Opowiadanie użytkownika Kasia

Gorączka hiszpańskich nocy - część 1

local_library112 comment0 thumb_up0
Gorączka hiszpańskich nocy - część 1

Jeśli kiedykolwiek znudzi was monotonia życia i zapragniecie rzucić się w wir wrażeń, podróżując oraz poznając nowych ludzi, niech moja opowieść posłuży wam za inspirację do tego, jak wiele rozkoszy można przeżyć czerpiąc z właściwych decyzji. 

Mam na imię Natalia. Jestem wysoką, rudowłosą dwudziestopięciolatką o niebieskich oczach. Mam proste włosy związane w kucyk z tyłu głowy - idealny do ciągnięcia w łóżku. Wykorzystałam tę cechę już wiele razy w swoim życiu a jednak… nadal byłam znudzona. Miałam dość rutyny i postawiłam na zabawę.

Zorganizowałam tygodniowy wyjazd do Hiszpanii i zdecydowałam, że będzie to szalony czas, w którym zaliczę jak najwięcej osób. Już na lotnisku wypatrzyłam przystojniaka, na oko dwudziestopięcioletni, biznesowy typ, wyraźnie bez osoby towarzyszącej. Poprosiłam go o pomoc z bagażem i zaproponowałam drinka w ramach podziękowania. Już po dwóch zrobiło się naprawdę ciekawie:

Wiesz, cieszę się, że do mnie podeszłaś na lotnisku. Pierwszy raz wyjeżdżam służbowo i sam dobrze nie wiedziałem, w co włożyć ręce…

Hmmm, jeśli chcesz, możesz włożyć je we mnie - powiedziałam, rzucając mu zalotne spojrzenie.

Bez wahania włożył dłoń pod moją spódnicę pod blatem stołu, przy którym siedzieliśmy. W barze nie było zbyt wielu ludzi - było jeszcze popołudnie. Rozchyliłam lekko uda i pozwoliłam mu posuwać się palcami po mojej skórze, patrząc mu głęboko w oczy.

Często obmacujesz nieznajome dziewczyny w obcych krajach?

Tylko, jeśli są rude. Taki fetysz.

Ja też mam pewien fetysz. Miejsca publiczne.

Doskonale się składa, nieprawdaż? 

Pochylił się nade mną i pocałował w szyję, jednocześnie sięgając palcami mojej bielizny. Jego palce przycisnęły się mocno do mojej łechtaczki i zaczęły ją masować. Jęknęłam z rozkoszy, kładąc swoją dłoń na wybrzuszeniu w jego spodniach.

Chodźmy stąd. Gdziekolwiek, do parku, na zaplecze, do łazienki… Chcę poczuć cię w sobie - wyszeptałam mu do ucha. 

Wyszliśmy na zewnątrz i znaleźliśmy rozłożyste drzewo z dala od ulic. Położyliśmy się na trawie w jego cieniu. Mój przystojny nieznajomy rozpiął rozporek i moim oczom ukazał się nabrzmiały kutas. Pomyślałam, jak cudownie będzie, kiedy rozerwie mnie od wewnątrz.

Świeże powietrze bardzo mnie podnieca. Tak samo jak to, że ktoś mógłby nas tutaj zauważyć…

Nie udawaj. Wiem, że to mój penis podnieca cię najbardziej.

Zgoda, masz rację… Wygląda niesamowicie apetycznie.

Podniósł moją spódniczkę i odchylił palcami wilgotną bieliznę, odsłaniając wejście do pochwy. Wszedł we mnie mocno i zaczął posuwać. Wkrótce znaleźliśmy wspólny rytm i nasze ciała stawały się coraz bardziej rozgrzane. 

Szybciej… Rżnij mnie mocniej niż rżnąłeś kogokolwiek w życiu - wyjęczałam. Jego ruchy przyspieszyły, wchodził we mnie coraz głębiej.

Czuję, jak się na mnie zaciskasz.

Taaaak… Niebawem dojdę...

Po kilku pchnięciach osiągnęłam orgazm, a on tuż po mnie. Wymieniliśmy się numerami i rozeszliśmy, każde w swoją stronę, z zamiarem ponownego spotkania. Nie uszłam nawet dziesięciu kroków, kiedy zorientowałam się, że ktoś mi się przygląda - jakaś tutejsza hiszpanka, sądząc po karnacji. Miała bardzo piękne oczy i patrzyła na mnie z zaciekawieniem. Nie znałam hiszpańskiego, więc przepraszająco wzruszyłam ramionami, kiedy coś do mnie powiedziała. 

Zastanawiałam się, czy widziała mnie z tym facetem. Pewnie tak - zdradzało to jej spojrzenie. Podeszła bliżej mnie i domyślając się, że nie rozumiem po hiszpańsku, pokazała palcem na siebie, na mnie i potem w dół, na nasze biodra. Zrozumiałam, że ten pornos na świeżym powietrzu, który przed chwilą obejrzała, musiał ją porządnie podniecić.

Niewiele myśląc sięgnęłam dłonią do jej twarzy i przyciągnęłam do siebie, a potem pocałowałam w usta. Chciałam iść na całość i przywieźć do Polski same najlepsze wspomnienia.

Wróciłyśmy na miejsce pod drzewem, z dala od spacerowiczów. Jej język był bardzo sprawny - umiała dotknąć nim mojego podniebienia, wywołując we mnie fale rozkoszy. Obsypała pocałunkami moje ciało, schodząc coraz niżej i niżej, aż zaczęła całować mnie po cipce. Pamiętam, że jej język był silny i zdecydowany, a kiedy nim we mnie wchodziła, krzyczałam głośno.

Odwdzięczyłam jej się tym samym, dokładnie wylizując jej łechtaczkę. Uwielbiałam seks z kobietami - zawsze był pełen namiętności i pasji. Mogę wam szczerze powiedzieć - hiszpanki znają się na rzeczy. Moja nowo poznana kobieta umiała doskonale wyczuć, gdzie mam czułe punkty i pieściła je bez litości.

Kiedy już było po wszystkim, pokazała mi na migi gest picia alkoholu, na co kiwnęłam jej głową z uśmiechem. Zaprowadziła mnie do baru, w którym byli tylko miejscowi i sprawiali wrażenie, jakby wszyscy bardzo dobrze się znali.

Wypiłam z nimi parę kieliszków wina, ucząc się paru podstawowych hiszpańskich słów i tańcząc w rytm muzyki, która leciała z głośników. Była idealna do kołysania biodrami, nic więc dziwnego, że bardzo szybko nabrałam ochoty na kolejne przygody. Podeszłam do mojej znajomej hiszpanki i położyłam dłoń na jej kolanie, sygnalizując w ten sposób, że chętnie bym się jeszcze zabawiła. Ta roześmiała się i pocałowała mnie namiętnie w usta na oczach wszystkich. Chyba wyjaśniła kolegom, którzy byli obecni w barze, że jestem biseksualna, bo nagle poczułam, jak jeden z nich dotyka mojej pupy. Spojrzałam na niego z uśmiechem i rozchyliłam nieco bardziej dekolt, ukazując szparkę między piersiami.

Barman powiedział coś do nas po hiszpańsku, wskazując dłonią na drzwi do zaplecza i razem ze swoimi znajomymi poszliśmy grzecznie na seks grupowy z dala od głównej sali - trzech facetów, ja i moja znajoma latynoska. Tam robiliśmy to we wszystkich pozycjach i kombinacjach. Wielokrotnie byłam przypierana do ściany, raz z rękami trzymanymi nad głową przez jednego z facetów i posuwana przez innego… Potem znów związali mi ręce z tyłu majtkami latynoski i jeden z nich rżnął mnie w pupę, kiedy ja obciągałam pałę innemu. Na sam koniec lizałam cipkę latynoski, kiedy ona robiła laskę jednemu facetowi, a dwóch pozostałych posuwało mnie jednocześnie, jeden tradycyjnie, a drugi analnie. 

Osiągnęłam tamtego wieczora kilka orgazmów, a to dopiero był mój pierwszy dzień w Hiszpanii. Planowałam kolejne spędzić podobnie - pijąc miejscowe wino lub inne odmiany alkoholu, poznając tutejsze osoby oraz pozwalając im poznać siebie od wnętrza, jeśli wiecie, co mam na myśli…:) 


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany