Opowiadanie użytkownika biseks1313

Mój pierwszy raz z facetem

local_library655 comment0 thumb_up1
31-12-2018 12:25

Jego ogłoszenie znalazłem w gazecie INACZEJ (Tak mi się zdaje). Opisał się jako spokojnego, dobrze zbudowanego mężczyznę z wielkim "instrumentem", co się później potwierdziło w 100%. Chciał poznać kogoś na stałe lub na dłużej, zaznaczając że nie jest zainteresowany pojedynczymi spotkaniami. Pomyślałem, że muszę zadzwonić. Zawsze marzyłem, żeby pierwszy swój raz przeżyć z kimś, kogo zapamiętam na zawsze. Jak się później okazało to był strzał w dziesiątkę. Do dziś dnia wracam do niego myślami i marzę by to się znowu wydarzyło. Gdy do niego zadzwoniłem usłyszałem spokojny głos z małą nutką napięcia. Po dłuższej rozmowie podał mi adres i umówiliśmy się na spotkanie. Mieszkał w Gdańsku naprzeciwko pomnika Sobieskiego. Do jego mieszkania wchodziło się klatką od tyłu budynku na pierwsze piętro. Zadzwoniłem domofonem. Widziałem jak jakaś osoba popatrzyła przez okna z pierwszego piętra korytarza i po chwili rozległ się dźwięk otwierającego się elektrozamka drzwi, wpuszczając mnie do środka. Powitał mnie, krótkim cześć i zaprosił do mieszkania, zamykając za mną drzwi. Na początku rozmowa się nie "kleiła". Czuć było w powietrzu napięcie i delikatną nerwowość , ale także podniecenie. Powoli coraz lepiej nam się zaczynało rozmawiać. Zaproponował drinka dla rozluźnienia atmosfery. Potwierdziłem, że to dobry pomysł. Przy drinku coraz lepiej nam się rozmawiało. Alkohol i półmrok z zapalonymi dwoma świecami trochę przełamał nieśmiałość. Zrobiło się wręcz gorąco. Nie mogłem się oprzeć, żeby nie spojrzeć, czy jego spodnie są naprawdę wypełnione tak wielkim "sprzętem". Mimo półmroku widać było jak dżinsy uwydatniają wielkość jego penisa. Bardziej ośmielony przejechałem ręką po jego kroczu. Poczułem pod ręką jego twardość. Przysunął się do mnie i pocałował wsuwając swój język w moje usta. To było jak zapalnik. Czułem, że już dłużej nie wytrzymam. Mój penis również prężył się próbując uwolnić się ze spodni. Całując się coraz namiętniej, zacząłem rozpinać jego spodnie. Jego wielka pała wręcz wyskoczyła ze spodni. Była ogromna. Długa na jakieś 26-27 cm, a w obwodzie tak duża, że nie mogłem ją objąć jedną ręką. Zacząłem ja mocno masować. Nie mogłem dłużej już czekać. Pchnąłem go na łóżko i wziąłem jego olbrzyma w usta. Ledwo co mi się w ustach mieściła jego główka, ale wepchnąłem go sobie trochę głębiej. Nie mogłem go jednak zmieścić do gardła, więc trzymając jego główkę w ustach, językiem masowałem jego wędzidełko i resztę jego pały. Była ogromna i cudowna. Dwoma rękami masowałem jego przyrodzenie, a prawą co jakiś czas przesuwałem na jego jaja, bo też potrzebowały masowania. Widać, że podziałało to na niego. Wziął mnie za głowę i wyjął swoją lagę z moich ust. Zaczął mnie całować i położył na łóżku. Nie przestając całować rozebrał najpierw mnie, później siebie. Założył sobie jedna moją nogę na "pagon", a później d**gą. Poczułem jego twardą, wielką pałę na swoich pośladkach. Powoli zaczął napierać na moją dziurkę. Byłem w dobrej pozycji, bo prawą ręką masowałem jego drąga nakierowując go na swoją dziurkę, a lewą naciągając pośladek rozszerzałem zwieracz. Podniecenie nasze z każdą chwilą coraz bardziej rosło. Główka jego penisa napierając na mój otworek zaczęła powoli zaglądać do mojego wnętrza. Czuć było jego wielkość. Teraz już dwoma rękami naciągałem pośladki, żeby jak najszybciej poczuć go w sobie. Fala gorąca przelała się przez mogę ciało, gdy jego olbrzym wcisnął swój wielki łeb za moje zwieracze. Z moich ust wydobył się cichy jęk rozkoszy. Pomyślałem, jesteś już mój. Złapałem go za pośladki i lekko pociągnąłem do siebie. Centymetr po centymetrze jego męskość wsuwała się w głąb mnie. Gdy poczułem jego jądra na swoich pośladkach wiedziałem, że jest już cały we mnie. Łeb jego pały czułem w brzuchu. Prawie tak jakby mnie przebił na wylot. Zacząłem masować jego olbrzyma mocno zaciskając i zwalniając zwieracze. Widziałem ,że mu się to spodobało. Złapałem go za biodra i delikatnie odsunąłem od siebie, żeby poczuć ruch jego olbrzyma w sobie. Wysunął się delikatnie i powoli znów wjechał we mnie. Następnie już sam wysunął się ze mnie zatrzymując główkę swojej pały na moich zwieraczach od wewnątrz. Wjechał powoli we mnie i zaczął powtarzać tę czynność. Czułem w środku każdy centymetr jego pały i każdy ruch jaki wykonywał we mnie. Zaczął mnie ruchać coraz bardziej przyspieszając. Gdy już mnie rżnął bez żadnych oporów, złapałem go za pośladki mocno przeciągając go do siebie, by poczuć jak wbija się we mnie do końca. W jękach rozkoszy wyszeptałem "mocniej". Od razu wiedział o co chodzi i za każdym posunięciem wbijał się we mnie najdalej jak mógł, a jego duże jaja odbijały się z cudownym plaskiem od moich pośladków. Już po chwili nie mogłem wytrzymać z rozkoszy i powiedziałem "już dłuższej nie wytrzymam, zaraz wystrzelę". Jeszcze z trzy razy wbił się we mnie, wyskoczył z mojej dupy i wziął do ust moją pałę. Ten ruch spowodował wybuch ekstazy i eksplozję mojego ładunku, który się we mnie nazbierał. Strzeliłem mu prosto w usta. Wyzbierał całą moją spermę cały czas masując mnie ustami i rękami. Przesunął swoje ciało po moim ciele w kierunku mojej twarzy, układając moje nogi znowu sobie na pagonach. Zaczęliśmy się całować wymieniając między sobą spermę z jego ust. Wszędzie roznosił się zapach erotyzmu. Przysunął swoją pałę do moich pośladków i jednym ruchem wbił się we mnie odbijając jaja od mojej dupy. Teraz zmienił trochę taktykę, bo wyjął znowu swojego olbrzyma ze mnie, by nabić mnie na niego w następnym ruchu. Bawił się tak za mną przez pewien czas powodując, że moja pała znowu stała. Złapałem go za biodra przyciągając do siebie i szepnąłem "rżnij mnie". Przytrzymałem jego biodra, żeby nie wyjął swojego penisa ze mnie. Zaczął mnie rżnąć mocno i głęboko, za każdym razem wbijając się najgłębiej jak mógł. Rozkosz była nie do opisania. Po kolejnym kwadransie spuściłem się kolejny raz. Tym razem tylko zwolnił nie przestając mnie ruchać i wbijając się mocno we mnie masował ręką moją pałę, aż do wytrysku. Sperma zalała mi twarz i tors. Był niesamowitym kochankiem. Wszystko co robił, robił to nie przestając mnie ruchać. Czułem jak jego pot spływa na mnie. Obaj byliśmy mokrzy i rozpaleni do czerwoności. Po kilku kolejnych moich wytryskach wyszeptał, że zaraz strzeli i spytał jak chcę żeby skończył. Powiedziałem, że pierwszy jego wytrysk chce by wystrzelił mi na twarz i w usta. Kilka razy jeszcze wbił się we mnie, by wyskoczyć i zbliżyć swojego olbrzyma do mojej twarzy. Ogromna ilość jego spermy zalała mi twarz i usta. Była smaczna i aromatyczna, lekko-gorzkawa. Pieściłem jego wspaniałą pałę, wylizałem całą główkę i jaja. Padliśmy cudownie zmęczeni na łóżko. Powoli robiła się już szarówka. Nawet nie wiem kiedy zasnęliśmy. Obudziłem się jak słońce było wysoko na niebie. Był przytulony do moich pleców, a na pośladkach czułem że jego pała znowu była gotowa, twarda i rozgrzana. Zacząłem masować jego penisa leżąc niezmiennie tyłem do niego. Nakierowałem jego łeb pomiędzy swoje pośladki i naparłem na niego zwieraczami. W tym momencie przebudził się. Złapał mnie za biodra i wsunął swojego olbrzyma we mnie całując mnie po szyi. Rozumieliśmy się bez słów. Zaczął mnie ruchać mocno wbijając się we mnie, tak jak lubimy. Pierwszy mój orgazm przyszedł po około pół godzinie. Jakiś czas przed wytryskiem zmieniliśmy pozycję. Przeturlaliśmy się, że leżałem teraz na nim, plecami do niego ujeżdżając jego lagę, a on walił mi konia aż do wytrysku. Sperma zalała mi brzuch i tors. Wstałem z niego i ukląkłem wypinając moją dziurkę w jego kierunku. Długo nie kazał na siebie czekać. Wszedł we mnie po same jaja, które czułem jak się mocno odbijają od moich pośladków przy każdym jego pchnięciu. Jego pałę czułem tak głęboko, jakby od wewnątrz popychała mojego penisa, który po raz kolejny prężył się do boju. Po kolejnym moim wytrysku, stwierdziliśmy że trzeba się odświeżyć. Poszedłem pod prysznic. Puściłem gorącą wodę i zacząłem namydlać ciało. Nagle poczułem jego ręce na swoich plecach. Umył mi plecy, masując całe moje ciało. Odwdzięczyłem się tym samym. Ukląkłem i wziąłem jego cudo do ust. Chwilę go popieściłem, lecz zapragnąłem poczuć go znowu w sobie. Wstałem przodem do niego podając mu moją prawą nogę i opierając się plecami o kafelki. Zrozumiał o co mi chodzi. Złapał mnie za nogę pod kolanem przybliżając się do mnie. Czułem jego pewny chwyt. Podrzuciłem lewą nogę, którą również złapał za kolanem. Objąłem go nogami na wysokości pasa. Mając teraz prostą drogę do mojej dziurki, trzymając mnie za pośladki, opartego o ścianę kabiny, wepchnął swojego olbrzyma w moją dupę. Mocno przytuleni do siebie, pod gorąco wodą zaznawaliśmy nieziemskich rozkoszy. Ruchał mnie tak z dobre 40 minut zanim powiedział, że wystrzeli. Poprosiłem żeby nie wyciągał go ze mnie. Po kilkunastu mocnych ruchach wbił się we mnie po same jaja i zastygł w rozkosznym orgaźmie przelewającym się po jego ciele. Cały drżał z podniecenia. Poczułem mocny wystrzał w środku i fala ciepła rozlała się po mojej dupie zalewając moje jelita jego biało-srebrzystą spermą. W tym momencie również spuściłem się zalewając jego tors. Później normalnie umyliśmy się, a po godzinie każdy pojechał w swoich sprawach. Spotykaliśmy się jeszcze wiele razy i za każdym razem było tak niesamowicie. Niestety pewnego dnia nie zastałem go w mieszkaniu na przeciwko pomnika Jana Sobieskiego w G. Dowiedziałem się, że już tam nie mieszka. Pozostały mi cudowne wspomnienia. Mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany