Opowiadanie użytkownika Watermelon

Pan do towarzystwa cz.1

local_library86 comment0 thumb_up0

Gdy usłyszał pukanie do drzwi, odłożył książkę i wstał, by otworzyć. Uśmiechnął lekko na widok gościa i odsunął się na bok.


– Witaj, Nikolo – mruknął i ucałował grzbiet jej dłoni. – Dawno cię nie było.


Pomógł zdjąć jej płaszcz i zamknął za nią drzwi. Kobieta miała na sobie obcisłą białą koszulę i ołówkową spódnicę do kolan. Pończochy i szpilki dopełniały jej stroju. Prawdziwa kobieta biznesu…


– Nie było czasu – odparła i pocałowała go.


Odwzajemnił pocałunek, przejeżdżając językiem po jej pełnej wardze. Znali się już wystarczająco długo by wiedział, co lubiła i czego oczekiwała.
Odsunęła się i ruszyła w stronę kanapy, na którą ciężko usiadła.


– Powiem ci, że mam już dość. – Westchnęła ciężko i odgarnęła kosmyk brązowych włosów za ucho. – Odliczałam dni do naszego spotkania, Dominiku – wymruczała, uśmiechając się ponętnie.


Zaśmiał się, klęknął przed nią i zdjął jej buty, a zaraz po nich pończochy.


– Zastanawiałem się, kiedy mnie odwiedzisz. – Podniósł jej nogę i pocałował kostkę po wewnętrznej stronie. Powoli zaczął kierować się w górę, całując jej miękką, gładką skórę. Choć Nikola była kobietą po czterdziestce, wyglądała na młodszą. Długie, zgrabne nogi przyciągały wzrok, tak samo jak średni ale jędrny i kształtny biust.


Podwinął jej spódnicę, odsłaniając udo i przejechał po nim nosem aż do koronkowych majtek.


– Przygotowałaś się – zauważył, uśmiechając się pod nosem. – Bardzo ładna bielizna.


Co prawda kobiety zawsze przychodziły do niego seksownie ubrane, ale wiedział, że lubiły jak się je pochwali. Złaknione nawet najmniejszych komplementów były w stanie o nie żebrać, jednak Dominik rozdawał miłe słowa z wielką ochotą. Za to między innymi mu płaciły.


– Miałam nadzieję, że ci się spodoba – odparła zadowolona i przeczesała palcami jego włosy. – A jak tobie minęły te dwa tygodnie? – Przechyliła głowę na bok, odsłaniając smukłą szyję.


Dominik spojrzał na nią spod rzęs i wziął się za drugą nogę, powtarzając cały proces. Gdy dotarł do uda, ugryzł je lekko, wyciągając z niej cichy pisk.


– Tak jak zawsze – mruknął. – Wczoraj miałem nową klientkę, wyszła dzisiaj rano i od tej pory siedzę sam. Akurat czytałem – rzekł obojętnie, wskazując brodą książkę na stoliku.


– Co to za nowa klientka? – spytała, obserwując go pociemniałym wzrokiem.


– Jakaś latynoska. – Sięgnął do suwaka jej spódnicy. Zdjął ją bez większych problemów i zaczął rozpinać guziki jej bluzki. – Rozwódka.


Nikola wydęła lekko wargę, wypinając w jego stronę biust.


– Dobra była? – spytała niby obojętnie, jednak wyłapał w jej głosie nutę zazdrości.


– W żadnym stopniu nie dorównywała tobie – odparł, wiedząc, że właśnie tego oczekiwała. Już dawno nauczył się idealnie odgrywać swoją rolę. Gdy koszula wylądowała na ziemi obok spódnicy, przesunął wzrokiem po jej zgrabnym ciele. – Jesteś przepiękną i seksowną kobietą.


Przesunął opuszkami palców po jej piersi i zahaczył o koronkowy stanik, odsłaniając różowy sutek, który niemal od razu stwardniał pod jego dotykiem. Uśmiechnął się szelmowsko i pocałował twardy guziczek, przygryzając go lekko i ciągnąc zębami.
Nikola zamknęła oczy, wzdychając cicho i wplotła palce w czarne włosy młodzieńca, przyciągając go bliżej piersi.


– Nie powinieneś sypiać z innymi kobietami – wychrypiała, gdy uwolnił z miseczki jej drugą pierś i zaczął pieścić ją ustami. – Jesteś mój – oznajmiła stanowczo, ciągnąc go za włosy, by odchylić jego głowę i spojrzeć w te niebieskie oczy.


– Oczywiście. – Głos miał potulny. Rozpoznał ten błysk w jej piwnych oczach i już wiedział, jak będzie wyglądała dzisiejsza noc.

Zdjął jej stanik i już miał wziąć się za majtki, gdy dostał po łapach.


– O nie… Najpierw ty. – Założyła nogę na nogę i obserwowała go w oczekiwaniu.


Dominik powstrzymał ciche parsknięcie, widząc tę stanowczość. Wstał grzecznie i powoli rozpiął guziki swojej czarnej koszuli, odsłaniając umięśniony tors. Zdawał sobie sprawę, że kobieta pożera go wzrokiem. Chociaż Nikola odniosła wielki sukces w swojej karierze, to nie miała szczęścia do mężczyzn. Ostatni jej partner pomiatał nią gorzej niż szmatą. Właśnie wtedy przyszła do niego po raz pierwszy i została stałą klientką.
Przesunął palcami po wyrzeźbionym przez wielogodzinne ćwiczenia brzuchu i rozpiął guzik w spodniach. Zdjął je, odsłaniając lekką wypukłość w bokserkach.


– Czemu jeszcze nie stoi? – Nikola zmarszczyła lekko brwi, wydymając wargi, zawiedziona i zdenerwowana jednocześnie. Sama myśl, że mogła być dla niego mało atrakcyjna, strasznie ją irytowała.

Dominik uniósł kącik ust, podchodząc bliżej kanapy.


– Widocznie potrzebuje drobnej zachęty. Mam sam się tym zająć? – Jakby na potwierdzenie słów położył dłoń na swoim kroczu, masując je lekko.


– Zostaw – rozkazała, a gdy zabrał rękę, zsunęła z niego bokserki. Za każdym razem sporych rozmiarów członek robił na niej wrażenie, a jeszcze nie był w swojej pełnej okazałości!

Wzięła go ochoczo do buzi, sunąc językiem w górę i w dół. Mruknął gardłowo z aprobatą i wypchnął biodra w jej stronę, zanurzając się głębiej w jej buzi.


Po chwili kobieta zaczęła poruszać głową w przód i w tył, z każdym kolejnym ruchem przyspieszając tempa. W kącikach jej oczu pojawiły się łzy, gdy czubek penisa uderzał w jej gardło.


Wplótł palce w jej włosy, unieruchamiając jej głowę i sam zaczął poruszać biodrami. Pieprzył jej usta tak długo, dopóki nie poczerwieniała z braku tlenu. Wtedy odsunął się i kciukiem starł ślinę z jej brody. Duży i gruby penis stał na baczność, pulsując po dopiero co odbytej zabawie.


Nikola wstała i złapała za jego członka. Chociaż była niższa, patrzyła na niego z góry.


– Nie pozwoliłam ci na to – wymruczała, uśmiechając się z zadowoleniem. Pociągnęła za jego męskość i nie puszczając, ruszyła w stronę sypialni, która przylegała do salonu. Posłusznie szedł za nią, wiedząc, że bardzo chciała go ukarać – czuł to od chwili, gdy przekroczyła próg wynajmowanego przez niego mieszkania.


– Wybacz, pani –wymruczał nisko, a gdy go popchnęła, grzecznie ukląkł przy łóżku. Obserwował jak zdejmuje majtki, wypinając przy tym okrągły tyłeczek.

– Będę musiała się zastanowić, jak mi to wynagrodzisz. Zaczniemy od czegoś prostego. – Uśmiechnęła się i stanęła przed nim, chwytając go za włosy. – Na co czekasz?

Dominik położył dłonie na jej biodrach, przytrzymując ją w miejscu i pocałował jej skórę tuż pod pępkiem. Powoli sunął ustami do jej idealnie ogolonego wzgórka łonowego. Zawsze dbała, żeby nie rosły tam żadne włoski. Wpierw pocałował jej dolne różowe wargi. Rozchylił je językiem i przesunął jego czubkiem po łechtaczce. Usłyszał ciche sapnięcie i poczuł, jak kobieta spina się lekko, drżąc z przyjemności.


Lizał jej czuły punkt dobrą chwilę, po czym otulił go ciepłymi wargami i zaczął ssać. Nikola krzyknęła cicho a kolana się pod nią ugięły. Złapała go za ramię, żeby nie upaść.
Obrócił ją i popchnął na łóżko. Przyciągnął ją na brzeg materaca i rozchylił jej uda, zerkając na zaróżowioną cipkę, która zaciskała się i rozluźniała, wypuszczając stróżkę śluzu. Ponownie zanurkował między jej udami, jednak tym razem wsunął język najgłębiej jak mógł.


Nikola zacisnęła uda wokół jego głowy. Jego miękkie włosy pieściły jej wrażliwą skórę a to, co wyczyniał ten język… Wiła się z rozkoszy, przyciskając jego głowę do swojego łona. Na zmianę gryzł, lizał i ssał, doprowadzając ją szybko do orgazmu. Nawet gdy szczytowała, nie przestawał.


Dopiero gdy ostatni skurcz minął, chłopak zlizał jej soczki i się odsunął. Jego wargi błyszczały od jej śluzu. Gdy upewnił się, że na niego patrzy, oblizał je ostentacyjnie.


Od tego widoku poczuła kolejny skurcz w okolicach podbrzusza.


– Zerżnij mnie – wychrypiała, zapominając o karze. Nie pragnęła niczego innego, żeby poczuć jego pulsującego członka w sobie. Czuła się zbyt pusta.


– Z przyjemnością – mruknął i wstał. Położył dłonie na jej jędrnych cycuszkach i ścisnął mocno z cichym pomrukiem. Przez chwilę drażnił palcami jej twarde sutki, aż jego wzrok zatrzymał się na jej mokrej cipce.


Złapał ją za biodra i obrócił na brzuch.


– Tyłek wyżej – rzucił, a ta od razu wykonała polecenie. Teraz miał świetny widok zarówno na jej krągły tyłek jak i kobiecość.
Wsunął dwa palce w jej mokre wnętrze. Ścianki pochwy zaciskały się na nich łapczywie, jednak było to za mało, żeby mogła poczuć ukojenie. Szybko je wyciągnął i roztarł śluz między jej pośladkami.


– Co robisz? – wychrypiała, próbując zerknąć do tyłu, ale zaprzestała, gdy sprzedał jej klapsa w tyłek.


– Będzie przyjemnie – zapewnił spokojnym głosem i wsunął pierwszy palec w jej ciasną dziurkę. Choć stawiała opór, pchał dalej, aż cały zniknął w jej wnętrzu. Gdy się nieco rozluźniła, dołożył drugi palec i poruszał nimi, jednocześnie przykładając główkę penisa do pulsującej cipki. Otarł się nim pomiędzy jej wargami sromowymi i mruknął cicho.


Wpierw wsunął sam żołądź i zamarł na chwilę, zerkając na kobietę, która z niecierpliwości zaczęła kręcić biodrami, szukając ulgi.
Zaśmiał się cicho i jednym, gwałtownym ruchem wbił się w nią do końca. Wygięła się w łuk, krzycząc głośno z rozkoszy. Wysunął się prawie do końca i powtórzył ten ruch kilka razy.


– Błagam, szybciej – wyskamlała Nikola, czując jak jego pokaźny penis wypełnia ją całą, łącznie z palcami, które ocierały się o ścianki jej odbytu.


Dominik cofnął w końcu dłoń, złapał ją oburącz za biodra i zaczął mocno posuwać, aż łóżko cicho trzeszczało. Jej jęki wypełniły pomieszczenie, gdy brał ją gwałtownie tak, jak chciała. Nie musiał długo czekać, nim Nikola doszła po raz drugi, zdzierając sobie przy tym gardło.


Opadła ciężko na materac, uspokajając oddech i spojrzała na niego zamglonym wzrokiem. Wciąż miał erekcję, a z czubka żołędzia wypłynęło kilka kropelek mazi. Uśmiechnęła się na ten widok i oblizała lubieżnie wargi.


– Już wiem, jak się tobą zajmę – oznajmiła, splatając ręce pod głową. – Ale najpierw muszę odpocząć. Skocz po jakiś olejek i mnie wymasuj.


Dominik uśmiechnął się tylko lekko i wstał, kłaniając się żartobliwie.


– Oczywiście, pani – wymruczał i skierował się do łazienki, by wziąć z jego sporej kolekcji jakiś olejek rozgrzewający. Wiedział, że Nikola bywa pomysłowa, więc z przyjemnością czekał na swoją „karę”. Żadna z kobiet, która do niego przychodziła, nie skrzywdziłaby go naprawdę. Pozwalał im nad sobą dominować, a gdy tego potrzebowały, rżnął je jak dziwki, by na koniec pozwolić im zasnąć w swoich ramionach.


Znalazł w końcu olejek o zapachu róż i skierował się z powrotem do sypialni. Nikola leżała cały czas na brzuchu z wypiętym tyłeczkiem i rozchylonymi nogami, przez co doskonale widać było jej cipkę.


Oj już on ją sobie wymasuje…

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany