Opowiadanie użytkownika Franek42

Olivia, Victoria - cz. VII

local_library11 comment0 thumb_up0

            Otworzyła przymknięte oczy i nieco zamglonym wzrokiem spojrzała na Roberta.
– Olivia dziękować wujku! – wyszeptała i z załzawionymi ze szczęścia oczami objęła go za szyję. Przemył delikatnie ciepłą wodą jej krocze i podbrzusze. Delikatnie wysunął się z pod niej i wstał. Sięgnął po ręcznik i pomógł jej wstać.
            Pochylił się i wyciągnął korek, spuszczając wodę. Delikatnie wytarł jej ciałko i pocałował czule w usteczka. Nie pozostała mu dłużna. Chwyciła go mocno za szyję i wpiła się w jego usta, wpychając swój języczek i powtarzając dokładnie to, co on przed chwilą robił z jej ustami. Nie było to nieprzyjemne, ale w pochylonej pozycji było mu nieco niewygodnie. Delikatnie uwolnił się z jej objęć.
– Olivio, nie jesteś głodna? – zapytał, widząc, że odzyskała swoją formę. Widać było, że jest trochę zawiedziona przerwaniem zabawy, widocznie chciała kontynuować pieszczoty.
– Nie, Olivia nie być głodna, Olivia iść do łóżka! – powiedziała nadąsanym nieco głosem. O mało co nie parsknął śmiechem na widok jej miny, ale pohamował swoje rozbawienie.
– Co się stało, dlaczego gniewasz się na mnie? – zapytał, robiąc markotną minę. Popatrzyła mu w oczy jak dojrzała kobieta, ale widząc, że jest rzeczywiście zmartwiony, złagodniała.
– Bo wujek nie kochać Olivii, nie chcieć całować!- wyłuszczyła mu swoje pretensje.
– Dziecinko moja… - zaczął, ale weszła mu w słowo. – Olivia nie być dziecko, Olivia być kobieta, młoda kobieta – fuknęła na niego z widoczną złością i odwróciła się od niego.
No, no, mała kobietka pokazuje pazurki – pomyślał i zwrócił się do niej:
- Rób co chcesz i nie złość się na mnie!
– Dla mnie zawsze będziesz kochaną dziecinką z uwagi na mój wiek, a że uważam cię również za młodą kobietę, mogłaś się przekonać przed chwilą!
– Gdybym uważał cię za dziecko, to czy pieściłbym cię jak kobietę? – zapytał. Nic nie odpowiedziała, ale widać było, że przetrawia jego słowa. Odwróciła się do niego i spoglądając na niego badawczym spojrzeniem, powiedziała;
- Olivia podobać się tobie jako kobieta, nie dziecko? – zapytała.
– Oczywiście, jako młoda, ładna i sympatyczna kobieta! – odpowiedział.
– To dlaczego ty nie kochać z Olivia jak męczyzna? – mówiąc to, patrzyła mu prosto w oczy.
– Bo by mnie mogli zamknąć w więzieniu, za uprawianie seksu z małolatą poniżej 18 lat – powiedział poważnym tonem, też patrząc jej prosto w oczy.
– Olivia chcieć kochać wujka, ty myśleć i krótki czas kochać Olivia jak męczyzna, dobrze? – mówiąc to, ponownie przytuliła się mocno do niego.
- Dobrze, ty moje kochanie, dobrze! – odpowiedział, gładząc ja czule po plecach i ramionach. Widać było, że odpowiedź Roberta w pełni ją zadowoliła. Dotknęła jego członka i delikatnie pieszcząc, oczekiwała na znaną sobie reakcję. Natychmiast zaczął sztywnieć i podnosić się. Pochyliła się i delikatnie pocałowała jego żołądź.
– Olivia bardzo chcieć bawić ciebie jak kobieta – powiedziała z radosną minką.
– Wujku, ja być już głodna. Ja ubrać ubranie i pomagać w kuchni, dobrze?
– Dobrze! – odpowiedział.
– A teraz umyj ząbki i ubierz się! – dodał pogodnym tonem. Sam również umył zęby nad wanną i namydlił twarz do golenia. Olivia w tym czasie myła zęby i buzię nad umywalką. Nie chcąc jej przeszkadzać, ogolił się przed lustrem w drzwiach szafki, zerkając od czasu do czasu na powabne ciałko swojej towarzyszki, już nie w kategoriach dziecka lecz świadomej swoich potrzeb małej kobietki.
            Dobrze, że jest Victoria – pomyślał, bo w przeciwnym razie, kto wie czy dotrzymałby swoich zasad w odniesieniu do Olivii, tym bardziej, że małolata wyraźnie dawała do zrozumienia, żeby ją traktować jak kobietę a nie dziecko. Gdzieś już słyszał, że kobiety z południa szybciej dojrzewają od tych z północnych stron Europy, a teraz miał namacalny przykład, że być może tak jest. Ubrali się oboje i zeszli do kuchni.
– Co ci przygotować na śniadanie? – zapytał Olivii. – Lubisz płatki z mlekiem?
– Ja nie znać płatki, ty pokazać – poprosiła. Podał jej do spróbowania kilka płatków z kukurydzy, potem czekoladowe kulki i na koniec kółeczka z miodem. Spróbowała i poprosiła: - Olivia jeść wszystkie. To być dobre! – stwierdziła. Nalał mleka na miseczkę powyżej połowy i wsunął do mikrofali, nastawiając czas na pięć minut. Olivia uważnie obserwując, co on robi, zapytała:
– A ty wujku co jeść?
– Właśnie się zastanawiam! – odpowiedział.
– Chyba zrobię sobie jajecznicy na szynce – odpowiedział po chwili.
– Olivia też lubić jajecznica – powiedziała Olivia.
– Dobrze, zrobię dla nas dwoje, a płatki zjesz na deser, OK?
– OK. – odpowiedziała mała. Rozgrzał masło na dużej patelni, dokroił kilka plastrów szynki, solidnie ją podgrzewając, następnie wbił 6 dużych jaj. Lekko posolił i zaczął mieszać zawartość patelni. Gdy białko ścięło się wystarczająco, wyłączył gaz. Wyciągnął pieczywo, masło i talerzyki . Posmarował kilka kromek chleba masłem, następnie wyłożył jajecznicę na dwa talerzyki, uważając aby było jej po równo na obydwu. Jeden z nich podsunął Olivii, i mówiąc „smacznego” podał jej łyżeczkę.
            Sam również zabrał się za jedzenie. Jedząc, z  przyjemnością patrzył jak Olivia szybko pochłania jedzenie. Po chwili talerzyk Olivii był pusty, gdy jemu zostało prawie połowa zawartości.
– To co, jesz jeszcze płatki? – zapytał. Kiwnęła głową, że tak. Nie wiedział czy będzie to dla niej bezpieczne i zdrowe, jeść płatki z mlekiem po jajecznicy, ale słowo się rzekło. Podgrzał jeszcze chwilę mleko, spróbował czy jest dostatecznie cieple i podsunął miseczkę Olivii. Następnie z każdego opakowania, usypał trochę płatków i ponownie podał jej łyżkę. Zamieszała płatki, topiąc je w mleku i spróbowała:
- To być dobre! – powiedziała nabierając raz po raz pełną łyżkę. Jeszcze nie zdążył dokończyć swojej jajecznicy, gdy miska Olivii była pusta.
Ma spust dziewczyna – pomyślał.
– Będzie dość, czy chcesz coś jeszcze do jedzenia? – zapytał, widząc jak dopija mleko prosto z miseczki. Pomyślała chwilę, popatrzyła na niego i odparła.
– Teraz być dość… i zakryła buzię ręką.
– Możesz bekać przy mnie, słoneczko, mnie to nie przeszkadza – powiedział.
- Musisz tylko uważać, gdy będziesz w innym i nieznanym towarzystwie – dodał.
– Niektórych to może razić, chociaż w niektórych kulturach bekanie jest normą obyczajową, podobno bardzo zdrową – stwierdził filozoficznie i uśmiechając się do niej, pocałował ją w usta. Odpowiedziała słodkim uśmiechem … i odbiło jej się.
            Podeszła do niego i mocno przytuliła się, jak gdyby dziękując mu za wszystko.  Na nią nie można ani złościć się, ani gniewać, potrafi prostym gestem rozbroić i rozczulić człowieka na amen - pomyślał w duchu i ponownie dał jej buziaka.
    Jeszcze trochę, a wejdzie mi to w krew – przemknęło mu przez myśl, bo całowanie tego dziecka stało się dla niego prawdziwą przyjemnością, przypominając mu chwile spędzane z córką. Tylko, że córka była znacznie od niej młodsza i nie przypominała mu ciągle, że nie jest już dzieckiem tylko młodą kobietą. Zmył naczynia leżące w zlewie, w czym usiłowała mu pomagać Olivia i  mieli zamiar opuścić kuchnię, gdy pojawiła się Victoria.
– A tu sobie gruchacie jak dwa gołąbki – powiedziała z uśmiechem. Robert nie mógł od niej oderwać oczu. Wyspana, zrelaksowana i piękna, w kusej koszuli nocnej przez którą wszystko było widać, poruszająca się jak modelka i z kuszącym uśmiechem na ustach, wyglądała jak nimfa, tańcząca na skąpanej w porannej rosie łące.
            Brakowało tylko łąki i kwiatów. Zauważyła, że zrobiła nieliche wrażenie na Robercie, co sprawiło jej dużą radość i przyjemność, widoczną na jej twarzy.
– Widzę, że jesteście już po śniadaniu, a zostało coś dla mnie? – zwróciła się do obojga.
– My jedliśmy jajecznicę na szynce – odpowiedział Robert, a Olivia dodała:
- A ja jeszcze jeść płatka i mleko. I to być dobre.
– Idziesz myć się i ubierać, czy chcesz najpierw zjeść śniadanie? – zapytał Robert.
– Jestem faktycznie głodna, ale pewnie wypada przed śniadaniem umyć się i ubrać! – stwierdziła - tym bardziej, że chce mi się sikać i już wychodzę – dodała i szybko udała się do łazienki. Robert, którego widok roznegliżowanej Victorii bardzo podniecił, pewnie chętnie by jej towarzyszył, ale przecież nie byli sami. Olivia, która bacznie obserwowała Roberta i jego zachwyt, gdy zobaczył Victorię, nieco posmutniała.
– Ja widzieć wujku, Victoria bardzo podobać tobie – powiedziała, patrząc na niego z nieco markotną miną. Robert widząc jej minę i wilgotne oczy, zreflektował się natychmiast.
Kurde! – pomyślał. Jak mógł nie zauważyć, że to dziecko, usiłujące za wszelką cenę wypaść w jego oczach jako młoda kobieta, jest tak zazdrosne o jego uczucia do jej własnej siostry.
– Olivio, nie mów tak. Victoria podoba mi się, ale ty również, tak samo jak Victoria - powiedział to głosem przesyconym czułością i miłością, jednocześnie głaszcząc ją po ramionach i scałowując łzy z jej oczu. Jego zabiegi i słowa okazały się skutecznym lekarstwem na jej zmartwienie, bo po chwili jej ładna buzia rozpromieniła się uśmiechem.
– Olivia kochać ciebie wujku, bardzo i Olivia cieszyć, że ty kochać Victoria i Olivia! – mówiąc to,  objęła go i nadstawiła mu swój dziubek, aby ją całował. Pewnie gdyby byli sami, jego pocałunki byłyby całkiem inne, ale Victoria w każdej chwili mogła wyjść z łazienki, więc zaczął obcałowywać jej twarzyczkę, usta, oczy jak najczulej, ale bez podłoża erotycznego.                                                         
             Na szczęście Olivia uznała to za naturalny przejaw miłości do niej i również zaczęła mu oddawać swoje buziaki w podobny sposób. Victoria, która właśnie podeszła do drzwi kuchni, zauważyła ich karesy i śmiejąc się, powiedziała:
- Hmm, ale buziaki. – Wyszłam tylko na chwilę, a teraz widzę, że odchodzi całowanie na całego.
– Może mi powiecie, z jakiej to okazji takie karesy odchodzą? – zapytała z uśmiechem. Olivia nie speszona głosem siostry, rezolutnie oznajmiła:
- Wujek Robert kochać ciebie i kochać Olivia. Podobać mu ty i podobać Olivia. Olivia chcieć by wujek kochać Olivia jak kobieta, nie dziecko! – zakończyła swój wywód, patrząc śmiało w oczy Victorii.
– Robert, o czym ona mówi? – Victoria albo udała, że nie rozumie, albo rzeczywiście nie zrozumiała, co Olivia chciała powiedzieć.
Robert wzruszył ramionami, że też nie wie o czym Olivia mówiła. Mała popatrzyła to na jedno, to na drugie i uznając, że musi wyjaśnić bardziej, co miała na myśli, bez żadnego obciachu podniosła sukienkę i pokazując na krocze, doprecyzowała swoją wypowiedź:
- Olivia chcieć by wujek Robert wkładać cipka Olivia penis.
- Olivia się cieszyć – dodała, w dalszym ciągu spoglądając śmiało na obojga.
– Aaa, teraz rozumiem. Chcesz aby wujek Robert podziurawił twoją cipcię swoim dużym penisem, tak? – zapytała Oliwię, patrząc na Roberta rozbawionym wzrokiem.
– Tak. Wujek Robert kochać wtedy Olivia jak kobieta. Olivia nie bać penisa wujka. On być duży i stać! – odpowiedziała, patrząc przymilnym wzrokiem na Roberta.
– No to ja już wszystko rozumieć, a teraz Victoria być bardzo głodna i zjeść na śniadanie wujka Roberta i Oliwię – oznajmiła Victoria, używając zwrotów, jakie stosowała Olivia. Aby Olivia nie zorientowała się, że siostra ją przedrzeźnia, włączył się Robert:
- Co chcesz na śniadanie? – spytał Victorii.
- A co można dostać? – odpowiedziała pytaniem.
– Jajecznicę na szynce z trzech jaj, jajecznicę bez szynki, płatki kukurydziane, kulki czekoladowe, kółeczka miodowe, to wszystko na mleku. Następnie; chleb z masłem, chleb bez masła, chleb z masłem i konfiturami, parówki z indyka, jajka gotowane z musztardą. Do popicia; cola, sok pomarańczowy, woda mineralna, piwo, mleko, herbata, kawa i woda zimna z kranu. I to by było na tyle – zakończył propozycję.
Olivia słuchając wypowiedzi Roberta obserwowała Victorię, a gdy zakończył wyliczankę, zapytała:
- Victoria, ty to wszystko jeść? – oboje wybuchnęli  śmiechem. Olivia nie bardzo rozumiejąc z czego się śmieją, zrobiła nadąsaną minkę.
–Nie śmiejemy się z ciebie, tylko z tego, że wujek ma tak dużo jedzenia – powiedziała Victoria, chcąc załagodzić sytuację. Widząc, że Olivia rozchmurzyła się, zwróciła się do Roberta:
- A czy mogę się obsłużyć sama? – zapytała.
– Oczywiście, kuchnia i wszystko w niej jest do twojej dyspozycji, a my z Oliwią idziemy do komputera, tak?
 – Tak! – odpowiedziała Olivia i obejmując Roberta poszli do jego gabinetu, obok salonu.
    Zanim podeszli do komputera, Olivia zwróciła się do niego:
- Wujku, ty zobaczyć cipka Olivia, ona boleć – powiedziała. Nie wiedział co o tym myśleć, ale nie mógł odmówić.
– Próbował jeszcze wykręcić się, mówiąc:
- Może Victoria zobaczy, co ci jest?
– Nie wujku, ty lepiej to zrobić, ja nie chcieć Victoria! – powiedziała prawie płaczliwym głosem.
– Dobrze już, dobrze! – odpowiedział.
- Idź do swego pokoju i przygotuj się, a ja na chwilę wejdę do łazienki, dobrze?
– Dobrze! – odpowiedziała i poszła na górę do swojego pokoju. Zamknął drzwi od pokoju i wszedł  do kuchni. Victoria przypiekała sobie chleb z szynką i jajecznicą. Spojrzała pytająco na Roberta.
– Victoria! Mała chce abym oglądnął jej cipkę, skarży się, że ją boli, a nie chciałbym abyś pomyślała sobie Bóg wie co – odpowiedział na jej pytające spojrzenie.
– Robert, wracaj do małej i rób, o co cię prosi. Wiem, że nie zrobisz jej krzywdy, jak ja trochę popieścisz, bawiąc się w doktora! – powiedziała i poprosiła:
- Podejdź tu do mnie! Podszedł i otrzymał soczystego całusa.
– A teraz idź i rób swoje doktorze!- powiedziała, obdarzając go promiennym uśmiechem. Wyszedł na górę, wszedł do łazienki i dokładnie umył ręce.     
            Potem wszedł do pokoju, gdzie  Olivia leżała na łóżku z przymkniętymi oczami, zwrócona nogami w stronę okna i eksponując swoją obnażoną cipkę w pełnym świetle dnia. Podbrzusze i wzgórek łonowy miała pokryty delikatnym, ciemnym zarostem. Aż się prosiło, żeby głaskać te młodziutkie skarby kobiece. Poczuł duże podniecenie w spodniach. Podszedł i usiadł na łóżku, wgniatając lekko materac.
            Nie otworzyła oczu, czekając na badanie. Dotknął delikatnie jej sromu i rozsunął palcami jej zewnętrzne wargi. Drgnęła i po chwili zauważył małe kropelki śluzu w dolnej części,  na wprost wejścia do pochwy i na wargach wewnętrznych. Nie zauważył niczego niepokojącego, przesunął palcem po wargach wewnętrznych, wilgoci przybywało.
            Odsłonił wejście pochwy i obejrzał ścianki od wewnątrz. Wszystko było czyściutkie, różowe, bez śladu jakichkolwiek otarć czy zaczerwień. Przesunął palec wyżej, odsłaniając guziczek łechtaczki. To samo.
– Możesz pokazać, gdzie cię boli? – zwrócił się do Olivii.
– Jak ty tak robić wujku, to nie boli! – usłyszał. Widać było, że jest już mocno podniecona. Oddychała coraz szybciej i głębiej. Nie mógł się opanować, zsunął się na kolana i przesunął pomiędzy jej nogi. Jakby odgadując jego myśli, rozsunęła nogi szerzej i zsunęła się bliżej krawędzi łóżka, ułatwiając mu dostęp do swojego skarbu.
            Wsunął ręce pod jej koszulkę i objął dłońmi jej piersi. Była bez staniczka i gdy poczuła jego dłonie na swoich drobnych, ale kształtnych już piersiach, zaczęła cichutko jęczeć, jakby domagając się mocniejszej pieszczoty. Dotknął językiem cipki i zaczął nim suwać po rowku, łechtaczce i wejściu do pochwy, spijając wypływające z niej soki. Podciągnęła nogi do góry, opierając je na jego barkach, udostępniając mu również różowiutki odbyt. Nie chciał zbyt szybko doprowadzić ją do orgazmu, dlatego zwolnił nieco swoje ruchy, ale usłyszał:
- Wujku, ty lizać szybko i mocno. Olivia prosić bardzo! – Nie mógł pozostać obojętny na takie prośby, więc przyspieszył ruchy rąk na piersiach, głaszcząc i tarmosząc jej sztywne sutki oraz ruchy języka, którym drażnił i ssał łechtaczkę, lizał  wejście do pochwy, wbijając od czasu czubek języka.
            To samo robił z jej odbytem, wwiercając w niego co chwilę swój język. Skutki tych działań, nie dały na siebie długo czekać. Olivia zaczęła podrzucać co chwilę swoje ciało, nabijając się na jego sztywny język, a jej jęki stały się coraz głośniejsze, produkując przy tym duże ilości śluzu, którego ledwo nadążył spijać.
            Po chwili ciało Olivii zaczęło dygotać, a jej jęki przerodziły się w głośny wrzask. To był kulminacyjny moment, w czasie którego popuściła parę kropel moczu. Wyczuł go w śluzie, ale sam bardzo mocno pobudzony, do końca zlizywał jej soki. Gdy zaczęła się odprężać i uspokajać, delikatnym głaskaniem piersi i lizaniem łechtaczki pomagał jej dojść do siebie. Podsunął  się trochę wyżej, chcąc ją pocałować, ale uwięzione na jej piersiach ręce, nie pozwoliły na to. Wyciągnął ręce z pod koszulki i położył się obok niej, kładąc rękę na jej łonie. Wyciszona, podała mu usta i zaczęła taniec języków, a on delikatnie gładził jej łono.
– Nie boli już tutaj? – zapytał cicho dotykając cipki.
– Nie, już nie boleć. Olivia dziękować wujku, że ty pieścić jej cipkę, dupkę i cycki – powiedziała i wtuliła się mocno w niego. W takiej pozycji zastała ich Victoria.
– I co siostrzyczko, nie boli już cipka? – zapytała wesoło Victoria.
– Nie, wujek całować i pieścić cipkę Olivii, cycki i dupkę. Olivii być dobrze, bardzo – odpowiedziała z pewną satysfakcją w głosie i ponownie przytuliła się do Roberta.
– No, no, wydoroślałaś moja panno! – powiedziała Victoria.
– Wiesz już, po co to masz i potrafisz to wykorzystać!
– To mówiąc, dotknęła nagiej cipki Olivii.
– Ja w twoim wieku byłam całkiem surowa w tych sprawach – dodała i zwróciła się do Roberta:
- Dobrze, że trafiłyśmy do ciebie.
– Pewnie nikt by nas tak nie obsłużył, jak ty? – zadała retoryczne pytanie samej sobie.
– Cała przyjemność po mojej stronie i pewnie rzadko który mężczyzna miał takie szczęście, jak ja w tej chwili. Dwie piękne dziewczyny, do tego siostry, nie brzydzące się takiego staruszka jak ja – powiedział to z lekkim wzruszeniem, na co natychmiast zareagowała Olivia.
 – Wujku, ty nie mówić tak. Ty nie staruszek, ty być kochany. Olivia kochać ciebie, bardzo! – mówiąc to, sięgnęła jego ust i zaczęła całować z przejęciem, jak prawdziwa kochanka. Victoria obserwując zachowanie swojej młodziutkiej siostry, oblizała wargi i nieznacznym ruchem ścisnęła swoje nogi.
– Olivia, pożyczysz mi na chwilę Roberta, aby mu trochę ulżyć? – zapytała siostry, która cały czas tuliła się i całowała Roberta. Mała chyba zrozumiała, co Victoria miała na myśli, bo położyła swoją rączkę na wybrzuszeniu spodni Roberta, próbując objąć to, co tworzyło to wybrzuszenie.
– Ty chcieć kochać wujka, tak? – spytała. – Tak! – odpowiedziała Victoria – i mam nadzieje, że mi pozwolisz? – dodała, uśmiechając się do Roberta i siostry. Olivia chwilę zastanawiała się i naraz wypaliła:
- A Olivia może patrzeć, jak wy kochać? – zapytała patrząc z nadzieją to na Roberta, to na Victorię.
– Popatrzyli na siebie, później na nią i widząc jej proszącą minę, Victoria machnęła ręką i zwróciła się do Roberta:
-Masz coś przeciwko temu, bo ja nie – powiedziała, widząc jak buzia jej siostry rozjaśnia się radością.  Teraz obie siostry patrzyły na niego i oczekiwały co powie.
– Wiesz co, to może być nawet ciekawe, więc i ja zgadzam się, jeżeli ty nie masz nic przeciwko temu. To twoja siostra i ty wiesz najlepiej, co jest dla niej dobre, a co nie.
– Jeśli ty nie uznajesz tego za deprawację, to niech sobie patrzy i niech nam partneruje – dodał.
– Eee tam, jaka deprawacja, nie widzisz jak ona prze do tego, abyś ją jak najszybciej przeleciał i by w pełni poczuła się kobietą – dodała i klepnęła po gołej pupie Olivię. …cdn…

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany