Opowiadanie użytkownika seksgeometria

Mnie Panią Prezes zdominował 20-latek! cz 2

local_library36 comment0 thumb_up0
Zdominowana przez 20 latka -Pani Prezes - część 2

Przyszedł już następnego dnia zgodnie z moimi przewidywaniami. Prawdopodobnie byłam jego pierwsza kobieta w jego młodym życiu. Więcej w tym wszystkim było desperacji niż wyrachowania.

Była już jednak środa a, na poniedziałek potrzebowałam całości dokumentów. Chciałam mieć to już za sobą. Wszedł zdenerwowany, od razu zamknęłam drzwi i poinformowałam asystentkę ze pisze odpowiedz by nie przeszkadzano. Ubrałam się najmniej seksownie jak potrafiłam, jednak ciężko było ukryć moje piersi. Wydukał ze pragnie ze mną się kochać…od tyłu tutaj w biurze. Banalne. Z nerwów dał mi od razu kolejna drugą kartkę, po czym otworzył szeroko oczy i patrzył co teraz.

Nie zasłużył na wiele, nie wiedział jeszcze o co może w seksie żądać. Schowałam dokument do szafki, zamknęłam na klucz. Zdjęłam majtki, spódnice, żeby jej nie zabrudził i wypięłam biodra w jego stronę.

Podszedł, poczułam na nodze jego mocny wzwód, drżące ręce na pośladkach. Był za niski.

Nie chciałam go upokarzać bałam się jego frustracji, tego że  z rozpaczy zniszczy resztę dokumentów.

Zaproponowałam kanapkę. Położyłam głowę i piersi na siedzisku mocno wypinając w jego stronę pupe.

Ukląkł i zaczął mnie lizać, odsunęłam się odruchowo. Usłyszałam proszę to dla mnie ważne.

Po chwili już nie wytrzymał i we mnie jednak wszedł, nerwowo szybko się poruszał. Dostałam mocnego soczystego klapsa, gnojek. Specjalnie zbliżyłam kolana, żeby mocniej go otulić. Chwycił mnie za włosy mocno odchylając głowę. Typowo filmowa scena. Już po chwili miał wytrysk, wyszedł i kolejne fale trafiły na wykładzinę. Szybko łatwo poszło, po za upokorzeniem czułam ulgę i w sumie satysfakcje z przebiegu sprawy. Gdyby to nie była ważna pilna sprawa jestem pewna ze mogłabym go uwieść i na kolanach by przyniósł mi te dokumenty. Nie było jednak czasu na to. Papierowym ręcznikiem wytarłam nasienie, ale rezultat był słaby. Wylałam w tym miejscu jeszcze kawę, żeby zatrzeć ślady. Posprzątają. Mój szantażysta nadal stał i czułam ze chce coś powiedzieć.

Nie ułatwiałam mu tego. Powiedział ze zostały trzy dokumenty i da mi je wszystkie za jedna akcje.

Już się bałam. Zażądał dukając bym pojechała z nim i kolegą na krótki wyjazd.

Jako jego ciotka i mam uwieść jego przyjaciela, który jeszcze tego nie robił. Mam zapłacić za wyjazd.

Załamałam się, lubiłam wyjazdy, ale nie w takim towarzystwie i przy takich okolicznościach. Wybrałam willę nad jeziorem na mazurach. Blisko Warszawy, a jednocześnie tak daleko ze nie powinnam nikogo spotkać. Byłam tam już, właściciel zostawia klucze, ogrodzony teren z plażą plus pilot wzywający ochronę. Dawało mi to poczucie bezpieczeństwa.

Miejsce piękne,moje towarzystwo to typowi niechciani chłopcy klasowi. W każdej klasie tacy zawsze się trafiali, siedzieli po katach i ze strachem patrzyli na koleżanki. Ci w wieku studenckim najwyraźniej nadal nie przeszli metamorfozy. Mój szantażysta Paweł i jego przyjaciel Bartek. Rozpacz.

Miałam na sobie obcisłe spodnie, wygodną przylegająca bluzkę, która pięknie ukazywała moje piersi. włosy spięłam w kok. Gdy jechaliśmy cały czas czułam ich spojrzenie na swoim ciele.

Bartek usiadł z przodu, paplał młodzieżowe głupoty. Widać ze nie był wprowadzony w plan mojego prześladowcy. Musiałam przyspieszyć sprawy, uważnie go słuchałam w pewnym momencie prowadząc auto ściągnęłam stanik ze niby mi niewygodnie i porosłam go by schował go do schowka.

Zrobił się czerwony. Podkręciłam zimny nawiew, żeby pod luźna bluzka zarysowały się napięte sutki.

Na postoju sięgając coś ze schowka specjalnie położyłam na nim ciężki biust, przedłużałam ten moment szperając. Słyszałam jego oddech, jak przyspiesza, jak przełknął głośno silne.

Na stacji benzynowej przyłapałam wzrok Barta na moim tyłku i gdy nasze spojrzenia się spotkały uśmiechnęłam się do niego. Już przepadł. Ignorowałam Pawła, żeby sobie pocierpiał, ale cała sytuacja na niego chyba i tak działała. Czułam się w całej sytuacji w sumie dość bezpieczna.

W willi odebrałam klucze, właściciel mnie znał szybko wszystko załatwiliśmy.

Wzięłam największy pokój. Oni się rozlokowali w pozostałych.

Zastanawiałam się co dalej. Nie wiem, jak sobie to wyobrażał mój prześladowca i czy spełniam jego oczekiwania. Wykapaliśmy się po podróży i siedząc w salonie toczyliśmy rozmowę o niczym. Bartek najwyraźniej starał się mi zaimponować. Zastanawiałam się czy wzywając teraz ochronę nie odzyskałabym dokumentów. Policji nie chciałam, bo oficjalne dochodzenie, ujawniłoby moje kłamstwo wobec zarządu. Zatajenie sprawy itp. Na to było już za późno.

Widać było, że Paweł bil się z myślami, sprawy mu się wymykały z pod kontroli.

W końcu wstał i powiedział ze nie jestem jego ciotką i za bardzo coś cennego wprowadzę ich w tajniki seksu. Zapadła cisza. Nieudacznicy. Zapytałam czy już kochali się kiedyś z kobieta, na co mój szantażysta odpowiedział tak. Drugi nie. Wiedziałam co mój prześladowca ma na myśli mówiąc tak…

Zapytałam co chcą wiedzieć, usłyszałam, że wszystko. Paweł rozebrał się szybko i do mnie podszedł ze sterczącym penisem. To samo szybko zrobił Bartek, miał dużego członka, jak słyszałam jeszcze nie używanego. Ściągnęłam bluzkę mój duży biust zafalował. Powoli zaczęłam robić loda Pawłowi. Bez specjalnej staranności, ale dla nich to było i tak bardzo dużo. Potem Bartkowi, niemal natychmiast trysnął obficie. Bartek zapytał czy będą się mogli ze mną kochać, Paweł potwierdził ze tak.

Poinformował go ze musze spełnić ich zachcianki, bo inaczej stracę coś na czym mi bardzo zależy, a on i tak już ma przerąbane. Jednak, jeżeli mnie nie skrzywdzą fizycznie to nie grozi im żadna odpowiedzialność karna co najwyżej jemu zawodowa. Cholera miał racje na wszystko się zgodziłam przecież.

Paweł ciągle miał wzwód Bartek stał już po orgazmie. Położyłam się na plecach Paweł szybko we mnie wszedł i zaraz trysnął. I tyle, to będzie łatwe.

Powiedziałam ze rano o 7:00 wyjeżdżam z dokumentami do pracy. Paweł powiedział ze ma je schowane i po drodze je odbierzemy, jak spełnię ich zachcianki.

Wszyscy byliśmy ciagle nago. Zakładałam ze pewnie jakiś jeszcze szybki seks może dwa i po sprawie.

Wzięłam żel i słusznie, bo penis Bartka był sporawy, a mnie cała sytuacja raczej nie podniecała.

Pomyślał ze się teraz wykapie i może prześpię szybko zleci. Paweł powiedział ze idzie się umyć, Bartek zapytał po co to soki miłości. I podszedł do mnie i powiedział otwórz usta. Zawahałam się, a on już mi w częściowym wzwodzie podsunął penisa pod usta. Powoli otworzyłam usta natychmiast wsadził mi go aż do gardła. Cofnęłam głowę w tedy dał mi delikatnego klapsa w twarz i powiedział bierz się do pracy ma być czyściutki. Zrezygnowana zaczęłam go lizać, odruchowo ssać czułam, jak znowu rośnie. Podszedł tez Paweł. Bartek wyciągnął mi penisa z ust i powiedział z e nie jest zadowolony wsadził go z powrotem. Powtórzył to jeszcze dwa razy i zwolnił moje usta dla kolegi.

Cała sytuacja bardzo ich podnieciła. Paweł powiedział ze teraz będą się ze mną kochać, wielokrotnie.

Położyli mnie na plecach. Bartek wszedł i po kilkunastu ruchach miał orgazm. Szantażysta wziął mnie od tyłu i z takim samym efektem zaraz trysnął. Znów musiałam im dokładnie wylizać penisy po wszystkim jednak już nie mieli siły na nic więcej. Poszłam się wykąpać trochę zaniepokojona przejęciem inicjatywy kolegi szantażysty. Mimo młodego wieku miał w sobie coś niepokojącego i ratował mnie jego brak doświadczenia. Zamknęłam pokój i postanowiłam się przespać.

Obudziło mnie pukanie, nie nachalne. Otworzyłam zaspana, zaprosili mnie na kolacje.

Wszystko było ładnie przygotowane, mieli chyba wyzute sumienia. Rozmowa się nie kleiła.

Powiedzieli ze nie maja doświadczenia, ale ściągnęli dwa filmy i chcieli by to wszystko zrobić.

Po kolacji poszłam na spacer, biłam się z myślami. Zaczęłam fantazjować ze jutro już będzie po sprawie i nadejdzie czas zemsty, gdy odzyskam dokumenty.

Gdy wróciłam na środku salonu był przygotowany duży materac, chłopcy staliw szlafrokach na mój widok natychmiast je ściągnęli. Miel znowu duże wzwody.

Uklękłam by na zmianę ich pieścić. Zauważyłam ze się ogolili jak na filmach. Podsuwali mi jadra do ssania, czekając na zmianę każdy na swoja kolej. Gdy jednemu robiłam loda drugi mnie rozbierał, aż byłam w końcu golusieńka. Dotykali mnie wszędzie, masowali, ugniatali na szczęście dość delikatnie.

Położyli mnie na materacu. Gdy jednego pieściłam ustami drugi mnie lizał. Trwało to wieki i ku mojej złości spowodowało ze stałam ssie wilgotna. Wtedy ustawili mnie na czworakach i gdy nadal jeden penis mnie kneblował drugi z tyłu mnie posuwał. Coraz śmielej i pewniej się ruszali.

Rżnęli mnie tak na zmianę chyba z godzinę, już mnie usta bolały od ciągłego ssania członków.

Wreszcie trysnęli i oczywiście musiałam ich po wszystkim do czysta wylizać.

Opadliśmy wszyscy na materac. Fajna muzyka leciała starałam się nie myśleć o tym co się działo.

Wypiliśmy trochę wina i pomagając sobie rękami znów doprowadzili się do gotowości.

Włączyli swój porno film i kazali mi też oglądać. Nic specjalnego klasyka.

Delikatnie się pieścili oglądając, w końcu Bartek kazał mi im pomóc. Siedziałam więc między nimi bawiąc się ich członkami. Byliśmy nadzy, Piotrek powiedział ze m ochotę mnie polizać.

Podciągnęłam kolana ukazując całą cipkę. Lizał mnie nieporadnie, ale z zapałem.

Bartek wstał wsadził mi członka w usta i cała zabawa się powtarzała. Teraz wymieniając się delikatnie pieścili mnie też pałacami ciesząc się z mokrości cipki, co mnie wkurzało.

Powiedzieli ze chcą żebym połknęła ich nasienie. Uklękłam na podłodze otworzyłam usta, wysunęłam język. Bardzo im się to spodobało już po chwili trysnęli obaj mi na twarz. W usta trafiło naprawdę niewiele. Oblizałam się widowiskowo głośno przełknęłam i pokazałam puste usta. Jak na ich filmie.

I po sprawie. Bartek jednak zebrał palcem nasienie z policzka, piersi i kazał mi zlizać wszystko z jego dłoni. Teraz tego było więcej, czułam w ustach słony smak nasienia. Połknęłam na dwa razy. Znów musiałam ich do czysta wylizać. Piotr powiedział ze chce ze mną iść pod prysznic i całować się tam ze mną jak bym była jego dziewczyną. Poszliśmy byłam już trochę umęczona. Pozwoliłam mu się namydlić, było to nawet relaksujące. Siebie namydlił sam i zaczęliśmy się całować. Starałam się sobie wyobrażać kogoś innego, moich byłych itp. Podziękował po 20 minutach lizania i zostawił mnie w łazience. Zapytał jeszcze czy dobrze się całuje? Odpowiedziałam ze powiem mu jak odzyskam dokumenty.

Oprawcy poszli nad jezioro się kapać. Ja przeniosłam się do wanny, następnie z laptopem rozłożyłam się pokoju. Zakładając ze odzyskam jutro dokumenty przygotowałam resztę dokumentów.

Popijałam wino, wiedziałam ze na pewno dojdzie jeszcze do jednego zbliżenia, ale starałam się o tym teraz nie myśleć. Koncentrowałam się na pracy.

Zeszłam do salonu, napalili w kominku. W TV leciał jakiś film. Nie wiem, kiedy, czy od wina, czy od wydarzeń wszyscy usnęliśmy. Obudziłam się o 3 w nocy. Idąc do łazienki obudziłam niechcący szantażystów.

Wstali trochę spanikowani, mieli pewnie inne plany. Zrobiłam sobie herbaty byłam wyspana, powiedziałam, żeby się spakowali ze o 7rano wyjazd po dokumenty. Cieszyłam się w duchu ze przespaliśmy cały wieczór. Bartek powiedział ze odzyskał siły i dołożył do kominka, włączył muzykę, pozapalał światła. Idę s się wykapać powiedział i przechodząc koło mnie poklepał mnie w biodra, patrząc wyzywająco czy się sprzeciwie. Nie zareagowałam. Wtedy powiedział oprzyj się o szafkę i wypnij pupe. Powiedziałam idź się wykap lepiej. Piotr poparł go mówiąc stanowczo zrób to proszę.

Przestraszyłam się ze to może być pretekst do przedłużania szantażu więc posłusznie oparłam się o szafkę i wypięłam biodra. Podszedł i ściągnął ze mnie szlafrok. Stałam oparta o mebel z wypiętym tyłkiem, odsłoniętym ciężkim biustem. Dostałam mocnego klapsa, który rozbujał mi cycki. Kazał mi podziękować. Wtedy dostałam drugiego. Piotr ściągnął mi stringi. Wziął za rękę i zaprowadził na materac.

Ustawili mnie tak ze nadal klęczałam z wypiętym tyłkiem. Bartek wziął wcześniej przyniesiony żel. Wysmarował mi cipkę, był zimny. Po czym wszedł we mnie i zaczął od razu mocno i głęboko penetrować. Przerywał tylko by dać mi kolejnego klapsa. Piotr się dołączył i posuwali mnie tak z 30 minut po czym poszli się wykapać. Wypiłam herbatę. Wrócili z oliwka w ręku, pewnie z planów z poprzedniego wieczoru.

Kazali mi się położyć i zaczęli mnie ta oliwka nacierać, całą. Miałam zgrabne seksowne ciało. Nie wiem czy mnie bardziej masowali czy obmacywali, ich ręce były wszędzie.

Chcieli się nacieszyć wiedzieli ze to już końcówka. Potem Piotr wsadził mi penisa do ust, zmuszał do lizania i ssania jader, gdy drugi mnie dalej masował. Zmieniali się bez końca.

Następnie kazali mi żebym na jeźdźca kochała się z jednym, gdy drugi mnie obmacywał podczas seksu po piersiach lub zmuszał do jednoczesnego seksu oralnego. Byli już po kilku orgazmach w ciągu dnia teraz już tak szybko nie dochodzili. Trwało to i trwało. Zbliżała się już 6:00.

Kazali mi znów klęknąć na pieska i stało się coś czego miałam nadzieje uniknąć.

Bartek naoliwił palec i zaczął na szczęście delikatnie penetrować moja druga dziurkę.

Gdy jego pierwszy palec już się zmiesił dołożył drugi. Piotr patrzył na to zafascynowany i jemu też kazał mnie spenetrować. Wszedł swoim członkiem i zaczął powoli się ruszać. Coraz głębiej mnie rozpychał.

Drugi położył się na plecach i powiedział ze razem mnie zerzną. Wiedziałam o co chodzi i wolałam impomoc. Poprosiłam by Piotr ze mnie wyszedł usiadłam na Bartku i jego dużym fiutem wypełniłam cipkę. Położyłam na nim ciężkie piersi i wypięłam drugą dziurkę. Byli bardzo nieporadni, ale dokładnie mnie wypełnili. Piotr wreszcie doszedł w moim tyłku. Myślałam ze teraz szybko doprowadzę do orgazmu drugiego szantażystę w mojej cipce, ale mnie powstrzymał. Kazał się wypiąć i tez wszedł w mój tyłek. Czułam ze jest większy. Posuwał mnie bezlitośnie, wychodząc co jakiś czas tylko po to by dać mi klapsa. Po czym znów mnie wypełniał aż po nasadę penisa. Czułam, jak obijają się o mnie jego jadra, jak mocno mnie posuwa wprawiając w ruch ciężkie okrągłe piersi.

Jego duży penis dokładnie mnie penetrował i rozciągał. Zaczęłam jęczeć, żeby szybciej doszedł, zaparłam się dłońmi i wychodziłam mu na spotkanie z pośladkami.

Skończył mnie tak rżnąc jak swoją suke dopiero dopiero o 7 :45.

Nogi mi drżały z wysiłku, byłam zlana potem, od klapsów bolały pośladki. Szybko zebrałam rzeczy i wpakowałam na do samochodu. Ledwo ruszyliśmy Bartek siedząc z przodu kazał mi znów ściągnąć stanik po czym sam uszczypnął sutki, żeby się naprężyły. Gdy ja prowadziłam on zaczął się pieścić z tyłu pieścił się Piotr owijając wcześniej członka moimi stringami! Bartek Kazał mi wypluć gumę i swoje dwa palce z pełne nasienia włożył mi do ust. Kazał je lizać i ssać. Przez następne 2-3 kilometry miałam w ustach smak jego spermy a obok jego uśmiechnięta gębę. Chciałam sięgnąć po gumy do żucia od razu, ale mi zabronił, nie pozwolił się tez napić wody.

W kocu dał mi gumę, przyjemny chłód mięty i świadomość ze to już finisz. Po minucie kazał mi ją jednak wypluć na swoja dłoń. Sam ja zaczął rzuć. Piotr wsadził mi do ust moje stringi, również teraz słone od jego penisa i nasienia. Powiedział ze mam się nie odzywać i ze mogę je wypluć dopiero jak odjadę z dokumentami. Gadali sobie o wakacjach i muzyce, jak gdyby nigdy nic.

Podjechaliśmy do jego ciotki, która podała teczkę przez furtkę. Odjechaliśmy kilkadziesiąt metrów, sprawdziłam wszystko ok. Odzyskałam dokumenty. Poszłam schować je do bagażnika.

Ruszyliśmy, ale po kilometrze się gwałtownie zatrzymałam wyrzuciłam ich rzeczy z bagażnika otworzyłam drzwi, natychmiast wysiedli. Wyglądali jak by chcieli się pożegnać, masakra. Wsiadłam bez słowa i odjechałam. Dojeżdżałam już do firmy, czułam jak umęczone mam ciało, dziurki, jak pełne są jeszcze soków. Pojechałam szybko do domu jednak się wykapać, postanowiłam zadzwonić ze się spóźnię i zdałam sobie sprawę ze wciąż mam swoje stringi w ustach.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany