Opowiadanie użytkownika Cygaret

Ja, Cygaret cz. 4

local_library191 comment1 thumb_up1
Ja, Cygaret - część 4

Dostałam wiadomość z pytaniem, czy już jestem, a gdy odpisałam na nią, to znów odczułam przejmujący stres. Odetchnęłam kilka razy, kiedy to przed moimi ukazała się Karolina. Nawet nie słyszałam szczęku przesuwanych zamków! Nakazała mi gestem być cicho, po czym odsunęła się od drzwi robiąc mi przejście. Zdjęłam płaszcz i odwiesiłam go na wieszak.

Zerknęłam z korytarza na mieszkanie i prawie mi szczęka opadła. Było ogromne, otwarte i bardzo jasne przez dużą powierzchnię okien. Dodatkowo urządzone ze smakiem. Widać było, że należało do osoby bogatej, ale próżno było tutaj szukać nie wiadomo jakich złoceń czy posągów lwów. Ciemne, nowoczesne meble wspaniale kontrastowały z jasnymi ścianami, na których z kolei nie było zbyt wiele obrazów. Kilka zdjęć, jakiś krajobraz malowany na płótnie i tyle. A przynajmniej tyle zdążyłam dostrzec na pierwszy rzut oka. Karolina spojrzała na mój strój z aprobatą, ale postanowiła chyba dodać do niego jeden element, mianowicie kokardkę, którą zawiązała mi wokół szyi. Ja w tym czasie rozpięłam trzy guziki swojej bluzki, przez co z szanowanej pani prezes stałam się wyuzdaną bizneswoman. Bluzka była tak rozpięta, że doskonale było widać kolor łączenia stanika pomiędzy piersiami.

Zostałam poprowadzona do salonu, który był jednocześnie połączony z kuchnią. Tam na krześle, przy stole, siedział Michał z przepaską na oczach. Spojrzałam na swoja przyjaciółkę ze strachem w oczach, a ona jedynie kiwnęła głową, mając na twarzy delikatny uśmiech. Ten sam, który tak uwielbiałam. Moja niepewność odeszła w siną dal.

- Możesz już zdjąć opaskę, kochanie. - powiedziała Karolina. Jej chłopak natychmiast to uczynił, a potem wlepił we mnie szeroko otwarte oczy. Spoglądał to na mnie na swoją dziewczynę. Jego twarz wyrażała pełne niezrozumienie tego, co zostało przygotowane. A może zdawał sobie z tego sprawę, ale był w szoku?

- Co to ma być, Kar? O co tutaj chodzi? - zapytał zdezorientowany. My w tym czasie podeszłyśmy do niego. Czułam zapach jego męskich perfum. Z pewnością musiały kosztować przynajmniej kilkaset złotych za flakonik, bo woń była zniewalająca. Stałam jak urzeczona i wpatrywałam się w chłopaka Karoliny. Mimo swojego młodego wieku miał prawdziwie męskie rysy twarzy. Kwadratowa, mocno zarysowana szczęka pokryta delikatnym zarostem. Wydatne kości policzkowe, oraz piękne oczy tak ciemne, że mogłoby się wydawać, iż są całkowicie czarne. W tej otchłani można było utonąć. Ubrany był elegancko. Drogi garnitur, od którego marynarka wisiała na wieszaku, zapewne był szyty na miarę. Biała koszula, poluzowany krawat. To wszystko sprawiało wrażenie, że Michał był dbającym o siebie, gustownym mężczyzną. W końcu taki powinien być! Był cztery lata starszy od nas i robił już magisterkę.

- To jest mój prezent dla ciebie. I nie "co to jest", tylko "kto to jest". Moja współlokatorka, Cygaret. - przedstawiła mnie. Ja uśmiechnęłam się do jej chłopaka, chociaż był to dosyć nerwowygrymas. Wciąż się stresowałam.

Karolina w tym czasie wyjęła z barku trzy szklanki, wsypała do nich po dwie kostki lodu i nalała tam whisky, po czym podała mi jednego drinka. Co prawda, nie byłam fanką tego trunku, ale miałam nadzieję, że w końcu może się trochę uspokoję, jak sobie walnę drinka. Upiłam łyczek i, mimo iż to był mocny alkohol, tak był doskonały. Nawet nie skrzywiłam się za bardzo i doszłam do wniosku, że nie będę potrzebować coli do niego.

- Także odprężcie się i sprawmy, by ten wieczór był niezapomniany. Tylko, kochanie, musisz być delikatny. Cygaret jest dziewicą. - powiedziała, w zasadzie wyszeptała mu do ucha stojąc za nim i gładząc go dłońmi po klatce piersiowej. Michał prawie zakrztusił się upijanym drinkiem.

- Serio? Z nikim jeszcze nie spałaś? Nie wierzę - powiedział do mnie. Nie dziwiłam się jego reakcji, wszakże trudno o dziewicę na studiach. A tu proszę, niespodzianka. Widziałam, że Karolina już zaczęła rozpinać koszulę swojego chłopaka, więc szybko dopiłam swojego drinka. Gorąc, jaki rozlał się po moim organizmie skutecznie mnie odstresował. Przestałam się bać tego, co miało zaraz zajść. Została tylko ekscytacja i rosnące pożądanie. Postanowiłam dołączyć do zabawy i wypięłam się w stronę Michała tak, by miał możliwość rozsunięcia mi spódnicy. Zrobił to natychmiast. Guziki od jego koszuli zostały w tym czasie rozpięte, a samo ubranie wylądowało na podłodze. Ja też poczułam jak moja spódniczka się zsuwała za pomocą dłoni mężczyzny. Gdy już była na ziemi, to odwróciłam się i dopiero teraz dostrzegłam, że Michał był na prawdę dobrze zbudowany. Nie był przesadnie muskularny, jak ci pakerzy z siłowni. Był szczupły, ale każdy jego mięsień był zarysowany na skórze. Sześciopak jaki miał na brzuchu sprawiał, że nie mogłam oderwać od niego wzroku. Widziałam też, jak gospodarz patrzył się pomiędzy moje nogi. Na początku byłam tym faktem nieco skrępowana, ale zaraz poczułam się swobodniej i usiadłam mu okrakiem na kolanach. Czułam wilgoć między nogami oraz coś twardego. Zdałam sobie sprawę z tego, że to był penis Michała i wtedy to poczułam taką ekscytację, że ciężko ją opisać. Pocałowałam mężczyznę po raz pierwszy czując jego usta na swoich. Wsunęłam język i splotłam go z jego własnym. To było wspaniałe uczucie, zwłaszcza iż już teraz wiedziałam, że ten chłopak umiał się całować. Moje pożądanie rosło z każdą chwilą, więc położyłam dłonie na jego torsie i zaczęłam wodzić nimi po skórze. Dotykałam jego mięśni z prawdziwą fascynacją, a z pomiędzy moich ust dobywały się ciche pomruki zadowolenia. Jego dłonie spoczęły na moich pośladkach, a gdy poczułam klapsa to aż pisnęłam z zaskoczenia. Nie spodziewałam się tego, ale... podobało mi się. Oderwałam się na chwilę od niego i zerknęłam na Karolinę, która podziwiała ten spektakl z prawdziwym zadowoleniem, samej biorąc w nim nikły udział. Wtedy to też zeszłam z kolan mojego przyszłego kochanka i podeszłam do swojej przyjaciółki. Pocałowałam ją namiętnie od razu sięgając do suwaka jej sukienki. Znalazłszy go, szybko go rozsunęłam i sprawiłam, że ta część garderoby spoczęła na podłodze zaraz obok mojej spódniczki i koszuli Michała. Jej dłonie natomiast sprawnie rozpięły guziki mojej koszuli i zsunęły ją z moich ramion. Ja zdjęłam buty i odsunęłam się od dziewczyny. Objęłam ją ramieniem i odwróciłam się w stronę Michała prezentując swoje wdzięki uwięzione w okowach bielizny, która mimo iż była bardzo wygodna, tak teraz jedynie przeszkadzała, uwierała.

- Jak nas rozbierzesz do naga, to potem my ciebie rozbierzemy. - powiedziała Karolina uśmiechając się lubieżnie i zachęcająco do swojego chłopaka. Podeszła do niego i usiadła mu na kolanach plecami do niego. Miał teraz doskonały moment na zdjęcie jej stanika, co też od razu uczynił. Jego mina wyrażała podekscytowanie, ale wciąż chyba nie wierzył do końca w to co się działo. Kolejną chwilę później Karolina już była naga. Teraz moja kolej. Zrobiłam dokładnie tak samo jak ona, więc Michał rozebrał mnie w ciągu kilku sekund. Zostałam w samych pończochach. Spojrzał na moje włosy łonowe.

- Ty na prawdę jesteś ruda. - rzekł jedynie, na co ja wybuchłam śmiechem.

- Oczywiście, że tak. A czego się spodziewałeś? - zapytałam, ale Karolina nie pozwoliła mu odpowiedzieć, gdyż usiadła na jego nogach, tak jak ja wcześniej i pocałowała go. Dłońmi zaś rozpięła pasek od jego spodni, guzik oraz rozsunęła rozporek. Zsunęła się razem tą częścią garderoby. Spojrzała na mnie zachęcająco dając mi jasno do zrozumienia, że to ja powinnam pozbawić go bokserek. Ze skarpetkami sam się uporał, ja natomiast klęknęłam przed nim, złapałam za jego bieliznę i zdjęłam z niego jego ostatnią część garderoby. Tym samym uwolniłam jego penisa, który teraz ukazał się w pełni. Był dosyć gruby, żylasty i stosunkowo długi. Michał więc mógł się pochwalić okazałym sprzętem, chociaż nie miałam żadnego porównania. W tym momencie jednak widząc penisa po raz pierwszy w życiu na żywo, prawie oszalałam z podniecenia. Niewiele myśląc chwyciłam go w dłoń, a następnie oblizałam usta i pocałowałam główkę. Następnie niepewnie, jakby z ociąganiem wzięłam go do ust. Był słony w smaku, a ja nie byłam w stanie zmieścić go bardziej niż do połowy. Był za duży. Niemniej jednak zaczęłam poruszać głową w przód i w tył masując go jednocześnie językiem. Czasem zaciskałam mocniej usta, czasem dodawałam zęby, ale robiłam to delikatnie. Chciałam dodać nutki pikanterii, a nie sprawić ból. Bawiłam się tak przez długą i wspaniałą chwilę. Zdałam sobie sprawę z tego, że nawet podoba mi się zaspokajanie mężczyzny ustami. Wtem jednak zostałam złapana za włosy, a moja głowa odciągnięta gwałtownie. Nie wiedziałam co się działo, ale penis mężczyzny podrygiwał, a on sam wyglądał jakby starał się przed czymś powstrzymać. Wreszcie jednak się uspokoił.

- Było blisko. - wysapał Michał. Spojrzałam na niego nie rozumiejąc.

- Blisko czego? - zapytałam.

- No tego, byś miała mój orgazm w swoich ustach. - rzekł wyraźnie rozbawiony. Chyba zaczynał wierzyć, że byłam dziewicą, bo mój brak obeznania w tych sprawach był zatrważający. Chwilę później podniosłam się z kolan i wraz z Karoliną oraz Michałem przenieśliśmy się do sypialni. Znajdowało się tam olbrzymie łóżko. Spokojnie mogłoby pomieścić z pięć osób. Po obu jego stronach były szafki nocne, a naprzeciwko zawieszony był równie wielki telewizor. Zostałam pchnięta na łóżko, a sekundę później Karolina wylądowała obok mnie. Rozszerzyłam nogi i zachęcająco zaczęłam się bawić swoją szparką. Chłopak klęknął pomiędzy nogami mojej przyjaciółki.

- Nie, najpierw zajmij się nią. Chcę popatrzeć. - powiedziała moja współlokatorka, na co Michał natychmiast przeniósł się do mojej szparki. Językiem najpierw wodził po łonie zahaczając o moje włosy łonowe, partie wokół mojej cipki. Potem jednak poczułam, jak jego język zagłębia się we mnie. Wydałam przeciągłe westchnięcie, a następnie zaczęłam czerpać rozkosz. Wkrótce z moich ust dobyły się jęki przyjemności, a ja sama zaczęłam bawić się swoimi piersiami. Szczypałam sutki, podczas gdy spomiędzy moich nóg olbrzymia rozkosz rozlewała się na całe ciało. Złapałam go za włosy i mocniej docisnęłam do swojej brzoskwinki. Wokół jednego z moich sutków zacisnęły się usta Karoliny. Byłam w niebie, ale nie chciałam jeszcze dochodzić, mimo iż Michał tak cudownie lizał moje wargi sromowe oraz łechtaczkę. Poprosiłam w pewnym momencie, by przestał, gdyż mój orgazm zbliżał się wielkimi krokami. Gdy Michał oderwał się od mojej cipki, to odsunęłam się odrobinę i usiadłam ze skrzyżowanymi nogami. Kochanek natychmiast przeniósł się pomiędzy nogi swojej dziewczyny i zaczął pieścić ją najpierw językiem, a potem wsunął palce do jej wnętrza. Ja łapczywie zajęłam się piersiami liżąc je i przygryzając sutki. Te cycki były wspaniałe. Pełne, duże, jędrne. Chciałabym takie mieć. Michał bawił się cipką Karoliny, co poskutkowało tym, że niedługo później doznała orgazmu. Widziałam to już nie raz, byłam w stanie rozpoznać, kiedy ona dochodziła. Kilka chwil później, gdy Karolina doszła do siebie, to nakazała mi się położyć na plecach, z szeroko rozstawionymi nogami. Pod plecy podsunęła mi poduszkę, dlatego też moje łono było wyżej niż głowa. Michał ustawił się pomiędzy moimi nogami ze sterczącym penisem, który był twardy jak stal. Wiedziałam to, czułam go w ustach. Nakierował i wszedł we mnie na kilka centymetrów. Potem zatrzymał się i spojrzał mi w oczy. To była wielka chwila dla mnie. Za kilka krótkich chwil miałam stracić dziewictwo.

- Gotowa? - zapytał. Ja jedynie pokiwałam głową, po czym Michał pchnął biodrami i znalazł się cały we mnie. Poczułam ból, a spomiędzy moich nóg popłynęło kilka kropel krwi. Chłopak Karoliny zatrzymał się chwilę, po czym zaczął we mnie wchodzić i wychodzić. Przez pierwszych kilka ruchów nie czułam przyjemności, a jedynie ból, który jednak po chwili zelżał zastępowany przez rosnącą rozkosz. Nie minęło wiele czasu, gdy zaczęłam cicho pojękiwać z przyjemności. Czułam między nogami rozpychającego mnie, doświadczonego penisa. I jakkolwiek chciałam więcej wiedząc, że ból był tylko chwilowy, tak po pewnym czasie miałam dość. Musiałam dojść do siebie po przebiciu błony. Poprosiłam Michała, by wyszedł ze mnie, co on uczynił z pewnym ociąganiem, gdyż poczułam jeszcze kilka jego ruchów. Karolina w tym czasie wypięła się w jego kierunku, więc nie czekając, wszedł w nią. Zauważyłam, że jego ruchy od razu były mocniejsze, szybsze. Moja współlokatorka na początku pojękiwała dosyć cicho, ale potem dźwięki, jakie dobywała były coraz głośniejsze. Położyłam się przed nią, a ona nie próżnując i będąc posuwana przez swojego chłopaka, zaczęła lizać moją cipkę. Tutaj już nie było mowy o bólu, a jedynie o czystej przyjemności. Docisnęłam jej głowę do swojego łona i poczułam, jak dziewczyna na prawdę się wczuwała. Michał klęczał za nią z dłońmi na jej biodrach i posuwał ją jak dziwkę. Szybko, mocno, bezlitośnie. Karolina jednak nie protestowała. Czerpała radość z seksu, a gdy doszła, to opadła na pościel. Michał był zziajany, więc uznałam, że należy mu się nieco odpoczynku. Kazałam mu się położyć na plecach, a jego sztywny fiut sterczał, zachęcając, by się na niego nadziać. Złapałam tego pięknego penisa, gdy już znajdowałam się okrakiem nad nim. Po nacelowaniu nim na swoją cipkę, opadłam szybko. Spodziewałam się kolejnej fali bólu, ale jedyne co poczułam to przyjemność. Zaczęłam podnosić się i opadać co chwila przyspieszając ruchy. Odchyliłam się do tyłu, a dłonie oparłam na jego kolanach nie przerywając ruchów swoich bioder. Jęczałam i wiedziałam o tym, ale nie przejmowałam się tym zbytnio. Karolina chwilę później usiadła nad twarzą swojego chłopaka, a on zaczął ją lizać. Nachyliłam się, by pocałować swoją przyjaciółkę, ale wyszło to niemrawo. Nie byłam w stanie się skupić na niczym innym, poza kutasem Michała między moimi nogami. Skakałam po nim dając sobie i jemu rozkosz i całując się z kobietą, która wprowadziła mnie w ten świat. Moje mięśnie zaczęły się jednak męczyć, więc zeszłam ze swojego kochanka, pchnęłam Karolinę i umieściłam się między jej nogami. Zaczęłam lizać jej cipkę, by chwilę później poczuć, jak Michał wżynał się pomiędzy moje nogi. Zrobił to mocno, niemalże brutalnie. Westchnęłam z przyjemności. Jego ruchy były szybkie i mocne, penetrowały mnie dogłębnie, czułam go w każdym centymetrze swojej cipki, swojego ciała. W tym czasie patrzyłam jak Karolina reagowała na moje pieszczoty. I nagle w swoim ciele poczułam orgazm, który pojawił się znikąd, a który zamierzał mnie ogarnąć w przeciągu kilku następnych ruchów Michała. Nie zdążyłam go poprosić, by przestał, więc moje ciało wygięło się w łuk, a z gardła dobył się przeciągły jęk ostatecznej rozkoszy. Nie panowałam nad sobą, drżałam na całym ciele, wiłam się po łóżku. Takiego orgazmu jeszcze nie miałam, więc dojście do siebie zajęło mi jakiś czas. Zanim się obejrzałam, Karolina była ruchana w pozycji bocznej, zwrócona twarzą do mnie.

- Patrz...na mnie....patrz mi w oczy...jak dochodzę... - powiedziała pomiędzy kolejnymi jękami, po czym doszła drugi raz. Wiedziałam już, że przestałam być kimś, kogo trzeba było się pozbyć, by móc się zabawić. Teraz nie będą mieli żadnych oporów. Ale czy ja też czasem będę mogła dołączyć? Michał wszedł w moją przyjaciółkę jeszcze kilka razy, po czym znieruchomiał w jej wnętrzu dochodząc. Dopiero po dłuższej chwili wyszedł z cipki Karoliny i padł zmęczony na łóżko. Jego penis się skurczył. Przytuliłam się do niego, a Karolina po drugiej stronie. Leżeliśmy tak przez kilkanaście minut, po czym zasnęliśmy, nago.

Komentarze

Niezły trójkąt jak na pierwszy raz. Musiało być ciekawie...

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany