Opowiadanie użytkownika horus33

Niespodzianka

local_library386 comment0 thumb_up1

- Mam dla ciebie niespodziankę – powiedział Dominik od niechcenia, ale w jego głosie słyszałam tłumione emocje. Spojrzałam na niego znad ekranu laptopa na którym przeglądałam najświeższe ciekawostki z życia moich znajomych.

- Jaką – zapytałam, bo na to właśnie czekał. Niespodzianki ciekawa byłam tylko odrobinę. Był już późny wieczór, za oknem już od kilku godzin padał deszcz. Jeśli na coś miałam ochotę to dobry film, dobry seks i sen.

- Zobaczysz… albo i nie – dramatycznie zawiesił głos – a teraz muszę odciągnąć cię od kompa. Spojrzałam na niego ponownie. Stał w samych bokserkach, jego penis prężył się pod nimi gotowy by wbić się we mnie. Przeszedł mnie dreszczyk, musiał planować coś podniecającego skoro stał mu już w tej chwili. Musiało wiązać się to z wiązką różnego rodzaju sznurów od biedy mogących służyć do związania mnie. Poznawałam kilka pasków od szlafroków, krawat, a nawet apaszkę.

- Hmmm - mruknęłam i zsunęłam się z łóżka w taki sposób by mógł zobaczył fragment mojej cipki, gdy podwinęła się koszulka nocna. Uklękłam przed nim i przesunęłam dłonią wzdłuż twardej jak kamień pały. Naszła mnie ochota by wziąć go do ust i possać odrobinę, ale gdy sięgnęłam do gumki bokserek odsunął mnie delikatnie. O, to było już podejrzane.

- Nie kochanie. Dziś robimy to co ja chcę.

Zawsze robiliśmy to co on chciał, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Lubiłam wykonywać jego polecenia, być uległą stroną związku. Po prostu cholera, lubiłam być brana jak suczka.

- To co będziemy robić?

- Rozbierz się i uklęknij.

Zrobiłam co kazał opierając się o nasze małżeńskie łoże tak jak często to robiłam gdy brał mnie od tyłu. Dominik zawiązał na nadgarstkach paski od szlafroków po czym przywiązał je wezgłowia łoża. To samo zrobił z nogami choć tu miał trudniej, wyglądało jednak na to, że wszystko przemyślał. Patrzyłam jak krząta się obok mnie i moja ciekawość rosła. Tyle zachodu dla seksu z odrobiną perwersji?

- Jeszcze tylko opaska – powiedział zawiązując mi na oczach kawałek materiału – i coś żebyś nie była zbyt głośna.

Nim się zorientowałam włożył mi w usta pasek apaszki i zawiązał z tyłu głowy. Mruknęłam pytająco odrobinę zirytowana. To była chyba drobna przesada. Sprawdził jeszcze raz wszystkie więzy i mruknął zadowolony.

- OK, poczekaj tu sobie, za chwilę wrócę – powiedział i wyszedł.

Czekałam wsłuchując się w odgłosy dochodzące z domu. Trzasnęły zamykane drzwi frontowe. Czując dreszcze wynikające z odrobiny niepokoju sprawdziłam solidność więzów. Mogłam się poruszać, ale tylko w bardzo niewielkim zakresie. O uwolnieniu nie mogło być raczej mowy. Ponownie usłyszałam kroki i westchnęłam z ulgą ciesząc się, że Dominik nie będzie się nade mną długo znęcał.

- To ona, śliczna prawda – powiedział mój mąż.

- Ooo tak, wspaniała – odpowiedział mu obcy, nieznajomy głos.

Zamarłam czując jak fala lodu zalewa moje ciało, a jednocześnie przyspiesza serce. W piersiach czułam rosnącą gulę, a w głowie zamęt. Dominik podszedł do mnie i usiadł na łóżku. Przesunął ręką po moich plecach od karku aż po pupę, palcem potarł otworek dupki. Wydawał się dumny z tego co pokazuje, zupełnie jak hodowca ze swojego rasowego zwierzaka. A mi nagle przypomniała się rozmowa z przed kilku miesięcy. Leżeliśmy wtedy przykryci kocem, Dominik pieścił moją cipkę palcami i szeptał do ucha historyjkę, którą wymyślił. Kazał mi wyobrazić sobie, że jestem przywiązana do łóżka i nie mogę się ruszyć. Nagle wchodzi inny mężczyzna i zaczyna mnie oglądać, dotykać. Pamiętam jak bardzo mnie to podniecało. Bardzo chciałam przeżyć coś takiego i powiedziałam mu to. Nigdy jednak nie brałam tego na poważnie. W czasie seksu, gdy jest się podnieconym mówi się wiele rzeczy, niekoniecznie prawdziwych.

Teraz wyczułam raczej niż usłyszałam jak nieznajomy klęka przed moją wypiętą pupą i szarpnęłam się próbując jednocześnie powiedzieć Dominikowi żeby mnie uwolnił. Przez knebel przedostało się jednak tylko mmmmmchchmmm. Mimowolnie zastanawiałam się kim może być mężczyzna, czy go znam, czy widziałam. Głosu nie poznawałam.

- Ciiiii – szepnął mój mąż do ucha – rozluźnij się i ciesz tym co będziemy z tobą robić.

- Śliczna cipka – powiedział mężczyzna i położył dłonie na moich pośladkach rozchylając je lekko. Razem z nimi rozchyliły się płatki cipki. Obcy facet dotykał mojej pupy, patrzył w najintymniejszy zakamarek mojego ciała. Oglądał. Wszystko we mnie buntowało się przeciw temu, krzyczało by się wyrwać, a jednocześnie czułam jak wilgotnieję. Za chwilę będzie to widać. To naprawdę był obcy mężczyzna, pierwszy od czasu, gdy zaczęłam spotykać się z moim przyszłym mężem. Prawie jedenaście lat. A do tego nic nie mogłam poradzić na to, że będzie mógł zrobić ze mną wszystko co zechce. Szarpałam się, kręciłam biodrami, ale jego ręce nadal ściskały moje pośladki. Dominik głaskał mnie po włosach i szeptał uspokajające słowa, przeplatając je z obietnicami tego co będą ze mną robić. Poczułam policzek nieznajomego na moim pośladku i szarpnęłam się mocniej.

- Wspaniale pachnie – powiedział i ponownie poczułam jak przybliża twarz do mojej cipki. Chciałam odsunąć biodra, ale tym razem był gotów i przytrzymał je w żelaznym uścisku. Jego język przesunął się między moimi mokrymi płatkami i trafił na łechtaczkę. To było niesamowite. Dreszcz, który przeszedł stamtąd przez całe ciało sprawił, że jęknęłam. O rany, ale to było przyjemne. Już chciałam więcej.

- Ślicznie – szepnął mi do ucha Dominik – wiedziałem, że ci się spodoba. Jego ręce przesuwały się po moich plecach, wsuwały pode mnie by ścisnąć piersi, a język nieznajomego penetrował cipkę zupełnie już się nie krępując. Prawie jakbym była jego własnością. Był bardzo zachłanny. Wciskał twarz między moje pośladki tak mocno, że czułam jak czubek jego nos wsuwa się do środka cipki. Zajął się też moim tyłeczkiem. Lizał stulony otworek odbytu, wbijał w niego język nie zważając na to, że zaciskam go jak mogę. Był wszędzie. Nie zaprzestawałam walki z nimi choć spociłam się od tego i było mi tak gorąco, że moje policzki płonęły, a przyjemność płynąca z cipki i piersi sprawiała, że pragnęłam poddać się im całkowicie. Na razie jednak nie mogłam im tego pokazać.

- Weź ją. Może uspokoi się, gdy poczuje w sobie fiuta – powiedział mój mąż idiota.

- Och, nie mam nic przeciwko, żeby się troszkę poszarpać. Widać dzięki temu jaka z niej dzika kotka. Tym większa będzie przyjemność, gdy się ją wreszcie poskromi. – W głosie nieznajomego brzmiał śmiech. Prawdę mówiąc podobał mi się jego głos. Głęboki, męski, ale miły i ciepły. Podobały mi się również jego dłonie, bo sprawiały wrażenie wielkich i silnych. Ciekawa byłam jak wygląda. Ciekawa byłam jak będzie mnie „poskramiał”.

Nieznajomy odsunął się i domyśliłam się, że się rozbiera. Dominik szeptał mi do ucha prawie leżąc na moich plecach.

- Zdejmuje koszulkę, ależ ma klatę, wielką jak beczka i czarną od włosów. Musi sporo ćwiczyć. Teraz spodnie i majtki. Za chwile cię zerżnie. Mamy zamiar się zmieniać co kilka minut, żeby dać ci porządny wycisk. No przygotuj się, zaraz się zacznie.

Mężczyzna uklęknął za mną, chwycił moje biodra i ustawił w pozycji jaka mu pasowała. Taka stanowczość sprawiła, że cipka aż wyrywała do jego kutasa. Mój mąż chwycił mnie za pośladki i rozchylił je. Pewnie obaj chcieli widzieć jak moja cipka będzie przyjmować w siebie fiuta. Niedoczekanie. Szarpnęłam się w chwili, gdy chciał wejść. Zaśmiał się i spróbował ponownie. Gdy czułam główkę fiuta u wejścia gwałtownie ruszałam biodrami sprawiając, że ześlizgiwał się w bok. Bardzo podniecała mnie walka z nim. Wszystko mnie podniecało. Wreszcie stało się to co musiało. Zareagowałam zbyt późno i jego penis wbił się w ociekającą sokami cipkę tak głęboko, że aż poderwałam się jęcząc. Ale gruby! Nieznajomy wycofał się i wpakował go ponownie całego. Westchnął z ulgi wyraźnie zachwycony, ja jęczałam w knebel. Cipka zaciskała się na fiucie pulsując z przyjemności. Zaprzestałam walki nie mając na nią ani siły ani ochoty. Mężczyzna widząc, że się poddałam chwycił mnie za biodra i zaczął ostro rżnąć.

- Och laseczko, ale masz ciasną cipeczkę – stwierdził – a jaką mokrą! Nawet jądra mam już mokre – stwierdził nieznajomy.

- Widać, że jej się podoba co?

- Możemy później przekręcić ją na plecy? Chciałbym zobaczyć jej cycuszki i buzię. Ta opaska zasłania wszystko.

- Pewnie. Może potem mnie za to zabije, ale na razie możemy robić co chcemy. Może da się namówić na zrobienie nam loda. Jest w tym naprawdę świetna.

- Super. Jeszcze raz dzięki, że mnie zaprosiłeś.

- Nie ma sprawy.

Leżałam związana a oni wymieniali uwagi jakby mnie tu nie było. Jakby to nie mnie pieprzyli.

- Zmieńmy się – zaproponował mój mąż.

Nieznajomy wyszedł ze mnie i usiadł na łóżku obok mojej głowy. Czułam zapach jego kosmetyków i potu. Bardzo przyjemny zapach. Dominik sadowił się przy moim tyłeczku i chwilę później znów miałam w sobie kutasa. Nieznajomy wplótł palce w moje włosy i przeczesał. Byłam z nich bardzo dumna, bo były gęste, grube i puszyste. Bawił się nimi co było bardzo przyjemne zwłaszcza w połączeniu z tym co robił we mnie fiut mojego męża. Mężczyzna pochylił się i pocałował moją szyję, płatek ucha, policzek, a wreszcie wargę.

- Zdejmę ci to jeśli obiecasz, że nie zrobisz nic głupiego i jeśli weźmiesz go do ust – szepnął mi do ucha.

Zmienił pozycję i na policzku poczułam twardą i gorącą główkę penisa. Wciągnęłam w płuca jego zapach i ślina napłynęła mi do ust.

Zastanowiłam się nad tym. Jeśli zgodzę się tak łatwo to co powie Dominik. Oskarży mnie, że tak szybko uległam? Wątpiłam by to zauważył. Atakował moją dziurkę z furią o jaką go nie podejrzewałam. Całe ciało falowało mi od uderzeń jego bioder o mój tyłeczek. Skinęłam więc głową, a nieznajomy natychmiast odwiązał apaszkę. Odetchnęłam głęboko ciesząc się, że nie muszę wciągać powietrza tylko przez nos. To co mi robili sprawiało, że potrzebowałam dużo tlenu. Nieznajomy uniósł mi głowę i pomógł trafić ustami na jego fiuta. Dopiero teraz, gdy miałam fiuta szczelnie wypełniającego usta poczułam, że jestem z dwoma facetami, że moja skryta fantazja się spełnia. Pchnięcia Dominika sprawiały, że nadziewałam się na drugiego penisa. Oba były niewiarygodnie twarde. Żeby jeszcze odwiązali mi ręce, ale z drugiej strony…. . Perwersyjność sytuacji sprawiała, że czułam nadchodzący orgazm. Wolałabym żeby to ten nieznajomy mnie rżnął gdy dojdę, byłoby to całkowicie nowe doświadczenie, ale orgazmu nie mogłam już powstrzymać. Przyszedł, a ja zaczęłam szarpać się między nimi nie mogąc i nie chcąc wyrwać z ich fiutów. Brakowało mi powietrza. Fale nieziemskiej przyjemności przepływały po całym ciele jedna po drugiej wzbudzane kolejnymi pchnięciami fiuta.

- No nie! Doszła suczka przed nami i co teraz? – powiedział Dominik wychodząc ze mnie. Leżałam na łóżku zupełnie obojętna i bez sił.

- A tak zawzięci się broniła.

- Może skorzystamy z tego, że zupełnie opadła z sił i odwiążemy ją.

 Zgodzili się co do tego i rozsupłali węzły. Nie zmieniłam pozycji tylko otworzyłam oczy. Zobaczyłam przed sobą potężne uda i mokrego penisa między nimi. Spojrzałam wyżej. Mężczyzna był przystojniakiem. Ciemne włosy i oczy, lekki zarost. Skąd Dominik go wytrzasnął.

- Hej mam na imię Nikolas, ale mów mi Nik – uśmiechnął się miło – jak się czujesz.

- Hej – wychrypiałam. Odchrząknęłam i spróbowałam jeszcze raz – dziwnie zobaczyć faceta po tym jak mnie przeleciał. Zwykle jest odwrotnie.

- Mam nadzieję, że po tym jak cię uwolniliśmy pozwolisz nam jeszcze się tobą zająć.

- A mam wybór?

- Twoja współpraca bardzo nam wszystko ułatwi.

- Nie mam siły na więcej – uśmiechnęłam się do niego.

- Mogę? – Mężczyzna zwrócił się do Dominika.

- Pewnie – zgodził się łaskawie.

Odwróciłam się by spojrzeć na mojego męża. Siedział na fotelu uśmiechnięty od ucha do ucha i patrzył na nas. Nikolas podniósł mnie i położył na plecach, a sam ukląkł między moimi nogami. Przyglądał się moim piersiom i twarzy. Przygryzłam wargę mając nadzieję, że wypadam pozytywnie. Wreszcie pochylił się nade mną i pocałował. Przymknęłam oczy bawiąc się z jego językiem. To kolejna z tych rzeczy których nie robiłam z nikim innym od dziesięciu lat. Działało to prawie tak samo podniecająco jak seks. Całował mnie, a jednocześnie jego penis wślizgiwał się we mnie. Rozchyliłam szerzej nogi żeby mógł się wbić do końca i objęłam za szyję. Jego biodra poruszały się łagodnie wbijając się we wciąż wrażliwą po orgazmie cipkę. Rozgrzewał mnie i bardzo dobrze mu szło. Po kilku minutach znów miałam energię i ochotę. Wyczuł to i wyszedł ze mnie. Jęknęłam zawiedziona i wyciągnęłam ręce by przygarnąć go do siebie.

- Poczekaj – szepnął i podał jej dłoń pomagając się podnieść tylko po to by za chwilę posadzić na swoim fiucie. Dominik podszedł do nich i stanął tuż przy mojej twarzy. Jego fiut kołysał się przy moich ustach. Uśmiechnęłam się, bo widziałam jak bardzo jest napalony. Z przyjemnością wzięłam go w usta i zaczęłam ssać jednocześnie ujeżdżając Nika. Nie mogłam robić tego zbyt szybko, bo cały czas pieściłam penisa mojego męża i trochę mnie to martwiło. Głupie to, ale chciałam mu sprawić przyjemność i pokazać na co mnie naprawę stać.

- Uzgodniliśmy – odezwał się Nikolas kładąc jednocześnie dłonie na moich piersiach i ściskając je co wywołało przyjemne dreszcze – że jeśli zgodzisz się na następne spotkanie to zapełnimy obie twoje dziurki i tak cię przelecimy, że odlecisz.

Jęknęłam wyobrażając sobie jak leżę między nimi, a oni wbijają się we mnie w obie dziurki i wiedziałam, że nie przestanę o tym myśleć. Nie teraz kiedy posmakowałam dwóch mężczyzn na raz.

- Czy to, że właśnie kocham się z wami oboma oznacza zgodę?

- Jeszcze nie do końca. Musimy wiedzieć, że naprawdę tego chcesz. Sprawdzimy cię dokładnie. Musisz być posłuszna – nakazał mój mąż.

- Połóż się na plecach, obejmij nogi pod kolanami, tak żeby twoja cipka była ślicznie wypięta – zażądał Nikolas.

Boże uwielbiam stanowczych facetów. Zrobiłam to migiem układając się w żądanej pozycji i czekałam aż któryś z sterczących kutasów we mnie wejdzie. Nie obchodziło mnie który, bo wiedziałam, że drugi chwilę potem znajdzie się w moich ustach.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany