Opowiadanie użytkownika seksgeometria

Seks z przyjaciółmi kobiecym okiem

local_library272 comment0 thumb_up1
Dwie pary - część 2

Czuje się wywołana do tablicy i piszę to opowiadanie, ponieważ mój przyjaciel umieścił tu relacje z naszego spotkania, podkreślam relacje czym mnie wykurzył. Mam na myśli post:

‘zona z przyjacielem” Wiec w ramach rewanżu dodam od siebie kilka słow. Mam na imię Olga, jestem kobietą o dość ładnej budowie. Długie szczupłe nogi, zgrabny okrągły tyłeczek, może ciut za okrągły. Biust ładny C i jak mówią poważna piękną twarz. Tak jak pisał przyjaciel wybraliśmy się w dwie pary do hotelu SPA. Mój mąż to Krzysiek normalny facet, nie za gruby nie za chudy dbający o siebie, z ładnym dużym penisem. Nasi przyjaciele to Anna, sex bomba przy niej praktycznie znikam przy pierwszym wrażeniu. Blondynka o ślicznej twarzy, pełnych soczystych ustach, dużym jędrnym biuście przy płaskim brzuchu i zgrabnym tyłeczku. Jej facet to gratka, Michał o normalnej budowie, ale cudownym języku. Potrafi tak pięknie i namiętnie mówić o seksie relacjach ze właściwie to on cała naszą czwórkę wepchnął w świat rozkoszy, erotycznych zabawek apotem seksu w większym gronie. Męski, ale i bardzo czuły.

Wyjazd pilnowaliśmy jako odskocznie nie spodziewałam się ze zabrniemy tak daleko i naprawdę do dziś tego nie żałuje.

Dobrze się ze sobą czujemy, jesteśmy atrakcyjnymi ludzi i pasujemy do siebie intelektualnie. Chłopaki od dawna namawiali nas na więcej niż przyjacielskie uściski, ale z Anna bałyśmy ze zepsuje to nasze przyjacielskie relacje. Zawsze, gdy trochę poimprezowaliśmy chłopcy namawiali nas na pokera rozbieranego jednak wypracowałyśmy system porozumiewania i 2 razy już ich rozebrałyśmy do rosołu same zostając w zbroi ciuchów. Zresztą jak się zanosiło na zabawę i zaczynali męczyć ubierałyśmy na siebie tyle warstw ze musielibyśmy grać dwa dni. Tym razem było identycznie, mimo wspaniałego wieczoru chciałyśmy już iść spać. Chłopcy bardzo starali się coś ugrać, było to urocze. Mieli już sporo wypite to ujęte ich zapałem zgodziliśmy się na 5 s pokazać biusty, by bez męczenia puścili nas spać. Zakładałam ze i tak posiedzą dłużej, ostatecznie niewiele zapamiętają. Zdziwiło mnie ze te 5 s sprawiło mi przyjemność, spojrzenie Michała na moje piersi, jego ładny uśmiech na ich widok. Podobała mi się też reakcja mojego męża, który patrząc na jędrny duży biust Anny lekko się zarumienił i zdążył w ciągu tych 5 s wysłać mi też uśmiech. Poszłyśmy do swoich lóżek wesołe, ale czułam ze Anna tez poczuła przyjemność. Pośmialiśmy się jeszcze, ale nie komentowałyśmy tego.

Rano zaspaliśmy wszyscy na śniadanie. Szybka kąpiel i polecieliśmy zjeść. Tutaj mile zaskoczenie Panowie z klasa i taktem opisali jaka przyjemność im sprawiłyśmy. Poszłyśmy z Anna po tzw. zdrowe sałatki, miałyśmy obie potrzebę rozmowy. Zaczęłam ja ze jestem w szoku, ale mi się podobało. Anna potwierdziła moje odczucia. Potwierdziła ze przez to od rana ma ochotę na sex i ze porwie Michała zaraz na górę przed naszym wspólnym spacerem. Tez miałam ochotę po tym co napletli przed chwila, czułam się seksownie. Jednak powiedziałam Annie ze Krzys jak mnie przeleci tym swoim 25 cm fiutem to na spacer mogę iść za godzinę. Anie to zaciekawiło powiedziała mi wprost ze kiedyś by na takim pobrykała. Ja jej się zrewanżowałam ze przy Michale bym miała orgazm zanim zacząłby mnie bzykać. Dostaliśmy histerycznego śmiechu zdając sobie nagle sprawę o czym gadamy przy sałatkach w miejscu publicznym. Chłopcy przy stoliku zgłupieli. Ustaliliśmy ze idziemy od razu na spacer, bo spotkamy się dopiero na obiedzie. Powiedziałam ze dajmy im i sobie przyjemność i jak będzie klimat to pocałujmy się, każda z mężem koleżanki. Tak zakończymy drugi ostatni wieczór.

Wracając do stolika czułam się lekko podniecona mając taka perspektywę, wiedziałam ze mój mąż będzie szczęśliwy dawno mnie namawiał na taki krok na jego oczach.

Przyszedł facet z recepcji, bo zostawiłam klucz w drzwiach, ale pomylił nas jako pary. Zaczęliśmy udawać ze jestem zoną Michała. Facetom ta zabawa się strasznie spodobała zaczęli nam naskakiwać i prawic komplementy „małżeńskie”, tak ze popłakałyśmy się ze śmiechu. Poszliśmy na spacer, ale zabawy nie przerywaliśmy i zaczęło się robić coraz bardziej erotycznie. Czułam mocna dłoń Michała, podobało mi się jak delikatnie idąc za rękę mnie nią pieścił. Jak ładnie przepuszczał i prowadził mnie. Podobało mi się, gdy czulej mnie obejmował. Jak pochwalił strój, opasując go, mój zapach, kolczyki. Naprawdę czułam ze mu się podobam ze uważnie mnie obserwował, docenił drobne rzeczy. Czułam się wyjątkowo. Podobało mi się też jak widziałam męża z sex bomba Anna wiedziałam ze o niej fantazjuje. Widziałam tez ze świnia go specjalnie podnieca opierając się o niego biustem, bujając biodrami, gdy ja obejmował. Świadoma jest swojego ciała i robiła to bardzo umiejętnie. W pewnym momencie chłopcy dali nam śliczne bukieciki, poczułam ze to idealny moment na ustalony pocałunek. Michał się całował cudownie, taktownie nie pchał się, ale poruszał w ramach granicy, która wyznaczam. Nie wpychał mi bezmyślnie języka do ust. Bawiłam się tym zbliżeniem, kąsałam dolna wargę Michała by zaraz mu ja wypielęgnować językiem. Muskając mu usta delikatnie by po chwili naciskając samym czubkiem, wieść język wzdłuż jego warg. Moj mąż natomiast już całował się mocno i głęboko z Anna, wyglądali jak namiętni kochankowie. Czułam, jak jestem podniecona cała sytuacja lekko mi szumiało w głowie. Michał był rewelacyjny, pieścił słowem moje zmysły, dotykiem delikatnie zapraszał do gry. Mój facet jest bardziej bezpośredni było to dla mnie nowe, ale takie literacko wyjątkowe. Zastanawiałam się jak by było z nim w łóżku. Nie wiem co paplałam czułam się naprawdę podniecona, Anka też miał roześmiane lekko zamglone oczy. Byłam dumna z męża, ale i troszkę zazdrosna. Anka miała bardzo seksowne kształty. Gdy szłyśmy szepnęła mi na ucho 25 cm, nie schodziłabym z niego przez resztę dnia.

Tym bardziej chciałam się podobać Michałowi. Miałam wątpliwości, bo mam mniejszy biust, ale ten złotousty facet tak pięknie zaczął o mnie mówić jako o swojej zonie, kochance ze jak doszliśmy na basen byłam rozpalona. Jak zostałyśmy same w przebieralni powiedziałam Ance jak mnie rozpalił jej mąż, że jej zazdroszczę tego słownego rozpieszczania. Ona odpowiedziała ze teraz zazdrości mi tak męskiego faceta, silnych ramion, mocnej budowy i zwłaszcza tego fiuta ze myślała o nim 1/3 drogi. Tak bezpośrednio mimo przyjaźni o pożądaniu nie swoich facetów nigdy nie rozmawiałyśmy. Rozmawialiśmy o własnym seksie, wspólnie w czwórkę kupowaliśmy zabawki do sypialni, ale nigdy nie było mowy o pożądaniu wymiennym.

Patrzyliśmy chwile na siebie i każda bala się odezwać. W końcu wypaliłam ze chciałabym Was razem zobaczyć i zabawić się z Michałem. Serce mi waliło. Anna, wypaliła od razu ze marzy o tym od rana i żebym porządnie go przeleciała. Ze zróbmy to razem w jednym pokoju.

Dalsza zabawa na basenie to już nasz taniec specjalnie nakręcałyśmy chłopców.

Poszliśmy do pokoju, chciałam, żeby Anna zaczęła jest bardziej śmiała. Szybko zrobiła się cudowna atmosfera, klimat. Anna chyba bala się ze stchórzymy, bo od razu pchnęła na łózko mojego męża i zaczęło go pieścić. Boże jakie ona ma ciało. Mojemu facetowi szybko stanął, zrobił się duży i nabrzmiały. Ona zmysłowo zaczęła go lizać jednocześnie pieszcząc piersiami. Usta ma pełne i cudownie było patrzeć jak powoli przesuwa jej po tak dobrze znanym mi penisie. Moj mąż był w 7 niebie. Miałam ochotę nie odrywać oczu i być posuwana przez Michała. Wtuliłam się w niego biodrami poczułam ze ma na mnie ochotę. Czułam jego delikatny stanowczy dotyk, zmysłowy masaż stref erogennych. Nie chciałam jednak tracić widoku męża i przyjaciółki. Szepnęłam żebyśmy poczekali, że zrobimy swój pokaz. Ze mu to wynagrodzę. Anka wyraźnie cieszyła się dużym fiutem mojego Krzyska, ale też zalotnie zerkała na nas. Wiedziała co robi przeniosła się na nasze lóżko wypinając pupę do mojego męża. Cudownie mocno ja posuwał, a ona cudownie jęczała przy naszych twarzach. Dla mnie to już było za dużo. Anna skończyła pięknym lodem, a ja zsunęłam się wynagrodzić Michałowi cały spacer, każde słodkie słowo i cierpliwość. Powoli zaczęłam lizać mu jadra i okolice penisa. Czułam jego twardy wzwód na policzku. Powoli idąc językiem od nasady w stronę główki i ja wreszcie zaczęłam powoli lizać. Chciałam by patrzył na mój język, na usta ze smakiem pochłaniające jego penisa. Wsadziłam sobie go do ust coraz głębiej i wreszcie zrobiłam to czego nie mogę zrobić z mężem. Wsadziłam sobie jego penisa głębiej i głębiej aż ustami dotarłam do nasady, wtedy delikatnie przełykając rozpoczęłam masaż, którego nie mogłam robić od lat. Cudownie było mieć usta wypełnione całym fiutem, aż po gardło. Wyciągnęłam go powoli i pieszcząc sama końcówkę, mocno ja ssąc patrzyłam w oczy Michała. Widziałam też jak patrzy na to mój mąż i ze zaczyna się pieścić. Anna podeszła do nas chwyciła mnie za włoscy i zaczęła zmuszać naciskiem do szybszych ruchów. Następnie podniosła mi głowę i ułożyła tak żebym go lizała penisa jej męża z boku. Po czym szepnęła spełniamy marzenia i rozpoczęła lizanie fiuta swojego męża z drugiej strony.

Fajnie było czuć jej język co jakiś czas, czuć słone soki Michała jej męża. Wstała jednak zaraz powiedziała bawcie się i podeszła do stolika. Nalała dwie whisky poszła do mojego męża. Miał nowy wzwód. Dala mu szklaneczkę i pocałowała w penisa po czym usiadła z uśmiechem obok. Jak w kinie. Michała penis był bardzo nabrzmiały i sztywny, tak jak nigdy nie może być duży penis. Dałam mu odpocząć i zeszłam niżej lizałam jego jądra, ssałam je czułam się cudownie. Michał przerwał ta zabawę i położył mnie teraz na plecach. Chciałam, żeby mnie wziął. On jednak odwrócił mnie na brzuch i rozpoczął masaż bioder, cudownie zbliżając palce do jednej i drugiej dziurki. Lizał je obie po czym przesuwał się w górę ocierając się powoli tym nabrzmiałym fiutem po jej cipce i pupie. Potem znowu masaż. Szalałam wypinałam pupe błagalnie coraz bardziej. Dostałam cudownego soczystego klapsa, troszkę zabolał, ale też pieczenie przyniosło rozkosz. Wypielam bardziej pupe i służalczo położyłam głowę na łóżku wyciągając ręce przed siebie.

Cudownie mnie lizał, po czym wreszcie wszedł we mnie. Powoli. Byłam bardzo mokra. Mocnymi uderzeniami zaczął mnie cudownie ujeżdżać. Miałam peny odlot. Nie wiem, kiedy mój mąż i Anka usiedli obok.

Przyjaciółka położyła mi dłoń na ustach tak ze z trudem oddychałam przez nos cały czas rznięta.

Anka poszeptała z moim mężem, po czym wsadziła sobie paluszek do cipki i następnie do moich ust. Z pytaniem czy czuje jeszcze smak ich seksu. Michał zwiększył tempo, czułam, jak szczytuje, ale on nie przestawał. Czułam jak lóżko powoli się obraca co było niemożliwe.

Michał przestał mnie posuwać i położył się na plecach. Usiadłam na nim i zachlanie zaczęłam ocierać, łechtaczka, całą cipką tak by penis też się wysuwał i pracował. Dostałam wtedy w usta penisa męża. Wiedziałam teraz ze zabawa się powtórzy i tańcząc na Michale we dwie robiliśmy loda mojemu mężowi.

Po czym Anna się wypiela blisko naszych twarzy i mój Krzychu zaczął ja posuwać bardzo porządnie od tylu. Podkręcała atmosfer mówiąc by ja porządnie zerznął tym dużym fiutem.

Michał kazał mi się odwrócić, tak ze byłam teraz tyłem do całej sytuacji i do niego. Wiedziałam ze mam fajny tyłek wiec nadal siedząc na nim chwyciłam kostki kochanka wypielam pupe w stronę towarzystwa i zaczęłam będąc na górze się ruszać. Uważałam, żeby penis ze mnie nie wypadł, ale jednocześnie eksponując pośladki. Miałam za sobą już chyba dwa orgazmy lub może jeden ciągły. Czułam, jak Michał pieści moja druga dziurkę jak tam wsadza jeden paluszek potem drugi.

Czułam się cudownie wypełniona. Nie miałam siły już powoli. Michał wyszedł ze mnie po czym pociągał na siebie. Leząc na nim poczułam co chce. Wszedł mi w dugi otworek. Anna podłożyła mi poduszkę obok głowy swojego męża tak ze wygonie się oparłam, leząc na nim plecami czując jak rozpycha mi pupe.

Potem stało się coś czego się nie spodziewałam. Przyjaciółka złożyła namiętny pocałunek na moje usta.. Czułam jej smak i słone płyny swojego męża, miała cudowne usta,

. Zaczęłam ja lizać , zachlanie targana rozkoszą. Cały czas posuwana w pupe poczułam, jak mąż wchodzi mi w cipke. Nie wiem, ile to trwało, ale miałam jeden z większych orgazm w życiu. Czułam wytryski panów i soki Anny w ustach.

To był szalony sex, którego wcześniej nie byłam sobie w stanie nawet wyobrazić.

Czułam się po nim cudownie, ale jakoś tak jakby nas policzyło od teraz coś wyjątkowego. Ta taka wymiana ślin i soków. Orgazm miałam kaskadowy, długo po jeszcze miałam spazmy potem drżenie ud.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany