Opowiadanie użytkownika horus33

Niebezpieczny trójkąt cz. 2

local_library568 comment1 thumb_up1
Niebezpieczny trójkąt - część 2

Następnego dnia przy porannej kawie wspominaliśmy wczorajszy wieczór. Opowiadaliśmy co nam się szczególnie podobało. Bardzo nas to wszystko podniecało, więc nim minęło piętnaście minut, Lena leżała na stole, a spodenki od jej pidżamy kiwały się zaczepione na stopie. Skończyliśmy oboje nim ostygły resztki kawy w filiżankach.

- Myślę, że musimy trochę poczekać – powiedziałem po wszystkim i nim Lenka zdążyła pomyśleć coś złego dodałem – nie chciałbym, żeby Daniel wiedział jak jesteśmy napaleni. Jeszcze weźmie nas za zboczeńców.

Moja żona roześmiała się ślicznie i skinęła głową na znak zgody. Muszę przyznać, że wtedy czułem jedynie satysfakcję. Spełnialiśmy swoje marzenia. Nareszcie. Cień niepokoju zniknął z moich myśli, zostały tylko dobre wspomnienia. Może gdybym nie pracował tak dużo przez następne dwa tygodnie zobaczyłbym więcej? Może gdybym uważniej patrzył dałoby się coś zmienić?

Wiele tygodni później poskładałem w całość to czego nie widziałem wtedy. Zaledwie strzępy urwanych zdań wyciągniętych z niej na siłę. Resztę musiałem się domyślać.

 Lena zadzwoniła do Dawida jeszcze tego samego dnia. Byłem świadkiem kiedy mówiła mu, że chcemy powtórzyć wszystko za dwa tygodnie. Nie wiedziałem tylko, że Dawid poprosił ją żeby wpadła któregoś dnia to wybiorą się na kawę, a Lenka mi o tym nie powiedziała. Myślę, że bała się mojej reakcji, a jednocześnie coś ją do tego chłopaka ciągnęło, coś czemu nie mogła się oprzeć. Może obiecywała sobie, że tylko pogadają pośmieją się, wysłucha kilku komplementów na temat swojej urody. Będzie miło, a jednocześnie poczuje się piękna i pożądana, przypomni sobie jak to jest czuć motylki w brzuchu, tak jak to było przed ślubem? Podświadomie musiała jednak zdawać sobie sprawę ze swoich pragnień, bo założyła najseksowniejszy komplet bielizny na coś co miało być zwykłą kawą. Spotkali się w kawiarni i przez jakiś czas naprawdę tylko rozmawiali, tylko że jego dłoń cały czas gładziła dłoń Lenki. Chłopak był sprytny, nie naciskał, nie żądał, nie poganiał. Wyczuwał, kiedy moja ukochana chce być traktowana ostrzej, a kiedy potrzebuje tylko małego dreszczyku.

Poprosił ją tylko o kilka zdjęć. Zastrzegał, że nie musiały być nagie. Lena opierała się przez chwilę dla zasady, ale szybko uległa i przyjechali do nas. Tam Lenka pozwoliła chłopakowi zrobić sobie całą sesję. Widziałem potem te zdjęcia. Moja żona wyglądała na nich cudownie. Delikatny czarny i skąpy komplecik leżał na jej ciele jak namalowany. Początkowe pozycje w jakich została sfotografowana były erotyczne, ale delikatne, mogłyby z powodzeniem reklamować bieliznę w jakimś czasopiśmie. Jednak w miarę jak Lenka się rozkręcała robiły się bardziej śmiałe. Zdjęła staniczek, a później stringi, rozkładała nogi, wypinała pupę. Jej spojrzenie paliło, gdy patrzyła w obiektyw aparatu. Rzucało wyzwanie by ją wziąć. Mógł to zrobić, pozwoliłaby na to, ale on był mądry. Zostawił ją napaloną, rozedrganą emocjami jakie w sobie rozpaliła. Wszystko po to by zadzwonić za dwa dni i poprosić by przyjechała do sklepu w którym pracował. Zaprowadził na zaplecze, podciągnął sukienkę i zerżnął opartą o ścianę jak dziwkę. Nie pytałem czy miała orgazm, ale jestem pewien, że tak. Musiało ją to strasznie podniecić.

Dwa tygodnie mijały szybko i coraz częściej myślałem o następnym spotkaniu. Z jednej strony chciałem znów zobaczyć Lenę kochającą się z innym mężczyzną. Gdy zamykałem oczy by chwilę odsapnąć, wspominałem jak klęczała wypinając swoją kształtną dupeczkę, wyglądającą jak zgrabne serduszko, a w jej cipkę ostro wbija się penis Daniela. Jednocześnie ssie mojego kutasa pojękując z rozkoszy i podniecenia. Zawsze dawało mi to ostrego kopa, a jednocześnie budziło nieokreślony niepokój, zupełnie jakbym powinien o czymś wiedzieć, ale ten szczegół wymykał się mojemu umysłowi. Postanowiłem wreszcie, że decyzję zostawię w rękach mojej żony. Jeśli będzie miała ochotę na następne spotkanie nie będę oponował, ale jeśli nie, nie będę jej również namawiał. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że już rżnęła się z Danielem i pozwoliła sfotografować każdy centymetr swojego ciała.

                                                                                                                      *

- Dzwoniłam do Daniela – oznajmiła Lenka przy kolacji. Spojrzałem w jej bursztynowe oczy i widziałem w nich niepewność jak zareaguję.

- I jak jest zainteresowany? – Pytanie zabarwiłem taką nutą sarkazmu, że czuć ją było na kilometr. Który facet nie chciałby jej przelecieć.

- Wyraził zgodę – odpowiedziała w podobnym tonie.

- To kiedy, w sobotę?

- Myślę, że tak będzie najlepiej. Będziemy mogli leniuchować całą niedzielę i wspominać.

- Chyba, że impreza przeciągnie się do niedzieli. Pamiętaj, że tym razem będzie nas dwóch, a twoja cipka tylko jedna.

- Mam jeszcze dupkę.

- Chciałabyś?

- Nie wiem, trochę się boję, ale wiesz jak mnie to podnieca.

- To kogo wybierasz do penetrowania twojej dupeczki?

- Chyba trzeba pozwolić gościowi być na górze prawda? Przynajmniej pierwszy raz, ty już miałeś ją tyle razy.

- Jesteś strasznie hojną gospodynią. Chciałbym żeby wszystkie kobiety takie były – westchnąłem, a Lena roześmiała się zadowolona, policzki płonęły jej czerwienią. Podniosłem się z krzesła i wsunąłem rękę w jej spodnie. Rozsunęła nogi pozwalając mi wsunąć palce między wargi cipki. Tak jak myślałem była cudownie mokra. Wyobraziłem sobie mojego kutasa wślizgującego się w tą mokrą szparkę i nie mogłem dłużej wytrzymać. Poderwałem ją z krzesła i oparłem o stół w miejscu wolnym od talerzy. Zsunięcie naszych spodni zajęło tylko kilka sekund i już rżnąłem ją słuchając jak dzwonią naczynia, a Lena jęczy w ich rytm.

                                                                                                                                *

Sobotni wieczór zaczął się prawie identycznie jak poprzedni. Moja ukochana szykowała siebie i dom już od południa. Mały stoliczek uginał się wprost od przekąsek i win, a ja dokuczałem jej, że i tak najlepiej rozchwytywaną przekąską i głównym daniem będzie ona. Złościła się na mnie, ale widziałem jak bardzo jest zadowolona i podniecona, wprost nie może się doczekać. Daniel przyszedł punktualnie pocałował moją żonę w policzek, mi uścisnął rękę i podał wino. Przez godzinę gawędziliśmy o wszystkim i niczym opróżniając kolejne butelki wina i przeciągając nieuniknione. Piłem więcej niż zwykle i znacznie więcej niż powinienem. Wiedziałem, że po alkoholu będę mógł kochać się znacznie dłużej i dzięki temu dotrzymam kroku Danielowi. Może też trochę złościło mnie, że moja żona okazuje tyle zainteresowania drugiemu facetowi, a mnie właściwie ignoruje.

Wino szło do głowy nie tylko mnie. Lenie także procenty zaszumiały w głowie. Widziałem jak błyszczą jej oczy, a jej zachowanie staje się coraz bardziej frywolne. W pewnym momencie spódniczka podjechała jej wysoko na uda odsłaniając całe manszety pończoch i fragment pasa który je podtrzymywał. Nawet nie próbowała jej poprawiać zupełnie jakby o niej zapomniała, ale jej kolana co chwila rozłączały się nieskromnie i wzrok Daniela wędrował między uda. Lena udawała, że tego nie dostrzega, ale piersi szybciej falowały jej pod cienką bluzeczką. Bawiło i podniecało ją to jak bardzo jej pragnie.

- Przepraszam – powiedziała w pewnej chwili podnosząc się z kanapy i chwiejąc lekko – zaraz wracam.

Patrzyliśmy jak idzie do łazienki podziwiając kołyszący się tyłeczek. Gdy z niej wyszła na sobie miała już tylko staniczek, przez który prześwitywały jej nabrzmiałe sutki, pończoszki, pas i majteczki. Jej smukła, ale pełna kształtów sylwetka podnieciła nas obu. Podnieśliśmy się jak na komendę, a ona ruszyła w stronę sypialni. Czarne, koronkowe stringi znikały między jej mięsistymi pośladkami. Podążyliśmy za nią.

                                                                                                                                 *

Godzinę później leżałem na plecach, a moja żona siadała właśnie na moich biodrach wsuwając w siebie sztywnego kutasa. Wszedł gładko, ale trudno się temu dziwić skoro rżnęliśmy ją na zmianę przez cały ten czas i to wcale nie delikatnie, zupełnie jakby każdy z nas chciał udowodnić drugiemu, że może to zrobić mocniej i lepiej. Efekt był taki, że Lenka na którą alkohol podziałał bardzo mocno zachrypła od okrzyków i nadal nie miała dosyć.

Teraz zupełnie naturalnie przyszedł czas by spełnić naszą największą fantazję i wziąć ją we dwóch. Lenka musiała o tym dużo myśleć, bo kupiła żel i osobiście wysmarowała nim całego kutasa Daniela, a potem wypięła w moją stronę i pokręciła zalotnie pupą więc wycisnąłem trochę żelu na palce i delikatnie wsunąłem je w ciasny otworek. Zacisnął się na nich odruchowo, co zawsze uwielbiałem. Poruszyłem palcami w ciasnym tunelu, wysunąłem i wsunąłem w nią palce kilkanaście razy rozluźniając ją. Lena podczas tych zabiegów czekała cierpliwie na czworakach trącając językiem i muskając wargami penis Dawida, który podszedł do niej i czekał aż skończę.

Teraz leżałem na plecach patrząc w górę na moją żonę. Umościła się na moim penisie i mocno wypięła pupę czekając na tego drugiego, który wejdzie w jej pupę. Poczułem jak materac obok moich nóg ugina się pod ciężarem i wiedziałem, że to Daniel klęka, szykując się by w nią wejść. Lena położyła się na mnie pchnięta przez chłopaka, któremu najwyraźniej ta pozycja bardziej odpowiadała. Gorący policzek mojej ukochanej aż parzył, a ciężki oddech tuż przy moim uchu podniecał jeszcze bardziej. Objąłem ją mocno by czuła moją obecność i spojrzałem ponad jej ramieniem. Daniel patrzył w dół w stulony otworek Leny przymierzając się do pchnięcia. Sekundę później ciało mojej żonki stężało i wiedziałem, że wstrzymuje oddech, gdy penis przebija się przez ciasne wejście.

- O Boże – szepnęła w moje ucho i wtedy ja również go poczułem. W końcu oddzielała nas od siebie tylko cieniutka błonka. Było bardzo ciasno i nasze penisy napierały na siebie jakby każdy chciał wypchnąć tego drugiego. Lena dyszała i podniecona gryzła mnie w płatek ucha. Daniel wyszedł powoli i wepchnął się ponownie. Teraz i ja spróbowałem się poruszyć i też ją pieprzyć, żeby nie tylko on ją zadowalał, ale było to trudne i niewygodne, mój penis wchodził w jej cipkę najwyżej na trzy cztery centymetry. Denerwowało mnie to, bo czułem jak Daniel coraz szybciej penetruje jej dupkę, coraz głębiej w nią wchodzi, a moja ukochana coraz głośniej jęczy. Chwyciłem ją za kark, przyciągnąłem do siebie i pocałowałem głęboko wpychając język w jej usta. Nawet tak zakneblowana nie przestawała jęczeć. Musiała być potwornie rozpalona. Dosłownie chwile później poczułem jak jej ciało zaczyna drżeć i zwijać się we wszystkie strony. Trwało to bardzo długo, dłużej niż kiedykolwiek ze mną, a jej okrzyki na pewno słychać było w całym domu. Wreszcie opadła na moją pierś, wykończona, a jej ciało było rozpalone jakby wyszła z sauny, ciągle jeszcze drżała lekko. Żaden z nas jeszcze nie skończył, Daniel który jakoś zdołał utrzymać penisa w jej dziurce podczas tej szalonej jazdy, rozpoczął ją od nowa. Lena zajęczała rozdzierająco, ale widać nie straciła ochoty, bo nadal grzecznie leżała pozwalając byśmy robili z nią wszystko na co tylko mieliśmy ochotę.

Doszedłem pierwszy, głównie przez zachrypnięty głos mojej żonki dyszący mi do ucha, i jej ciało przytulone i drżące. Daniel rżnął ją jeszcze przez jakiś czas doprowadzając do kolejnego orgazmu. Dopiero wtedy poczułem jak nieruchomieje i wystrzeliwuje w dupkę Leny swoją spermę. Miałem tylko nadzieje, że nie zauważył kiedy ja doszedłem.

                                                                                                                                  *

Obudziłem się nie wiedząc która jest godzina, ani kiedy zasnąłem. Musiało to być zaraz po tej podwójnej penetracji. Skupiłem się i przypomniałem sobie ostatnie chwile zanim odleciałem. Daniel otworzył kolejną butelkę wina i rozlał pełne kieliszki.

- Za wspaniałe dziurki naszej Pani. Dzielnie się dziś spisały – wniósł toast.

Wypiliśmy i siedliśmy ubrani w szlafroki. Rozmawialiśmy o tym i owym, głównie wypytując Lenę o wrażenia… dalej pustka. Już miałem zwlec się z łóżka, bo potwornie bolała mnie głowa i czułem, że zaraz umrę z pragnienia, gdy moją uwagę zwróciły dobrze znane odgłosy seksu. Chyba tylko oszołomieniu po śnie mogłem przypisywać temu, że nie zwróciłem na nie uwagi wcześniej. W sypialni, gdzie baraszkowaliśmy zanim zasnąłem nie było nikogo. Ułożyli mnie do snu, przykryli kocem i gdzieś się wynieśli by dalej uprawiać seks. Wstałem i zatoczyłem się oszołomiony. Przez chwilę stałem łapiąc oddech, nie mogąc zrozumieć co ze mną jest. Parę butelek wina nie mogły tak na mnie podziałać, na pewno nie po takim wysiłku i przeżyciach. Na pewno wypaliłem alkohol chwilę po tym jak go wypiłem. Zebrałem się w garść i ruszyłem za coraz głośniejszymi kobiecymi jękami. Sam nie wiem dlaczego, ale instynktownie stąpałem na palcach i wychylałem się po za próg lustrując dokładnie wnętrze zanim wszedłem do kolejnego pomieszczenia.

Na piętrze ich nie było, światło dochodziło z salonu. Ostrożnie zszedłem kilka schodków i wyjrzałem. W zasięgu wzroku miałem prawie cały salon i część kuchni, ale to nie miało znaczenia, ponieważ dostrzegłem ich od razu. Lena leżała na stole z nogami szeroko rozrzuconymi na boki. Między tymi smukłymi nogami stał Daniel pochylony nad nią wpatrzony w jej twarz. Ściskał ją mocno za piersi, a jego biodra poruszały się ostro.

Moja żona wydawała się nie wiedzieć co się z nią dzieje. Zupełnie jakby już odleciała i istniał tylko seks. Powieki miała zamknięte, usta otwarte, ściskała drugą pierś masując ją. Z przerażeniem dostrzegłem na jej udach, piersiach i ramionach sińce, zadrapania, a nawet ślady ugryzień. Wydało mi się to niemożliwe. Moja ukochana nigdy nie pozwoliłaby na takie traktowanie.

Daniel zupełnie jak gdyby chciał udowodnić mi, że nie mam nic do gadania i zupełnie nie znam Leny wyszedł z jej cipki i natychmiast wszedł w jej pupę nie tracąc rytmu. Zakwiliła tylko, ale była to jedyna jej reakcja.

Siedziałem tak nie zdolny do przerwania tego koszmaru, a nasz nowy, zwykle miły znajomy pieprzył moją żonę na zmianę w oba otworki pochylony nad jej nagim ciałem jak jakiś ghul, albo pająk, patrząc w twarz i uśmiechając się wrednie. Było w tym coś niewłaściwego, wręcz złego. Musiało to być również bardzo przyjemne, bo Lena po raz kolejny szczytowała niemożliwie wprost wyginając swe szczupłe ciało. Wydawało się, że za chwilę połamie sobie kręgosłup i nie wiem czy więcej w tym było rozkoszy, czy bólu. On tylko przekręcił ją na brzuch i nie zważając na to, że orgazm nadal wstrząsa jej ciałem wbił się w nią ponownie. W tym momencie zastanowiłem się ile czasu już to trwa. Chyba niemożliwe żeby przez cały ten czas uprawiali seks, tyle godzin. Prawda?

Nagle Daniel drgnął zostawiają zaczerwienione pośladki Leny i różową, szeroko rozwartą i mokrą cipkę. Powoli przesuwając dłonią po jej poranionych plecach przeszedł do jej twarzy. Jego penis wydawał się olbrzymi, dużo większy niż kiedy widział go poprzednio. Chłopak chwycił pełną garść ciemnych włosów mojej żony i szarpnięciem poderwał jej głowę do góry. Widziałem jak bardzo wykończona jest Lena, ze zmęczenia ledwie dyszała, ale przyjęła jego monstrualnego fiuta, gdy wpakował go w jej usta.

W tym momencie stało się coś najbardziej niewiarygodnego tej zwariowanej nocy. Daniel podniósł wzrok wprost na mnie jakby od początku wiedział, że tam jestem. Patrzył mi w oczy i widziałem, że właśnie strzela mojej żonie w usta spermą. Z każdą falą jaką ona musiała połykać jego oczy rozjaśniały się jakimś strasznym czerwonym blaskiem, a uśmiech poszerzał grożąc rozerwaniem twarzy na pół i odsłaniając garnitur strasznych spiczastych zębów. Gdy skończył puścił jej włosy pozwalając by upadła na blat stołu. Widziałem krople spermy na jej czerwonych, opuchniętych wargach, zmaltretowane do niemożliwości ciało.

Ruszył w moją stronę, a ja nie mogłem uciec…

                                                                                                                                     *

Obudziłem się nagle podrywając z poduszki, nie do końca tłumiąc krzyk. Serce galopowało w piersi grożąc zawałem, skórę miałem mokrą od potu i zimną jakbym przed chwilą wynurzył się z lodowatej wody. Rozejrzałem się wokoło bojąc się tego co zobaczę. Lena leżała obok mnie naga, z jedną ręką przykrywającą oczy, nogami lekko rozchylonymi. Na jej piersiach, udach i wzgórku łonowym nie widziałem najmniejszego siniaka. Wszystkie te straszne ślady musiały być tylko snem. Nie wiedziałem jak to możliwe, przecież widziałem je na własne oczy, były takie realne.

Przejechałem dłonią po jej piersiach na których, pamiętam dokładnie, widziałem wszystkie pięć palców odbitych fioletowymi siniakami. Teraz nie było tam nic czego być nie powinno. Obejrzałem ją cała wciąż nie mogąc uwierzyć, że to był tylko sen. Nie potrafiłem się z tym pogodzić. Czułem, że zobaczyłem coś czego nie powinienem widzieć. Przeszedłem się po domu upewniając się, że Daniela już nie ma, zajrzałem nawet do kuchennych szafek i lodówki, a potem siadłem przy mojej żonie gotów nie spuścić jej z oka i czekać aż się obudzi. Miałem jej do zadania kilka ważnych pytań.


Komentarze

Halo, podłączyłbym się do tego trójkąta ale nie mam następnej części do przeczytania. ;-( UUUUU będe się smutkował.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany