Opowiadanie użytkownika oskiboski

O seksie z moją uczennicą

local_library393 comment0 thumb_up0

Świeżo po otrzymaniu tytułu magistra dostałem pracę po znajomości w pewnym gimnazjum. W pierwsze dni nie mogłem sobie poradzić. Bałem się że nie utrzymam dyscypliny i nie będę należycie wykonywał swoich obowiązków. Później jednak opracowałem bardzo fajny system nauczania, który przypadł do gustu również moim uczniom. Po pewnym czasie jako początkująca osoba w tym zawodzie sprawowałem się już całkiem nieźle. Uczniowie zaczęli mnie szanować i akceptować. Osiągali też coraz lepsze wyniki w nauce. Nie miałem, więc zbyt wielu powodów do zmartwień. Jednak był jeden poważny problem. Z racji tego, że byłem bardzo młody wiele dziewczyn, z różnych klas przyglądało mi się. Puszczały mi oczko, a niektóre wpatrywały się we mnie jak w obraz przez całe 45 minut. Czasem zostawiały na biurku liściki, z których dowiadywałem się że nadawca darzy mnie ogromną sympatią i że jestem najlepszym nauczycielem. Nie wiedziałem co robić w takich sytuacjach. Wiele dziewczyn było już bardzo dojrzałych i cholernie mnie podniecały. Poza tym zakazany owoc najlepiej smakuje, prawda? Często marzyłem o takich młodych smarkulach, a te liściki sprawiały, że coraz częściej miewałem takie fantazje. Bałem się jednak, że zrobię coś głupiego i nie przemyślanego, a potem wywalą mnie z pracy i oskarżą o coś. 16 letnia Julia z 3a była najpiękniejsza. Podwyższałem jej często oceny. Ona też miała do mnie słabość.

Pewnego dnia po lekcji podeszła do mnie. Zatkało mnie kompletnie. Czekała, aż wszyscy opuszczą salę lekcyjną, co jeszcze bardziej wprowadziło mnie w zakłopotanie.
- Mam do Pana pytanie- wyrzuciła z siebie obrzucając mnie pożądliwym spojrzeniem.
- Tak słucham? - odparłem i chrząkając.
- Czy będzie Pan prowadził jakieś dodatkowe zajęcia z historii? - zapytała, poprawiając z gracją swoje śliczne blond włosy.
- Cóż... na razie nie otrzymałem nadgodzin, lecz jeśli będzie duże zainteresowanie na pewno utworzę grupę - odpowiedziałem skrępowany.
- Rozumiem. A czy jest możliwość spotkania się z Panem indywidualnie po lekcji? Nie rozumiem ostatniego tematu- Młoda nie dawała za wygraną.
- Jaką masz teraz lekcję? - spytałem.
- Godzinę wolną.
- Ja też w sumie mam chwilę czasu. To wyjmij teraz podręcznik i siadaj. Postaram się wytłumaczyć.
- Okej - odpowiedziała zadowolona.
Czułem, że nie chodzi jej tylko o zrozumienie tematu. Otworzyłem książkę, a ona przysunęła krzesło i usiadła blisko mnie. 
- A więc zacznijmy od tego, że w 1120 roku.... - tłumaczyłem, mimo tego iż widziałem, że Jula jest zainteresowana zdecydowanie bardziej mną niż edukacją. Mimo wszystko kontynuowałem mój wykład. 
W pewnym momencie stało się coś dziwnego. Jula położyła swoją dłoń na moim udzie. Wtedy postanowiłem przerwać moje tłumaczenie, ponieważ przestraszyłem się, że sprawa zajdzie zbyt daleko.
- Co się dzieje, Jula? - spytałem.
Dziewczyna nie odpowiedziała. Wstała i uśmiechając się do mnie wzięła klucze z biurka i zbliżyła się do drzwi, po czym je zakluczyła.
- Powiedz o co Ci tak naprawdę chodzi?! Nie przyszłaś tu, w celach edukacyjnych, prawda? - powiedziałem podnosząc lekko ton głosu.
- Uspokój się. Po co się denerwować? - odparła spokojnym głosem małolata - Ja sprawię, że zapomnisz o wszystkich problemach. Nikt się o nas nie dowie, nie martw się. To zostanie między nami.
Zatkało mnie, nie zdążyłem wydobyć z siebie słowa.
Siksa usiadła mi na kolanach, objęła mnie i w pewnym momencie zaczęła mnie namiętnie całować, macając po całym ciele i wciskając języczek do gardła. Chciałem zaprotestować, ale nie mogłem. Pożądałem tej młódki. Zawładnęła mną chwila uniesienia. Mój rycerz popadł w odrętwienie. Nie wytrzymałem... Chwyciłem jej koszulkę i zdjąłem ją. Odpiąłem jej średnich rozmiarów staniczek. Moim oczom ukazały się niewielkie, lecz wspaniałe cycuszki. Całowałem ją, najpierw w usta, potem lizałem szyję. Następnie przyszła pora na pieszczenie sterczących sutków.
W końcu podniosłem ją i położyłem na biurku. Zacząłem się rozbierać. Ona natomiast zrzuciła z siebie spodenki. Kiedy byłem już zupełnie nagi podszedłem do niej i korzystając z tego, że była w pozycji leżącej chwyciłem jej nogi i ugiąłem je w kolanach. Chwyciłem zębami jej skarpetki i je zdjąłem. Zacząłem lizać jej cudowne stópki. Przesuwałem się coraz wyżej i wyżej. Kiedy pieściłem uda, zaczęła już pojękiwać. W końcu zacząłem lizać jej mokre majteczki. Pożądanie było silniejsze od wszystkiego.
- Serio? Chcesz się zabawić mała suko? - spytałem zaciskając zęby. Chwyciłem jej majtki i pociągnąłem, szarpałem coraz mocniej, aż je podarłem całkowicie i wyrzuciłem gdzieś przed siebie. Jej cipka była nieziemska, tak nieskazitelna, całkowicie wygolona.
- Jesteś dziewicą ? - zapytałem.
- Tak - odpowiedziała przełykając ślinę. 
Bez zastanowienia włożyłem do cipki najpierw żołędzia, a potem powoli wpychałem coraz mocniej mojego sporych rozmiarów penisa. W pewnym momencie zawyła z bólu, ale po chwili dała mi znak, że chce dalej. Już nie mogłem być grzeczny. Zacząłem wpychać jej w bardzo szybkim tempie. Zaczęła jęczeć. Nagle poczułem, że dochodzę. Nie chciałem się jeszcze spuszczać, więc szybko wyszedłem z cipuni mojej młodziutkiej kochanki i dokończyłem dzieło języczkiem. Musiałem zasłaniać jej usta, aby nikt nie usłyszał jęków. Kiedy dochodziła wyglądała cudownie.
- A teraz dokończ dzieło! - rozkazałem.
Uklękła przede mną i chwyciła kutasa do ust. Chwyciłem jej głowę i przysuwałem coraz bliżej. Dławiła się nim. W końcu udało jej się pochłonąć całego. Potrzebowała chwili przerwy, bo jak typowa niedoświadczona lodziara zrobiła się czerwona na twarzy i musiała odetchnąć. Postanowiłem już jej nie męczyć. 
Wypięła się, więc do mnie. Dostała dużego klapsa, a jej dupeczka zrobiła się czerwona. Powoli wpakowałem kutasa, a ona od razu zaczęła piszczeć. Była ciasna. Kiedy się rozluźniła rżnięcie było już wyjątkowo ostre. 
- Zaraz się spuszczę - powiedziałem.
Wyjąłem szybko penisa i poczułem to cudowne uczucie. Uklękłem. To był chyba najcudowniejszy orgazm w moim życiu. Strumień mojej śmietanki poleciał prosto na stópki nastolatki.

Przez moment siedzieliśmy w milczeniu, odpoczywając. Nagle przerwałem ciszę.
- Z następnego sprawdzianu masz gwarantowaną piątkę, Jula - powiedziałem

KONIEC

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany