Opowiadanie użytkownika beciaa03

Nowa sprzątaczka w hotelu

local_library108 comment0 thumb_up0
05-02-2018 11:49


Byłem recepcjonistą w tym hotelu już od ośmiu lat, ale ani razu wcześniej jeszcze nie widziałem tak ponętnej sprzątaczki. Albo szef tym razem postanowił zatrudnić kogoś z innej firmy sprzątającej, albo sam nie wiem, skąd ją wytrzasnął, ale słowo daję, bardziej krągłej pupci jeszcze tutaj nie widziałem. Wyglądała, jakby się sama prosiła o porządne rżnięcie. Szczególnie w tej obcisłej kiecce, która do złudzenia przypominała strój francuskiej pokojówki.

Bardzo zwyczajnie poszedłem nastawić sobie wodę do aneksu za recepcją i bardzo zwyczajnie otarłem się o nią w drzwiach, kiedy ją mijałem. Była zajęta zamiataniem podłogi. Kiedy podniosła wzrok, żeby zobaczyć, kto wytrącił ją ze skupienia, również bardzo zwyczajnie zmierzyłem ją pożądliwym wzrokiem. Zaczerwieniła się i wróciła do sprzątania, a ja spokojnie nalałem wrzątek do kubka.

- Może też coś chcesz? Kawę, herbatę, coś mocniejszego? - zaoferowałem nowej pracownicy, wyciągając drugi kubek z szafki.

- W pracy chyba nie wolno doprawiać się procentami - odparła lekko speszona.

- Zatem napijesz się kawy - zdecydowałem za nią i dopilnowałem, żeby znaleźć się bardzo blisko niej, kiedy wręczałem jej parujący kubek.

- Jesteś bardzo bezpośredni - stwierdziła spostrzegawczo.

- Tak. I wiem czego chcę - dodałem, przysuwając się o krok bliżej, tak, że musiała oprzeć się o ścianę. Chwyciłem ją w pasie. - Wiedz jedno, nie uznaję odmowy i nie interesuje mnie, czy w kieszeni masz obrączkę, którą ściągnęłaś z palca, żeby nie zawieruszyła się przy sprzątaniu. Mam na ciebie ochotę i będę cię miał - stwierdziłem dobitnie i zamknąłem za sobą drzwi.

Byliśmy teraz sami w pomieszczeniu. Jej oczy się rozszerzyły, wyraźnie spodobała jej się ta apodyktyczność. Czekała na mój kolejny ruch.

W milczeniu zacząłem rozpinać jej koszulkę, guzik po guziku, aż moim oczom ukazały się koronki biustonosza. Oddychała szybciej, przylegając całymi plecami do ściany. Przyparłem ją do niej jeszcze mocniej ciężarem swojego ciała i zerwałem z niej resztę ubrania. Szybko, bez zbędnych ceregieli. Rozpiąłem rozporek i pokierowałem jej dłoń w stronę mojego penisa.

- Będziesz wykonywała moje polecenia bez mrugnięcia okiem, a ja wynagrodzę twoje posłuszeństwo najlepszym orgazmem, jakiego kiedykolwiek doznałaś - obiecałem. Zareagowała kiwnięciem głową i zaczęła gładzić mojego kutasa. Wiedziałem, że też tego chce - była napalona i podniecona.

Podniosłem jej udo do góry, odchyliłem majtki i wdarłem się w nią jednym szybkim ruchem, kiedy kompletnie się tego nie spodziewała. Zamierzałem ujeżdżać ją bez hamulców i skrupułów, tu i teraz, bez zabezpieczeń. Trzymałem ją za biodra, tak, by nabijała się na mnie głęboko.

- Krzycz - rozkazałem. Wykonała moje polecenie z niemałą ulgą. Była tak bardzo ciasna. Rozdzierałem ją od środka bezlitośnie, z całym impetem. Poczułem, jak zaciska się wokół mnie jeszcze mocniej tak, jakby zaraz miała dojść. Nie chciałem do tego dopuścić.

W tym momencie usłyszałem dźwięk telefonu na recepcji.

- Poczekasz tutaj na mnie, nie ubierając się - poleciłem.

- Tak, proszę pana - odparła potulnie, a ja schowałem swojego nabrzmiałego kutasa do spodni i odebrałem telefon. Nie wchodząc w zbędne szczegóły, zająłem się rezerwacją dwuosobowego pokoju, z przyjemną myślą z tyłu głowy, że za ścianą czeka na mnie jędrna, rozpalona dupa.

Kiedy do niej wróciłem, stała tak jak ją zostawiłem, z lekko rozchylonymi nogami i sokami płynącymi po wewnętrznej stronie ud.

- Odwróć się przodem do ściany i wypnij pośladki - wypełniła moje rozkazy bez słowa, drżąc lekko, kiedy jej nagie ciało w okolicach podbrzusza styknęło się z zimną ścianą.

- Wykorzystam cię od tyłu, a tobie będzie się to podobać.

- Tak jest, panie.

Uczyła się szybko, albo być może miała uległość we krwi. Posłusznie wypięła w moją stronę pośladki. Sięgnąłem dłonią do jej łechtaczki i zacząłem ją pieścić, zmuszając sprzątaczkę do jęków i westchnień. Była bardzo mokra. Zanurzyłem penisa w jej płynach i zacząłem wpychać go w jej odbyt.

- Nigdy wcześniej tego nie robiłam - wydzyszała.

- Czy ja pozwoliłem ci się odzywać? - warknąłem i dałem jej porządnego klapsa w prawy pośladek. Jęknęła głośno, za co dostała kolejnego mocnego klapsa w to samo miejsce. Zagryzła wargi, orientując się, że lepiej, żeby nie wydawała z siebie żadnych odgłosów nieproszona.

Wtargnąłem głęboko, rozdzierając jej odbyt. Zacisnęła dłonie w pięści z bólu, ale nie powiedziała nic. Rżnąłem ją zdecydowanie i energicznie, tak, jak lubiłem.

- Lubisz ostre dymanie?

- Tak, panie. To sprawia mi ogromną rozkosz - wyjęczała.

- To nie jest twoja kolej na odczuwanie rozkoszy - powiedziałem i zmusiłem ją do uklęknięcia przede mną, twarzą w moją stronę. Jej oczom ukazał się mój penis w całej swojej okazałości - sztywna, gruba, długa pała, która ledwo mieściła się między jej nogami. - Wiesz, co robić, prawda?

- Tak, proszę pana - odparła i ochoczo zabrała się do ssania go. Musiała bardzo szeroko otworzyć usta, żebym się w niej zmieścił. Była w tym dobra. Dzielnie pracowała języczkiem, jednocześnie ssąc go i nadziewając na niego ustami, a dłonią smyrała po jajkach. Wiedziałem, że bardzo szybko dojdę.

- Połknij go - rozkazałem, a sprzątaczka zakrztusiła się na moim kutasie, wykonując polecenie. Widok łez w jej oczach sprawił, że moje ciało przeszył dreszcz podniecenia. - Otwórz usta - poleciłem i wytrysnąłem prosto na jej twarz, a ona zaczęła zlizywać spermę ze swoich warg.

Kiedy już ostatnie wstrząsy orgazmu opuściły moje ciało a oddech wrócił do normy, usiadłem na krześle. Zobaczyłem, jak kobieta, którą przerżnąłem sięga dłonią do twarzy z zamiarem wytarcia z niej mojej spermy.

- Nie, nie pozwalam ci. Chcę, żebyś tak została.

Opuściła dłoń i podeszła do mnie, a ja przerzuciłem ją sobie przez kolana. Postanowiłem w nagrodę obdarować ją serią klapsów, ale nie byle jaką - jej nogi były szerzej rozwarte, a moja ręka co jakiś czas uderzała jej genitalia.

Znowu oddychała szybciej, podniecając się po raz kolejny. Niespodziewanie wbiłem w nią dwa palce, szybko i głęboko, i penetrowałem każdy zakątek jej pochwy. Zaczęła jęczeć coraz mocniej i mocniej, a ja dołożyłem wkrótce trzeci palec. Posuwałem ją tak jakiś czas, czerpiąc przyjemność z tego, jak wije się pod moim dotykiem i napina, a mięśnie jej pochwy zaciskają się wokół moich palców.

- Czy kiedykolwiek ktoś posuwał cię pięścią?

- Nie, panie.

- Więc przygotuj się na to - oświadczyłem i nie czekając ani chwili dłużej wtargnąłem w nią całą zwiniętą dłonią tak, że zanurzyła się w niej aż po nadgarstek. Wystarczyło ledwie kilka pchnięć a ciało sprzątaczki wygięło się w łuk, przeszywane dreszczami rozkoszy rozlewajacymi się po jej ciele. Nie przestawałem ją pieścić, aż ostatnie fale orgazmu opuściły jej ciało i leżała na moich kolanach bezwładnie, dysząc głęboko. Pomyślałem, że zapowiada nam się bardzo udana współpraca w hotelu i być może nie tylko na jego terenie...


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany