Opowiadanie użytkownika seksgeometria

Mój pierwszy trójkąt-Olga

local_library223 comment0 thumb_up1
Trójkąty - część 3

Mam na imię Olga, jestem kobietą o dość ładnej budowie. Długie szczupłe nogi, zgrabny okrągły tyłeczek, może ciut za okrągły. Biust ładny C i jak mówią poważna piękną twarz. Mój maż Krzysiek to normalny przeciętny facet, okresowo dbający o tężyznę fizyczna i stale o intelektualna. Bardzo go kocham i dlatego wydążyła się poniższa historia. Od wielu miesięcy wraca u nas temat trójkąt z innym mężczyzną. Bywały chwile, kiedy byłabym skłonna się zgodzić jednak wyparowywały one ze mnie wraz ze zmiana nastroju chwili.

Mieliśmy wolny wieczór weekendowy, udało się dzieciaki odwieźć do dziadków. Zastanawialiśmy się czy wybrać się do restauracji, pubu czy po prostu spędzić dzień w domu leżakując przed TV. Dywagacje na temat temat przerwała informacja o przyjedzie z innego miasta naszego przyjaciele Michała. Znamy się już wiele lat, mamy do siebie zaufanie i pielęgnujemy nasza znajomość wiec w sumie się ucieszyłam. Zaplonowaliśmy piwny wieczór domowy z przekąskami, kartami, gdzie jest swoboda rozmowy, bez gwaru miejsc publicznych.

Miał być dopiero ok 18:00 wiec wyskoczyłam sobie na zakupy, kupiłam piękna bieliznę z myślą o dniu jutrzejszym, gdy nadal będziemy mieli wolna chatę, trochę zakąsek i cała gamę piw regionalnych.

Gdy wróciłam od razu zaprezentowałam mężowi śliczny seksowny zakup, podkreślający zalety mego ciała, a ukrywający drobne niedoskonałości. Patrząc w oczy Krzyska czułam się piękna pod wpływem jego spojrzenia, czułam ze wyglądam bardzo seksownie.

Byliśmy po kąpieli i zapewne wylądowalibyśmy zaraz w łóżku jednak rozległo się pukanie do drzwi, oznaczające ze Michał dotarł wcześniej…szkoda. Nie ściągnęłam bielizny wskoczyłam tylko w dżinsy i biała bluzeczkę. Przygotowałam ręcznik dla przyjaciela, bo zapewne będzie się chciał odświeżyć po długiej podróży.

Wieczór był bardzo wesoły, graliśmy w karty, przekomarzaliśmy się wymieniając się różnymi śmiesznymi historiami z zżycia codziennego. Bardzo lubiłam Michała, za jego poczucie humoru, estetykę i zarazem sportowy luz wyglądu. Za jego zadbane dłonie, przyjemny głos i męski seksowny tyłek.

Z czasem, gdy piwny wieczór się przedłużał tematy stawały się poważniejsza bardziej intymne, znaliśmy się na tyle długo ze swobodnie mogliśmy rozmawiać o seksie i naszych fantazjach.

Oczywiście wrócił temat seksu grupowego, między parami, a także o trójkątów. Gdzie wspólnie ustaliliśmy ze względu na temperament płci najlepszy jest z dwoma facetami i jedna kobietą.

Zapadł wieczór, maż zapalił świece, towarzyszyła nam piękna muzyka. Postanowiliśmy chwile po pląsać z Michałem dla ożywienia, mój ukochany nie lubił tańczyć wiec pozostał na stanowisku dj.

Początkowo wygłupialiśmy się przy żywych kawałkach, potem popłynęła muzyka bardziej nastrojowa, wolniejsze kawałki. Przyjemnie się z Michałem tańczyło, dobrze prowadził i ładnie pachniał. Ku mojemu zaskoczeniu poczułam, jak mój mąż przytula się do mnie z tyłu i pyta czy może się z nami pobujać, bo może się czegoś nauczyć. Przyjaciel szybko się zgodził zanim cokolwiek zaproponowałam. Było troszkę dziwnie jednak zaraz złapaliśmy rytm i było milo.

Krzysztof mile napierał na moje biodra delikatnie obejmując mnie w pasie. Michał teraz już razem cala trojkę prowadził w powolnym zmysłowym pląsie. Bujałam się powoli pomiędzy dwoma fajnymi facetami.

Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę ze czuje wzwód męża na biodrach. Spodobało mi się to i mocnej na niego naparłam trzymając ciągle dłonie Michała, i patrząc mu co jakiś czas w oczy. Wiedziałam i czułam ze dla nich nabiera to znaczenia erotycznego. Nie przeszkadzała mi jednak ta niewinna zabawa czułam się bezpieczna i lekko podniecona tą sytuacją.

Poczułam, jak ukochany całuje mnie delikatnie w kark a jego ręce zmysłowo wędrują na brzuch rozpoczynając tam cudowny taniec. Przymknęłam oczy, ale w głowie kłębiły mi się myśli.

Czułam chaos uczuć od perwersyjnej przyjemności po panikę. Nie reagowałam jednak tańcząc w ramionach mężczyzn. Czułam jak ręce męża powoli przemieszczają się w górę, a jego usta rozpieszczają mój kar, ucho. Uprawialiśmy prawie seks, gdy byłam w ramionach naszego przyjaciela.

Poddałam się temu. Poczułam jak mocno, powoli obejmuje dłońmi moje piersi uwięzione w nowym staniku. Słyszałam, jak przyspieszyły chłopakom oddechy. Przestałam słyszeć inna muzykę, słyszałam tylko nas.

Krzysztof powoli guziczek po guziczku rozpinał mi bluzkę, spotkałam wzrok Michała, czuły, ale rozpalony pożądaniem. Gdy rozpiął ostatni guziczek odwróciłam się do męża twarzą. Po chwili wahania delikatnie wypięłam pupe w stronę bioder przyjaciela jak wcześniej w stronę męża.

Z zadowoleniem i lekkim strachem poczułam jego naprężona w spodniach męskość. Przywarł do mnie mocniej. Czułam, jak mnie pożąda. Wpiłam się ustami w męża, liżąc go łapczywie, gdy dłonie przyjaciela sięgnęły mojego stanika. Zadrżałam z rozkoszy. Po chwili przyjaciel zdjąć; ze mnie koszulę, nadepnie stanik.

Zagłuszając myśli, namiętnie się nadal całowałam oddając moje piersi zmysłowym pieszczotą Michała, a moje napięte sutki dotykały co jakiś czas już nagiego torsu męża.

Ukochany odwrócił mnie ponownie do siebie plecami. Nasz przyjaciel delikatnie się odchyli by popatrzeć i skomplementować moje piersi. Następnie zaczął je delikatnie całować, drążnic sutki ustami. czułam napływający żar z podbrzusza.

Gdy moje piersi rozpalała pieszczota, mąż rozebrał się, ściągnął mi jeansy, majteczki i delikatnie wodził penisem pomiędzy moimi pośladkami. Uderzał mnie rytmicznie symulując stosunek. Powoli masował podbrzusze, delikatnie coraz głębiej. Poczuł palcami jaka jestem mokra, rozpalona. Przyjaciel zszedł niżej i całował mnie teraz po udach, wodził językiem po łechtaczce, mój Krzysztof zajął się nabrzmiałymi z podniecenia piersiami. Odpływałam.

Zostałam ponownie odwrócona twarzą do męża. Wzięłam jego penisa w dłoń, był cudownie twardy. Miałam ochotę na niego wskoczyć by dogłębnie zanurzył się we mnie, by dać ulgę pożądaniu.

Michał też się rozebrał, poczułam jego dużego ciężkiego penisa na pośladku. Po czym przemieścił go między moje nogi. Był też cudownie twardy i na tyle długi ze objęłam go wargami pochwy i powoli na nim ruszałam jak na drążku, nie wpuszczając go do środka. Robiłam to z trudem powstrzymując wolne tępo. Bardzo mu się to podobało chwycił mnie za piersi. Ukochany wszedł na kanapę obok tak ze jego penis znalazł się na wysokości mojej twarzy. Czułam jak nogi mi się powoli uginają z podniecenia. Tylko silne ramiona naszego przyjaciela utrzymywały mnie w pionie, który podjął zabawę, na która ja już nie miałam siły. Drażnił mi muszelkę tym rytmicznym posuwistym ruchem, ocierając się penisem o całą pochwę, ale i o łechtaczkę doprowadzał mnie do szalu.

 Lizałam penisa męża, następnie objęłam główkę ustami i rozpoczęłam jego masaż. Miałam ochotę go połknąć, miałam ochotę na porządny sex.

Chłopcy zorientowali się, że musze zmienić pozycje. Na podłogę przyjaciel rzucił kołdrę, na która z przyjemnością opadłam. Krzysztof położył się za mną i wreszcie we mnie wszedł. Robił to powoli zdobywając mnie po kawałku coraz głębiej. Drażnił się ze mną, bo byłam na tyle podniecona ze mógł się wedrzeć od razu do końca. Wchodził coraz dalej i rozpoczął rytmiczny taniec. Przyjaciel tym czasem ukląkł obok mojej głowy, jego duży penis oddawał hołd mojej seksualności. Chwyciłam dłonią jego twardy instrument i rozpoczęłam pieszczotę. Usłyszałam szept męża, że chce zobaczyć, jak biorę go do buzi. W sumie z przyjemnością to zrobiłam. Był większy i grubszy niż penis Krzyska. Moje usta musiały dostosować się do innego rozmiaru. Pieszczota była troszkę trudniejsza, mój język miał mniej miejsca, ale podniecała mnie jego twardość i rozmiar. Wyciągnęłam go z buzi i robiąc pokaz dla ukochanego rozpoczęłam dokładnie lizanie, by statecznie ponownie brać go na jego oczach zmysłowo głęboko w usta.

Mąż przyspieszył tempo cudownie mnie rozpychając. Głośno jęczałam nie byłam w stanie już lizać członka Michała. Pieściłam go ręka przytulając do twarzy. Jęcząc w niego jak w mikrofon.

Byłam już chyba po orgazmie lub miałam jeden ciągły odnosiłam wrażenie niestabilności podłogi. Wtedy chłopcy się zamienili miejscami. Jednak przyjaciel we mnie nie wchodził, mogłam trochę odetchnąć. Złapać oddech uspokoić zmysły i ciało. Rozpoczęłam ponownie głęboki masaż ustami teraz penisa męża.

Czułam ze zaraz tryśnie. Nasz przyjaciel pociągnął mi biodra tak ze znalazłam się na chwile w powietrzu, a zaraz potem na klęczkach z wypiętą pupą. Poczułam jak we mnie wchodzi w tej pozycji, jak dzięki swojej wielkości idealnie wpasowuje się w rozpalona i rozciągnięta poprzednim stosunkiem dziurkę. Poczułam też piekącego klapsa, który przywrócił mi zmysły.

Jego duży penis zaczął powoli i rytmicznie mnie penetrować. Czułam, jak zatacza biodrami koło wysuwa się ze mnie i zadaje kolejne powolne głębokie pchniecie. Jak mnie nęka tą powolna rozkoszą tylko po to bym mogła dokładnie lizać męża, oddalam się więc tej rozkoszy. Miałam ochotę wykrzyczeć by mnie już wreszcie zerznęli, pieprzyli aż stracę przytomność lub zacznę błagać by przestali…powtrzymałam się.

 Wsadzałam penisa ukochanego coraz głębiej, aż do gardła i drażniłam go poprzez połykanie. Czułam jak drzy, czułam rozkosz płynąca też z mojego podbrzusza.

Zaprzestałam po chwili tej pieszczoty bojąc się wytrysku w gardle, w ostatniej chwili, bo gorące nasienie zalało mi usta.

Wtedy przyjaciel mocno przyspieszył i zaczął mnie posuwać w zawrotnym tempie. Tego potrzebowałam, czułam jego szybkie mocne uderzenia na biodrach, ale przede wszystkim w środku. Zaparłam się nogami o podłogę i starałam się dopasować do tych mocnych szybkich pchnięć. Jego duży penis teraz wchodził już po nasadę. Wiedziałam, że za chwile przeleje się przez mnie kolejna rozkosz orgazmu. Doszliśmy razem. Gdy opadłam między moimi kochankami targały mną jeszcze spazmy rozkoszy.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany