Opowiadanie użytkownika horus33

Mistrzyni cockoldu

local_library581 comment0 thumb_up0
Mistrzyni - część 1
16-06-2019 13:24

Anita stała przed lustrem parząc w swoje niebieskie oczy czując zimno porcelanowej umywalki na nagim brzuchu. Jej serce przyspieszało. Już nie biło normalnym, prawie niewyczuwalnym rytmem, teraz było to głośne bum – bum – bum. Odetchnęła głęboko starając się uspokoić i opanować. Była cholernie podniecona i zdenerwowana. Zza drzwi łazienki w sypialni taniego motelu czekał na nią młody, nagi byczek, którego poderwała dziś w klubie. Z chwilą, gdy wyjdzie do niego, akcja zacznie się na całego. Potarła obrączkę na serdecznym palcu i pomyślała o mężu. Pierwszy raz miała zamiar zrobić mu taką niespodziankę i trochę bała się jak zareaguje. Odsunęła się o kilka kroków i spojrzała w niewielkie lustro ustawiając się bokiem. Piersi straciły już troszkę na swojej sprężystości tak samo jak brzuszek. Bądź, co bądź miała już trzydzieści siedem lat i nawet ćwiczenia niewiele mogły na to poradzić. Za to tyłeczek, nogi i wspaniałe włosy sprawiały, że nadal była ostrą suczką, za którą mężczyźni oglądali się na ulicy i marzyli by wbić w nią swoje kutasy. Odetchnęła głęboko i wyjęła telefon. Odblokowała go i wybrała pierwszy z kontaktów, ten do Marcina, swojego męża i nawiązała połączenie. Właśnie w tej chwili powinien mieć pauzę po ośmiu godzinach jazdy ciężarówką. Starała się wyliczyć to wszystko tak by był akurat na jakimś parkingu, bo nie chciała żeby z wrażenia wjechał w drzewo.

- Cześć kochanie, co tam? – Usłyszała.

- No cóż, mam dla ciebie niespodziankę. Dziś są przecież twoje urodziny pamiętasz?

- No tak, więc co to za niespodzianka? – W jego głosie nie wyczuwała wielkiego entuzjazmu, choć wiedziała, że próbował go z siebie wykrzesać. Jaką niespodziankę mogłam mu zgotować, gdy był trzysta kilometrów od niej.

- Jestem teraz w niewielkim hotelu. Stoję całkowicie naga w łazience. Za drzwiami czeka na mnie zupełnie nieznajomy mężczyzna, z którym zaraz będę się kochać. Zostawię dla ciebie otwarte połączenie, więc będziesz mógł wszystko słyszeć i wyobrażać sobie, co się dzieje, a kiedy wrócisz obejrzysz wszystko dokładnie, bo zostawiłam w pokoju twoją kamerę która wszystko dla ciebie nagra.

Powiedziała to wszystko spokojnie, tak by jeszcze bardziej go zszokować, choć serc biło jej mocno ze zdenerwowania, a w brzuchu ssało jakby nie jadła od tygodnia. Nie wiedziała jak zareaguje na taką niespodziankę, ale zawsze fantazjował o czymś takim i podniecało go to okropnie. Kilka razy mieli do tego jakieś przymiarki, ale nigdy nic poważniejszego. Przez dłuższą chwilę z telefonu dochodził tylko jego szybki, głęboki oddech. Zaniepokoiła się, na szczęście po kilku sekundach usłyszał wypowiadane z wahaniem słowa.

- Naprawdę to zrobisz?

- Dla ciebie.

- Nie wież jak się cieszę, zaszalej i … Kocham Cię.

Uśmiechnęła się do siebie i już bardziej spokojna wyszła z łazienki. Chłopak, chyba miał na imię Dominik siedział na łóżku nagi i zniecierpliwiony, ale poderwał się na jej widok. Penis zwisał na wpół zabrzmiały oczekiwaniem. Włosy łonowe miał krótko przystrzyżone, a sam penis, choć jeszcze nie w pełni okazałości to prezentował się bardzo, bardzo dobrze.

- No nareszcie – warknął wyraźnie zły, ale gdy zobaczył ją nagą, uśmiechnął się – widzę jednak, że było warto. Podszedł do niej, chwycił w dłoń jej sporą pierś, i ścisnął aż jęknęła. Żeby spojrzeć mu w oczy musiała unieść głowę. Pożerał ją wzrokiem w którym kryła się też pycha samca alfa który upolował soczystą ofiarę.

- Tyle się na ciebie naczekałem, więc zajmij się mną teraz. Nacisnął na jej ramiona tak jakby potrzebowała podpowiedzi co ma robić. Opadła na kolana czując dreszcz prawdziwego podniecenia. Penis znalazł się tuż przed jej ustami, więc chwyciła ustami sam koniuszek, a paznokciami przesunęła po całej jego długości. Jej kochanek zadrżał, a penis w jej ustach poruszył się w górę i w dół. Spojrzała w bok, tam gdzie stała kamera i wsunęła go w usta głębiej. Chciała by Marcin widział jak wielki kutas wypełnia jej usta, a jednocześnie poczuł się jakby robiła to jemu.

Dominik mruczał coś, a ona starała się sprawić mu jak najwięcej przyjemności stosując wszystkie sztuczki, jakich się nauczyła pieszcząc pałę Marcina. Twarda jak kamień, ale pulsująca gorącem w jej ustach działała na nią potężnie. Już nie mogła się doczekać, kiedy poczuje go w sobie, ale odwlekanie tego momentu było rozkoszną torturą. Ssała go to patrząc w górę na chłopaka, to na kamerę. Wolną dłoń wsunęła między nogi i delikatnie pocierała cipkę jeszcze nie dotykając łechtaczki. Na razie wystarczył jej lekki dreszczyk przed najważniejszym.

- Wystarczy – Dominik pomógł jej wstać tylko po to by ustawić do siebie tyłem i popychając zasugerować jaką pozycję ma przyjąć. Opadła na dłonie i kolana wypinając tyłek w dobrze znanej pozycji na pieska. Dobrze! Lubiła być brana w ten sposób. Ponownie odnalazła kamerę ustawioną na małym stoliczku i wpatrzyła się w czarne oko obiektywu. Nie poruszyła się, gdy wyczuła jak mężczyzna klęka między jej rozchylonymi dla niego nogami, ani jak jedną ręką ujmuje jej pośladek, a drugą trzymając penisa przesuwa wzdłuż rowka cipki aż trafia na wejście do niej. Cały czas patrzyła tylko w obiektyw kamery żeby jej mąż wiedział o kim myślała w tej chwili, gdy ktoś inny niż on ją posiadł.

Jęknęła, gdy pchnął i na chwilę przymknęła oczy. Był wielki i choć była tak mokra, że czuła wilgoć spływającą nawet na wnętrzach ud, to jej cipka z trudem mieściła w sobie takiego kutasa.

- Och Boże – jęczała, gdy kutas raz po raz docierał główką głębiej niż ktokolwiek przed nim. Oddychała głęboko, szybko i chrapliwie, a Dominik chwyciwszy ją za biodra nabijał ją sobie na kutasa jakby była lalką. Czuła dwie twarde kule jąder obijające się o nabrzmiałą, wrażliwą jak cholera łechtaczkę, a czubek kutasa gdzieś bardzo głęboko w brzuchu. Nigdy nie była tak wypełniona, a chłopak dopiero zaczynał. Nie przystając nawet na chwilę rżnął ją wciąż coraz mocniej aż cycki skakały na wszystkie strony, a ona sama odlatywała. Wydawało jej się, że penis w niej jest całym światem, a jego ruch jedynym co się liczy. Nie mogła już patrzeć w kamerę, bo zupełnie straciła siłę w rękach i musiała oprzeć się czołem o podłogę.

Dominik podniósł ją i rzucił na wąskie łóżko aż wysłużone sprężyny wbiły się w jej plecy, a potem wszedł w nią powtórnie, ściskając piersi. Zaskowyczała z rozkoszy, teraz jej cipka już się przystosowała do nowego rozmiaru i przyjmowała go bez problemu. Spojrzała na kamerę. Miała doskonałe ujęcie z boku na jej piersi. Postanowiła zachowywać się jeszcze bardziej szmatowato. Niech Marcin po powrocie ma co oglądać. Podciągnęła kolana wysoko, a kutas wbił się jeszcze głębiej. Jęczała głośno dla niego, choć rozkosz była tak potężna, że nie musiała nic udawać.

Dominik ponownie obrócił ją obrócił na brzuch i położył na jej plecach wbijając od razu. Jego wielkie umięśnione ciało przygniatało ją tak, że nie mogła się poruszyć i to właśnie jej się najbardziej podobało. Była przy nim taka mała i słabiutka, a on młody, silny i niezmordowany. Pierwszy raz czuła się tak rżnięta Nie mogła i nie chciała nic zmieniać.

- I jak szmato – syknął jej do ucha nie przestając wbijać się w nią nawet na sekundę – o to ci chodziło? Tak chciałaś być pieprzona.

- Tak, o Boże tak – zajęczała. Naprawdę uwielbiała czuć się tak w czasie seksu. Normalnie znała swoją wartość i nikomu nie pozwoliłaby się poniżać, ale gdy pożądanie brało nad nią górę traciła całą wolę i stawała się posłuszna i bezwolna.

- No to nagramy coś dobrego na tą twoją kamerę.

Ściągnął ją z łóżka i ustawił przed stoliczkiem tak by obiektyw patrzył wprost na jej wzgórek łonowy, a potem oplótł jej szyję ramieniem i wszedł w nią od tyłu aż jęknęła. Chwyciła się krawędzi półki by nie upaść. Chłopak wbijał się w nią tak mocno, że aż podskakiwała do góry i bała się, że zaraz upadnie.

- Pieść cipkę – rozkazał i posłuchała go bez szemrania. Od razu znalazła guziczek i zaczęła pieścić. Niemal natychmiast zalała ją fala rozkoszy. Twardy kutas i jej paluszki w zawrotnym tempie doprowadzały ją do orgazmu.

- Tak, o cholera. O Boże jeszcze trochę, jeszcze, jeszcze – szeptała z zamkniętymi oczami koncentrując się tylko na unoszącym się w górę orgazmie. Wcześniej miała w planach dłuższy seks. Nie tylko dlatego by dać Marcinowi jak najlepsze widowisko, ale by samej nacieszyć się młodym i przede wszystkim całkowicie nowym kochankiem. Niestety podniecenie i władcze zachowanie chłopaka sprawiły, że dochodziłam błyskawicznie. Kolana nie wytrzymały i byłabym upadła, ale Dominik przytrzymał mnie opasując ramieniem pod piersiami i przytulił do swojego torsu cały czas nie przestając poruszać w moim ciele. To było nowe i niezwykle intensywne przeżycie taki orgazm na stojąco, gdy wszystko w tobie pragnie zwinąć się w kłębek, a dreszcze rozkosznie przenikają całe ciało.

Puścił mnie, gdy orgazm odpłynął i pozostało tylko przyjemne rozleniwienie. Ześliznęłam się z jego wciąż sztywnego kutasa nawet nie zdając sobie sprawy, że moja twarz znajduje się tuż przy kamerze. Chłopak musiał być tego świadom i pewnie tak to zaplanował. Po wszystkim zdałam sobie sprawę, że i jego musiało to nielicho podniecać. Gdy jego nabrzmiały, poznaczony fioletowymi żyłami penis pojawił się przed moją twarzą spojrzałam w górę. Ja byłam ledwie przytomna i wykończona, a on uśmiechał się tylko i nawet nie dyszał. Chwyciłam za trzon jego penisa i zamknęłam gładką jak aksamit i pachnącą seksem główkę jego penisa w ustach. Pogłaskałam ją językiem by nanieść jak najwięcej śliny po czym wsunęłam go głębiej. Pracowałam dłonią i ustami nie otwierając oczu, koncentrując się tylko na sprawieniu, że mój kochanek tryśnie spermą. Słuchałam coraz częstszych i głośniejszych westchnień dochodzących z góry, a ręce do tej pory gładzące mnie po ramionach, policzkach i karku, coraz mocniej zaciskały się na moich włosach. Odruchowo dociskał mnie bym wzięła go w usta jeszcze głębiej, a mi to wcale nie przeszkadzało. W pewnej chwili poczułam jak zadrżał i zrozumiałam, że to już. Cofnęłam się odrobinę i wtedy jego nasienie strzeliło na i miedzy moje wargi. Część kropel wylądowała na języku, reszta na policzku i włosach. Specjalnie wysunęłam język i zlizałam z warg co się dało, a potem wszystko z penisa. Wiedziałam, że Marcin nigdy nie widział nic bardziej perwersyjnego i na pewno odleci całkowicie.

- Zajebista z ciebie laska – skomentował Dominik. Stała akurat tyłem do niego zapinając biustonosz, gdy podszedł i objął ją w pasie. Jego ręce przesunęły się w dół brzucha i zatrzymały tuż za krawędzią spódniczki, ale już pod majtkami – chciałbym jeszcze kiedyś się z tobą spotkać.

- Zastanowię się – wywinęła się z jego uścisku zadowolona jak diabli. Mogła się założyć, że miał mnóstwo pięknych kobiet, a taka mamuśka jak ona nie była od nich gorsza. To czy spotkają się jeszcze kiedyś zależało tylko i wyłącznie od Marcina, choć osobiście miałaby na to ochotę – Mam twój numer, jeśli będę cię potrzebowała to się odezwę.

Założyła bluzkę, spakowała kamerę i przesłała mu całusa po czym wyszła z pokoju. Przed motelem przystanęła na chwile, zamknęła oczy i odetchnęła ciepłym, wieczornym powietrzem. Czuła się naprawdę dobrze. Spełniona i dumna z siebie jak nigdy. Teraz nie mogła doczekać się, kiedy pokaże nagranie ukochanemu i zobaczy jego minę.

Dwa dni, jakie zostały do przyjazdu Marcina spędziła na obmyślaniu w jaki sposób zaprezentować mu film. To, co najbardziej nasuwało jej się na myśl to, że posadzi go przed telewizorem i będzie pieścić go ustami, ale tak powoli, przedłużając orgazm aż do końca nagrania, jednak potem wpadła na lepszy pomysł. Dzięki temu i ona poczuje jego podniecenie.

- Cześć kochanie – powitała męża, gdy wszedł do domu.

- Cześć piękna – pocałował ją namiętnie obejmując swoimi silnymi ramionami.

- Jesteś głodny? Zrobiłam coś pysznego.

- Pokaż nagranie i nie drażnij się ze mną, bo dostaniesz klapsa.

- No dobrze – roześmiała się, bo jego ręce powoli wsuwały się pod sukienkę - wszystko już przygotowałam.

W sypialni już czekał włączony laptop leżący na zaścielonym pięknie łóżku.

- Myślałem, że obejrzymy to na większym ekranie. Lepiej byłoby widać szczegóły.

- Później może tak, ale dziś wolałabym tutaj.

Zsunęła ramiączka sukienki i pozwoliła opaść jej na podłogę. Pod nią była całkowicie naga, bo wiedziała, że żadna nawet najbardziej fikuśna koronkowa bielizna nie zdobędzie jego uwagi. Uniosła ramiona do góry i obróciła się prezentując pięknie wygoloną cipkę, tyłeczek, piersi, a potem wspięła się na chłodny materac i uklękła wypinając swoje skarby w jego stronę.

- Postaw laptop na moich plecach i ciesz się filmem.

Marcin na szczęście zrozumiał od razu. Kręciła zachęcająco tyłeczkiem wiedząc jak bardzo lubi widok jej cipki w tej pozycji i patrzyła jak się rozbiera. Na widok sterczącego penisa przygryzła ze zniecierpliwienia wargi, czując przyjemne ssanie w żołądku. Postanowiła jeszcze podgrzać atmosferę w sypialni.

- Pomyśl tylko kochanie, dwa dni temu tę cipkę miał inny kutas. Musisz dać jej dobrze popalić, żeby zapomniała jego kształt.

Marcin wreszcie pozbył się ciuchów i wskoczył na łóżko klękając za nią od razu kładąc laptop na plecach jak by były stolikiem. Poczuła ciepło baterii i leciutkie łaskotanie podmuchu z wentylatora. Wsłuchiwała się w poczynania Marcina wyobrażając sobie, co może robić. Jego naprężony, gorący penis ocierał się przypadkowo o pośladki i uda.

- No nareszcie, widzę jednak, że było warto – usłyszała głos Dominika dobiegający z głośnika i jęknęła z podniecenia. Marcin właśnie w tej chwili zobaczył ją jak wchodzi naga do pokoju i bierze w usta penis nieznajomego chłopaka. Jednocześnie klęczy tu i jest tylko dla swojego męża. Oblizała suche wargi wyczekując by ją wziął, ale widok jej obciągającą kutasa pochłonął go całkowicie i musiała poruszyć biodrami by przypomnieć o swoim istnieniu. Chwilę potem twardy jak skała penis wszedł w jej mokrą szparkę. Z tyłu dobiegały ją pierwsze jęki i odgłos uderzających o siebie ciał wiec dołączyła się do nich mrucząc i wzdychając.

Jej mąż zupełnie się tym nie interesował. Jego penis pracował w niej jednostajnym, monotonnym, spokojnym rytmem, chociaż wolałaby, żeby właśnie teraz wziął ją mocniej, może tak na ugiętych nogach, kiedy trzymał ją mocno za kark? Po raz drugi poruszyła pupą uważając by nie zrzucić z siebie laptopa, ale tym razem nie zareagował. Wydawał się całkowicie pochłonięty oglądaniem tego co wyprawiała na ekranie i wtedy ją olśniło. Marcin po prostu masturbował się przy pomocy jej cipki! Wykorzystywał jej ciało do sprawienia sobie przyjemności, bo po prostu zapomniał, że ma zadbać i o nią!

Jęknęła nie mogąc powstrzymać nagłego zastrzyku podniecenia tą myślą. Po tylu latach małżeństwa nadal było coś co sprawiało, że dreszcz podniecenia przebiegał przez jej ciało i sprawiał, że musiała włożyć rękę między uda i pieścić się jak nastolatka.

- O ja pierdolę – jęknął nagle Marcin, a ona wiedziała, że za chwilę tryśnie w jej cipkę. Przyspieszyła pieszczoty by dojść zanim z niej wyjdzie. Chciała czuć w sobie jego kutasa, gdy będzie szczytować. Uwielbiała to uczucie, gdy jej pochwa zaciskała się na nie ustępującym jej twardym kutasie.

Skończyli razem i leżeli długo przytuleni do siebie. Ona przerzuciła nogę przez jego uda, a rękę przez pierś. Bardzo jej tego brakowało, gdy wyjeżdżał.

- I jak – zapytała, bo zbyt długo nic nie mówił. Zaczęła się obawiać, że jest na nią zły.

- Jak? Mowę mi odebrało. Naprawdę nie wiem co powiedzieć. Zobaczyć ciebie… emocje mało mnie nie rozsadzą. Jak tylko zamykam oczy widzę fragmenty… sceny. Nie wiem jak dziś zasnę.

Zsunęła rękę w dół i natknęła się na twardy penis.

- Opadł ci w ogóle?

- Może na kilka sekund? Postaw komputer tak żebyśmy oboje widzieli. Mam ochotę wziąć cię jak ten typ.

- Co rozkażesz mój panie. Czy to znaczy, że ci się podobało?

- O tak, chyba to widać?

- Czyli, że jeśli będę miała jakiś pomysł to mogę działać?

- Zaraz dostaniesz moje błogosławieństwo – mruknął i wziął ją ponownie.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany