Opowiadanie użytkownika coco90

Uwiedziona przez nianie

local_library104 comment0 thumb_up1
23-09-2018 12:14

Na imię mi Ania i jestem 39 letnią rozwódką, która ma na wychowaniu 4 letniego synka. Mąż odszedł ode mnie do młodszej kobiety tuż po urodzeniu syna. Dość mocno to odczułam, lecz nie na tyle by popadać w depresję w końcu czułam się zawsze kobietą wyzwoloną będącą bizneswoman na wysokim stanowisku w korporacji handlowej. Nie brakowało adoracji w moim kierunku w pracy i poza nią, co mnie zbytnio nie dziwiło, gdyż nie chwaląc się jestem atrakcyjną kobietą średniego wzrostu o smukłej sylwetce i niezbyt dużym biuście, lecz za to ze zgrabnymi nogami, którymi lubię prowokować. Mimo wieku trzymam się dobrze a moja figura idealnie podkreślona jest długimi kasztanowymi włosami i cerą utrzymaną w niezłym stanie, po prostu dbam o siebie po urodzeniu. Byłam jednak bierna na jakiekolwiek podrywy, gdyż po tym co zafundował mi mąż nie zamierzałam się pchać w jakiekolwiek przygodne numerki a tym bardziej w związki. Jedynym moim problem była opieka nad moim synkiem, którego jakoś wychowywałam na urlopie macierzyńskim, lecz urlop się skończył i musiałam kombinować a to brać go do pracy, a to zostawiać u koleżanek itp. ponieważ pracowałam od rana do wieczora. Tuż przed drugimi urodzinami syna postanowiłam zatrudnić nianię. Wystawiłam ogłoszenie w internecie i dosyć szybko otrzymałam odpowiedź zwrotną umawiając się natychmiast na rozmowę na kolejny dzień. Był piątek, godzina 16 i wtedy usłyszałam dzwonek do drzwi, które poszłam otworzyć. W progu stała młoda, niska dziewczyna o seksownej urodzie. Przedstawiła się:
- Dzień dobry jestem Dominika! Ja w sprawie opieki do dziecka.
- Witam, Anna! Zapraszam do środka – odpowiedziałam i udałyśmy się obie do salonu siadając przy stole i rozpoczęłam rozmowę – Tak, więc Dominika, opowiedz trochę o sobie.
- Jak już mówiłam na imię mi Dominika i mam 21 lat. Mieszkam po drugiej stronie miasta. Aktualnie staram się zarobić na studia a wolnym czasie zajmuję się nauką lub spotykam się z przyjaciółmi.
- No dobrze, a jakie posiadasz doświadczenie w opiece nad dziećmi?
- Dosyć spore. Mam troje młodszego rodzeństwa, którym wielokrotnie się zajmowałam gdy rodziców nie było w domu. W okresie gimnazjum podejmowałam opiekę nad dziećmi znajomych rodziców a od czasu liceum dorabiam jako opiekunka głównie na krótkie okresy tzw. zastępstwa czy jednorazowa potrzeba zajęcia się czyimś maleństwem, choć raz zdarzyła mi się dłuższa „posada”, lecz córka pewnego małżeństwa dorosła i poszła do szkoły i się skończyło. A poza tym lubię dzieci.
- Wydajesz się kompetentną osobną a masz jakieś referencje? – zadałam trochę dziwne pytanie, ale wolałam mieć jasność
- Owszem – sięgnęła do torebki wyciągając z niej teczkę i wyjęła parę wypełnionych kartek i dała je mnie. Byłam zaskoczona, że ktoś w ogóle daje referencje opiekunkom, ale nieważne. Oddałam się chwilowej lekturze. Poprzednie pary pochlebnie opisały kompetencje Dominiki, więc uznałam że warto dać dziewczynie szansę wykazania.
- Wygląda to obiecująco, ale wiedz że mój Julek jest ciężki do okiełznania.
- Nie ma sprawy, jakoś sobie poradzimy.
- No to nie będziemy przedłużać. Od kiedy możesz zaczynać?
- A choćby od teraz. – odparła z uśmiechem
- Spokojnie! Dzisiaj jeszcze masz wolne, ale od poniedziałku możesz zaczynać.
- W porządku. Dziękuję za możliwość szansy.
- Nie ma za co. Po prostu dobrze rokujesz. Zapoznam Cię teraz z Julkiem – wstałyśmy od stołu i poszłyśmy do pokoju mojego syna, który bawił się właśnie swoją ulubioną ciuchcią. – To jest mój Julek – oznajmiłam. Dominika przysiadła przed Julkiem i zaczęła się z nim bawić co sprawiło mojemu synkowi radość co mnie jeszcze bardziej przekonało, że wybrałam właściwie. Złapała z nim dobry kontakt.
- Cześć Julek, jestem Dominika, będziemy się teraz razem bawić. Cieszysz się? – Dominika zagadała do Julka, który odpowiedział „Tak”. Jeszcze chwilę się z nim pobawiła i powoli zbierała się do wyjścia.
- Muszę iść Julek. Zobaczymy się niedługo. Pa – przybijając mu jeszcze piątkę.
- Widzę, że sobie radzisz. No to widzimy się w poniedziałek – odprowadziłam ją do drzwi i pożegnałam – Do widzenia. Miłego weekendu
- Dziękuję i wzajemnie. Miłego wieczoru.
Dominika zgodnie z planem rozpoczęła opiekę nad Julkiem. Przez dwa tygodnie wykonywała swoje obowiązki wzorowo i bez zarzutu. Byłam zadowolona, że trafiła mi się tak kompetentna niania. Gdy wracałam z pracy zawsze była zajęta czymś razem z Julkiem a następnie mi pomagała w porządkach domowych. Jednakże Dominika zaczęła się dziwnie zachowywać względem mnie. W sytuacjach, gdy znajdowałyśmy się sam na sam to często się o mnie ocierała albo „przypadkiem’ dotykała o moją skórę i zdarzały się wyzywające uśmiechy. Wiedziałam, że próbuje mnie poderwać, ale ja byłam tym niewzruszona uznając, że jej przejdzie, więc wolałam zajmować się swoim sprawami. W kolejnym tygodniu w piątek miałam mieć konferencje w firmie, która niestety miała trwać od rana do późnego wieczora. W związku z tym z samego rana wyszykowałam się biorąc prysznic i robiąc sobie odpowiedni makijaż oraz ubierając się w czarną koszulę z długim rękawem wraz z czarną, cienką wełnianą mini spódniczką zakrywającą tylko górną część ud i byłam gotowa. Zjadłam jeszcze tylko śniadanie, a w międzyczasie przyszła Dominika, z którą szybko się przywitałam i poszłam do wyjścia zakładając na nogi czarne (12 cm) szpilki i udałam się do firmy. Po wyjściu z pracy po konferencji byłam strasznie zmęczona i myślałam tylko o tym by wrócić jak najszybciej do domu. W drodze powrotnej jeszcze kupiłam obiad na wynos, bo nic nie jadłam od rana i dotarłam do domu ok.20. Weszłam do domu i skierowałam się od razu do salonu zapominając ze zmęczenia nawet zdjąć szpilki. W pokoju zastałam zamyśloną Dominikę nad jakąś książką, miałam wrażenia że nie zauważyła mnie jak weszłam, więc odezwałam się wyrywając ją ze swojego świata:
- Hej!
- Dobry wieczór! Widzę, że ciężki dzień?
- Prawda, tak zmęczona jeszcze nie byłam. A gdzie Julek?
- Śpi, trochę go wymęczyłam dzisiaj i zasnął jakoś pół godziny temu.
- To dobrze, że się nim tak zajmujesz. Dziękuję!
- To dla mnie przyjemność
- Zjesz ze mną obiad, bo akurat kupiłam.
- Z miłą chęcią – Dominika poszła do kuchni po talerze i sztućce, które w następnej kolejności rozłożyła na stole, a ja zaś zajrzałam do syna zobaczyć jak mu się śpi. Gdy weszłam do pokoju leżał w swoim łóżeczku grzecznie na pleckach z zamkniętymi oczkami. Przymknęłam drzwi i wróciłam do salonu biorąc butelkę czerwonego wina z barku oraz kieliszki do obiadu.
- Napijesz się? – zapytałam
- W zasadzie nie pijam, ale dla towarzystwa czemu nie – nalałam, więc nam po lampce. Obiad jadłyśmy w milczeniu co jakiś czas spoglądając na siebie wymieniając się uśmiechami. Gdy skończyłyśmy zaproponowałam zrelaksować się na kanapie na co Dominika przystała. Byłam trochę zaskoczona, było późno i myślałam, że będzie musiała iść do domu, ale tak się nie stało. Przeniosłyśmy się na kanapę, która nie była spora dolewając sobie wina. Usiadłam bokiem z podwiniętymi nogami na jednym końcu kanapy podobnie jak Dominika na drugim końcu co ułatwiało kontakt wzrokowy. Wino przepływające przez moje żyły dało mi lekkie odprężenie a zarazem chęć do szczerszej i luźnej rozmowy.
- Trochę dziwnie. Siedzę wieczorem po pracy z nianią pijąc z nią alkohol – stwierdziłam
- Czemu? Należy się pani chwila relaksu po ciężkim dniu, a skoro mam trochę czasu to można wspólnie umilić sobie czas.
- Może masz racje. No dobrze jak tam się układa w Twoim młodym życiu?
- Nie za wiele, w zasadzie tyle co wspominałam pierwszego dnia.
- A jak tam Twoje relacje osobiste. Masz chłopaka?
- Nie.
- Dlaczego? – spytałam lekko zdziwiona, była przecież bardzo urodziwą dziewczyną o ciemnych kręconych włosach o delikatnej cerze ze szczupłym seksownym ciałem, które akurat w dniu dzisiejszym było podkreślone cynamonową króciutką sukienką z pod której wylewał się obfity biust oraz krągłe uda,
- Yy, jakby to powiedzieć, jestem lesbijką – zamurowało mnie i nie wiedziałam co odpowiedzieć, choć teraz rozumiałam te ocierania i uśmieszki w moją stronę. Żeby głupio nie milczeć odezwałam się jeszcze głupiej
- Wow...! Interesująca z Ciebie dziewczyna, nie powiem. A to u Ciebie wrodzone czy nabyte?
- Po części to i to. Od zawsze podobały mi się dziewczyny, zwłaszcza kobiety, lecz utwierdziłam się w tym gdy swój pierwszy raz przeżyłam z przyjaciółką mojej mamy.
- A obecnie masz dziewczynę?
- Obecnie nie. Za dużo zajęć.
- Rozumiem. Wiesz, dla mnie to nietypowa sprawa, bo ja w zasadzie nigdy nie byłam z żadną kobietą choć nie ukrywam, że niejedna mi się podobała to jakoś nie miałam okazji poznać jak to jest. Później wyszłam za mąż a po rozwodzie nie zamierzałam się wdawać w jakiekolwiek stosunki – odpowiedziałam opowiadając historię swojego życia
- Nawet z kobietą? – zapytała z delikatnie prowokującym uśmiechem
- Nawet…
- I nigdy nie myślała Pani aby to zmienić?
- To prawda… - odparłam z cichszą tonacją i wzięłam łyk wina. Nastała chwila ciszy, opuściłam lekko głowę spoglądając ukradkiem na Dominikę, która patrzyła na mnie ponętnym wzrokiem zasłaniając co chwila usta kieliszkiem. Wiedziałam, że próbuje mnie uwodzić co było dla mnie nowym doznaniem, intrygującym i podniecającym co sprawiało u mnie chęć przeżycia tego, lecz nie dawałam tego po sobie poznać. Dominika wypiła całą zawartość swojego kieliszka i odstawiła go na ławę ustanowioną przed kanapą i zaczęła się przysuwać w moim kierunku, aż otarła się kolanem o moje nogi. Wyciągnęła rękę odgarniając włosy z mojej opuszczonej twarzy czekającej na rozwój wypadków, następnie przybliżyła do niej swoją twarz i lekko muskając moje usta pocałowała. Poczułam jej usta nasączone winem, które na chwilę oderwała jakby czekała na potwierdzenie, że tego chcę, więc odpowiedziałam szeptem:
- Przyjemnie… – i w tym momencie śmielej kontynuowała całowanie wdzierając się językiem w poszukiwaniu mojego, którym natychmiast odwzajemniłam ten słodki, pełen delikatności pocałunek, którego takiego jeszcze nie zaznałam w życiu. Poczułam w wewnątrz przypływ ciepła, które rozprzestrzeniało się po moim ciele a zarazem refleksja „Co ja robię?! Przecież to niania Twojego dziecka! A jak się Julek obudzi?!” rozważałam zaprzestanie, ale zmysłowość jaka była w całujących się naszych tańczących wspólnie językach i wargach powodowała, że nie chciałam tego przerywać. Dominika odstawiła mój kieliszek na ladę, który trzymałam oparty na udzie po czym złapała mnie prawą ręką za głowę wsuwając ja we włosy a lewą jeździła po moim udzie. W odpowiedzi położyłam swoją dłoń na jej szyi. Całowałyśmy się coraz intensywniej. Dominika mocniej na mnie napierała, aż brakowało mi tchu. Widząc to przerwała na chwilę i zaczęła całować moją szyję dając mi przyjemny odlot. Wróciła do moich ust, nasze dłonie rozpoczęły mimowolną wędrówkę po naszych ciałach. Ten splot pocałunku był tak rozkoszny, tak przyjemny, że nie chciałam go kończyć. Chwyciłam ją za pierś przez materiał delikatnie ją masując. Po chwili oderwałam się od Dominiki i biorąc ją za rękę zaprowadziłam nas do sypialni. Będąc już w mojej komnacie położyłam Dominikę na łóżku sama się na niej kładąc i całując we wspólnych objęciach. Po chwili Dominika nagle mnie przewróciła na plecy co było znakiem, że zamierza dominować, usiadła na mnie rozwartymi nogami i przytrzymywała za nadgarstki całując po szyi, mostku co róż wracając na usta. Czułam na sobie jej oddech i ciepło ciała, które było coraz bardziej napalone. Całowała mnie jak prawdziwa kochanka a moje ręce zaczęły błądzić po jej ciele docierając do pośladków, które zaczęłam masować i ściskać podciągając sukienkę. Działania Dominiki nabierały na chaotyczności i zapętleniu pierw się wyprostowując i cofając do tyłu, podwinęła moją koszulę i lizała mój płaski i gładki brzuch wsadzając rękę pod spódniczkę drażniąc przez majtki moją szparkę, która była już dawno wilgotna. Zaczęłam rozpinać guziki, lecz nie dałam rady do końca, bo młoda wprowadziła mnie w tak błogi stan, że odchylałam się coraz bardziej do tyłu. Dominika przywarła ponownie ustami do moich warg falując kroczem na moim łonie po czym ponownie cofnęła się dając nura pomiędzy lekko rozwarte nogi. Polizała wewnętrzną stronę uda pocierając otwartą dłonią moją szparkę przez materiał majtek, które po chwili odchyliła i lizała łechtaczkę. Mój oddech był coraz szybszy, oddałam się młodej całkowicie, która robiła teraz ze mną co chciała. Jej język operował cudownie w moim kroczu. Nie przerywając tej błogiej przyjemności rozpinała resztę moich guzików. Przerwała na chwilę lizanie unosząc mnie aby zdjąć koszulę, składając krótki pocałunek. Gdy ją zdjęła położyła mnie z powrotem i całowała moje ciało dobierając się do moich piersi wyswobadzając je z panterkowego stanika, które następnie ściskała i to na przemian lizała lub ssała, a w rekcji głaskałam jej włosy. Po czym mnie pocałowała, leżąc na mnie przywarta kroczem do krocza pomiędzy nogami, które podciągnęłam i ocierała się przez materiał ubrania. Robiła to coraz szybciej, aż oderwała się od moich ust i oparła głowę na ramieniu, którą przytrzymywałam mocno do siebie. Dostałam mały orgazm, ale Dominika kontynuowała jeszcze przez chwilę do momentu, aż sama doszła. Podniosła się zdejmując z siebie sukienkę pozostając w samej czarnej bieliźnie. Po czym wsadziła od razu dwa paluszki do mojej pochwy, która była cała gorąca i poruszała nimi do przodu i do tyłu stopniowo powoli robiąc to szybciej i sprawnie do tego pocierałam swoją ręką łechtaczkę. Szybko zaczęłam szczytować jęcząc z rozkoszy, aż obawiałam się czy nie obudzę małego, więc zatykałam usta rękoma. Działania moje i Dominiki doprowadziły, że dostałam kolejnego orgazmu tym razem potężnego orgazmu, opadając ciałem na chwilę z sił, prze które przechodziły dreszcze jeden za drugim. Zapomniałam o odczuciu zmęczenia mając przed sobą widok napalonej Dominiki, który dodawał siły, i która właśnie usiadła odzianym kroczem w stringi na moim udzie ocierając się na nim. Zdjęła stanik odrzucając go daleko w głąb pokoju i chwyciła drugą, uniesioną nogę, którą lizała jednocześnie ocierając się na udzie patrząc cały czas na mnie z wzajemnością do chwili gdy doszła, a następnie zeszła ze mnie i wypięła pośladkami abym się nią zajęła. Jednak woląc inną pozycję obróciłam ją na plecy i całowałam jej brzuszek przytrzymując ją za jej obfitą pierś. Jej delikatna skóra będąca jednocześnie gorąca od podniecenia była cudowna. Podciągnęłam się do góry podpierając rękoma nad Dominiką, która złapała mnie za pośladki masując je, a ja przywarłam wargami do jej słodkich ust. Po chwili obsunęłam się na dół i rozchyliłam szeroko nogi Dominiki aby następnie odchylając materiał majtek dobrać się do jej cipy. Rozwarłam jej wargi i zaczęła lizać jej gniazdko rozkoszy, które było całe mokre i gorące. Smakowała nowym doznaniem, którym chciałam aby trwało jak najdłużej. Mocno i sprawnie operowałam językiem co wnioskowałam po wierceniu się Dominiki i powtarzanym co chwila sformułowaniem
- Nie przestawaj…! – Dominika gładziła moje włosy i twarz a ja do pracy językiem dołączyłam rękę, którą pocierałam jej guziczek. Osiągnęła bardzo szybko orgazm wywracając się ciałem po łóżku. Gdy doszła do siebie wzięła moją dłoń, którą lizała bez opamiętania. Zaprzestając patrzyłyśmy sobie głęboko w oczy i wiedziałyśmy, że to jeszcze nie koniec zabaw tego wieczora. Pochyliłam się nad jej twarzą, mocno mnie objęła rękoma i nogami ponownie całując się długo we wspólnym splocie szalejących języków. Po chwili zeszłam ustami na jej szyję w międzyczasie, gdy Dominika zdejmowała stopami moje czarne i mokre stringi czego następstwem było że oderwałam się od niej do tyłu zdejmując jednocześnie szybkim ruchem jej majteczki. Położyłam się znowu na plecach rozchylając uda. Dominika dopadła do mojego krocza i trzymając za udo wylizywała mnie dokładnie i niesamowicie. Nagle przerwała i nawilżyła śliną moją cipę i odchylając się lekko do tyłu i przełożyła swoje nogi między moje, krzyżując je aby się nasze szparki wzajemnie stykały, tak że tworzyłyśmy teraz „nożyczki”( z tego co wiedziałam o seksie lesbijskim). Byłyśmy splecione jak węże, które się o siebie tarły. Ocierałyśmy się powoli stopniowo nadając szybszą rytmikę naszym ruchom. Trzymałam Dominikę mocno za stopy podobnie jak ona mnie pod kolano. Równocześnie obie zaczęłyśmy przyśpieszać i mocniej poruszać. Długo szczytując dostałyśmy orgazmu, który sprawił, że nasze ciała wygięły się w łuk i opadły na łóżko. Jako pierwsza się uniosłam podnosząc Dominikę składając pocałunek, po czym pchnęłam ją na poduszki i zdjęłam z siebie pozwijaną spódniczkę, ostatnią rzecz mającą na sobie i rozchylając nogi Dominiki położyłam się przodem wyprostowana na niej przywierając sromem do jej krocza kręcąc się na nim biodrami oraz ją całując. Poruszałam się tak dopóki młoda nie doszła. Gdy to nastąpiło utonęłyśmy w długim namiętnym, pieszczącym nasze jamy pocałunku. Gdy skończyłyśmy, uśmiechnięte patrzyłyśmy sobie głęboko w oczy i zapytałam:
- Zostaniesz z nami na noc? – chociaż miałam na myśli, że „ze mną”. Dominika dała mi buziaka i odpowiedziała
- Tak! -na co jeszcze bardziej się uśmiechnęłam.
- No dobrze. To chodźmy spać, tylko jeszcze zajrzę do Julka – wstałam z łóżka podchodząc do szafy, z której wzięłam jedwabny, biały szlafrok, który następnie na siebie nałożyłam i poszłam do pokoju syna, który dalej smacznie spał, gdy weszłam. Ucałowałam go w czoło i wróciłam do sypialni, gdzie pod kołdrą czekała już na mnie Dominika. Zdjęłam szlafrok i dołączyłam do niej wskakując pod kołdrę kładąc się na plecach. Dominika się wtuliła we mnie jak dziecko na co ja oparłam się podbródkiem o jej głowę i obejmując ją głaskałam jej włosy. Dominika szybko usnęła a ja jeszcze chwilę myślałam, o tym co się wydarzyło i jaką wspaniałą przygodę przeżyłam z młodą nianią. Dopiero teraz zrozumiałam jak kobieta potrafi zaspokoić kobietę i tak błądząc we własnych myślach zasnęłam. Obudziłyśmy się przed Julkiem, wstałyśmy i ubrałyśmy się. Zjadłyśmy szybkie śniadanie i Dominika wróciła do domu. Żegnając się dałam dałyśmy sobie krótkiego buziaka. Później udałam się do syna, z którym przebawiłam cały dzień jednocześnie myśląc o mojej niani. Od tego momentu Dominika nocowała u nas częściej czy to żeby wzajemnie zaspokoić swoje pragnienia, czy to żeby po prostu usnąć we wspólnych objęciach. Oczywiście rzecz jasna działo się to tak aby Julek się nie dowiedział czasami mu tłumacząc, że Dominika zostaje, żeby nie musiała wracać zmęczona i mogła od samego rana się nim opiekować co też było prawdą. Po dłuższych przemyśleniach i wątpliwościach zdecydowałyśmy się na związek będący nadal słodką tajemnicą.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany