Opowiadanie użytkownika ZuzaZimmerman

Odwrócone role - prolog

local_library190 comment2 thumb_up0
Odwrócone role - część 1

Siedziała w fotelu obitym czarną skórą i patrzyła ze złośliwym uśmieszkiem, jak jej gość wypija kolejną szklankę wódki z Coca Colą. Oczywiście myślał, że znajduje się w niej sam gazowany napój, bo był już tak wstawiony, że dla niego smak nie miał znaczenia. Zawsze tak robiła, gdy kończyli wypijać butelkę whisky. Ona piła samą wodę, ale nieświadomym gościom wlewała do coli wódki.

- Twoja propozycja jest bardzo ciekawa – wybąkał mężczyzna, odstawiając szklankę na długi, oszklony stół. Wypuścił powietrze głośno z ust, luzując krawat i rozpinając jeden guzik koszuli pod szyją.

- Więc się na nią zgodzisz – powiedziała, zagryzając dolną wargę. Nie mogła przestać się szeroko uśmiechać, widząc, że mężczyzna już ledwo myśli.

- Pięć milionów to dość dużo jak na dopłatę do otwarcia nowego sklepu w samym centrum Petersburgu – język już mu się plątał. Dał znak ręką, żeby dolała mu coli, ale pokręciła stanowczo głową. Chciała, by miał pełną świadomość tego, jak skończy się spotkanie.

- Sklepu, który przynosi zyski prawie trzy razy większe – wstała i powoli do niego podeszła. Zdjęła już z siebie marynarkę, która teraz bezpiecznie wisiała na jej krześle. Oparła się o kant stołu tuż przy mężczyźnie i uśmiechnęła do niego zalotnie.

- Ile procent z zysku dostanę? – spytał, jego wzrok spoczął na jej piersiach. Spotkanie szło po jej myśli, jak zawsze.

- Mogę Ci dać najwyżej dziesięć – wymruczała, powoli rozpinając guziki obcisłej, białej koszuli od Prady.

- Po władowaniu w to pięciu milionów? Na pewno nie – mężczyzna wstał, rozgoryczony, ale zachwiał się pod wpływem dużej ilości alkoholu w jego organizmie. Złapała go za ramiona, przelotnie muskając ustami jego policzek.

- Dostaniesz piętnaście procent z zysku i przyjemność, jakiej nigdy nie doznałeś – szepnęła mu prosto do ucha.

- Co masz na myśli? – wycharczał, zobaczywszy, że ma na sobie jedynie biustonosz, w dodatku ledwo zakrywający jej pokaźny biust.

Jak zawsze, gra wstępna potoczyła się bardzo szybko. Nie było na nią czasu. Mężczyzna nachylił się, by ją pocałować, ale ona pchnęła go na ścianę. Dopiero gdy już przy niej stał, wpiła się w jego usta i zaczęła go namiętnie całować. Poczuła, jak jego dłonie wędrują wzdłuż jej bioder do pośladków, ale złapała je i spięła kajdankami z tyłu jego pleców. Zawsze chowała je w spodniach, gdy miała się spotkać w sprawie interesów. Dlatego właśnie zakładała spodnie zamiast skąpych spódniczek.

Zapięcie kajdanek wydało głośny trzask, gdy zatrzasnęły się wokół nadgarstków gościa. Mężczyzna szarpnął rękoma, zdezorientowany. Ona jednak położyła tylko palec na jego ustach i szepnęła:

- Ci, spokojnie.

Próbował coś powiedzieć, ale nie pozwoliła mu na to, znowu go całując. W międzyczasie rozpięła pasek jego spodni, które powoli zsunęły się z jego nóg. Położyła dłoń w miejscu, gdzie znajdował się jego członek i z uciechą poczuła, że ten szybko staje. Przestała więc całować mężczyznę i przed nim uklękła.

- Co ty chcesz zrobić? – wycharczał tamten, patrząc na nią z góry. Spojrzała szybko na zegar. Zostało jej jeszcze dziesięć minut do zakończenia spotkania. Musiała się pospieszyć.

- Zobaczysz – szepnęła, zębami łapiąc za skraj jego bokserek. Usłyszała, jak mężczyzna wstrzymuje powietrze, gdy zsunęła je w dół, ukazując przy tym ukrwionego członka.

Oparła dłonie na biodrach mężczyzny i powoli przejechała językiem po żołędziu jego penisa. Usłyszała, jak tamten wydaje z siebie cichy jęk. Odebrała to za dobry znak. Objęła więc ustami całego żołędzia, liżąc go językiem. Oddech mężczyzny przyspieszył. Wzięła więc całego penisa do ust i w takt własnego rytmu zaczęła obciąganie.

Chwilę później poczuła na języku smak nasienia. Wyciągnęła penisa z ust i pocałowała mężczyznę, by zlizał z niej własną spermę. Lubiła obrzydzać ich własnych smakiem, pokazując, że ona trzyma kontrolę nad całą sytuacją. Resztę roboty skończyła ręką. Nie zamierzała posłusznie łykać. Nie była dziwką.

Rozpięła ręce mężczyzny i odsunęła się na metr, by się mu przyjrzeć. Stał, zszokowany i obnażony, nie wiedząc, co się przed chwilą stało. Uwielbiała ten obraz.

- Dopłacisz pięć milionów do tej inwestycji i weźmiesz piętnaście procent z całego zysku – powiedziała, zakładając i zapinając koszulę. Mężczyzna przełknął głośno ślinę, wpatrując się w nią z przestrachem.

- Dobrze – wyjęczał w końcu. Schylił się, by założyć bokserki i spodnie. Poczekała, aż skończy, po czym kontynuowała.

- Jutro podpiszesz wszystkie dokumenty bez słowa sprzeciwu – gdy wymawiała te słowa, do sali weszli dwaj ochroniarze, gotowi odprowadzić mężczyznę do wyjścia.

- Nie ma sprawy – odparł, zmierzając w ich stronę. Zatrzymała go jednak, kładąc mu dłoń na piersi. Spojrzała mu głęboko w oczy.

- Jeśli powiesz komuś, co tu się wydarzyło, znajdę Cię i osobiście zabiję. Rozumiemy się?


Komentarze

Zapowiada się nieźle. Dobra opowieść!!!

Dziękuje <3 mam nadzieję, że tego dalej nie schrzanie

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany