Opowiadanie użytkownika Franek42

Olivia, Victoria – cz. 1

local_library28 comment0 thumb_up0

     Przez całą drogę Olivia nie wypuszczała jego ręki i raźno dotrzymywała mu kroku. Szybko dotarli do jego domu. Robert otworzył furtkę i puścił przodem dziewczynkę.
- Ty tu mieszkać? – zapytała mała, rozglądając się ciekawie wokoło i ponownie ujęła go za rękę.
- Tak, to jest mój dom – odpowiedział. Otworzył drzwi wejściowe i weszli do przestronnego holu. Włączył światło i przełączył tylko na górną lampę.
- Ty być tu sam? – zapytała ponownie, ciekawie rozglądając się dokoła.
- Tak, teraz jestem sam – odparł Robert.
Olivia sprawiała wrażenie wyraźnie zadowolonej z takiego obrotu sprawy i po wejściu ponownie objęła swojego opiekuna, mocno się do niego przytulając. Musiał przyznać, że było to dla niego bardzo przyjemne i dawno nie odczuwane. Mógł teraz w świetle lampy dokładnie przyjrzeć się swojej podopiecznej. Była ładną, ale trochę zaniedbaną dziewczynką. Szczupła, dziecięca buzia, okolona kruczo-czarnymi włosami, które niesfornie wymykały się z upinających je spinek.  Swoimi brązowymi oczami ciekawie rozglądała się po dużym przedpokoju. Lekka, jeansowa kurteczka ubrana na jasnozieloną sukienkę, okrywała jej drobną figurkę. Beżowe, nylonowe stopki i zaniedbane buciki dopełniały całości ubrania. Pogłaskał ją po smagłej buzi.
- Rozbierz się! – powiedział. Zobaczył jej zaskoczone spojrzenie i poprawił się szybko.
- Zdejmij kurteczkę i buciki. - Zrozumiała i uśmiechnęła się do niego z ulgą. Rozpięła wierzchnie okrycie, zdjęła i podała mu. Powiesił kurteczkę na wieszaku przy drzwiach.
- A teraz buciki! – Podtrzymując się o niego zdjęła buciki i podała mu. Otworzył szufladę w szafce na buty i wsunął oba buciki.
- Dobra, poszukamy dla ciebie jakiś pantofli, żebyś nie chodziła boso – dodał i otworzył drugą szufladę z pantoflami. Poszperał pomiędzy różnymi pantoflami i znalazł w miarę pasujące na jej małe nóżki.
- Przymierz te! – podał jej pantofle. Były trochę za duże, ale od biedy mogły być.
- I jak, mogą być? – zapytał. Ubrała pantofle i uśmiechnęła się do niego z wdzięcznością.
- Wiem, są za duże, ale na dzisiaj muszą ci wystarczyć – dodał, widząc, że chce coś powiedzieć, ale krępuje się.
- A teraz może uzgodnimy, jak będziesz do mnie mówić. Ja mam na imię Robert, więc może wujek Robert, zgadzasz się? – zapytał.
- Wujek Robi! Wujek Robi! – powtórzyła kilkakrotnie.
- Pasuje, tak?
- Tak! – kiwnęła głową.
- Wujek Robi! – ponownie przytuliła się do niego.
- To teraz kąpiel i do spania, bo widzę, że jesteś zmęczona. Znowu kiwnięcie głową.
- Chodź, przygotuję ci kąpiel! Myślę, że jako duża dziewczynka dasz sobie radę sama, tak? – zwrócił się do małej, podnosząc jej buzię w górę i patrząc jej w oczy. Popatrzyła na niego i z prośbą w oczach powiedziała:
- Wujku, ty  nie zostawiać Olivii. - Zaskoczyła go tym, co powiedziała.
- A ile ty masz lat? – zapytał.
- Ja krótki czas mieć szesnaście lat. Trzy miesiąc.
- Czyli za trzy miesiące skończysz szesnaście lat, tak?
- Nie – pokręciła głową – Olivia mieć szesnaście lat  i trzy miesiąc. Teraz zrozumiał.
- Trzy miesiące temu skończyłaś 16 lat, tak?
- Tak być! – pokiwała głową.
Ty moja chudzinko, wyglądasz na dwanaście, góra trzynaście lat – pomyślał w duchu.
- Jesteś drobna, ale i bardzo ładna! – powiedział głośno.
- Ja podobać tobie wujku, tak? – spojrzała na niego z typowo kobiecą zalotnością.
- Pewnie! Jest z ciebie bardzo ładna pannica – odpowiedział z uśmiechem.
- Co to pannica? To być dobre dla Olivia? – zapytała, patrząc na niego poważnym spojrzeniem.
- Pannica jest to taka duża i ładna dziewczyna, taka jak ty. Tak się mówi w Polsce – dodał równie poważnie.
- To ja być twoja pannica! – powiedziała, patrząc mu prosto w oczy.
- Dobrze, już dobrze, jesteś moją pannicą! A teraz idziemy się kąpać! – dodał.
- Ale najpierw musimy ci znaleźć coś do ubrania po kąpieli i do spania – powiedział, patrząc na jej drobną sylwetkę. Przypomniał sobie, że jego była partnerka zostawiła w garderobie jakieś swoje rzeczy.
- Chodź, poszukamy! – zwrócił się do dziewczynki. Udali się na pierwsze piętro i przeszli do pokoju, pełniącego rolę garderoby. Robert zaczął sprawdzać zawartość szuflad w jednej z komód i …bingo. Dwie z szuflad wypełnione były damską bielizną i różnymi damskimi ciuchami. Dlaczego ona tego nie zabrała? – pomyślał o byłej partnerce. Mógł się tylko domyślać, że uznała te rzeczy jako stare i nieodpowiednie dla oczu młodego kochasia, dla którego go opuściła. Zaczęli przeglądać zawartość szuflad, wybierając koszulkę nocną i parę majtek, które od biedy mogły na nią pasować. Wydawały się trochę za duże na drobne ciałko Oliwii, ale lepszy rydz niż nic. Oliwia była zachwycona.
- No dobrze, ubranko jest, teraz do kąpieli! – powiedział Robert i skierował się wraz z małą do łazienki. Oliwia weszła i stanęła jak zamurowana. Rozmiar łazienki i jej wyposażenie zrobiło na niej duże wrażenie. Mieściła dużą owalną wannę, kabinę prysznicową, wc, bidet oraz kilka szafek łazienkowych, w tym jedna z dużą umywalką, a także duży, elektrycznie podgrzewany wieszak na ręczniki.
- Wujku Robi, ty tu myć, tak? -  spytała, gdy nieco ochłonęła.
- Tak – odpowiedział – podoba ci się? 
- Tu być pięknie! Bardzo! – odpowiedziała zachwycona
– Chcesz pewnie siku, tu jest sedes, a tu spuszcza się wodę – pokazał na wszelki wypadek gdzie jest przycisk do uruchamiania ukrytej w ścianie spłuczki.
- Jak się wysikasz, napuszczę ci wody w wannie, dobrze? – Kiwnięcie głowy było odpowiedzią. Wyszedł z łazienki i poszedł pościelić tapczan dla Olivii w pokoju obok jego sypialni. Wyciągnął pościel i przygotował posłanie. Usłyszał szum spuszczanej wody. Podszedł do drzwi łazienki i zapukał.
- Mogę wejść?
- Tak! – usłyszał w odpowiedzi. Otworzył drzwi  i zdębiał. Oliwia siedziała na muszli, naga. Jej drobne, smagłe ciałko pozbawione bielizny, prezentowało się w całej swojej krasie. Było to ciało ładnej, drobnej budowy nastolatki o typowej dla południowej części Europy karnacji. Małe lecz jednocześnie bardzo ładnie zarysowane piersi, z dużymi sutkami, ładnie zaokrąglone bioderka i ciemny, wydatny trójkącik włosków łonowych. Robert, który już jakiś czas nie miał kontaktu z kobietami, widząc nagie ciało młodziutkiej dziewczyny, poczuł jak krew zaczyna się w nim intensywnie burzyć. Nie wiedział co powiedzieć, aby nie wzbudzić w tej drobnej istocie  poczucia winy czy zachwiania zaufania, jakie do niego żywiła. Udając, że uznaje zaistniałą sytuację za całkiem naturalną, podszedł do dużej wanny z hydromasażem o owalnym kształcie, wpuszczonej częściowo w posadkę i zaczął napuszczać do niej wody. Sprawdził temperaturę i przywołał Oliwię
– Wejdź do wanny i usiądź! – Podeszła do wanny i wspierając się na nim, powoli weszła do wody. Wlał trochę płynu do kąpieli i pomieszał wodę ręką. Zapachniało lawendą, a powierzchnia wody pokryła się pianą.
– Ale super! – powiedziała i chlapnęła na siebie wodę z pianą.
– To teraz wykąp się czy umyj, jak wolisz. Tu masz ręczniki, do buzi i do nóg, a tu majtki i koszulkę nocną.  Jak się umyjesz i ubierzesz, to krzyknij na mnie. Będę w pobliżu  – poinformował Oliwię.
– Wujku, Olivia prosić, ja bać być tu sama, ty zostać i pomagać Olivii! – Wyczytał w jej oczach prośbę i nadzieję.
Co jest grane? - pomyślał. Drobna, ale przecież już dość duża nastolatka, Rumunka, będąca w obcym kraju, rozbiera się do naga i prosi co dopiero poznanego mężczyznę o pomoc w kąpieli.
Na podtekst erotyczny jest za młoda, do tego sposób w jaki go zaczepiła, nie wyglądał na coś wcześniej planowanego. Była autentycznie zagubiona, zziębnięta i głodna.
A więc o co tu chodzi? Nadal bił się z myślami, co o tym sądzić. Zachowanie tej młodziutkiej Rumunki było dla niego zagadką, ale przecież to jego gość, którego sam zaprosił. Zauważył, że Olivia wyczuła jego wahanie i spogląda na niego nieco wystraszona.
– Dobrze więc! Najpierw umyjemy twoją łepetynkę! – powiedział z uśmiechem, chcąc zatrzeć swoje wahanie i przywrócić jej wiarę w niego.
– Co to łepetynka? – Widział jak odetchnęła z ulgą i uśmiech powrócił jej na buzię. Wyraźnie cieszyła się ciepłą wodą i jej zapachem.
- To twoja główka, dodam, że bardzo ładna główka – odpowiedział. Wyraźnie ucieszyła się i obdarzyła go zalotnym uśmiechem.
– No, młoda! Ty już potrafisz czarować! – pomyślał i nalał sobie na rękę trochę szamponu.
– Zamknij oczy, bo może cię szczypać – zaczął rozprowadzać szampon po jej gęstych włosach.  Były posklejane, a woda spływająca z włosów po jej ciele zrobiła się szara. Dość energicznie pocierał i polewał jej głowę, obserwując smugi brudnej wody. Lekko spłukał włosy i ponownie sięgnął po szampon. Delikatnie wtarł zawartość ręki w jej włosy i sięgnął po prysznic. Wyregulował temperaturę wody i zaczął spłukiwać jej włosy, które zaczęły odzyskiwać swój naturalny kolor i połysk. Widząc, że woda w wannie lekko ściemniała i schłodziła się, wyciągnął lekko korek i upuszczając brudnej, zaczął dolewać świeżej i cieplejszej wody. Oliwia cały czas siedziała w wannie z zamkniętymi oczami, wsparta rękami na podłokietnikach i z rozłożonymi szeroko nogami. Piana zniknęła i chcąc nie chcąc zobaczył w całej okazałości jej drobne ciałko. Starał się nie myśleć o mytej przez siebie dziewczynce w kategoriach erotycznych, ale było to jednak silniejsze i nie bardzo zależne od jego woli. Zdał sobie sprawę, że jednak w wannie siedzi młoda kobietka, o wyraźnie ukształtowanych i rozwiniętych atrybutach kobiecości. Jej brak pruderyjności i naturalność postępowania świadczyło o jej całkowitym oddaniu i zaufaniu do niego. Prawdopodobnie była pewna, że sam jej nie skrzywdzi i nie pozwoli na to nikomu innemu. Po częściowej wymianie wody, założył włochatą rękawicę i nalał trochę płynnego mydła. Zaczął delikatnie szorować jej ciało, zaczynając od pleców. Żadnej reakcji.
– Możesz otworzyć oczy, główka już czysta – powiedział. Popatrzył uważniej i zauważył, że dziewczyna najnormalniej w świecie zasnęła.
– Olivio, obudź się! – Zdjął rękawicę i zaczął ją myć gołą ręką, lekko ją łaskocząc pod pachami. Otworzyła oczy, rozglądając się po łazience. Skupienie na jej twarzy pozwalało domyślać się, że nie bardzo kontaktuje, gdzie jest i co tu robi. Popatrzyła po sobie, po Robercie i buzia jej zaczęła się rozjaśniać. Odetchnęła i uśmiech zagościł na jej buziaku.
– Wujek Robi myć Olivia, tak? – zapytała nie całkiem rozbudzona.
- Tak! – odpowiedział. – A ty sobie ot tak, zasnęłaś – dodał.
– Ja nie chcieć, ale tak dobrze być i ja spać. Ty nie gniewać na Olivia wujku.
– Dobrze, dobrze. O co miałbym się gniewać? – odpowiedział z uśmiechem na twarzy.
Za to, że mam tak piękny widok przed oczami – pomyślał w duchu o jej młodym ciele.
– Ja ci włączę teraz jacuzzi, a ty dokończysz mycie sama, dobrze? – zwrócił się do małej.
– Nie wujku, ty myj! Ty lepiej to robić! – dodała i radośnie obserwowała bąble powietrza wydobywające się z otworów z boków i dna wanny.
- Olivio, jesteś już dużą dziewczynką, a ja jestem mężczyzną i twoja nagość nie jest dla mnie obojętna. Czy w domu też ci ktoś  pomaga w kąpieli? Na przykład ojciec, wujek czy może ktoś inny? - Mówił to z uśmiechem, więc widziała, że nie jest zły na nią.
- Wujku, w domu my same kąpać i pomagać, ale ty robić to fajnie. Tata nigdy by mnie nie mył. - powiedziała to w sposób tak naturalny, że nie miał siły jej odmówić, tak że chcąc nie chcąc postanowił dokończyć mycie. A zostały do umycia najbardziej kłopotliwe dla niego, dolne partie jej ciała. Jego kolega już dawno się obudził i wypychał spodnie od dresu, w który się przebrał po powrocie do domu. Przez chwilę miał zamiar ponownie skorzystać z rękawicy, ale przemógł się i dalej ręką kontynuował mycie. Chwilę zabawił na jej piersiach, gdzie nie odmówił sobie podrażnienia jej stwardniałych sutków, schodząc powoli ręką coraz niżej po brzuchu.
– Musisz teraz wstać, bo będzie wygodniej i dla ciebie i dla mnie – powiedział i podał jej rękę. Wstała posłusznie i oparła się o niego ręką, starając się utrzymać równowagę.
– Wujku, boleć mnie tam! – wskazała mu palcem dolną część krocza.
– Tak nic nie zobaczę! – powiedział.
- Skończymy mycie i wtedy zobaczymy, co się tam dzieje.
- Dobrze wujku! – powiedziała mała i pocałowała go delikatnie w policzek.
– Ty być dobry dla Olivia! Bardzo! –  dodała.
Delikatnie zbliżył rękę do jej łona i lekko zaczął myć jej kobiecość. Starała się ułatwiać mu maksymalnie to kłopotliwe, ale i przyjemne dla niego zadanie, rozszerzając rozkrok i podnosząc to jedną, to drugą nogę. Gdy dotknął delikatnie jej krocza i sromu, syknęła.
– Tu boli? – zapytał.
– Tak! – odparła i lekko skrzywiła się. Popłukał wodą to miejsce i przeszedł ręką na jej pupę. Potarł pośladki, rowek wraz z odbytem, zszedł na uda i łydki.
– Postaw stopę  na wannę! - umył jej po kolei obie stopy.
– Koniec! Wycieramy się! – oznajmił i wyłączył jacuzzi. Jej bezpruderyjne, naturalne zachowanie oraz widok i zapach jej cipki wzbudzał w nim coraz większe podniecenie, chciał więc jak najszybciej pozbyć się obiektu pożądania sprzed swoich oczu.  Wyczuł w niej lekkie rozczarowanie.
Czyżby żałowała, że skończyłem ją myć? – zadał sam sobie pytanie. Energicznie zaczął wycierać jej głowę i całe ciało ręcznikiem. Wytarł ją do sucha, nie odmawiając sobie przyjemności pogłaskania jej piersi czy krocza gołą ręką.
– Masz, ubierz koszulkę i chodź do pokoju. Zobaczymy co z twoją sipulką - powiedział.
– Co to sipulka? – zapytała, słysząc pewnie po raz pierwszy takie słowo.
- Ja tak nazywam zdrobniale cipkę – odpowiedział. Zrozumiała i zaczerwieniła się. Przeszli do pokoju.
– Połóż się i rozłóż nogi!  -  poprosił. Położyła się posłusznie na tapczanie i rozłożyła szeroko nogi. Skierował światło z punktowej lampki na ścianie na jej krocze.
– Dobrze! Teraz zobaczymy gdzie i dlaczego cię boli – dodał, starając się mówić obojętnym tonem. Rozszerzył zewnętrzne wargi sromowe i zauważył lekkie otarcie oraz zaczerwienienie wewnętrznej części.
– Chyba nic poważnego, to tylko małe otarcie – powiedział uspokajającym głosem.
– Kiedy ostatnio myłaś swoją cipkę? – zapytał.
– Ja nie pamiętać dobrze. Ale to być chyba dwa dni – odpowiedziała czerwieniąc się.
– To teraz wiesz, dlaczego boli. Musisz częściej myć cipkę i zmieniać majtki – dodał.
- Zrozumiała i kiwnęła głową.
– Teraz poczekaj chwile, coś na to spróbujemy poradzić. Wyszedł do łazienki i wrócił ze swoim balsamem po goleniu Nivea. Wziął na wacik trochę balsamu i delikatnie posmarował zaczerwienione miejsce.
Jeżeli mnie skutecznie pomaga na wszelkie podrażnienia po goleniu, to być może pomoże i na otarcia cipki – pomyślał, choć zdawał sobie sprawę, że trudno porównywać skórę na twarzy z delikatną tkanką wewnętrznych warg sromowych nastolatki czy kobiety.
Zobaczymy czy pomoże? – zadał sam sobie pytanie.
– Teraz kładź się i śpij! Kolorowych snów! - Poczekał aż się położy, opatulił kołdrą i pocałował w policzek. Złapała go za szyję i gorąco pocałowała w usta.
– Olivia dziękować, wujku – wyszeptała - ty być dobry dla Olivii, bardzo!. Zgasił światło i wyszedł do łazienki. Wziął jej bieliznę, popatrzył na majtki i mruknął :
– Teraz wiadomo skąd to otarcie. Majtki z częściowo sztucznej tkaniny nie prane na bieżąco, były jak tarka. Zaschnięty śluz i mocz na części stykającej się z delikatną częścią jej kobiecości, mogły spowodować dużo większe szkody niż małe otarcie i zaczerwienienie. Nie zastanawiając się wiele zamoczył jej bieliznę i wyprał majtki, koszulkę, bluzeczkę, podkolanówki i stanik, powiesił nad elektrycznym grzejnikiem i włączył prąd. Do rana powinny wyschnąć. Poczuł się lekko znużony. Wziął szybką kąpiel, umył zęby i położył się spać w swojej sypialni. W tym momencie usłyszał dreptanie drobnych nóżek i cicho wypowiedzianą prośbę.
– Wujku, Olivia spać z tobą, tam sama bać się – powiedziała cichutko, pełna obawy czy Robert zgodzi się spełnić jej prośbę. Nie zastanawiając się wiele, odwinął kołdrę. 
– Dobra, wskakuj! – wskazał jej miejsce za sobą. Przeszła po jego ciele i cichutko ułożyła się na wskazanym miejscu.  Po chwili delikatnie wyciągnęła rękę w jego kierunku i przysunęła się do niego. Czuł ciepło bijące od jej ciała. Wyciągnął rękę i przyciągnął ją bliżej. Wtuliła się w niego zwinięta w kłębuszek i złapała jego rękę. Pocałowała dłoń od środka i położyła na niej swój policzek. Wdychał zapach jej włosów i rozgrzanego po kąpieli ciała. Mały ponownie dał o sobie znać. Poczuł podniecenie i wolny wzwód członka. Nie chciał, aby mała coś zauważyła, więc delikatnie odsunął się od jej ciałka. Nic mu to nie dało, bo ona ponownie przysunęła się do niego, wtulając się swoją dupiną w jego krocze. Jego członek zareagował momentalnie i powiększając swoją objętość, wciskał się między pośladki małej. Jego piżama z cienkiej tkaniny miała z przodu dość duży rozporek bez guzików. Jeszcze chwila a jego mały może się zetknąć z gołymi pośladkami jego podopiecznej. Jakby w odpowiedzi na jego obawy, Olivia mocniej wtuliła się w jego krocze, powodując rozszerzenie rozporka i wypełznięcie jego małego na spotkanie z jej gołymi pośladkami. Prawdopodobnie mała kusicielka wyczuła całą sytuację i niby przypadkiem poruszyła tyłeczkiem, dociskając swoje gołe łono do penisa Roberta. Wysiłkiem woli powstrzymywał się od jakiejkolwiek reakcji, hamując swoje podniecenie i czekając na dalszy rozwój. Mała też nie reagowała, może uznała, że na tyle może sobie pozwolić i nie chciała przeciągać struny. A może wystarczało jej to, że swoim gołym tyłkiem może dotykać przyrodzenia Roberta. Ponadto oboje byli znużeni wieczornymi wydarzeniami i nie chcieli prowokować sytuacji, która wymagałaby jednoznacznych rozwiązań. Roberta kusiło, aby dotknąć gołych pośladków Olivii i zobaczyć jak ona zareaguje, lecz miał na względzie, że przecież to jeszcze dziecko, które z ufnością złożyło swój los w jego ręce.
Może za jakiś czas – pomyślał i poczuł, że jego podniecenie słabnie, a krew z jego członka powoli zaczyna odpływać, powodując jego więdnięcie. Wkrótce usłyszał równomierny oddech Olivii, dziewczynka zasnęła. Przesunął rękę w stronę pośladków Olivii. Jej koszulka była podwinięta, odsłaniając gołe pośladki, których jeszcze przed chwilą dotykał jego naprężony penis. Obciągnął koszulkę dziewczynce i poprawił swoją piżamę. Delikatnie przesunął  głowę Olivii i wysunął swoją rękę. Odzwyczaił się od spania z czyjąś głową na swojej ręce. Wsłuchując się w spokojny, miarowy oddech dziecka, zasnął. .cdn....

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany