Opowiadanie użytkownika TwójPanA

Władca marionetek - Rozdział 2 - Test mocy

local_library67 comment1 thumb_up1
Władca marionetek - część 2

Po powrocie do domu, już nad ranem, cała ta sytuacja wydawała mi się irracjonalna. Może jednak tego wina była trochę za dużo? Niemal zapomniałem o tej sprawie i wróciłem do swoich codziennych spraw. Nie miałem zamiaru nikomu o tym mówić, by nie narazić się na śmieszność. Nie chciałem też wyjść na idiotę, by wypróbowywać nowe „moce” – zresztą moja dziewczyna na lodzika nigdy nie chciała się zgodzić, brzydziła się spermą. Gdyby nie pewien przypadek, zapewne nigdy bym nie przekonał się, jaką mam siłę…

Któregoś dnia moja dziewczyna zaprosiła dwie przyjaciółki na babskie gadanie. Siedziały w pokoju i obgadywały chyba wszystkich znajomych. Nie mogłem już tego znieść, więc poszedłem do kuchni po piwo. Otworzyłem szufladę, by znaleźć otwieracz. Przypadkowo w ręce wpadł mi ten klikacz od cyganów. Mimochodem zacząłem się nim bawić. Nagle zdałem sobie sprawę, że gdy kliknąłem, w pokoju obok zapanowała cisza. Zajrzałem do pokoju – moja dziewczyna i jej koleżanki były jakby zamrożone – jedna trzymała jeszcze filiżankę z kawą w ręce, a dwie pozostałe dziewczyny, zamarły przy rozmowie. Podszedłem do nich, delikatnie wyciągnąłem z ręki przyjaciółki filiżankę i odłożyłem ją na stolik. Chwyciłem ją za rękę – jej całe ciało było jakby z plasteliny – mogłem je dowolnie układać, według własnego widzimisię. Postawiłem ją na nogi. Zdjąłem jej bluzkę i stanik. Moim oczom ukazały się jej kształtne piersi. Odpiąłem jej jeansy, opuściłem je w dół. Podobnie zrobiłem z jej majtkami. Jej cipka była ogolona, gładziutka. Już miałem ją przelecieć, gdy uzmysłowiłem sobie, że mogę na tym ugrać jeszcze więcej. Posadziłem ją na kanapie, otworzyłem jej buzię i włożyłem w nią swego penisa. Kilka minut później spuściłem się w jej usta. Część spermy została jej na języku, a część wyciekła kącikami ust. Podszedłem do mojej dziewczyny, otwarłem też jej buzię i w nią także włożyłem penisa, który jeszcze ociekał resztkami spermy. Na trzecią dziewczynę musiałem znaleźć sposób. Położyłem ją na podłodze, a nad nią ustawiłem pierwszą przyjaciółkę mojej dziewczyny. Zbliżyłem ich usta do siebie. Teraz, trzymając je za włosy, ustawiłem je w pozycji jak do całowania. Wreszcie ich usta się spotkały, a odrobina spermy dostała się i do trzeciej buzi. Ubrałem pierwszą dziewczynę, wytarłem starannie resztki spermę, którą miała na buzi, ustawiłem dziewczyny w takiej pozycji jak wcześniej i… kolejny klik odmroził dziewczyny. Były trochę skołowane. Ta, której spuściłem się do buzi, stwierdziła, że ma jakiś dziwny posmak w buzi. Reszta jej przytaknęła, jednak drogą dedukcji doszły do tego, że to mleko w kawie musiało się zwarzyć.

A więc klikacz działał bez zarzutu. Czas na wypróbowanie kontrolowania umysłów. Usiadłem razem z nimi w pokoju. W myślach wydałem im polecenie: „Rozbierzcie się”. Ku mojemu zdziwieniu, wszystkie rozebrały się do naga. Miałem teraz przed sobą trzy nagie dziewczyny, gotowe spełnić każdy mój rozkaz…

Komentarze

Ciekawie się zapowiada : D

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany