Opowiadanie użytkownika horus33

Przygody Mężatki.

local_library310 comment1 thumb_up4

Siedziałam przy kawiarnianym stoliku wpatrzona w stygnącą w filiżance kawę. Do odjazdu pociągu miałam jeszcze całą godzinę i nudziło mi się strasznie. Mogłam, co prawda czytać kupioną w kiosku gazetę, ale dziś coś mi w tym przeszkadzało. Coś, albo ktoś. Dwa stoliki dalej usiadło dwóch całkiem przystojnych chłopaków, którzy cały czas zerkali w moim kierunku i wymieniali szeptem uwagi. Jestem szczęśliwą mężatką od ośmiu lat i skoki w bok mnie nie interesują. Co nie znaczy, że nie lubię być adorowana. Tych dwóch chłopców było ode mnie młodszych o jakieś dziewięć, dziesięć lat. Ich zainteresowanie moją osobą bardzo mi imponowało. Oczywiście udawałam, że niczego nie widzę i nie robi to na mnie wrażenia, ale ukradkiem rozpięłam jeszcze jeden guzik u koszuli. Siedziałam też w taki sposób by koronka pończoszki wyzierała w rozcięciu spódniczki.

- Przepraszam. Możemy się przysiąść – usłyszałam.

Podniosłam głowę i zobaczyłam chłopaków o których właśnie myślałam. Obaj byli wysocy, szczupli i wysportowani. Obaj mieli ciemne, modnie uczesane włosy, ubrania z dobrych sklepów i ogólnie śmierdziało od nich kasą bogatych rodziców. Zwykle nie znoszę takich typów. Sprawiają wrażenie bardziej kobiecych i delikatnych niż ja. W tych tutaj jednak nie dostrzegałam słabości. Przeciwnie mieli w sobie to coś, co sprawiało, że wydawali mi się pociągający.

- Oczywiście, proszę – wskazałam im krzesła.  Byłam zaciekawiona, a do tego znudzona. Niebezpieczna mieszanka. Ja jednak byłam pewna swojej wierności, a każda odmiana wydawała mi się miła.

- Z góry przepraszam za niestosowne pytanie, ale kłócimy się o to z Karolem już od dziesięciu minut. Wiem, że o takie rzeczy kobiet się nie pyta, ale zaryzykuję twój gniew. Ile masz lat? - Roześmiałam się szczerze ubawiona, ale i mile połechtana. Zdaje sobie sprawę, że wyglądam lepiej niż większość mamusiek. Największym moim atutem, który uwielbiam podkreślać jest mój tyłeczek. Do tego szczupła sylwetka, miły uśmiech i energia, która sprawia, że ujmuje mi to kilka lat. 

- Trzydzieści jeden – odpowiedziałam z lekką dumą. 

- Rany, niesamowite. Ja dawałem ci dwadzieścia cztery.

Aleks i Karol okazali się bardzo mili i zabawni. Umieli nie tylko gadać, ale i słuchać. Już po dziesięciu minutach opowiedziałam im o sobie. Dowiedzieli się, że mam na imię Elena, męża, dwoje dzieci i ciekawą pracę. Właśnie przez nią tkwię na dworcu sto pięćdziesiąt kilometrów od mojego miasta. Po bardziej oficjalnej części, chłopcy nabrali odwagi i zaczęły padać bardziej osobiste pytania. 

- Więc jak to jest być mężatką? Często uprawiacie seks?

- Pewnie, kiedy tylko mamy ochotę. 

- Chciałbym móc cię….. . Sorry, chciałem powiedzieć, że fajnie byłoby móc uprawiać seks codziennie. A jaką pozycję lubisz najbardziej?

- Od tyłu jest super – odpowiedziałam czując, że na moje policzki wypełza lekki rumieniec. 

- Racja, ale z naszej strony wygląda to jeszcze lepiej. Możemy patrzeć jak fiut wbija się w cipkę, a klęcząca w tej pozycji kobieta to zajebisty widok. – Aleks zawahał się na chwilę. – Ciekawe jak ty byś wyglądała. Ciało masz super.

Uśmiechnęłam się do niego dziękując za komplement i udając, że nie zauważam propozycji jaką mi przed chwilą złożył. Mały flirt to jedno, ale zdrada to co innego. Jednak nie miałam nic przeciwko dalszym pytaniom tego typu. W dole brzucha zrodziło się przyjemne mrowienie, a cipka zwilgotniała.  Co w tym złego, że lubię być adorowana. Taka pogawędka poprawi mi humor na kilka dni i podbuduje samoocenę. Pilnując żeby się z tym nie zdradzić odpowiadałam im o swoim życiu seksualnym.

- W drugą dziurkę? Tego jesteście ciekawi? No dobrze powiem wam. Pewnie i tak się już nie spotkamy. Czasem lubię dać się tak przelecieć. Na początku jest trochę dziwnie, wiecie, gdy dopiero wchodzi, ale jak już się rozruszam to jest fajnie. Pozwalam na to mężowi od czasu do czasu.

- Super z ciebie babeczka. Można z tobą pogadać na każdy temat. Sam chciałbym mieć taką żonę – Karol westchnął teatralnie – Wiem, że się nie obrazisz, dlatego zapytam. Pozwoliłabyś popatrzeć na siebie nago? Tylko przez chwilę. Przez to gadanie tak się podnieciłem, że kutas sterczy mi jak wieża. 

- Nie mogę chłopaki – odparłam z całkiem szczerym żalem – o siedemnastej mam pociąg.

- Ale już dziesięć po siedemnastej.

- Coooo ? - Zerknęłam na zegarek czując wściekłość i bezradność. Mieli rację, mój pociąg właśnie odjechał. Podeszłam do tablicy informującej o odjazdach. Następny był dopiero za dwie godziny. Zaczęłam kląć jak szewc, wkurzona, że przede mną kolejne dwie godziny czekania.

- Wpadnij do nas – zaproponował Aleks prosząco – nic zobowiązującego, jeśli czegoś nie zechcesz nie zmusimy cię przecież.

Zastanowiłam się. Pomysł wydawał się niedorzeczny. Mam pojechać z dwoma nieznajomymi chłopakami do ich domu. Ja mężatka!!!! Jednak propozycja, jaką złożył mi Karol wydawała mi się bardzo podniecająca. Całkowitym przypadkiem trafił w mój mały, starannie ukrywany fetysz. Otóż lubię, gdy się na mnie patrzy. Uwielbiam czuć na swojej cipce wygłodniały wzrok mojego męża. Jeszcze bardziej lubię, gdy patrzy jak się onanizuję. Pokazanie się nago komuś obcemu, dwóm obcym osobom, podniecało mnie jak diabli. Jednak byłam mężatką, a to zobowiązuje jak mogłabym się zgodzić na coś takiego.

- To nie będzie zdrada – Karol zdaje się zauważył moje wahanie – podciągniesz spódniczkę, pokażesz piersi. Tylko tyle ile sama uznasz za stosowne, a my wytrzepiemy sobie patrząc na ciebie. Żadnego dotykania. OK.

- Żadnego dotykania. I odwieziecie mnie kiedy powiem, że wystarczy  – zgodziłam się wreszcie czując jak mocno bije mi serce. To co robiłam to było jakieś szaleństwo. Co powiedziałby mój Adam. Mimo wątpliwości poszłam za chłopakami, chociaż cały czas miałam wrażenie, że za chwilę załamią się pode mną drżące kolana.

- Pewnie – odpowiedział Aleks z błyskiem w oku – co tylko zechcesz.


                                                                                        *


Weszłam do czyjegoś domu czując się potwornie niezręcznie. Co miałam teraz zrobić? Obce mieszkanie, prawie nieznajomi ludzie. Chłopaki na szczęście znów potrafili sprawić bym się rozluźniła. Nalali w wysokie kieliszki dobrego wina, a Aleks ujął mnie za rękę i poprowadził na środek salonu. Usiedli na fotelach i skojarzyli mi się z jakimś starym filmem, gdzie angielscy dżentelmeni siedzą w wysokich klubowych fotelach i oglądają spektakl burleski, a do tego patrzyli na mnie takim wzrokiem. Poczułam się jak jedna z tych luksusowych prostytutek.  Zerknęłam na ich spodnie wypychane przez twarde i młode pały. A co mi tam. Chcieli żebym podciągnęła spódnicę? Hmm… mogę zrobić nawet więcej. Rozpięłam guzik i pozwoliłam jej opaść. Pod nią miałam czarne, skąpe stringi. Je też zsunęłam. Zostały mi tylko pończochy, poza nimi od pasa w dół byłam naga, tylko skrawki koszuli od czasu do czasu przysłaniały czarną kępkę włosów łonowych. Usiadłam na brzegu łóżka i rozłożyłam nogi. Na szczęście przed wyjazdem starannie ogoliłam wszystkie zbędne włoski i teraz moja cipka prezentowała się naprawdę elegancko. Spojrzałam na chłopaków. Ich oczy utkwione były między moimi nogami, a dłonie przesuwały się w górę i w dół twardych fiutów. Nawet nie zauważyłam, kiedy je wyciągnęli.  Krew zaszumiała mi w uszach, serce jeszcze przyspieszyło. Co ja robię? 

Mimo wątpliwości wsunęłam palce między płatki cipki. Jeden z nich włożyłam do środka pilnując żeby wszystko dobrze widzieli. Drugą ręką odpięłam dwa górne guziki mojej białej, reprezentacyjnej koszuli i wyłuskałam ze stanika jedną pierś. Ugniatałam ją mocno, tak jak lubię. Twardy sutek błyskał czerwienią między palcami. Chłopaki walili sobie jak szaleni. Ich dłonie ślizgały się po twardych pałach. Nasze jęki mieszały się ze sobą. Cholera, to było diabelnie podniecające. Czułam, że jeszcze kilka ruchów dłoni na nabrzmiałej łechtaczce i dojdę. 

- Mogę jej dotknąć – zapytał Aleks podchodząc do łóżka. Nim zdążyłam odpowiedzieć jego dłoń przykryła moją. Palce przemieszały się z moimi i poczułam jak dotykają nabrzmiałych wilgotnych warg. Zesztywniałam. Ktoś inny niż mój mąż dotykał mojej cipki! Jego palce już wsuwały się we mnie badając szeroko otwarte z podniecenia wejście. Dyszałam, głowę miałam lekką jak balon. Czyjaś dłoń wplotła się w moje włosy. Spojrzałam w tamtą stronę. Fiut Karola celował prosto w moje usta. Widziałam go z bardzo bliska, czułam zapach. Przyciągnął mnie do niego bliżej, a ja zupełnie odruchowo wzięłam go w usta. Był niewiarygodnie twardy i gorący, napierał wbijając się w moje gardło coraz głębiej. Odsunęłam głowę, z moich ust do główki jego fiuta ciągnęła się niteczka śliny.

- Nie możemy – zaprotestowałam słabo. Zbyt słabo.

Penis Karola ponownie dotknął moich ust, a ja zamknęłam jego czubek w czerwonych wargach, mechanicznie masując ręką. Zupełnie straciłam kontrolę nad sytuacją, więc kiedy Karol ujął mnie mocno za kark (dokładnie tak jak lubię) i przyciągnął do siebie nie zaprotestowałam. Jego penis wypełnił moje usta twardością, a Aleks rozchylał szerzej moje stawiające słaby opór kolana i chwilę później poczułam jego język myszkujący wśród płatków, wnikający co chwilę w głąb wejścia. Lizał mnie całą, każdy zakamarek zwykle starannie ukryty pod materiałem majtek. Obcy facet. O Boże.

Jęknęłam głucho, gdy trafił na guziczek łechtaczki i już tam pozostał, zataczając na nim kółeczka. Chciałam jęczeć głośniej, ale moje usta wypełniał penis drugiego chłopaka. Strasznie mnie to podniecało. Zajmowało się mną dwóch mężczyzn na raz!

Dłonie Karola wplotły się w moje czarne włosy, a delikatne ruchy bioder poruszały twardym kawałem kutasa w moich ustach. Na dole chciwe ręce rozchylały moje uda, pełzły pod koszulą po biodrach, brzuchu i piersiach. Odlatywałam. 

 Poczułam, że się przewracam. Otworzyłam półprzymknięte powieki i zorientowałam się, że to Aleks popchnął mnie na łóżko. Nad sobą zobaczyłam jego twarz. Leżałam na plecach, prawie naga, z rozrzuconymi na bok nogami. Byłam bezbronna. Czułam się malutka, słaba i bezradna. Chłopak nade mną poruszył się i jego penis wszedł gładko w moje szeroko rozwarte, obficie poślinione wnętrze. 

Jęknęłam po pierwszym pchnięciu, czując jak twardy pal jego fiuta zaczyna mnie wypełniać. Spanikowałam. To nie miało się stać. Wszystko poszło zbyt szybko, zbyt daleko. Oparłam dłonie na ramionach wchodzącego we mnie chłopaka, próbując go zepchnąć.

- Nie – powiedziałam przez zaciśnięte zęby. Oczywiście nie zwrócił na to uwagi. Był równie podniecony co ja. Wbił się w chętną do tej pory cipkę.  Czemu miałby teraz przestać. Może nawet mnie nie usłyszał. Czy mogłam mieć o to pretensje? Pozostało mi już tylko dwa wyjścia. Albo robię scenę. Wyrywam się, kopię, gryzę, drapię i krzyczę. Albo pozwolę im posunąć się dalej. Karol poruszał się we mnie już coraz łatwiej, śmielej i głębiej.  Było mi tak dobrze, tak przyjemnie. Nawet ciężar młodego ciała poruszającego się między moimi nogami był podniecający. Odprężyłam się opadając swobodnie na materac. Najgorsze już się stało. Zamiast dalej z nim walczyć, objęłam za szyję i szerzej rozłożyłam nogi, by przyjąć go głębiej.

Zupełnie jakby był to dla nich znak mojej kapitulacji, przekręcili mnie na brzuch. Mocno, pewnie, prawie brutalnie, ustawili na kolanach. Poprawili moją pupę żeby była dobrze wypięta, rozchylili pośladki. Westchnęłam z pożądania. Lubię być tak traktowana. Obejrzałam się na niego, gdy zaczął mnie rżnąć. Trzymał mnie za tyłek, a biodra obijały się o moje pośladki.  W jego oczach zobaczyłam pożądanie i coś jeszcze. Dopiero, gdy drugi z chłopców ukląkł przede mną, a jego kołyszący się tuż przed moją twarzą fiut, zniknął w moich ustach, zrozumiałam. To było pożądanie i pogarda. Byłam dla niego kolejną dupą do ruchania. Przedmiotem.  To rozpaliło mnie jeszcze bardziej. Nigdy jeszcze nie byłam tak traktowana, chyba tego potrzebowałam.

 Boże, jęczałam jak suka przy każdym ich ruchu. Soki z mojej cipki musiały ciec po jajach Aleksa, tak byłam podniecona. Twarde fiuty wbijały się we mnie z obu stron. Nie mogłam złapać powietrza, ani jęczeć. Brakło mi tchu. Pchnięcie jednego nabijało mnie na kutasa drugiego. Ledwie utrzymywałam się na kolanach. Nie poznawałam siebie i tego co oni ze mną zrobili?

Oprzytomniałam na chwilę, gdy Karol pociągnął mnie do siebie. Zamroczona rozkoszą nie od razu zrozumiałam czego ode mnie chce. Dopiero po chwili to mnie dotarło, a wtedy ujęłam w dłoń mokrego fiuta, nakierowałam na wejście cipki i nadziałam się na niego.  Nie jest to moja ulubiona pozycja. Najbardziej lubię być brana od tyłu. Mocno i władczo. Jednak skoro Karol chciał bym na nim pojeździła nie wypadało odmówić. Kręciłam więc biodrami, tak by jego fiut sprawiał mi jak najwięcej przyjemności i masowałam wciąż uwięzione w staniku piersi. Gdy chłopak chwycił mnie za włosy na karku, pochyliłam się i pocałowałam go cały czas poruszając biodrami. Trzymał mnie mocno, jego język penetrował wnętrze moich ust i igrał z moim językiem. Podniecona jęczałam w jego usta, gdy na pośladkach poczułam dłonie drugiego chłopaka. Zupełnie o nim zapomniałam. Nie byłam zdolna jasno myśleć. Wiedziałam tylko, że klęczy gdzieś za mną. Dopiero, gdy w moją drugą dziurkę wdarł się jego zamoczony w czymś śliskim palec, zrozumiałam co próbuje zrobić. 

Chciałam się podnieść. Anal z mężem to jedno, ale dwóch na raz! Takie rzeczy widziałam tylko w filmach porno. Niemrawo próbowałam uwolnić się z objęć Karola, podczas gdy twarda pała Aleksa torowała sobie drogę przez mój zaciśnięty odbyt. Mogłam tylko jęczeć słabe Nie, Nie, Nie. Nie, którego nikt nie słyszał. Karol nadal trzymał mnie za kark. Aleks dociskał moje ramiona do torsu kolegi i ciągle wbijał w moją dupkę. Bałam się, że mnie rozerwą, dwa fiuty w moich dziurkach!

O dziwo, poszło bardzo łatwo. Mój odbyt wreszcie ustąpił, a ja jęknęłam z ulgi i bólu, czując jak bardzo jestem spocona i zmęczona. Teraz zaczęli mnie rżnąć we dwóch. Nieporadnie i nierówno, ale z wielkim zapałem. Czułam jak gdzieś we mnie ocierają się o siebie ich fiuty, oddzielone tylko cienką błonką. Byłam pieprzona przez dwóch facetów na rzaz i podobało mi się to. Byłam wypełniona jak nigdy przedtem. Chłopcy napierali na mnie z obu stron, gniotąc między sobą. Każdy starał się wbić we mnie jak najgłębiej. Aleksowi w mojej pupie udawało się to bardziej. Po każdym jego pchnięciu, gdy jego fiuta czułam aż w brzuchu z ust wyrywał mi się głośny okrzyk. Poprawiłam się podsuwając kolana wyżej by bardziej wypiąć tyłeczek i ułatwić im dostęp do obu dziurek. Ułożyłam wygodniej na pachnącej potem i jakimiś perfumami piersi Karola. Dochodziłam. To było dla mnie zbyt wiele. Obie dziurki miałam wypełnione młodymi kutasami, łechtaczka ocierała się o leżącego pode mną mężczyznę. Orgazm nadchodził falami, budząc coraz to nowe dreszcze i spazmy. Miotałam się między nimi, nie mogąc nad sobą zapanować. Orgazm czułam nawet w dupce. Darłam się nie mogąc nic na to poradzić. Był zupełnie inny, intensywniejszy od wszystkich poprzednich. Chłopaki też kończyli. Karol już się nie ruszał. Nawet nie poczułam, kiedy wpompował we mnie swój ładunek spermy. Aleks ciągle jeszcze wbijał się w mój nieszczęsny, zmaltretowany tyłeczek. Każdy jego ruch budził nowe dreszcze we wrażliwej po orgazmie cipce. Leżałam całkowicie wykończona, mogąc tylko czekać cierpliwie aż skończy. Wreszcie poczułam jak jego kutas wbija się w dupkę wyjątkowo głęboko i wypełnia ją ciepło. Wyprany z sił upadł na moje plecy. 

Leżeliśmy tak długą chwilę dysząc ciężko i dochodząc do siebie. Wreszcie rozdzieliliśmy się. Spróbowałam wstać i zakręciło mi się w głowie. Nogi miałam jak z waty. Czułam jak ich sperma chce ze mnie wypłynąć. Kąpiel, coś do picia dla kompletnie wyschniętego gardła i sen. Tego potrzebowałam. Wtedy sobie przypomniałam. Mój pociąg. Zerknęłam na zegarek. Zostało mi dwadzieścia minut. Poderwałam się zapominając o zmęczeniu. Majtkami wytarłam spływającą spermę i odrzuciłam w kąt. Będę musiała wrócić bez nich. Koszulę, której nie zdążyłam zdjąć miałam okropnie pomiętą. 

- Ubierajcie się – krzyknęłam do chłopaków – musicie mnie odwieść na pociąg!


Komentarze

Superrrrr. Popraw tylko muc na móc.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany