Opowiadanie użytkownika Albastor

Pierwszy raz Madzi

local_library248 comment1 thumb_up2

Pierwszy raz Magdy.

 Madzia skończyła niedawno siedemnaście lat i na imprezie u niej były cztery koleżanki. Teraz wybiera się na siedemnastkę do jednej z nich. Z tym że Agnieszka zapowiedziała, że na jej urodzinach będą też starsi chłopacy a starzy mają wrócić dopiero po północy. Wyrzuciła wszystko z szafy i nadal nie wiedziała co ubrać. Wreszcie wpadła jej w rękę króciutka czarna spódniczka. Szybko dobrała do niej jasną, obcisłą bluzeczkę i czarne cieniutkie rajstopy. Teraz jaką bieliznę? W końcu zdecydowała się na czerwone, koronkowe figi i takiż sam cieniutki staniczek. Ubrała się w to co zaplanowała i przed lustrem zrobiła mały piruecik. Przez cienkie rajstopy widać było wyraźnie jej czerwone majtki, gdy spódniczka w czasie tego wirowania podniosła się do góry. Uznała, że to może być ciekawe posunięcie, szczególnie, że mają być starsi chłopacy.

 Przyszła kilka minut po 18.00 i wszyscy już byli. Szybko zauważyła, że z jej koleżanek z klasy były solenizantka Agnieszka, dwie blondynki Majka i Paula oraz brunetka z krótko obciętymi na pazia włosami Monika. Z męskiej strony był chłopak Agnieszki Rafał, z którym już kręciła dwa lata i obecnie student pierwszego roku Polibudy. Jej brat Tomek – licealista z III klasy i trzej inni chłopacy, których widziała pierwszy raz w życiu a jak się okazało koledzy z uczelni Rafała.

Zauważyła, że było wolne miejsce koło Tomka i tam też usiadła.

 Na początku było trochę drętwo ale gdy chłopacy wypili po parę kieliszków wódki a one szampana skończyły się tematy uczelniane i szkolne a rozmowy stały się coraz bardziej swobodne. Nagle Agnieszka zaproponowała tańce. Rafał, który był odpowiedzialny za muzykę, przygotował na początek szybkie kawałki i teraz pląsali tworząc dziesięcioosobowe kółeczko. Madzia wypiła chyba z trzy lampki szampana i czuła się bardzo wyluzowana. W tańcu szybko obracała się dookoła własnej osi i wcale nie zwracała uwagi na to, że jej spódniczka unosiła się i odsłaniała majteczki. Ona na to nie zwracała uwagi ale coraz częściej zerkał na jej nogi i pupę tańczący obok Tomek.

 Madzia była bardzo ładną dziewczynką. Długie do pupy, rude, puszyste włosy okalały ładną twarzyczkę z zadartym noskiem, całym pokrytym drobnymi piegami, zielonymi oczami i mięsistymi, jakby stworzonymi do całowania ustami. Była też najwyższa ze wszystkich dziewczyn. Może nie miała takich dużych cycków jak Agnieszka, Majka i Paula i takiej krągłej pupy jak Monia ale za to miała najzgrabniejsze z nich, bardzo długie nogi, które ubrane w czarne rajstopki kusiły każdego faceta. Inne dziewczyny zazdrościły jej tych nóg, bo nawet przystojny matematyk oglądał się za nią na korytarzu. Miała w sobie coś takiego, że aż dziw brał, że jako jedyna z ich paczki pozostawała nadal cnotliwą. Przynajmniej tak twierdziła. Agnieszka już dawno zrobiła to z Rafałem i chociaż pierwsze razy mocno ją bolało, to teraz robią to niemal codziennie, że aż dziw, że nie zaszła do tej pory w ciążę. Monika też już rok temu oddała się ratownikowi na koloniach. Też pierwszy raz bardzo cierpiała i nie było mowy o jakimś orgazmie ale potem do końca kolonii znikali w jego małym domku na długie godziny. Obydwie blondynki Majka i Paula też miały już za sobą swoje pierwsze razy. Pierwsza na jakimś weselu z bratem pana młodego a druga z wujkiem, który robił jej na pół rozebrane fotki. Na przerwach i po lekcjach wszystkie cztery chwaliły się swoimi podbojami i która przyjmowała w siebie większego kutasa. Madzia miała bardzo surową, wychowującą ją według starych zasad mamę i może dlatego jeszcze tak na dobrą sprawę na żywo nie widziała męskiego chuja.

 Po godzinie Rafał całkowicie zmienił tempo kawałków do tańczenia i z głośników poleciały teraz same pościelówy. Madzia kątem oka zauważyła, że wszystkie jej koleżanki tańczą bardzo mocno przytulone do swoich partnerów. Nie dziwiła się, że robiła to Aga z Rafałem ale pozostałe też zarzuciły ręce daleko za szyje partnerów i kolebiąc się z nogi na nogę nie pozostawiały ani odrobinę przestrzeni między ich ciałami. Jej oczywiście przypadło tańczyć z Tomkiem. Naśladując koleżanki też bardzo mocno przywarła swoimi małymi cycuszkami do jego brzucha. A i niżej nie wsunęło by się między nich palca. Ich bliskość w tańcu i wypity szampan powodowały, że Madzia ulegała coraz większym podnietom. Pomimo tego, że ona nie należała do niskich, bo już teraz miała 172cm wzrostu, to jednak tańczący z nią chłopak był znacznie wyższy. Wiedziała od Agnieszki, że jej brat chodzi na siłownię i dosyć systematycznie na basen. To zapewne dlatego jego klatka była tak ładnie umięśniona, że teraz gdy przyciskała do niej prawy policzek czuła twardość jego mięśni. Nagle poczuła, że jego usta zaczęły muskać jej włosy a dłonie rozpoczęły wędrówkę po jej plecach. Uniosła do góry głowę i wtedy musnął jej śliczne usta swoimi. Jeszcze bardziej uniosła głowę do góry i zwarli się w namiętnym pocałunku a ich języki jak szalone wędrowały z buzi do buzi. Zacisnęła powieki i tak oddawała się tańcowi i tym gorącym pocałunkom. Małe cycuszki ocierały się o jego dolną część torsu i czuła jak zaczynają ją swędzieć różowiutkie brodawki a twarde jak kamyczki sutki chcą z nich wyskoczyć na zewnątrz. Jego dłonie wędrowały coraz niżej aż wreszcie uniósł do góry jej spódniczkę i zaczął uciskać i głaskać jej twarde pośladki. Jednocześnie czuła jak coś twardnieje w jego kroczu i po jej łonie wędruje coraz bardziej ku górze. Straszliwie ją to podniecało i do swędzenia cycków dołączyły teraz te „motyle w brzuszku”. Czuła jak jej tam coś faluje i zaczął ją ogarniać wewnętrzny dreszcz. Jego dłonie nadal pieściły jej dziewczęcą pupę a na łonie przez materiał czuła coś wielkiego i sztywnego. Dziewczyna nie wiedziała co się z nią dzieje. Znała przecież Tomka już wcześniej ale nigdy nie pragnęła z nim takiej bliskości. Owszem podobał jej się ale żeby miało dojść między nimi do czegoś tak poważnego. Nie. Tego sobie nie wyobrażała w najskrytszych marzeniach. Owszem. Czytała opowiadania erotyczne i oglądała filmiki porno ale raczej myślała wtedy o nauczycielu matematyki czy o ratowniku, który rozdziewiczył Monikę ale nigdy o Tomku. A teraz czuła się przy nim tak wspaniale i tak mocno podniecało ją to co wędrowało na jej brzuchu i jego dłonie pieszczące jej plecy i jędrną pupę, że chciało jej się krzyczeć z ogromnego uniesienia. Nagle poczuła, że jego dłonie ciągną do góry jej bluzeczkę. Dziwiła się ale nie broniła mu tego a nawet uniosła ręce do góry i po chwili ta część garderoby znalazła się na podłodze. Drżącymi palcami zaczęła rozpinać guziki przy jego koszuli, która po chwili podzieliła los jej bluzeczki. Rozpiął jedyny guzik przytrzymujący jej spódniczkę i ta pomału zsunęła się na jej kostki. Wystarczyło tylko wyjść z niej i już była tylko w rajstopach i bieliźnie. Nagle poczuła jak wsuwa dłonie pod gumkę rajstopek i majtek i teraz pieści jej pośladki bez żadnej osłony, jednocześnie ściągając te ostatnie jej odzienie coraz bardziej do dołu. Swędzenie cycków i falowanie w brzuszku jakby przybrało na sile. Cały czas kołysali się przytuleni i zwarci w pocałunku a Madzia czuła, że bardzo pragnie tego co dla niej nieznane, boi się ale chce już to zrobić właśnie z tym chłopakiem. Wyciągnął prawą dłoń spod jej gumek rajstop i majtek, i zaczął nerwowo rozpinać spodnie, które pod własnym ciężarem zsunęły mu się na kostki. Oderwali na chwilę od siebie usta i rozejrzeli się po salonie. Byli całkowicie sami. Tomek uwolnił się od spodni i pomału zaczął kierować ich parę w kierunku sofy z dużymi poduchami. Po drodze rozpiął jej staniczek i uwolnił od jego krępowania małe cycuszki. Dreszcze z brzuszka Madzi zaczęły ogarniać jej całe ciało. Poczuła, że są tuż przy legowisku. Tomek pomału zaczął kucać i jednocześnie wędrował ustami i językiem po jej szyi, potem piersi, sterczących du góry piramidkach cycuszków a jednocześnie ściągał jej rajstopki i koronkowe figi. Motyle w brzuchu Madzi jakby oszalały. Uniosła jedną nogę a potem drugą ułatwiając mu zdjęcie całkowite rajstopek i majtek. Delikatnie położył ją na sofie i zaczął całować brzuszek ciągle zbliżając się do kępki rudych, jeszcze dosyć rzadkich i niezbyt długich włosków pokrywających jej wzgórek łonowy. Madzia wyprężyła się w ogromnym podnieceniu ale mocno rozchyliła i lekko uniosła do góry swoje długie nogi.

 Było wczesne popołudnie. Agnieszka wyjęła z lodówki wszystkie wiktuały potrzebne do zrobienia kanapek. Rodzice rano wyjechali do babci na wieś i obiecali, że do rana nie wrócą. Na tą swoją piętnastkę zaprosiła też brata. Miała dla niego zadanie. Miał po prostu zająć się jej przyjaciółką Madzią. Rafał, jej chłopak, miał przyprowadzić trzech swoich kolegów – studentów z Polibudy. Ci zaś mieli zająć się pozostałymi trzema jej koleżankami.

- Tomek. Wyskoczysz po jakiś alkohol? Dam ci kasę – spojrzała błagalnie na brata.

- Dobra. To co mam kupić? - wiedział, że z ich dwójki tylko on ma dowód i że siostrze małolacie mogą nie sprzedać alkoholu.

- Rafał mówił, że oni piją wódkę a dla nas weź trzy szampany.

- Nie będzie to za dużo na takie małolaty? - zażartował.

- Nie denerwuj mnie, bo i tak jestem zestresowana – Aga spojrzała na niego wymownie – No i chyba pamiętasz, która moja przyjaciółka należy do ciebie.

- No z tego co pamiętam to ten ładny rudzielec z piegami na całej twarzy i strasznie długimi nogami.

- To ci powiem, że nie tylko na buzi ale o tym to chyba się sam przekonasz. Z tego co nam mówiła to ona jest jeszcze cnotką.

- A nie jest jeszcze za młoda na ruchanie – Tomek spojrzał przekornie na siostrę.

- Jak za młoda? Ja już to robię prawie rok a i pozostałe dziewczyny też wiedzą co będzie jak się zaczną wolne tańce. Przygotowałam na to twoją sypialnię, moją, rodziców i ten pokój gościnny. A wy możecie zostać w salonie.

- Taki gówniarz a o wszystkim pomyślała – przekomarzał się z nią dalej.

- Tylko nie gówniarz. Mógłbyś być milszy w moje urodziny.

- A nie mógłby jej przerżnąć twój chłopak? - Tomek nie ustępował.

- Nie. Ponieważ wiem, że lubisz pieprzyć cnotliwe małolatki, to zrobisz to ty.

- Oj zaraz lubię.

- Wiem bo widziałam jak pierdoliłeś tą czarnulkę Kingę z końca ulicy a ona przecież młodsza ode mnie. Widziałam jak szliście razem w krzaki a potem ona tak szła jak po ostrym jebaniu.

- No dobra. W sumie to mi się nawet ta ruda Madzia nawet podoba. Zrobię to ale potem chcę ciebie.

- Oj a to nie będzie kazirodztwo?

- Zaraz tam kazirodztwo. Od dawna mam na ciebie ochotę i wiem, że ty na mnie też.

- Masz rację braciszku. To koło północy zagramy w butelkę albo jeszcze lepiej w „słoneczko” i wtedy pokażesz jaki jesteś dobry.

- To muszę się mocno wyeksploatować przy Madzi żeby długo wytrzymać.

- Staraj się brat a ze mną możesz przecież w inny dzień. Nie będę ci przecież broniła. Tylko czy ty masz czym?

- No kolos to on nie jest ale chociaż ma tylko 18 cm długości za to jest gruby i mocno wygięty w pałąk.

- To bardzo lubię takie bo tak mocno podrażniają punkt G i wtedy mam mocne orgazmy. Czuję, że Madzia przeżyje dzisiejszy wieczór bardzo bogato. Tylko jej nie pokalecz bo nie zabawi się w „słoneczko”.

Gdy impreza się zaczęła Tomek lekko się wkurzał, że Magda się spóźnia. „A jeśli wcale nie przyjdzie i wtedy zostanie sam”. Natomiast ucieszył się gdy weszła. Wyglądała w tej spódniczce i czarnych rajstopkach bardzo seksownie a obcisła bluzeczka pokazywała, że chociaż małe ale ma cycki. Usiadła obok niego i dosyć ochoczo zabrała się za kieliszek wypełniony szampanem. Gdy tylko skończyła szybko napełnił jej drugi a potem trzeci. Jej długie, rude włosy pachniały dobrym szamponem a i ona wyraźnie używała jakieś wspaniałe perfumy. Tomek wypił już wcześniej kilka kieliszków wódki i jak inni miał doskonały nastrój. Wreszcie zaczęły się tańce. Miał umówione z siostrą, że gdy tylko będą wolne zostaną sami w salonie. Bardzo podobały mu się nogi Madzi, szczególnie wtedy gdy robiła piruety i spódniczka unosząc się wysoko odsłaniała jej pupę i pachwinki i te prześwitujące przez rajstopki czerwone majteczki. Tomka, w miarę wypitego alkoholu i chyba urody dziewczynki, coraz bardziej pociągała Madzia. Coraz częściej łapał się na myśli jak to za chwile wbije się w nią swoim kutasem i wtedy jego chuj drgał i dawał znać, że jest na to gotowy. Zaczęły się wolne tańce i zauważył, że skomponowane przez jego siorkę parki po kolei znikają z salonu. Madzia tańczyła z nim i chyba niczego nie podejrzewała, bo przytulała się tak blisko, że między nimi nie było ani odrobinę odległości. W takt lecącej muzyki zaczął wędrować po jej plecach dłońmi, kreśląc coś w rodzaju kół ale coraz bardziej zbliżając się do paska jej spódniczki. Nie reagowała tylko jakby jeszcze bardziej do niego przywarła. Pomału uniósł jej spódniczkę i położył dłonie na niezwykle jędrnych pośladkach. Była od niego o głowę niższa i delikatnie muskał ustami jej włosy. Nagle odchyliła głowę i zamiast włosów poczuł jej śliczne usta. Cudownie mu je oddawała i zaczęli się namiętnie całować a ich języki jak szalone wędrowały z buzi do buzi. Czuł, że jego kutas też staje w gotowości i dźwiga swój łeb do góry, przeciskając się między ich ciałami. Zaczął podnosić do góry jej bluzeczkę. Nie oponowała a nawet uniosła rączki do góry żeby mu to ułatwić. Czuł, że zaczęła cała drżeć i paluszkami rozpina jego koszulę, która po chwili znalazła się na podłodze obok jej bluzeczki. Teraz rozpiął guzik jej spódniczki i tańcząc dalej zostawili ją na dywaniku. Wsunął dłonie pod gumki rajstop i majtek i poznał gładkość skóry jej pupy a to go podnieciło jeszcze bardziej. Pomalutku zaczął odsłaniać jej pośladki, jednocześnie kierując się w stronę przestronnej, skórzanej kanapy z ogromnymi poduchami. Wyciągnął dłoń i rozpiął spodnie, które opadły na jego kostki. Wprawnie pozbył się ich i dalej tańcząc dotarli do sofy. Wtedy Tomek rozpiął jej staniczek i zręcznie rzucił go na pobliski fotel. Zaczął całować jej szyję, piersi i ciągle kucając dotarł do malutkich ale sterczących jak piramidki cycuszków. Jednocześnie wsunął palce pod gumki rajstopek i koronkowych majteczek dziewczynki, i pomalutku zaczął ciągnąc je do dołu. Ponieważ już wcześniej odkrył jej dupkę to teraz coraz łatwiej zsuwały się one do dołu. Całował teraz jej brzuszek i wpychał język w pępek. Lekko uniosła jedną nogę, potem drugą i tak pozbawił ją ostatniego odzienia. Położył ją delikatnie wzdłuż sofy i sam się zdziwił, że rozwarła szeroko długie i szczupłe nogi, lekko uginając je w kolanach. Dopadł ustami do jej płaskiego brzuszka a jednocześnie po omacku szukał swoich spodni, z których wyjął rozpakowaną prezerwatywę. Lizał jej dziewczęce włoski łonowe. Bardzo lubił taki jeszcze bardzo skromny zarost dziewczęcy. Jednocześnie ściągnął majtki i nałożył na twardego kutasa przygotowanego kondoma. Nie chciał zanim w nią wepchnie swojego chuja żeby zobaczyła jaki jest wielki a szczególnie gruby, później tak ale nie przedtem. Miał dosyć duże doświadczenie jeśli chodzi o ruchanie cnotliwych małolat i tylko raz pokazał kutasa dziewczynie i tak się wystraszyła, że do niczego nie doszło. Dlatego teraz zanim pierwszy raz nie wejdzie, to nie pokazuje swojego może nie długiego ale dosyć grubego chuja. Skorzystał, że rozłożyła tak ładnie nóżki i delikatnie rozchylił fałdki zewnętrznych warg sromowych. Jego oczom ukazała się różowiutka, wąska i dosyć krótka dziurka. Znał już takie ciasne szparki i doskonale wiedział jakie będą problemy żeby wepchnąć do jej wnętrza jego grubasa. Zaczął delikatnie szturchać teraz językiem jej dziurkę a szczególnie wyłaniającą się ze swojej osłonki malutką żołądź łechtaczki. Oddech dziewczynki znacznie przyspieszył ale nie broniła mu tego a gładząc po krótko przystrzyżonych włosach jakby jeszcze zachęcała do dalszego działania. Już wiedział, że teraz może być tylko jego. Usztywnił swój język i zaczął całą jego długością penetrować pizdę Madzi.

 Czuła jak bardzo delikatnie rozchylił wejście do jej szparki i trąca czubkiem języka to coś co zawsze ją najbardziej dziwnie swędziało jak gładziła palcami. Nie wiedziała co się z nią dzieje. Doznania jakie teraz miała były o wiele większe niż przy oglądaniu filmików czy czytaniu opowiadań erotycznych. Co chwila oprócz falowania w jej brzuszku pojawiały się niezwykle przyjemne dreszczyki. Bała się ale chciała tego. Chciała żeby to właśnie Tomek był jej pierwszym, tym który spowoduje, że jak inne jej koleżanki będzie mogła to robić często i z innymi panami. Chciała koniecznie już być dorosła. Chciała być już kobietą. Jego dłonie nadal uciskały jej dopiero co uwypuklające się cycuszki a głowa kręciła się w rozwartym kroczu. Dreszcze i falowanie w jej wnętrzu przybierało na sile. Miała już takie odczucia gdy bawiła się swoją cipeczką. Tamte jednak, chociaż całkiem podobne, to jednak były znacznie słabsze. Wreszcie poczuła jak coraz głębiej wsuwa w jej pizdeczkę swój język. Przestała panować nad tym co się z nią teraz działo. Wplotła palce w jego włosy i mocno przyciągała jego głowę do swojego krocza. Pragnęła go teraz całą sobą a drżenie czuła nawet w paznokciach wbijanych w skórę Tomka głowy i w koniuszkach swoich rudych włosów, rozrzuconych w bezładzie na siedzisku sofy. Jej oddech stał się szybki i co chwila z jej ust wyrywały się ciche jęki. Madzia pierwszy raz w życiu tak mocno szczytowała. Obfite jej soczki zmieszane z jego śliną spływały po rowku na miękki materiał legowiska. To jeszcze bardziej ją podniecało. Nawet nie wie jak to się stało, że zaczęła ciągnąć jego głowę ku górze. Poddał się temu i nagle poczuła jego mokry język na swoim płaskim brzuszku, wędrujący uparcie coraz wyżej. Na chwilę zatrzymał się wwiercając w jej śliczny pępuszek i następny postój zrobił na twardych jak kamyczki sutkach. Jednocześnie czuła jak po jej cipce przesuwa się jego cudownie umięśniona pierś i góra brzucha a kolana na których się opierał znalazły się między jej ugiętymi i szeroko rozrzuconymi. Rozchyliła usta oczekując na pocałunek a on lizał jej szyję, zamknięte oczy i wreszcie wsunął swój język do jej buzi. Czuła teraz jego ślinę i resztę swoich soczków, których smak przecież doskonale znała. Jednocześnie na jej brzuszku oparło się coś co wydało się Madzi bardzo duże i twarde. Oparł się na łokciach i kolanach unosząc swoje ciało kilka centymetrów nad nią. Czuła teraz jak to co opierało się o jej łono delikatnie szturcha złączone jeszcze fałdki zewnętrznych warg sromowych. Bezwiednie oderwała stopy od legowiska i szerzej rozrzuciła kolanka. Jej piety delikatnie musnęły jego naprężone pośladki. Oderwał jedną rękę od sofy i czuła jak wsuwa dloń między ich brzuchy a potem chwyta w nią to coś sztywnego i pociera czubkiem o jej pizdeczkę rozchylając broniące do niej wejścia wargi sromowe. Bardzo się teraz bała ale niedawne orgastyczne podniecenie i chęć dokonania tego wreszcie była znacznie większa. Zaczęła gładzić jego plecy ciągle zbliżając się dłońmi do naprężonych, muskularnych pośladków Tomka. Czubek jego chuja coraz szybciej wędrował wzdłuż wąskiej szparki Madzi i co chwila napierał na nią z coraz większa siłą.

 Penetrował jej pizdeczkę sztywnym językiem czując jak kipią z niej coraz bardziej soczki. Wreszcie wyprężyła się i po szybszym oddechu oraz pulsowaniu cipki poznał, że szczytuje. Trwało to kilka sekund i zaraz potem Tomek poczuł jak lekko ciągnie jego głowę ku górze. Polizał jej meszek włosków, które częściowo były jeszcze białe i wepchnął język w pępek. Wędrując mokrym językiem po brzuszku dotarł do jej cycuszków. Opierał się na łokciach i kolanach, ocierając się o jej rozwarte krocze z mokrą kępką włosków i brzuch dotarł do gotowych do namiętnego pocałunku ust dziewczynki. Czuł jak jego sztywny kutas oparł się o jej płaski brzuszek a jajka ocierały o mokrą pizdę. Uniosła nóżki do góry i delikatnie trącała go w pupę stopami. Wisiał nad nią oparty na kolanach i jednym łokciu. Drugą dłoń wsunął między ich brzuchy i chwycił twardego chuja. Odartą ze skórki żołądzią rozchylał jej zewnętrzne wargi sromowe i samym czubkiem zaczął jeździć po wąskiej szparce. Ruchy te spowodowały, że jej dziurka lekko się rozwarła. Wtedy coraz mocniej zaczął atakować sztywnym chujem, mokre i śliskie wejście do tej cudownej, dziewczęcej krainy rozkoszy. Nagle żołądź w kształcie grzyba wśliznęła się do środka i zaraz napotkała następną przeszkodę. Paznokcie dziewczynki wbiły się w jego pośladki a z ust wyrwał się głośny okrzyk bólu, który natychmiast starał się stłumić gorącym pocałunkiem. Wiedział, że teraz czeka go najtrudniejsze zadanie, które zapewne sprawi jej ogromny ból. Chciał tego i wykorzystując dotychczasowe doświadczenia naparł mocno chujem na jej śliską wewnątrz pizdę. Gruby i sztywny kutas, rozrywając po drodze falbanki jej dziewiczej błonki, wdarł się do jej grotki kilka centymetrów. Znowu próbowała głośno krzyczeć i jakby cofać swoją pizdę. Pozostał chwilę bez ruchu żeby się przyzwyczaiła, lekko cofnął pupę i ponownie zaatakował sztywnym kutasem zdobywając następne centymetry jej wnętrza. Ponownie chwila na przyzwyczajenie i lekka ucieczka pupy dziewczynki. Ponowny atak i tak po którymś poczuł, że cały jego kutas jest w jej wnętrzu. Po skroniach Madzi płynęły łzy a na twarzy malował wyraz bólu jakiego doznawała.

 Nagle poczuła jakby coś ją rozrywało. To gruba głowica jego chuja wśliznęła się w jej dziewczęcą pizdeczkę. Chciał krzyczeć ale zakneblował jej usta swoimi i tylko słychać było jak jęczy z bólu. Czuła jak pchnął mocno i wtedy do tego bólu doszedł jeszcze większy piekący. Czuła też jak jego kutas zagłębia się w niej rozchylając ciasną, jeszcze słabo rozciągliwą pochwę. Próbowała cofnąć pupę, żeby chociaż na chwile pozbyć się tej sztywnej pały zadającej jej tyle bólu. Ale te starania nic nie dawały, bo Tomek sam lekko cofnął chuja i znowu zaatakował z potężną siłą. Czuła jak wbił się głębiej i pozostał bez ruchu. Pierwotny ból ustępował i tak do następnych pchnięć, po których czuła go coraz dalej w sobie. Sztywna , nie wyrobiona pochwa Madzi ustępowała jego atakom ale wszystko to było bardzo bolesne. Wreszcie wszedł cały. Wiedziała, że tak jest bo jego muskularne uda oparły się lekko o jej pośladki. Pozostał tak przez chwilę i pomału cofnął chuja niemal całkowicie. Niespodziewanie pchnął bardzo mocno biodra do przodu a gruby kutas natychmiast znalazł się w niej cały. Zaczął powtarzać tą czynność coraz szybciej i gwałtowniej. Ogromy ból ustępował a Madzia zaczęła przeżywać coś dla niej zupełnie nieznanego. Zaczęła pragnąć tego co robił teraz Tomek całą sobą i poddawała się temu pierwszemu jebaniu z coraz większą rozkoszą. Jego pupa wznosiła się wysoko i opadała coraz szybciej i gwałtowniej. Oddechy obydwoje stały się szybkie i urywane. Stopy dziewczynki uderzały miarowo o jego pośladki. Poczuła jak jej coraz bardziej elastyczna pochwa zaczyna pulsować. Aż wreszcie gdzieś w niej zrodził się ten cudowny dreszcz, który w zawrotnym tempie zaczął ogarniać jej drobne ciałko. Zapominała o bólu i całym otaczającym ją świecie. Coraz bardziej ogarniało ją orgastyczne uniesienie.

Ruchał ją teraz już bardzo ostro. Czuł jaka jest ciasna i to jeszcze bardziej go podniecało. Czuł też, że nie sprawia jej już bólu a jedynie nieziemską rozkosz. Oparł się na wyprostowanych ramionach i teraz jego gruby kutas jeszcze gwałtowniej i głębiej wnikał w jej gorące wnętrze. Czuł, że ten pierwszy raz nie potrwa zbyt długo. Wreszcie wyprężył się i z głośnym okrzykiem wypełnił spermą prezerwatywę. Zaczął opadać i pomalutku wyciągnął go z niej całkowicie. Leżała w bezruchu, ciężko dysząc. Miała szeroko rozrzucone nogi i liczne ślady krwi na pachwinkach i całej okolicy pizdy. Ściągnął okrwawionego kondona i zaproponował pójście do łazienki. Wstała leniwie i szeroko stawiając nóżki poszła za nim pod prysznic. Stała do niego tyłem a on gąbką mył jej krocze. Wtedy delikatnie ale dosyć odważnie dotknęła do jego miękkiego i zwisającego do dołu kutasa.

- Ale on był taki sztywny i gruby. Co się stało? – spytała niewinnie.

- Jak się postarasz to znów taki będzie – odpowiedział i obrócił ja przodem do siebie.

Drobne rączki Madzi objęły jego coraz większego chuja i zaczęły go delikatnie miętosić i ściągać skórkę z żołądzi. Kutas twardniał i unosił się do góry. Spojrzała mu w oczy i zaczęła mu coraz mocniej branzlować.

- I to taki duży cały był we mnie – spytała lekko wystraszona.

- Był i tak mnie podniecasz, że zaraz będzie ponownie ale zanim to nastąpi to daj mu buzi, poliż i possij.

Posłusznie klęknęła i najpierw cmoknęła w dużą dziurkę na czubku chuja. Wyciągnęła języczek i zaczęła nim trącać to miejsce a następnie zaczęła lizać całego chuja aż do jajek i z powrotem. Robiła to wszystko pierwszy raz ale podniecało ją to. Woda leciała z prysznica i rozbryzgiwała się o Tomka plecy. Usta Madzi wróciły znowu do znacznie grubszej od trzonu głowicy i nagle cała ona zniknęła w jej buzi. Oparł dłonie o jej mokre, rude włosy i ciągnął głowę mocno w kierunku swojego podbrzusza. Kutas wbijał się w jej buzię coraz głębiej i aż się krztusiła jego obecnością w gardle. Wtedy cofał go lekko i znowu wbijał głęboko. Wreszcie cały zniknął w jej buzi.

- Teraz możesz wygrać z moją siostrą w zabawie w tęczę.

Nie wiedziała o co mu chodzi a dopiero miała się dowiedzieć po północy ale bardzo podniecało ją to wpychanie całego chuja do jej buzi i gardła. Wreszcie uznał, że wystarczy tego loda. Wziął ją na ręce i zaniósł do salonu. Tym razem klęczała na miękkim dywaniku z rozkraczonymi nogami opierając się brzuszkiem o siedzisko sofy. Klęknął za nią i ubierając chuja w prezerwatywę wdarł się dosyć gwałtownie w jej pizdę.

 Znowu ja zabolało bardzo mocno ale tym razem jeszcze bardziej pragnęła żeby ja wyruchał. Czuła jak jego brzuch wali mocno w jej jędrne pośladki a sztywny kutas wędruje we wnętrzu. Ból ustępował teraz znacznie szybciej a stan orgastycznego błogostanu przyszedł znacznie szybciej. Jęczała cicho i piszczała, domagając się coraz ostrzejszego jebania.

 Wykonywał jej prośbę z ogromnym animuszem. Czuł jak jej pizda pulsuje i jest niesamowicie gorąca. Obfite soczki dziewczęcego podniecenia powodowały, że była niezwykle śliska. Jebał ja teraz jakby robili to od lat Trwało to teraz znacznie dłużej i rozpoznawał ja co kilka sekund dostawała orgazmu aż wreszcie przeszedł on w ciągła euforię.

  Doszli do maksimum ekstazy jednocześnie.

C.D.N jak będziecie chcieli.


Komentarze

Ja czekam na następny rozdział :D

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany