Opowiadanie użytkownika Franek42

Olivia, Victoria - cz. VI

local_library4 comment0 thumb_up0

        Chwyciła gwałtownie jego głowę i wpiła się dziko w jego usta.
– Kocham cię! Słyszysz, kocham cię Robert! – wydyszała mu w twarz.
- To dopiero początek moja śliczna – powiedział, w dalszym ciągu pieszcząc jej piersi, brzuch i łono. Odczekał jeszcze chwilę, aby całkowicie się zrelaksowała i ponownie rozpoczął miłosny taniec, całując delikatnie jej wargi, oczy, nos, podbródek, szyję, schodząc ustami coraz niżej.
– Robert! – usłyszał – ja też chcę cię pieścić.
Przesunął się nad nią, ani na chwilę nie przestając pieścić jej ciała ustami i rękami. Jego naprężony penis dotknął jej mokrej, rozpalonej cipki. Złapała go ręką i zaczęła przesuwać nim po swoim skarbie, próbując go wpychać w dziurkę.
– Chcę go poczuć w sobie!– szepnęła, coraz szybciej stymulując się jego członkiem. Kiedy uznał, że jest już wystarczająco wilgotna i rozpalona, poprosił czułym szeptem;
 – Podnieś nogi do góry – poprosił i delikatnie zaczął wprowadzać członka do jej cipki. Victoria dyszała coraz szybciej.
– Wejdź we mnie, mocno, proszę! – usłyszał. Wepchnął penisa głębiej i poczuł opór.
– Teraz trochę zaboli – ostrzegł i mocnym ruchem wbił penisa w jej dziewiczą cipkę.
– Aaa..., boli! – zajęczała Victoria, ale równocześnie, nie zważając na ból, mocno wypchnęła swoje ciało do góry, czując jak jego penis rozpycha się w jej ciele i coraz bardziej zagłębia się w niej. Ból zelżał, a jej podniecenie wzrosło. Po chwili ponownie zaczęło jej być przyjemnie, a gdy Robert zaczął delikatnymi ruchami wsuwać i wysuwać penisa, jej doznania osiągnęły poziom, którego nigdy poprzednio nie doznała. Zaczęła mocno zaciskać mięśnie pochwy na penisie, który sprawiał jej tak wiele przyjemności i nabijać się na niego z coraz większą siłą, chcąc go pochłonąć jak najgłębiej w siebie.
– Mocniej Robercie, pchaj go mocniej – prosiła, czując przyjemne mrowienie w całym ciele. Robert przyspieszył swoje ruchy i usłyszał odgłos mlaskania, wydawany przez dwa stykające się ciała. Teraz już jej nie oszczędzał i drażniąc palcami jej łechtaczkę, dopychał członka do samego dna pochwy. Czując, że Victoria dochodzi, wzmocnił jeszcze siłę i szybkość swoich ruchów.            Victoria zacisnęła ręce i nogi na jego ciele, coraz głośniej jęcząc i nabijając się na jego penisa. Jej ciało zaczęło coraz mocniej drgać i nagle z jej ust wydobył się głośny jęk, wyrzuciła ciało do przodu i zesztywniała. Robert, który wstrzymywał swój orgazm do chwili gdy dojdzie Victoria, pofolgował również sobie i po kilku frykcyjnych ruchach poczuł, jak jego jądra pozbywają się swojej zawartości, pompując nasienie do wnętrza Victorii.         
Victoria, która powoli dochodziła do siebie, czując jak w ścianki jej pochwy uderza nasienie Roberta, ponownie zaczęła szczytować i stymulowana wypełniającym ją całkowicie członkiem Roberta, osiągnęła nieco słabszy, ale równie wszechogarniający orgazm. Spełniona całkowicie, objęła mocno Roberta i całując go po całej twarzy, szepnęła;
- Dziękuję ci kochany za ten pierwszy raz! - To było właśnie tak, jak to sobie wyobrażałam w moich marzeniach, gdy zabawiałam się nieraz sama – powiedziała uszczęśliwionym głosem.
- Jestem do twojej dyspozycji kochanie, kiedy tylko sobie zażyczysz! – powiedział szarmancko i przylgnął ustami do jej piersi, pieszcząc i podgryzając sutka to jednej to drugiej piersi. Rzeczywiście nie miał jej dość. Mimo opróżnienia zawartości jąder, jego penis nic nie stracił ze swojej sztywności i wielkości. Po prostu długotrwała wstrzemięźliwość seksualna i obcowanie z jędrnym  ciałem młodej, pięknej dziewczyny, doprowadziło do  permanentnego pobudzenia, którego nie mogło zaspokoić jednorazowe szczytowanie. Zauważyła to również Victoria, która przesunęła się w stronę jego penisa i objęła go ręką.
– Jaki on piękny i sztywny – powiedziała, delikatnie pieszcząc żołądź penisa.
-Połóż się obok mnie – poprosiła. Robert spełnił jej życzenie, kładąc się na plecach. Usiadła  na jego nogach i przysunęła się maksymalnie do jego krocza. Jedną ręką objęła penisa, a drugą zaczęła gładzić od spodu jądra, bawiąc się nimi jak kulkami.
– Victorio, jeżeli pozwolisz, pójdę na chwilę do łazienki, opłukać swój sprzęt, jest chyba trochę brudny do zabawy – powiedział.
– Dla mnie jest czysty, bo pachnie tobą i mną. Ale może chcesz siku, to co innego, ale ja idę z tobą – odpowiedziała i mocniej ścisnęła mu jądra, aż syknął z bólu.
– Och, przepraszam, nie wiedziałam, że to boli! – powiedziała przepraszającym tonem. Zeszła z niego i pociągnęła go za sobą. Weszli do łazienki i Victoria pierwsza usiadła na sedesie. Podniosła lekko pupę i patrząc mu w oczy, zaczęła sikać. Widok sikającej cipki, podniecił go tak bardzo, że był bliski wytrysku. Dodatkowo Victoria urwała parę listków papieru i poprosiła, aby jej wytarł cipkę.
– Victorio, jeśli to zrobię, to natychmiast wytrysnę – powiedział. Nie wycierając cipki, wstała z sedesu, podeszła do wanny i opierając się na rękach, pochyliła się w jego stronę.
– Wejdź we mnie od tyłu i wyładuj ten swój ładunek! – powiedziała zapraszającym tonem.
Nie mógł nie skorzystać z takiego zaproszenia. Podszedł do niej i dotknął ją swoim członkiem. Rozszerzyła nogi i chwyciwszy jedną ręką penisa, nakierowała go na swoją dziurkę. Poczuł, że jest wystarczająco wilgotna, więc zaczął wpychać członka w jej ciasną cipkę. Nie chciała czekać i sama odpychając się mocno w tył nabiła się gwałtownie na jego drążek. Syknęła lekko z bólu, ale napierała coraz mocniej. Poczuł, że dobił do dna pochwy, zaczął więc wpychać i wyciągać penisa, coraz mocniej i szybciej, obijając się jajami o jej krocze.
– Mocniej, rżnij mnie mocniej, rozerwij tę moją cipkę na strzępy! – usłyszał.
- Skąd ona zna takie zwroty? – przemknęło mu przez myśl. Jej ciasna pochwa obejmowała mu penisa jak futerał, mocnymi ruchami wychodząc mu naprzeciw, gdy w nią wchodził i cofając się lekko gdy wychodził. Sięgnął rękami jej piersi, pocierając i gładząc sutki. Nie musiał długo czekać, jej ciało zaczęło podrygiwać i coraz mocniej dopychać się do jego krocza. Przyspieszył, wbijając jej członka z całą siłą. Chwyciła go rękami za pośladki i dopychała się mocno do jego ciała, dysząc i jęcząc z podniecenia.         Po chwili mocno go do siebie przycisnęła i zesztywniała, przeżywając kolejny orgazm. Czując jej spełnienie, sam również zaczął dochodzić. Jego członek zaczął pulsować i po chwili zaczął wypluwać w jej wnętrze zebrane w jądrach nasienie. Każdy ruch powodował kolejny wytrysk. Jej pochwa znowu zaczęła mocno zaciskać się na jego penisie, wyciskając z niego cała zawartość. Widocznie Victoria ponownie zareagowała orgazmem w odpowiedzi na jego wytryski w jej pochwie. Nie wychodząc z niej, zaczął delikatnie masować jej piersi, brzuch i okolice krocza.
- Uff, ale dobrze było! – powiedziała po chwili, czując jak jego członek więdnie coraz bardziej.
– Aleś mnie napompował, czuję po nogach jak się wylewa ze mnie! – powiedziała to głosem, kipiącym szczęściem i zadowoleniem.
– Skąd tyle się tego bierze? – spytała, sięgając do jego jąder. Wyszedł z niej, a ona odwróciła się do niego i wpiła się w jego usta, wpychając mu w usta cały język.
– Dogodziłeś mi tak, że czułam się jakbyś mi chciał rozerwać te moją biedna cipkę! – powiedziała z uśmiechem, jak kobieta w pełni zaspokojona i szczęśliwa.
– Przecież mnie o to prosiłaś, pamiętasz? – odpowiedział żartobliwym głosem, zabarwionym nie skrywaną czułością. Zaśmiała się.
 – No, dużo nie brakowało! – powiedziała i ponownie przytuliła się do niego.
– Myjemy się i idziemy spać. Jutro też jest dzień! – powiedziała i weszła do wanny. Napuścił wody i wszedł do niej. Podniosła się i poczekała, aż usiądzie, następnie usiadła na jego nogach, przodem do niego i przysunęła się cipką do jego penisa. Wzięła go w ręce i zaczęła delikatnie obmywać wodą. Zrewanżował jej się tym samym, tak samo delikatnie obmywając jej piersi, brzuch i krocze.
– Rób tak dalej, to szybko z tej wanny nie wyjdziemy! – powiedziała, widząc jak jego członek znów zaczyna sztywnieć i rosnąć.
– Twojej kondycji mógłby by ci pozazdrościć niejeden, znacznie od ciebie młodszy mężczyzna, ty mój „staruszku”! – powiedziała to słodkim głosem, coraz intensywniej tarmosząc jego penisa. Nakierowała go na swoją dziurkę i zaczęła przesuwać się coraz bliżej, nasuwając się pochwą na jego sztywniejący drążek. Widać było, że sprawia jej to coraz większą przyjemność. Oparła się rękami o brzegi wanny i coraz szybciej zaczęła pracować biodrami, wsuwając i wysuwając penisa.
– Popieść mnie! – poprosiła. Jedną ręką zaczął pieścić jej piersi, podszczypując sterczące sztywno brodawki, a drugą zaczął masować jej wzgórek i łechtaczkę.
– Och, jak dobrze, masuj mocniej – domagała się, sama coraz szybciej przesuwając się po jego ciele.
– Jeszcze trochę, nie przestawaj! – dyszała. Odchyliła głowę do tyłu, całą energię skupiając na wsuwaniu i wysuwaniu z pochwy penisa.
– Dochodzę, mocniej pocieraj… ooooch! – zajęczała głośno i jej ciało zesztywniało na chwilę w bezruchu. Czuł jak jej pochwa obmacuje jego penisa, a jej ciało tężeje w kolejnej ekstazie. Obserwowanie jej ładnej, miłej, młodej buzi reagującej różnymi grymasami na przeżywane przez nią doznania, sprawiało mu niekłamaną przyjemność i radość, że może dostarczyć tej młodej i ponętnej osóbce takich mocnych wrażeń i zaspokojenia jej młodzieńczych potrzeb.                                                                                                      Po chwili otworzyła oczy i spojrzała na niego pytającym, nieco zamglonym wzrokiem.
 – A ty? – zapytała,  czując sztywność i pełne wypełnienie swojej pochwy przez jego penisa.
– Mną nie przejmuj się. Miałem większą frajdę i przyjemność obserwując ciebie, niż gdybym się spuścił – odpowiedział, obdarzając ją zachwyconym spojrzeniem.
– A jądra nie będą cię boleć? – zapytała z widoczną troską w głosie.
– Nie, przecież dwa razy je opróżniłem, więc mają gdzie zbierać ponowne zapasy – odpowiedział z uśmiechem.
– Ejże, czyżbym cię nie podniecała mój panie? – zapytała, ponownie przesuwając się pochwą po jego penisie.
– Gdybyś mnie nie podniecała, to nie miałabyś teraz po czym się suwać! – odpowiedział retorycznie i pochylił się w jej stronę, szukając jej ust. Przez chwilę zwarli się w gorącym pocałunku, po czym on zwrócił się do niej.
– A ty nie jesteś zmęczona? – zapytał. Wydaje mi się, że jest już bardzo późno – dodał.
– Jest mi tak dobrze, gdy jesteś we mnie, że wcale mi się nie chce spać – odpowiedziała słodkim głosem i mocno go ucałowała.
– Ale masz rację, jest już pewnie bardzo późno, a przecież jutro też jest dzień – powiedziała i z niejakim żalem wysunęła się, z nadal będącego w pełnym wzwodzie penisa. Przemyła go pieszczotliwym ruchem, potem swoje krocze i wstała. Robert zrobił to samo, dotykając ją swoim nabrzmiałym członkiem i sięgnął po ręcznik. W tej samej chwili poczuł na żołędzi jej gorące usta.
– Pozwolisz, że mu podziękuję za to, że mnie tak wspaniałe obsłużył! – usłyszał i jego penis objęły usta Victorii. Zaczęła mu najzwyczajniej obciągać członka, z początku trochę nieporadnie, by po chwili zacząć mu robić laskę jak profesjonalna prostytutka. Początkowo wsuwała sobie jego członka bardzo płytko, ale stopniowo wpychała go coraz głębiej, do samego gardła, bez przerwy obrabiając go językiem. Robert reagował nieskoordynowanymi podrygami całego ciała, gdy wpychała jego członka bardzo głęboko i zaciskała mocno usta. Dotychczas nikt mu laski nie obrabiał, więc i doznania były większe. Gdy Victoria wzmocniła tempo połykania jego członka, czuł, że długo nie wytrzyma;
- Victorio, dochodzę! – powiedział, ostrzegając ją przed wyrtyskiem. Nie tylko, że nie przerywała suwać ustami po jego penisie, ale wzmacniając tempo, mocniej zaciskała usta, potęgując jego doznania. Po chwili jego członek zaczął pulsować i wytrysnął w jej gardło sporą porcją nasienia. Zaskoczona Victoria aż się zakrztusiła, nie mogąc przełknąć tak dużej porcji, ale dalej nie wyjmowała penisa z ust, językiem regulując ilość połykanej spermy. Pod koniec zaczęła intensywnie pompować i ssać mu członka, jakby chciała wycisnąć z niego wszystko, do ostatniej kropli.
– Wiesz, że to było całkiem smaczne i nic się nie zmarnowało! – powiedziała to z niejaką satysfakcją w głosie.
– Ale by było z tego dzieci! – dodała za śmiechem.
– Pamiętaj, że musisz mnie jeszcze niejeden raz nakarmić tym twoim nektarem! – to mówiąc zarzuciła mu ręce na szyję i wpakowała cały język w jego usta.
– Spróbuj i ty! – dodała, odprężona i uszczęśliwiona. Poczuł smak swojej spermy i lekko się skrzywił.
– I to ci tak smakowało? – zapytał.
- Pewnie, nie wiesz nawet jak bardzo? – zaśmiała się.
– Mogę to jeść na kolację, śniadanie i obiad, tylko nie wiem czy twoje jądra wydolą z produkcją? – dodała żartobliwie, obmacując mu kulki. Chciał obmyć sobie penisa, ale nie pozwoliła.
– Zostaw, jest czyściutki jak pupa niemowlęcia po kąpieli – powiedziała sentencjonalnie.
– A teraz mój panie idziemy spać, tylko gdzie? – zapytała. Wybrali sypialnię Roberta. Robert ubrał górę piżamy, ona kusą koszulkę. Gdy sięgnął po spodnie piżamy, nie pozwoliła mu ich ubierać.
– Nie ubieraj spodni, tak jak i ja majtek – powiedziała.
- Gdy przytulę się, chcę czuć twoje ciało, a nie szmatę – dodała i pieszczotliwym gestem objęła ręką jego zwiotczałego członka i pociągnęła go za sobą. Olivia spała, spokojnie i miarowo oddychając.                                                                                                                                Wsunęli się po cichu pod szeroką kołdrę, Robert pierwszy, na środku, obok niego Victoria. Mocno go pocałowała w usta na dobranoc i położyła głowę na jego ramieniu, ciasno przytulając się do niego. Ręką pochwyciła obkurczonego penisa, wykonując parę posuwistych ruchów. Natychmiast zareagował na jej dotyk. Zadowolona z efektu, przekręciła się tyłem do Roberta i przytuliła pupą do jego krocza. Oboje szybko zasnęli. Robert obudził się pierwszy. Słońce stało już wysoko, a jego promienie przytłumione firanką i zasłonami tworzyły swoistą girlandę barw. Otrząsnął się ze snu i przypomniał sobie wszystkie wydarzenia w nocy.                                                                                                                                                                                                                                                                               Z rozczuleniem spojrzał na śpiące obok niego dziewczyny. Jakby powodowana wewnętrznym impulsem, jako druga obudziła się Olivia. Przetarła zaspane oczy i widząc, że Robert nie śpi i patrzy na nią, uśmiechnęła się radośnie i szybko przysunęła się do niego. Zarzuciła mu ręce na szyję i zaczęła obcałowywać jego twarz, by po chwili przycisnąć mocno swoje usta do jego ust. Pocałunek z początku nieporadny zaczął przekształcać się w klasyczny pocałunek miłosny. Wyczuła swobodny dostęp i wprowadziła swój języczek do jego ust, zaczynając ich penetrację i miłosne spotkania z jego językiem. Wkładała w to tyle zapału, że Robert zaczął jej odpowiadać tym samym, sprawiając małej wyraźną radość i przyjemność.                                                                                     By było jej wygodniej, wgramoliła się na niego i wyczuła, że na dole jest nagi, tym bardziej, że jego członek wyraźnie pobudzony jej karesami, stał już sztywno na baczność. Mała spryciara natychmiast zsunęła się w dół i objęła nogami jego męskość, drażniąc szybkimi ruchami jego członka i swoją cipkę. Zdał sobie sprawę, że długo nie wytrzyma i musi coś zrobić, aby powstrzymać Oliwię.
 – Chodź tu do mnie! – poprosił. Przesunęła się do góry.
– Dlaczego wujku? – zapytała szeptem, nie chcąc obudzić Victorii.
 - Bo pobrudziłbym ciebie i siebie! – odpowiedział również cicho.
 – Chcesz, żebym cię popieścił? – zapytał.
– Tak, pieścić wujku! – szybko odpowiedziała.
– To połóż się, tak jak wczoraj – powiedział. Szybko odwróciła się do niego tyłem i przysunęła swoja pupę do jego krocza. Chwyciła jego sztywne prącie i nakierowała na swoją cipkę. Wpychając swoja pupę w jego krocze, nasunęła się cipką na jego żołądź i zaczęła wykonywać drobne ruchy posuwisto – zwrotne, stymulując siebie i jego.                                                                                             Sięgnął ręka do jej piersi i zaczął je delikatnie masować, zahaczając o sztywne brodawki. Potem zsunął rękę na brzuch i łono, pieszcząc cipkę i stymulując łechtaczkę. Po chwili dupka Olivii zaczęła pływać, a cipka wydzielać duże ilości śluzu. Przez chwilę przebiegła mu myśl, że w tym stanie podniecenia, mając tak wyeksponowaną cipkę, wystarczyłoby tylko mocne pchnięcie, aby ją pozbawić dziewictwa.                                                                                                                                                                                                                                              W tym momencie poczuł, jak cipka Olivii zaciska się na jego prąciu, a mała prze w jego kierunku, chcąc jak najgłębiej wepchnąć sobie penisa w pochwę. Gdyby w porę nie zareagował i nie zacisnął ud, uniemożliwiając w ten sposób dalsze wsuwania penisa, dziewczyna sama pozbawiłaby się błony. Szczytowała i mocno wciskała się w jego uda, wyraźnie niezadowolona, że nie może głębiej nadziać się na jego penisa. On w dalszym ciągu delikatnie masował jej podbrzusze, cipkę i odbyt, czując jak coraz bardziej się odpręża i uspokaja.                                                                                                                                                                                                                              Odwróciła się do niego i mocno przytuliła, chwytając mimochodem jego sztywnego penisa. Widząc jej nienasycenie, wiedział już, do czego to doprowadzi, więc udał, że musi iść do łazienki.
– Muszę iść siku – powiedział do małej i zsunął się z łóżka.
– Ja iść z tobą, wujku! – usłyszał jej głos. Kiwnął głową i razem weszli do łazienki.
– Wujku, ja prosić, chcieć patrzeć jak ty sikać, dobrze?
To perwersja, pomyślał, ale co miał robić. Podniósł sedes i zaczął sikać. Olivia stała obok i bacznie obserwowała jak z jego penisa wypływa strumień moczu.
– Koniec przedstawienia! – powiedział, kończąc sikanie.
– A ty wujku, chcieć widzieć jak Olivia sikać? – spytała, patrząc mu w oczy.
– Może – odpowiedział.
– A tu można sikać? – spytała, pokazując bidet. Kiwnął głową.
– To ja tu sikać, a ty patrzeć, dobrze?
– Dobrze – zgodził się. Podciągnęła koszulkę i usiadła na bidecie. Rozszerzyła sobie srom i zaczęła sikać, uważając aby trafiać do muszli. Co chwilę zerkała, czy patrzy na jej cipkę. Gdy skończyła, zapytała:
- Podobać się wujku?
– Pewnie, ładnie sikasz i twój mocz ma ładny, jasny kolor – odpowiedział. Była zadowolona, że patrzył i że mu się podobało.
– Wujku, ja prosić, ty umyć cipkę Olivii! – powiedziała proszącym głosem. No ładnie, ma wymagania mała spryciara – pomyślał, ale że widok jej młodziutkiej cipki i samo jej mycie, sprawiało mu wiele przyjemności, kiwnął głowa, że się zgadza. Ściągnęła koszulkę nocną i usadowiła się wygodnie na bidecie, eksponując swoją cipkę.
– Wiesz co, wejdź do wanny, będzie wygodniej i tobie i mnie! – powiedział. Puścił wodę, ustalił jej temperaturę i poprosił aby weszła.
– Ale ty też wejść, dobrze? – powiedziała, patrząc na niego proszącym spojrzeniem. Chcąc nie chcąc, rozebrał się, wszedł do wanny i usiadł. Olivia szybko weszła za nim i usadowiła się tak jak poprzednio, na jego nogach, przysuwając się maksymalnie do jego krocza. Widok i bliskość jej nagiego ciała znowu go podniecił i jego rycerz momentalnie zesztywniał.                                                               Olivia natychmiast to zauważyła i zadowolona z tego, że tak na nią reaguje, czekała aż zacznie ją myć. Namydlił sobie rękę i delikatnymi, powolnymi ruchami wodził po jej podbrzuszu, wzgórku łonowym, cipce i kroczu. Uznając, że wody wystarczy, zamknął ją. Ponownie powolnymi ruchami przemył jej krocze, lekko zagłębił się w jej srom, przemywając rowek, potarł łechtaczkę i przeniósł rękę na podbrzusze. Chwyciła jego rękę i ponownie przesunęła w okolice łechtaczki.
– Wujku, pieścić cipkę Olivii, ja prosić bardzo! – powiedziała cichym głosem, patrząc na niego zamglonymi już nieco oczami. Widząc jej podniecenie, uznał, że przerwaniem pieszczoty może ją bardzo zranić, podjął więc z powrotem pieszczenie i drażnienie jej łechtaczki, na co natychmiast zareagowała lekkimi podrygami ciała.                                                                                                                                   Wzmocnił nacisk i szybkość ruchów prawej ręki, z jednoczesnym podjęciem pieszczenia jej piersi lewą. Oliwią położyła swoją rękę na jego prawej dłoni i zaczęła wciskać jego duży palec w swoją dziurkę.                                                                                                    – Wujku, ty włożyć palec w moją dupkę. – poprosiła, zsuwając jego rękę w okolice odbytu. Zaczął więc lekko stymulować palcem obie dziurki. Zdał sobie wyraźnie sprawę, że nie ma już do czynienia z dzieckiem, to świadoma swoich potrzeb mała kobietka, która posiada bardzo dobre rozeznanie, co i kiedy potęguje jej doznania oraz zaspokaja jej potrzeby.                                                                            To nie gra i kokieteria z jej strony, ale wyraźnie ukształtowane i ukierunkowane potrzeby seksualne oraz w pełni świadome sposoby w celu ich zaspokojenia i osiągnięcia maksimum przyjemności. A jeśli tak, to należy ją traktować nie jako dziecko, ale jako wymagającą, dojrzałą partnerkę seksualną. Pochylił się więc w jej kierunku i chwycił lekko zębami sutek lewej piersi, ssąc go i lekko podgryzając. Następnie wpił się wargami w jej małe usteczka i wepchnął do wnętrza język, penetrując je i drażniąc język, jednocześnie przyspieszając stymulację łechtaczki i penetrację cipki i odbytu, za każdym razem wpychając palec głębiej, tak do pochwy jak i w odbyt.                                                                                                                                                                                                                                                  Działania te odniosły natychmiastowy skutek. Olivia zaczęła coraz mocniej dyszeć i pojękiwać, a jej cipka zareagowała nie tylko wzmożonym wydzielaniem śluzu, ale i posikiwaniem, gdy wkładał palec w jej pochwę i stymulował prawdziwy stosunek. Na koniec wrzasnęła bardzo głośno i posikując, wyprężyła całe ciało i zastygła w bezruchu, przeżywając najsilniejszy chyba w swoim życiu orgazm. Jeszcze przez chwilę jej drobnym ciałkiem wstrząsały drgania. Robert nie przestawał jej delikatnie masować, pomagając jej w wygaszeniu emocji i odzyskaniu spokoju.                                                                                                                                                                     Był trochę skonsternowany zachowaniem Olivii, zastanawiając się, czy nie przesadził zbyt mocną stymulacją seksualną tego dziecka – kobiety. Z niepokojem obserwował Oliwię, której oddech i bicie serca wracały powoli do normalnego stanu.....cdn..

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany