Opowiadanie użytkownika horus33

Los opiekunki

local_library525 comment0 thumb_up1
Los opiekunki - część 1
21-12-2018 20:58

Opiekunka jego dzieciaka leżała na kanapie z nogami rozrzuconymi szeroko na boki. Jej spodnie zwisały z oparcia krzesła, a czarne stringi, kołysały się zaczepione na stopie. Maksym klęczał między udami dziewczyny i ostro rżnął tą osiemnastoletnią sunię, aż jego jądra obijały się z głośnym klaskaniem. Gówniara jęczała pieszcząc się ręką jak szalona. Dwa place ginęły między mięsistymi wargami. Pozwalał jej na to, bo lubił patrzeć na onanizujące się kobiety. Szczególnie, gdy brał je w tyłek. Wyobrażał sobie wtedy, że robią to, żeby przytłumić ból i podniecała go ta myśl. Tej panienki jeszcze tak nie pieprzył, ale wiedział, że to tylko kwestia czasu i środków. Maks rozumiał, że pieniądze mogą wszystko i pomimo olbrzymiej fortuny żywił dla nich szacunek i uwielbienie. To właśnie dzięki nim miał teraz tę studentkę, która dorabiała sobie pilnując jego dziecka. Właśnie takie jak ona lubił najbardziej, skromne, mało doświadczone i lekko wstydliwe. Takie, żeby propozycja jaką im złoży była dla nich szokiem, ale i nie do odrzucenia. Wiedział, że wymieni ją za miesiąc lub dwa po tym jak przeleci na wszelkie możliwe sposoby i na każdym meblu w domu. Nie musiał zabierać ich na kolację ani do teatru. Płacił i miał. Wszyscy byli zadowoleni.

- Pokaż cycki – zażądał

Dziewczyna, chyba nazywała się Tatiana, oderwała dłoń od cipki, unosząc się odrobinę, ochoczo ściągnęła bluzkę i rozpięła stanik. Maksym chrząknął zadowolony. Piersi miała duże i ostro zakończone, dokładnie takie jak lubił. Poruszały się płynnie w rytm jego ruchów. Uderzył lekko jedną półkulę, potem drugą. Dziewczyna jęknęła i spojrzała mu w oczy. To, co tam zobaczyła na pewno jej się nie spodobało. Ktoś mu kiedyś powiedział, że ma oczy mordercy. Zimne, wilgotne i puste. Oczy ryby. Maksym traktował ją jak dupkę, której imienia za rok nie będzie pamiętał i dziewczyna to zobaczyła. Zamknęła oczy, by nie widzieć w nich swego odbicia i wróciła do pieszczot. Była strasznie podniecona i chociaż za nic by się do tego nie przyznała, sprzedawanie się bogatemu facetowi jarało ją jak nic. Wiedział, że za miesiąc zrobi dla niego wszystko. Maks czuł, że zaraz wystrzeli. Nowa dupa zawsze tak na niego działała. Przymknął oczy i wsłuchał się w rytmiczne jęki dziewczyny. Ona też dochodziła. Zmusił się, by jeszcze poczekać. Uwielbiał czuć jak podczas orgazmu kobiety wiją się nabite na jego fiuta, a ich cipka na nim zaciska. Dziewczyna przyspieszyła pieszczoty i już za chwilę wpatrywał się w jej twarz, wykrzywioną ekstazą. Wtedy strzelił i on, pompując w dziewczynę wszystko co miał do ostatniej kropelki.

Opadł na dywan otępiały po przeżytej przyjemności, patrząc na nabrzmiałą cipkę i krople spermy u jej wejścia.

- Co pan zrobił! – dziewczyna zerwała się z kanapy. - Mogę zajść w ciąże!

- To zabezpiecz się następnym razem głupia! Płacę, to wymagam!

Speszona zebrała ubrania i wyszła z salonu. Patrzył na jej kształtny tyłeczek, poruszający się w rytm kroków, nie mogąc doczekać się kiedy zerżnie ją i tam. Skończyli w samą porę. Za godzinę wracała jego żona. W sam raz, żeby się ogarnąć i zjeść małą przekąskę.

     *

Zebranie rady nadzorczej jak zwykle było nudne. Nie mógł nawet oddać się ulubionej rozrywce, czyli wyobrażaniu sobie na jakie sposoby mógłby wyruchać jego największą konkurentkę. Dziwka nawet nie raczyła przyjść. Tak go to zdenerwowało, że postanowił wcześniej wrócić do domu, żeby przelecieć opiekunkę. Ostatnio ich znajomość weszła na nowy poziom, gdy za niewielką dopłatą zgodziła się połykać jego spermę. Zdjął buty, odwiesił płaszcz i wtedy usłyszał głosy. To nie mógł być jego syn, bo ten na pewno był w szkole i miał wrócić dopiero za dwie godziny. Na palcach wszedł po schodach i wsłuchał się. Głosy dochodziły z głównej sypialni. Podkradł się jak najciszej i zajrzał przez szparę w drzwiach. Opiekunka ubrana tylko w czarne pończochy klęczała na olbrzymim łożu, obiema rękami trzymając się za wezgłowie. Zgrabny tyłeczek wypięła najmocniej jak się da. Za nią klęczał szczupły chłopak i ostro ją rżnął. Pomiędzy jękami, dziewczyna mówiła.

- Och, Boże nawet nie wiesz, jaką satysfakcje sprawia mi seks w łóżku tego starego pierdziela. Dziś będzie spał w miejscu, gdzie ruchałeś opiekunkę jego gówniarza. Mówię ci, jak ja go nienawidzę.

Maksym zacisnął ze złości szczęki, miał dosyć. Z furią odepchnął drzwi, aż uderzyły o ścianę i wszedł do sypialni. Chłopak natychmiast zeskoczył z łózka zostawiając ciągle wypięty tyłeczek Tatiany i wilgotną cipkę. Dziewczyna obróciła się zszokowana, nie wiedząc co robić.

- Nienawidzisz mnie, tak? Ja ci pokażę starego pierdziela!

Złapał ją za włosy i przyciągnął do rozporka.

- Ssij

-Ej! Niech pan ją zostawi – chłopaczek stanął w obronie swojej dziewczyny.

- Zamknij się – rzucił do niego Maks – a ty bierz go do buzi.

Widząc jej wahanie, nachylił się do jej ucha i szepnął tak, by tylko ona słyszała.

- Ssij go, albo powiem mu o twoich dodatkowych usługach. Mało tego wywalę cię na zbity pysk i nigdzie w tym mieście nie znajdziesz już pracy. Nawet przy sortowaniu śmieci.

Na twarzy dziewczyny odmalowała się rozterka. Dobrze wiedziała, że on ma rację. Jego wpływy sięgały daleko. Mówiono nawet, że ma kontakty z mafią. Rozpięła mu rozporek i wyłuskała na wierzch sterczącego fiuta. Już zbliżała usta, gdy zaprotestował jej chłopak

- Tania, co ty robisz do diabła! Chodźmy stąd.

- Nie mogę – dziewczyna już z fiutem w ręku, smutno spojrzała na chłopaka – zrozum Oleg, potrzebuję tej pracy.

- Skoro tak, to ja wychodzę

Maksymowi przyszedł do głowy nowy pomysł. Dziewczyna zasługiwała na porządną nauczkę.

- Zawróć go.

- Ale ja zrobię wszystko.

- Zawróć!

Tatiana wstała niechętnie i wybiegła na korytarz. Gospodarz w tym czasie rozebrał się i zapalił papierosa. Długo szeptali coś sobie na korytarzu, aż wreszcie wrócili oboje. Żadne nie patrzyło mu w oczy.

- Chciałaś się rżnąć na moim łóżku, to będziesz miała okazję – widząc, że nie wie co robić, rozkazał – klękaj głupia , a ty wracaj do tego co robiłeś. Dziewczyna powoli opadła na czworaki, a chłopak ukląkł za nią. Fiut oklapł mu już troszkę, ale po chwili jakoś udało mu się w nią wejść. Maks stanął przed dziewczyną. Jego pała prawie dotykała twarzy dziewczyny. Nie musiał nic mówić. Pokonana opiekunka bez dalszych protestów wzięła go w usta. Westchnął i zaciągnął się papierosem, nie zważając, że popiół osypuję się na jej plecy i włosy. Przyjrzał się chłopakowi. Nie starał się za bardzo. Trzeba było coś z tym zrobić.

- Słuchaj młody, albo zaczniesz ją ruchać jak Bóg przykazał, albo będę musiał robić to za ciebie. Chcesz zobaczyć?

Chwycił dziewczynę za włosy i wepchnął jej fiuta do ust, tak głęboko, że aż się krztusiła. Nie wyjmował go, chociaż Tania starała się go odepchnąć.

- Widzisz - mówił spokojnie – postaraj się bardziej. Dla jej dobra oczywiście.

Oleg przyspieszył i zadowolony Maks pozwolił dziewczynie odetchnąć. Ruchali ją we dwóch i Maksym wyrzucał sobie, że nie spróbował tego wcześniej. Przed oczami stanęły mu wszystkie sceny z pornoli. Postanowił wypróbować choć część z nich. Rozkoszował się jeszcze chwilę obciąganiem, bo ta opiekunka była w tym świetna, a potem pociągnął dziewczynę za włosy i zaprowadził do łóżka. Uklękła na brzegu i wypięła pupkę. Rżnął ją od miesiąca i wiedziała już co on lubi. Stanął za nią i rozchylił nabrzmiałe płatki cipki. Z pomiędzy nich, powoli sączył się biały płyn. Musiała być diabelnie podniecona, seksem pod jego nieobecność. Ciekawe, czy nadal tak jej się to podoba. Wszedł w miękką cipkę, aż jęknęła. Chłopakowi kazał klęknąć przed nią. Z rozgrzanej seksem szparki dolatywał piękny zapach, a stulony otworek między pośladkami kusił coraz bardziej. Do dziś powstrzymywał się czekając na lepszą okazję. Zdecydował, że lepszej chyba nie będzie. Nie wiadomo, czy jutro dziewczyna stawi się w pracy.

- Siadaj na niego – wydał polecenie popychając dziewczynę.

Sam stanął obok nich masując sztywną pałę i patrząc jak dziewczyna nadziewa się na fiuta. Pozwolił jej pojeździć troszeczkę, bo jej duże piersi pięknie przy tym podskakiwały. Jednak niecierpliwość wzięła górę i wskoczył na łóżko za jej plecami. Położył jej rękę na ramieniu, więc zatrzymała się posłusznie. Chyba nie zdawała sobie sprawy, co on chce zrobić. Poślinił palce i wepchnął jeden w odbyt. Szarpnęła się.

- Nie! tylko nie tam. Proszę.

Nie miał zamiaru słuchać . Zbyt długo na to czekał. Popchnął ją na chłopaka i przytrzymał przyciśniętą do niego. Chciał się wbić, ale poruszyła biodrami i nie trafił. Zirytowany złapał ją za jasne loki i szarpnął. Krzyknęła, a on wykorzystał chwilowy bezruch i wbił się mocno. Jej tyłeczek stawiał opór tak jak i ona. To go jeszcze tylko bardziej rozpaliło. Pchał mocno, nie zważając na okrzyki protestu. W końcu jej tyłeczek ustąpił i Maks wbił się do końca. Tatiana poddała się, poczuł ten moment. Opadła na swojego faceta i objęła go za szyję. Ten z chorą fascynacją wpatrywał się w jej wykrzywioną bólem twarz. Maksym przez chwilę rozkoszował sytuacją. Popatrzył na drgające plecy dziewczyny, na swojego fiuta ciasno opiętego przez jej dziurkę, po czym ujął ją za biodra i zaczął jazdę. Jej dupka była bardzo ciasna, a przez cieniutką ściankę czuł druga pałę. Widział, jak dziewczyna przytula się do chłopaka i szepce mu coś do ucha. Nie obchodziło go to zupełnie. Ważne było, że dupkę nadal trzymała wypiętą, a jego fiut z każdym pchnięciem wchodzi coraz łatwiej. Gdy rozluźniła się już całkowicie wyjął go i wbił jeszcze raz. Dziewczyna wyprężyła się od zadanego bólu, ale jego to tylko podnieciło, więc zrobił to kolejny raz. Maks wiedział, że nie jest do końca normalny. Uwielbiał dręczyć te wszystkie kobiety i zadawać im ból. Jedyną, jakiej tego nie robił była Katia, jego żona. Lepiej, żeby nie wiedziała o nim takich rzeczy. Od tego miał te wszystkie opiekunki. Czuł, że za chwilę tryśnie dziewczynie w dupę. Położył się prawie na jej drobnych plecach dociskają ją do drugiego faceta i przyspieszył. Wolałby poczekać jeszcze trochę i rozkoszować się tą sytuacją, ale zbyt się podniecił. Strzelił w nią po zaledwie minucie, głośno jęcząc dziewczynie w ucho.

Gdy stoczył się na łóżko, podnieśli się i zaczęli ubierać. Nie spodobało się to Maksowi.

- Hej, a on co? Zostawisz go tak.

- Ja już nie chce – zaprotestował chłopak.

- Bzdura – ponownie wziął dziewczynę za włosy i zaprowadził do łóżka – bież ją w dupę.

Chłopak zerknął szybko na mokry otworek Tatiany i odwrócił wzrok. Maks wiedział, że ma na to ochotę tylko potrzebuje zachęty.

- No dalej, bo się wkurwię – rozchylił jej pośladki, by pokazać mu wszystko dokładnie.

- Zrób to Oleg. Niech to się już skończy– spokojnie powiedziała Tatiana.

Chłopak nieśmiało podszedł do swojej dziewczyny i rozchylił pośladki. Jeszcze chwilę patrzył pomiędzy nie zanim ostrożnie wszedł w dupkę. Maksym siedział w fotelu, palił fajka i przyglądał się im. Czuł, że jego oklapły fiut znów się podnosi. Miałby może ochotę przelecieć ją znowu, ale jego syn miał wrócić za kilka minut i ktoś musiał się nią zająć. Gówniarze też kończyli. Oleg przyspieszył nie zważając już na wygodę Tatiany. Widać było, że zaraz skończy. Dziewczyna nie bawiła się tak dobrze jak on. Oparta na łokciach z zamkniętymi oczami czekała posłusznie, jęcząc tylko przy wyjątkowo głębokim pchnięciu.

- Tylko nie zapomnij przyjść jutro do pracy – przypomniał jej wychodząc – i popraw pościel, jak już się ubierzesz.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany