Opowiadanie użytkownika Albastor

Niespodzianka

local_library69 comment0 thumb_up1

Czwarte piętro Internatu Zespołu Szkół Chemicznych zamieszkiwali sami chłopacy - uczniowie technikum policealnego. Wszyscy byli w wieku osiemnaście - dwadzieścia lat. Tego majowego dnia Wojtek i jego trzej kumple piwkowali obficie w pokoju i grali na kasę w kierki. Nagle chłopak wygrywający tego dnia dosyć dużą kasę postanowił wskoczyć pod prysznic.

- Tylko szybko wracaj, bo musimy się odegrać - ponaglali go współspacze.

Rozebrał się do naga i przepasany ręcznikiem wybył z pokoju. Wszedł do jednej z czterech kabin prysznicowych i zawiesił na haczyku ręcznik. Odchylił niebieską zasłonkę do następnego pomieszczenia i gwałtownie jedna jego ręka powędrowała w kierunku krocza. W rogu małego pomieszczenia z sitkiem prysznicowym kucała jakaś dziewczyna.

- A co ty tu robisz? - spytał zaskoczony.

- A bo ja przypadkowo podkablowałam koleżankę i dziewczyny z pokoju chcą spuścić mi wpierdol - odpowiedziała nieśmiało.

- To z parteru uciekłaś aż na czwarte piętro? - Wojtek sadząc po jej posturze i bardzo młodziutkiej twarzyczce, przypuszczał, ze mieszka na parterze zamieszkiwanym przez gimnazjalistki.

- Nie z parteru a z pierwszego piętra. mam już siedemnaście lat i chodzę do drugiej klasy technikum - obruszyła się urażona.

Jeszcze raz spojrzał na nią krytycznym wzrokiem i dopiero teraz zauważył średniej wielkości, pięknie ukształtowane piersi i szerokie biodra, które mogły świadczyć o ponętnym tyłeczku. Była ubrana w luźny, zapinany z przodu, na całej długości, króciutki fartuszek, którego górne guziczki były nie zapięte i stąd mógł podziwiać spoglądając w dół naprawdę śliczne baloniki jej cycków.

- Wcale nie musisz tak zasłaniać tego twojego jurnego rumaka. Mój były chłopak miał znacznie większego i wcale mi to nie przeszkadzało żeby często gościć go w sobie - dziewczyna spojrzała na nieudolne próby zmieszczenia za złożonymi dłońmi prężącego się w pełnej gotowości bojowej, może nie bardzo długiego ale dosyć grubego kutasa chłopaka i żeby rozładować sytuację z uroczym uśmiechem wyciągnęła do niego rękę - Kamila.

- Wojtek - chcąc nie chcąc musiał oderwać jedną rękę od krocza i podać małej.

- A tak właściwie to zupełnie przystojny ten twój rycerzyk - Kamila kokietowała go dalej.

Zauważył, ze w jej oczach pojawiły się te charakterystyczne iskierki, które w żartach nazywał chujkami. Podniosła się na równe nogi i wtedy zobaczył jaka jest niziutka i drobniutka. Gdyby podniósł rękę do góry to swobodnie mogłaby przebiegać pod jego ramieniem.

- Nie patrz na to, że jestem taka malutka - dziewczyna przyjrzała się jego 190 cm wzrostu w ładnie umięśnionym ciele - Mam naprawdę bogate doświadczenia w uprawianiu seksu a teraz do tego rozstałam się z chłopakiem i mam duże parcie na ruchanie.

- Widzę, ze jak to często bywa, w małym ciele duża chcica - powiedział i całkowicie przestał zasłaniać swojego prężącego się chuja.

Kamila szybciutko rozpięła swój fartuszek i zrzuciła go na płytki podłogi. Później z gracją ściągnęła koronkowe majteczki i po chwili stała obok niego całkowicie goła.

- Jeśli chcesz to mogę zrobić ci loda - zaproponowała.

- Nie widzę przeszkód - zgodził sie i ledwo skończył a poczuł jej figlarny języczek na odkrytej żołądzi swego kutasa.

Później mała Kamilka zlizała dużą kroplę wypływających z niej soczków podniecenia i zaczęła wędrówkę językiem wzdłuż całej długości jego rumaka. Znowu kucnęła przed nim i wepchnęła jego chuja do połowy w swoją buzię. Teraz widział jak jej czarna główka oddala się i przybliża do jego krocza a gruba pała wędruje od ust do gardła dziewczyny. Do tego jej figlarny języczek harcował po głowicy jego maczugi.

- Wstań, bo i ja chcę posmakować twoich soczków - chwycił oburącz jej głowę i zaczął ciągnąć do góry. Później podłożył dłonie pod jej pachy i podniósł małą wysoko do góry, tak, ze głową dotknęła prawie sufitu. Oparła dół swoich pełnych ud o jego ramiona i w tej pozycji jej pizdeczka znalazła się tuż przy jego ustach. Oparła się plecami o ścianę a on mógł dłońmi zacząć pieścić jej jędrne pośladki. Pomału polizał jej bardzo mokrą szparkę, uprzednio rozchylając językiem jej delikatne jak płatki róży wargi sromowe, by po chwili wepchnąć w jej srom cały sztywny język. Dziewczyna cichutko pisnęła w olbrzymim podnieceniu. Chwilę posuwał ją językiem, by znowu podnieść do góry i pomału opuszczać coraz niżej. Czuł jak ocierająca się o jego tors muszelka, pozostawia mokry ślad na jego piersi i coraz niżej na brzuchu i podbrzuszu. Nagle poczuł jak jej wargi sromowe obejmują łeb jego rumaka i dalsze jej opuszczanie spowoduje zagłębienie się jego chuja w jej gościnnej pochwie. Zwolnił podtrzymywanie jej pupy i czuł jak znacznie większa od reszty żołądź wędruje w jej cieplutkim i śliskim wnętrzu. Tak nabiła sie na całą jego pałę i teraz chłopak zaczął ja coraz prędzej podrzucać i opuszczać w szalonym jebaniu.

- O kurwa jak mi wspaniale. Pierdol mnie, ruchaj do końca. Jestem teraz niepłodna - jęczała w pierwszym orgazmie.

Opuścił ją na dół i gwałtownie obrócił. Popchnął tak, że zgięła się jak scyzoryk. Podłożył dłonie pod jej uda i podniósł całą do góry. Oparła się dłońmi o posadzkę a on czując blisko jej gościnną pizdę przytrzymał jej biodra jedną teką a drugą naprowadził swoją lancę na jej grotkę. Mocno pchnął biodrami do przodu i jego kutas wszedł w jej pizdę całą swoją długością, aż klasnęło jego podbrzusze o jej jędrne pośladki. Teraz jebał ją bardzo ostro, aż do momentu kiedy poczuł, ze robi się bardzo gorąca. Przeżywała orgazm za orgazmem ale w tym momencie rozpoczynała się euforia ciągła. Wbił się w jej pochwę i rzygnął z olbrzymim ciśnieniem salwą ciepłej spermy, potem drugą nieco słabszą i trzecią. Kilka razy wykonał swoje ruchy frykcyjne i wyszedł swoim opadającym rycerzem. Mała Kamilka jęczała z rozkoszy a jej ciałkiem targały potężne dreszcze.

- Ach... jak mi wspaniale - piszczała - Juz dawno nie byłam tak podniecona i nie przeżyłam takich orgazmów.

- Rzeczywiście byłaś świetna - pochwalił ją Wojtek - skąd się to bierze, że małe dziewczyny czy kobiety są takie pojemne przy ruchaniu - rzucił filozoficznie.

Szybko wzięli wspólny prysznic a później Wojtek zaprosił ja do pokoju. Tego wieczoru już nie grali w kierki. Najpierw wszyscy czterej ostro wyruchali małą Kamilkę a później pozwolili jej zaznać ruchania na dwa baty. Po północy przytulona do Wojtka zasnęła. KONIEC.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany