zsuwał się w dół na ledwie widoczną wśród mięsistych płatków dziurkę, wejście w jej ciało. Strasznie mnie podniecało, gdy czasem rozchyliła płatki i mogłem zajrzeć głębiej. Zacząłem dostrzegać wilgoć, białe kropelki powoli wypływały z jej dziurki, ściekając w dół między pośladki. Niemal trysnąłem, gdy wsunęła w siebie dwa palce i poruszała nimi. Mój penis też już dawno pokrył się wilgocią tak jak jej cipka. Gdyby teraz poprosiła by w nią wejść zrobiłbym to z łatwością. Marzyłem o tym, wyobrażałem sobie jak klękam przed nią, przystawiam penis tak twardy, że ledwie mogę go skierować w dół tak bardzo sterczy, przez chwilę czuję ciepło na główce, a potem na całym ciele, gdy jednym ruchem wbijam się aż po same jądra.

- Mogę coś zrobić – usłyszałem. Dominika przed chwilą wiła się w fotelu z zamkniętymi powiekami, teraz jej dłoń pieściła cipkę z zaledwie połową energii z przed chwili. Przestraszyłem się, że chce przerwać zabawę, a ja jeszcze nie nasyciłem oczu jej ciałem.

- Oczywiście, a co masz na myśli.

- Mam taki mały fetysz, lubię szczytować z penisem w buzi, to dlatego wtedy tak… to co mogę? Obiecuję, że tylko główkę, dobrze.

- Pewnie, że możesz, tylko w ten sposób to zaraz dojdę. Mogę strzelić ci w usta zanim zdążysz się odsunąć – uprzedziłem, bo Sara nawet nie chciała o czymś takim słyszeć. Dominika zadrżała wyraźnie na całym ciele i na chwilę przymknęła powieki.

- Zrób to. Strzel mi w usta, gdy będę szczytować, uwielbiam to.

„Boże, co za fantastyczna kobieta” – pomyślałem.

Zsunęła się z fotela jakby była jedwabnym szlem i uklękła naprzeciw mnie. Nie mogłem już patrzeć na jej ciało, ale za to sekundę później poczułem jej miękkie wargi na moim penisie. Przeszedł mnie dreszcz, gdy mnie dotknęła. Burza jej blond włosów nad moimi biodrami, to był najbardziej perwersyjny widoki i przeżycie zarazem. Wyczuwałem jak Dominika się pieści. Widziałem jak jej pośladki unoszą się w górę i na boki. Nabijała się na jakiegoś kutasa, jej ciało tego pragnęło. Czasem, gdy przechodziła ją jakaś fala rozkoszy jej wargi opuszczały się niżej na moim penisie i czułem wtedy jej język muskający główkę penisa. Myślałem, że odlecę.

Musiałem coś zrobić posunąć się dalej, bo napięcie było wprost nie do wytrzymania. Na próbę uniosłem biodra w górę, a wtedy mój penis wsunął się w jej usta do połowy. Nic nie powiedziała, nie zaprotestowała, więc ponowiłem ruchy, coraz mocniej, głębiej. Dominika mruczała coś, jęczał. Położyłem dłoń na jej karku tuż pod włosami i przycisnąłem jej głowę do mojego krocza. Przeszedł ją dreszcz i tylko przyspieszyła ruchy dłoni. Teraz już bez skrępowania pieprzyłem ją w usta, a ona wiła się przede mną jęcząc niewyraźnie.

Nagle zaczęła drżeć, a paznokcie jednej dłoni wbiły się w moje udo. Szczytowała. Chwyciłem ją mocniej za kark i czując lekkie wyrzuty sumienia, że to robię trysnąłem w jej gardło. Wstrząsnęło nią jakby właśnie drugi raz przeżywała orgazm, a jęki zabrzmiały głośniej.

Opadłem na fotel dysząc i przyglądając się Dominice. Klęczała z gorącym policzkiem na moim udzie, z penisem przy ustach, a ja wspominałem ostatnie chwile wciąż nie wierząc, że właśnie zalałem usta mojej szwagierki spermą. Raz po raz wracałem do tego momentu, gdy czułem jak sperma wędruje wzdłuż członka w górę i jak wszystko mówi mi bym ją odsunął, ale nie robię nic i czuję jak sperma odbija się od jej podniebienia jeden drugi, trzeci raz, a potem ona przełyka i to była chyba najbardziej niesamowita rzecz jaka spotkała mnie ostatnio.

- O kurczę, fajne to było – stwierdziła szwagierka, gdy na powrót usiadła w fotelu. Patrzyliśmy na siebie i o dziwo żadne z nas nie czuło skrępowania.

- Ja bym powiedział fantastyczne. Masz jeszcze jakieś nietypowe fantazje o których nie wiem?

- Tak, ale ci o nich nie opowiem.

- O, a dlaczego?

Dominika nieświadomie zagryzła wargę, coś na pewno było i to coś ciekawego.

- Dlatego, że nie dojdzie do sytuacji w której mógłbyś takie fantazje zrealizować. Pójdę już spać, dobranoc.

Zebrała swoje rzeczy i nie kłopocząc się ubieraniem poszła do swojego pokoju. Patrzyłem na jej kołyszący się tyłeczek póki nie znikła mi z oczu. Penis znów ożył dając znak, że ma ochotę na drugą rundę. Westchnąłem i również postanowiłem iść spać. Tyle emocji w jednym tygodniu dawno nie przeżyłem.


Komentarze

Mega gorące opowiadanie!

Mniam! Jakbym tam był.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany