Opowiadanie użytkownika 0bi1

Si ku ku Si cz. 11

local_library203 comment0 thumb_up0
Pissia - część 11
02-04-2019 11:09

- Cieszę się, że jeszcze nie śpicie – odpalił Piotr, gdy zobaczył nas w pełnym składzie – poznajcie Karola. To z nim byłem umówiony w Bydgoszczy, ale jak wygrałem zakład z Moniką, to pomyślałem, że milej spędzimy czas w waszym towarzystwie, więc zaprosiłem go tutaj.

- Monika.
- Sabina.
- Patrycja.

    Przedstawiłyśmy się, oblukując przy tym ciacho, przywiezione przez wujka. Było na czym oko zawiesić. Facet miał około czterdziestu lat, gęste czarne włosy, z pojedynczymi przebłyskami siwych, wąską dupkę i szerokie bary. Przy wzroście przekraczającym 1,9 m, jego ciało robiło wrażenie bardzo proporcjonalnego i seksownego. Opięty garniak tylko przydawał mu atrakcyjności. Sama to robiłam, więc nie dziwiłam się swoim przyjaciółkom, że rozbierają gościa wzrokiem. Wypity alkohol, pozbawił nas wstydu i patrzyłyśmy na kolejnego samca, jak na kąsek, który nam się należy. I który schrupiemy bez litości. Jednak ostatki przyzwoitości, nakazywały nam poczekać, na rozwój wypadków.

- Franciszka już znacie? – Piotr bardziej stwierdził, niż pytał.
- Znamy. Nawet dość dobrze – dwuznacznie odpowiedziała Monika uśmiechając się tajemniczo.
- Opowiedział nam historię swojego żywota – próbowałam jakoś łagodzić wyuzdanie koleżanki.
- No to co, dziewczynki? Zabawicie nas? – zapytał wujek – Wygrałem, to coś mi się należy.
- Ale tylko od Moniki – wtrąciła Sabina – z nią się zakładałeś.
- To prawda. Lecz o ile mi wiadomo, wy wcześniej przegrałyście z nią, więc może wam rozkazywać. Moniko, skarbie, każ im się rozebrać.

Dotarło do nas, że wygrywając zakład z Moniką, zdobył władzę nad całą naszą trójką.

- No laski. Na co czekacie? – ponagliła Monika.
- Ty też – wtrącił wujek.

    Pomyślałam, że stać nas na więcej, niż zwykły striptiz, więc zdjęłam koszulkę Sabinki i przyssałam się do jednej z jej okazałych piersi. Drugą miętoliłam w dłoni, spoglądając wyzywająco na wujaszka. Poczułam, jak Monika zsuwa moje majtki i podciąga koszulkę. Ułatwiłam jej to, na chwilę odrywając się od wielkich melonów Sabinki. Widziałam jak w spodniach Piotra budzi się bestia. Wróciłem do lizania piersi, dając Monice czas na pozbawienie Sabiny ostatniego skrawka materiału, który dotychczas osłaniał jej pupę i cipkę. Potem obie rozebrałyśmy Monikę, powabnymi ruchami bioder, wprawiając w zachwyt oglądających nas panów. Choć nie do końca byłam pewna reakcji Karola. Wprawdzie szczerzył zęby w uśmiechu, tak samo jak pozostali dwaj panowie, ale nie potrafiłam dostrzec reakcji w jego spodniach. Wujka namiot był doskonale widoczny, Frankowi coś drgało w spodenkach, a tu …. – nic. Nawet, gdy zaczęłyśmy wkładać sobie palce do cipek, nie zauważyłam tam żadnego poruszenia.

    Postanowiłam zająć się Frankiem. Po pierwsze dlatego, że wujka już dzisiaj ssałam, po drugie – miałam do niego więcej śmiałości, niż do całkiem obcego Karola, który choć nieziemsko atrakcyjny, wzbudzał we mnie pewną nieśmiałość. Dałam szansę moim bardziej śmiałym przyjaciółkom. Monika ruszyła do Piotra, siadając mu na kolanach i od razu idąc w ślinę. Napaliła się na niego już dawno. Nie dziwię się. Też chciałabym poczuć w sobie jego grubą męskość. Ale już nie zwracając uwagi na to, jak Sabina sobie radzi z trzecim panem, zajęłam się w 100% moim starszym wybrankiem. Cieszyłam się, że jako pierwsza spełnię jego marzenie. Byłam na to gotowa, ale najpierw musiałam doprowadzić do pełnej erekcji, trochę już dzisiaj wykorzystany sprzęt. Zdjęłam Frankowi gatki w czasie, gdy zrzucał z siebie koszulę. Gdy popatrzyłam na penisa, okolonego siwymi włosami, zapragnęłam go trochę odmłodzić. Złapałam Franka za rękę i zaciągnęłam do łazienki. Tam nożyczkami do paznokci, zaczęłam skracać siwy zarost. Nie protestował, z zainteresowaniem patrząc, jak starannie zajmuję się jego klejnotami.

- Mam nadzieję, że wytniesz tylko włosy – zażartował.
- Nie bój się! Zależy mi na twoich klejnotach – odpowiedziałam, przechodząc do drugiego etapu.

    Nałożyłam piankę do golenia, dokładnie rozprowadzając ją po penisie, jajkach i rowku. Tak. Zamierzałam ogolić wszystko. Swoją maszynką do golenia, najpierw pozbawiłam go włosów na łonie, potem przyszła kolej na bardziej skomplikowany obszar. Najwięcej problemu było z jądrami, ale udało mi się w miarę sprawnie doprowadzić je do gładkości. Potem kazałam mu się położyć na podłodze, podnieść i rozszerzyć nogi. W ten sposób uzyskałam pełen dostęp do przestrzeni pod workiem mosznowym i okolic odbytu. Wygoliłam wszystko na gładko. Franka to bardzo rajcowało, bo stwardniał, prężąc swoją męskość tuż przed moimi oczami. Pocałowałam ją czule w sam czubek, po czym kazałam Frankowi spłukać z siebie resztki pianki. Patrząc jak się myje, pomyślałam, że dam mu jeszcze więcej niż sobie wymarzył. Po spotkaniu ze mną, wspomnień będzie miał na lata. Będzie o tym opowiadał z takim samym rozrzewnieniem, jak o pierwszej nocy spędzonej z żoną. Pokazałam mu, jak ma sobie zrobić lewatywę, wymyć kiszki i wyszłam.

    W pokoju zabawa trwała w najlepsze. Wujek stojąc, pieścił piersi Sabiny, całował je i ugniatał, chwytał brodawki palcami i ustami, lizał ogromne powierzchnie. Monika klęczała, napełniając swoje usta potężnym penisem wujka. Spojrzałam na Karola – coś drgnęło w jego spodniach, ale zastanawiałam się, dlaczego nie przyłącza się do zabawy? Przecież dziewczyn było tyle, że wystarczyłoby dla każdego. Podeszłam do niego, klękając i próbując rozpiąć rozporek.

- Nie, dziękuję – powiedział odsuwając moją dłoń. – Wolę popatrzeć – dopowiedział, widząc moją zdziwioną minę.

Nie chcesz, to nie – pomyślałam. Nie będę się narzucać. Podeszłam do Sabiny i zapuściłam palce w jej rozochoconą cipkę. Mruknęła tylko, bo jej usta były spojone z wargami wujka. Wilgoć pokryła moje palce, co mnie strasznie nakręciło. Drugą dłonią zaczęłam się pieścić sama. Na szczęście wrócił mój ogier. Z ogolonym sprzętem sprawiał wrażenie dużo młodszego, ale też większego. Aż nabrałam nowej ochoty, by go pieścić. Czym prędzej podbiegłam do niego, żeby nie podebrała mi go któraś z koleżanek. Padłam na kolana i zaczęłam ssać lekko opadłego penisa. Zareagował bardzo ładnie. Czułam jak twardnieje w moich ustach. Wtedy dołożyłam naśliniony palec. Wsunęłam go w dziadkową dupkę, szukając stwardnienia prostaty. Znalazłam bez problemu, w końcu wszyscy faceci mają ją w tym samym miejscu. Pieściłam jego prostatę powolnymi, okrężnymi ruchami palca.

    Franek zesztywniał w moich ustach. Podwójna pieszczota zadziałała niezwykle stymulująco. Widząc jego pełną gotowość, przerwałam na chwilę, by olejkiem do opalania zapewnić lepszy poślizg. Posmarowałam sobie odbyt i odrobinę rozprowadziłam po sterczącym penisie Franka. Poprosiłam go, żeby się położył i okraczając jego biodra, wprowadziłam powoli penisa w swoją dupkę. Lekko zabolało, gdy forsował zwieracz, ale posiedziałam chwilę bez ruchu, przyzwyczajając się do tarana tkwiącego we mnie. Potem zaczęłam się powoli ruszać. Gdy już całkiem przywykłam, wstałam opierając się dłońmi o oparcie fotela. Franek podszedł od tyłu i już bez żadnych ceregieli, wbił się w moją dupę, rżnąc ją bez litości. To niezwykle miłe uczucie, całkowitego oddania mężczyźnie, gdy wchodzi w ciebie, w miejsce nie do końca akceptowane przez wielu. Ja uwielbiam sprawiać ludziom przyjemność, więc poddawałam się z radością gwałtownemu atakowi na mój anal. Nic mnie nie bolało, zaczęłam nawet odczuwać przyjemność.

- Karol! Co z tobą? – zdziwił się Franek, widząc go w pełnym ubraniu.
- Ja tylko popatrzę – odpowiedział Karol, zawstydzony swoim brakiem zainteresowania seksem z małolatami.
- Rozbieraj się i bierz się do roboty! Nie rób paniom przykrości! – Franek nie odpuszczał.
- Musiałbym się wziąć za któregoś z was – odpowiedział ze śmiechem.

Franek z wrażenia aż przerwał na chwilę ruchanie mojej dupki. Dotarł do niego sens słów Karola. Jego nie interesowały dziewczyny! Był gejem!

- Za takiego starego jak ja, też byś się wziął? – dociekał zdziwiony.
- Tacy też są seksi – odpowiedział Karol, wskazując na wybrzuszenie w okolicy rozporka.
- No to chodź, przecież nie będziesz tak siedział, kiedy wszyscy się bawią – zachęcił go, zaczynając znowu posuwać moją mniejszą dziurkę.

    Zastanawiałam się, jak to sobie wyobraża? Wkrótce się przekonałam. Gdy Karol rozebrał się wreszcie, mogłam nacieszyć oko jego nienaganną, atletyczną budową i równie solidnym przyrodzeniem. Ale tylko przez chwilę, gdy nawilżał penisa olejkiem, bo później zaszedł Franka od tyłu i zaczął pieścić palcami jego odbyt. Nie musiał go długo rozluźniać, gdyż już wcześniej wykonałam z niego część roboty, pieszcząc dziadkową prostatę. Wiedziałam, kiedy nadział Franka na swój ruszt, bo ten z wrażenia, zapomniał na chwilę o pieprzeniu mnie. Później zsynchronizowali ruchy i już wszyscy troje mieliśmy niezły fun.

    W tym czasie Piotr miał do dyspozycji dwie smarkule, więc ustawił je na kanapie, na czworaka obok siebie, bzykając raz jedną, raz drugą wypiętą w jego stronę cipkę. Dziewczęta po chwili takiego traktowania, poszły w ślinę, a później Monika przewróciła Sabinę na plecy i położyła się na niej. Teraz mogły się całować wygodniej. Sabina oplotła nogi wokół bioder Moniki, dzięki czemu wujek znów uzyskał dostęp do obu cipek. Skorzystał z niego natychmiast, wsuwając swoje grube przyrodzenie w cipkę Sabiny, a tę drugą pieszcząc palcami. Widziałem, że jego palce nie poprzestają na cipce. Wsuwał je także w wypiętą dupkę Moniki. Po kilku minutach takiej zabawy, widowiskową fontanną spermy zalał jej plecy i pośladki. Wkrótce także zapinający Franka Karol doszedł, rycząc jak lew. Tylko niezmordowany staruszek wciąż ujeżdżał mój zadek. Miał już dzisiaj za sobą kilka orgazmów, więc był nie do zajechania.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany