Opowiadanie użytkownika seksgeometria

seks z przyjaciółmi wspomnienia on

local_library101 comment0 thumb_up0

Postanowiliśmy z zaprzyjaźnioną para wyjechać na dwa dni do przytulnego hotelu-SPA. Odpocząć od dzieciaków i codzienności. Znamy się od lat, stanowimy dość atrakcyjne dwie pary na ile można być atrakcyjnym ok 40-ki.

Mam na imię Michał, jestem normalnej budowy, moja zona Anna, ok 170 cm blondynka o pełnych ustach, figlarnym niebieskim spojrzeniu ciężkim, jędrnym pełnym biuście Idealnie nie mieszczącym się w dłoniach z cudownym różowymi sutkami.

Nasi przyjaciele też normalni, dobrze zbudowany Krzysztof, nie atletyczny, ale wysportowany i jego Olga brunetka o zgrabnym ciele mniejszym biuście, ale z pięknymi biodrami i cudowną twarzą.

Pierwszego wieczoru zasypaliśmy się informacjami, dawno się nie widzieliśmy, do późna graliśmy w karty, gadając przy kolejnych browarach. Pozwalaliśmy sobie na coraz śmielsze żarty, rozmowy o seksie, związkach.

Już rozbawieni namówiliśmy dziewczyny na pokera rozbieranego, ale szło nam fatalnie, spadały z nas kolejne rzeczy zamiast z dziewczyn. Zaczęliśmy trochę kantować i to przyniosło lepszy skutek. Choć się dłużyło, bo dziewczyny miały mnóstwo duperel, do ściągnięcia. W kocu zmęczenie mimo atmosfery dość swobodnej i erotycznej zaczęło brać górę. Ze śmiechem zaproponowaliśmy by odsłoniły szybciej biusty i idziemy spać inaczej gramy dalej. O dziwo się zgodziły czym trochę nas zaskoczyły.

Na trzy cztery podciągnęły bluzki pokazując piękne piersi, po czym z radością stwierdziły ze idziemy spać. Wieczór się skończył cudownie, rano przy śniadaniu wróciliśmy delikatnie do tematu komplementując nasze panie, ich zachowanie i same biusty. Na szczęście nie panikowały przyjęły komplementy weszły w grę słów. Śmiały się z nas ze cała magia polega jedynie na zobaczeniu innych cycków a nie ich urodzie. Zaproponowaliśmy wiec żebyśmy nabrali obsługę i spotkanych ludzi i wymienili się partnerami. Zgodziły się na te wygłupy i przesiawszy się udawaliśmy zakochane pary. Zabawa była przednia cały czas jednak z Krzyśkiem nie wiedzieliśmy na ile możemy sobie pozwolić. Poszliśmy na spacer, do pięknego ogrodu. Chwyciliśmy nie swoje zony za ręce i szliśmy, jak para, jak tylko się ktoś zbliżał przechodziliśmy do czułego uścisku, Było to niesamowite, patrzeć jak moja zona kilka metrów przede mną przytula się do innego faceta, jednocześnie legalnie obejmowałem inna kobietę. Czułem dziwne podniecenie. Dziewczyną chyba też się to podobało. Przysiedliśmy przy kawiarnianym stoliku dziewczyn poszły co zamówić, ale widzieliśmy ze sobą rozmawiają i śmieją się intensywnie, konspiracyjnie zerkając na nas. Ewidentnie coś ustalały. Po kawiarni poszliśmy dalej na spacer wracając okrężna drogą. Po drodze kupiliśmy im piękne bukieciki, gdy swój dałem Oldze pocałowała mnie w policzek, ale nie zabierała ust, delikatnie pocałowała mnie po raz drugi, w usta a potem już głębiej z języczkiem. Trochę spanikowałem, ale zobaczyłem jak namiętnie się liże moja zona z Krzyśkiem. Odwzajemniłem wiec głęboki pocałunek z nową energią. Nie wiem co mnie bardziej podniecało smak i namiętność zony kolegi czy widok jak całuje się Anna. Jak jej ręka wędruje po bicepsie, ramieniu mojego przyjaciela. Jak pozwala mu się obejmować, jak głaszczę go, jak nieśmiało podnosi udo ocierając się o jego nogę. Dalej szliśmy dość usztywnieni, potrzebowałem rozmowy z Krzyśkiem. Jak tylko nadarzyła się okazja ustaliliśmy ze pójdziemy na całość, ile się da. Dziewczyny chyba tez to ustaliły, bo przy obiedzie już wyglądaliśmy jak namiętne pary, pocałunki, dłonie splecione lub delikatnie nieśmiało wodzące po udach pod stołem.

Poszliśmy na basen, gdzie świetnie się bawiliśmy, potem Jakuzzi i tam zaproponowałem żebyśmy poszli do pokoi. Miałem ochotę przelecieć śliczna zonę przyjaciela, widziałem oczami wyobraźni nasz seks. Cały czas miałem wizje jak swoimi ustami, jak dłoni trzymam Olgę za jej piękny tyłek i biorę od tyłu mocno słuchając jej rozkoszy. Chciałem zobaczyć ekstazę na tej pięknej twarzy. Moja zona jednak się zawahała i zaproponowała byśmy poszli do jednego będzie zabawniej miło się na Was patrzy, powiedziała. Mi również odpowiedziałem chętnie zobaczę więcej. Zona się uśmiechnęła. Poszliśmy do pokoju w szlafrokach już wykapani. Krzychu zrobił szybko fajny klimat, świece, zasłony muza, a mi serce mi waliło co będzie dalej. Olga delikatnie pchnęła mnie na łózko, położyłem się bokiem ona oparła się o mnie plecami. Sączyliśmy alko i siedzieliśmy jak przed TV. Moja zona chyba odczytała ten przekaz, bo na drugim łóżku posadziła Krzyska i namiętnie go całując ściągnęła szlafrok. Nie miała stanika, piersi cudownie się zabujały, jedynie majteczki zostały. Bez ogródek rozwiązała szlafrok mojego przyjaciela i ściągnęła mu bokserki. Miał leki wzwód. Od razu klęknęła i zaczęła go delikatnie pieścić. Jego penis rósł w oczach, miał dużego fiuta. Ona mu go powoli lizała, po czym jej pełne usta zaczęły go pieścić. Patrzyłem jak usta mojej zony całe są wypełnione fiutem Krzyska. Jak ze smakiem, apetytem go powoli liże by zaraz brać mu do buzi coraz głębiej i mocniej. Zacząłem delikatnie głaskać Olgę, nie wiem, kiedy ściągnęła majteczki i czy je wcześniej miała napięte sutki i gorąca mokra ciupkę Była podniecona. przylgnęła do mnie swoją cudownym tyłkiem i szepnęła mi tylko patrzmy, potem mnie przelecisz, porządnie.

Moja zona tym czasem coraz mocniej i namiętniej pieściła dużego fiuta mojego przyjaciela. Widziałem ze jest podniecona, podejrzewałem ze bardzo mokra. On przezywał rozkosz, patrzył na nią starał się dosięgnąć, gdy tylko miał okazje jej cudownych cycków.

Masochistycznie sprawiało mi przyjemność patrzeć jak z pasja liże tego dużego fiuta, wyobrażałem sobie jak o nim marzy, upajałem widokiem jak wypełnia nim usta. Jak momentami pieści go dwoma dłońmi, jak się napawa jego wielkością.

W końcu pchnęła Krzyska na łózko by się położył na plecach i wzięła jego fiuta w dłoń i powoli zaczęła na nim siadać. Nabiła się cała i zaczęła powoli na nim się ruszać widać było jak jej dobrze.

Widziałem, jak eksponuje piersi do pieszczot, jak pochyla się czasem by polizać się wulgarnie z Krzyśkiem. Widziałem, jak przesuwa się po fiucie, jaka ma długa drogę do popisu dzięki jego wielkości. Jak on jej cudownie rozpycha cipkę i jaka ona ma z tego rozkosz. Myślałem Ile razy ja tam lizałem, a teraz jest konkretnie posuwana w tym miejscu dużym fiutem przyjaciela.

Olga tym czasem chwyciła mnie za mojego penisa i wsadziła sobie do cipki od tyłu. Miałem ochotę się szybko ruszać, ale uspokoiła mnie, patrzymy, jeszcze mnie dziś zerżniesz-powiedziała. Masuj mi tylko delikatnie cipke swoim fiutem. Patrzymy. Moja zona tym czasem zeszła ze sterczącego fiuta i podeszła do nas. Uklękła tak by jedna ręka się o nas oprzeć, mieć głowę przy naszych głowach i powoli wypięła, wyczekująco tyłek w stronę Krzyska. Pocałowała delikatnie Olgę w usta i powiedziała, do mojego przyjaciela zerznij mnie tym swoim wielkim fiutem.

Podszedł i zaczął ją posuwać a żona cudownie jęczała tuż w przy naszych twarzach.

Strasznie mnie to podniecało. Słyszałem jaką ma rozkosz. Olga drażniła jej jeszcze dodatkowo mocno sutki .Olga zeszła z mojej mocno sterczącej pały po czym przewróciła mnie na plecy i zaczęła mi lizać jadra i okolice penisa. Moja zona położyła mi głowę na piersi tak ze czułem każde pchniecie, gdy była posuwana. Potem podniosła się na ręce tak ze jej ciężkie piersi przy każdym Krzycha wejścia obijały się o mnie. Gdy zbliżali się do finiszu szybko się odwróciła i klęcząc masowała tego wielkiego fiuta po czym otworzyła usta, oblizując je zmysłowo co jakiś czas. Gdy trysnął na twarz i okolice oblizała go dokładnie, powiedziała, że teraz jest czyściutki że bardzo dziękuje i służalczo pocałował go w rękę. Czułem ze to początek większej zabawy i ze teraz czas na nasz szoł. Zaskoczyła mnie, gdy dołączyła do Olgi i zaczęły mnie liżąc we dwie. Krzysztof tym czasem usiadł i delikatnie masował penisa chyba licząc na kolejny wzwód. Gdy to pisze moja zona właśnie krząta się po kuchni, pepla przez telefon po swoim zdrowym śniadanku. Samo wspomnienie, powoduje ze mam wielki wzwód ideę ja przelecieć. Chciałbym to zrobić powoli, tak żeby nadal rozmawiała przez telefon. Wiec wybaczcie, ale na tym skończę dziś wspominki. Chce rozbujać jej piękne piersi biorąc ja od tyłu, chce by dławiąc się rozkoszą starała się podtrzymać rozmowę przez telefon, mam nadzieje ze jesteś jej kolegą, koleżanka z pracy i ze właśnie z tobą rozmawia.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany