Opowiadanie użytkownika Angelbebeauty167

Messenger

local_library76 comment0 thumb_up0

„Basen po pracy to był naprawdę dobry pomysł” – pomyślał Patryk wchodząc do domu. Szybko rozwiesił ręcznik i kąpielówki, a następnie wskoczył w szorty i t-shirta. Rozsiadł się wygodnie w fotelu i zaczął przeglądać facebook’a. Mimochodem zerknął na Messengera. Była online…

„Cholera!” – przeklęła pod nosem Nina wychodząc od szefowej. „Zawsze wszystko na ostatnią chwilę!”. Dziewczyna przygotowała na szybko zestawienia, wyrabiając 60 minut nadgodzin i wybiegła z biura. „Jeszcze tylko muszę odstać swoje na poczcie i wreszcie ten szalony dzień dobiegnie końca” – rozmyślała jadąc autobusem. Po wejściu do domu zrzuciła szybko kozaki i płaszcz i rozsiadła się wygodnie na sofie. Włączyła facebook’a…

- Hej Nina! Zamówienie…. Wiedziałem, że o czymś zapomniałem! – zagadał do niej. – Jutro z samego rana będziesz to miała na biurku.

- Hej. Spoko… mnie to też wyleciało z głowy. Dzisiejszy dzień to jakaś masakra… Jeszcze musiałam robić zestawienia i spędzić cudowne 30 minut na poczcie – pożaliła się.

- Po takim dniu to zostaje tylko sofa i winko.

- Sofa już jest. A winko… Nalejesz?

- Z przyjemnością. Niech zgadnę… słodkie… - zaproponował Patryk.

- Oczywiście! Czerwone! – odpisała Nina.

Chłopak odnalazł odpowiednią emotkę i wkleił w okienko czatu.

- A sobie nie weźmiesz? – kokietowała dziewczyna. – Sama nie chcę pić…

- Mam już… smakuję – odpowiedział z uśmiechem Patryk.

- Siadaj. Chyba nie chcesz już uciekać – coraz bardziej intrygowała ją ta „gra słów”. Wyobraźnia Patryka zaczęła działaś. Przypomniał sobie jak co rano Nina zrzucała pod swoim biurkiem buty i wsuwała czarne balerinki. Bardzo go to podniecało.

- Siadam… teraz już komplet… wygodna sofa, smaczne wino i przede wszystkim miłe towarzystwo – Patryk podsycał atmosferę. – Chcesz pogadać czy pomilczeć?

- Chyba się już nagadałam dzisiaj w pracy – odpisała z uśmiechem Nina. – Ten klient chyba się nauczył naszej umowy na pamięć!

- Więc pomilczmy… - z chwilą wahania napisał chłopak.

- Mmm… czyżby w komplecie z winem był masaż stóp?

- A chcesz?

- Chcę…

- Poczuj więc moje dłonie na nich. Rozmasowują delikatnie paluszki i pod nimi…

- Mmm… - dziewczynę przeszedł dreszcz na samą myśl.

- Przesuwam wzdłuż nich, kciukami.. w dół, aż do pięty i wracam do paluszków.

- Tak… jest mi dobrze.

- A potem po wierzchu do kostki. To rajstopy? – zapytał z zaciekawieniem Patryk.

- Nie… ściągnij jak Ci przeszkadzają.

- Troszeczkę… zsuwam jedną, potem drugą … lądują na podłodze. Wsuwam palce między Twoje paluszki rozmasowując je, teraz każdy z osobna…

- Oh, bosko!

- … w dół i w górę…

- Widzę, że i Tobie się podoba – z uśmieszkiem napisała Nina.

- Tak sądzisz?

- Trudno nie zauważyć - przejęła inicjatywę dziewczyna.

- Oj.. to przez te szorty tak się rzuca w oczy, hihi.

- Uwolnij go – zażądała śmiało Nina.

- No co Ty… - zaprotestował Patryk.

- Teraz i już. No chyba, że tego nie lubisz .

- Uwielbiam… i zsuwam szorty.

- Oh! Jaki gotowy, hihi. Odpręż się – moje stopy wędrują po nim, ocierają się. Napęczniałeś… Chwytam obiema go wokół o równocześnie przesuwam w dół.

- Wow! Tak… Świetnie…

- Śmielej, szybciej, rytmiczniej. Mmm… podoba mi się to!

- Jestem naprężony, sztywny, nie przestawaj… proszę!

- Nie mam zamiaru. Obejmuję Cię i pieszczę… ściągam skórkę… ale jesteś fajny…

- Zaraz dojdę…

- Tak… chcesz tego? Mocniej, szybciej, góra, dół.

- Chcę! Tak!

- Góra, dół, góra dół.

- Tak! Teraz!! Mocniej!!!

- Mocniej, teraz … strzel…

- Aaaahhhh… już… tak…

- Mmm… hihi… dużo …

- Tak. Dużo… Błogo… Bosko… Dziękuję! – zdołał napisać Patryk.

- Proszę. Znikam pod prysznic. Buźka.

Patryk też poszedł do łazienki - umyć ręce.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany