Opowiadanie użytkownika horus33

Meble stworzone do seksu

local_library561 comment0 thumb_up0
Meble - część 1
14-02-2019 17:10

Telefon rozdzwonił się niespodziewanie, gdy piła poranną kawę. Zerknęła na wyświetlacz, gotowa posłać w diabły, każdego, kto chciałby jej teraz zawracać głowę. Sąsiad – Meble, przeczytała i zmieniła zdanie.

- Tak słucham? – rzuciła do telefonu

- Hej Aniu. Masz trochę czasu? Skończyłem właśnie nowy projekt i jeśli mogłabyś… .

- Oczywiście. Zaraz u ciebie będę – zapewniła, czując jak serce gwałtownie przyspiesza swój rytm, a podniecenie już teraz nawilża jej wnętrze.

Żeby zaoszczędzić czas już po drodze do łazienki, zrzuciła większość ciuchów i wskoczyła pod prysznic. Szybki makijaż, odrobina perfum i nago pobiegła do garderoby. Czarne stringi, które ostatnio kupiła właśnie na taką okazję, nie były niezbędne i tak za chwilę miała je zdjąć. Jednak, lubiła czuć na sobie seksowną bieliznę. Czuła się wtedy pewniej i drapieżniej. A oprócz tego wzrok sąsiada, gdy będzie się rozbierała wart był wysiłku. Oczywiście, będzie udawał, że jest profesjonalistą i wcale nie patrzy na nią jak na kawał mięcha, że nie interesuje go jej sprężyste ciało, ale ona wiedziała swoje. Wyraźnie czuła na plecach jego wzrok, gdy się odwracała. Wciągnęła majteczki i obróciła się przed lustrem. Wyglądała znakomicie pomimo trzydziestego roku na karku. Jednak, bycie sprzątaczką w hotelu nie jest takie złe. Przynajmniej, można sobie wyrobić wspaniałe mięśnie nóg od ciągłego chodzenia i płaski brzuszek od ścielenia łóżek i sprzątania. Do tego bycie kruczoczarną, czarnooką i cycatą sprzątaczką zapewniało wysokie napiwki, nie mówiąc o zdarzających się od czasu do czasu przygodach w łóżkach gości. Czując, że już zbyt długo wdzięczy się przed lustrem, reszty ubrań nie dobierała już tak starannie. Stanika wcale nie założyła, wiedząc, że lepszy efekt osiągną przebijające się przez materiał sutki. Do tego czarna skórzana spódniczka i proszę. Wyglądała jak kurewka, ale w końcu o to jej chodziło. Do sąsiada nie miała daleko i mała szansa, że zobaczy ją ktoś, dla którego ten widok nie jest przeznaczony.

Pod drzwiami Maćka była pięć minut później. Otworzył na pierwszy dźwięk dzwonka. Po raz kolejny zdumiała się, jak wielkie tajemnice skrywa człowiek o tak mylącym wyglądzie. Maciek był olbrzymem. Metr dziewięćdziesiąt pięć wzrostu. Czarne, wiecznie potargane i za długie włosy. Brązowe oczy zawsze wyrażające dziecięce zdumienie i jej ulubiona część wielgachnego ciała. Dłonie. Były wielkie, silne, szorstkie i poznaczone dziesiątkami malutkich blizn. Jej spore piersi, a nawet pośladki znikały w nich całkowicie.

- Wejdź proszę. Wszystko już gotowe.

- Umieram z ciekawości co tam wymyśliłeś , tym razem.

Zeszli po betonowych schodach do piwnicy. Wciąż pamiętała, jak bała się schodząc po nich pierwszy raz. Teraz zapach świeżo ciętego drzewa, farb i lakierów, powodował, że stawała się mokra, a myśli płynęły do twardych kutasów i seksu. Cóż, kilka wynalazków już tu wypróbowała. W piwnicy jak zawsze panował idealny porządek. Wszystkie narzędzia stały w równych rzędach na regałach. Nawet jeden wiór nie zaśmiecał podłogi. Nie było pajęczyn i kurzu, jak to zwykle w takich miejscach. Jasne energooszczędne żarówki, oświetlały każdy zakamarek i kąt. Na środku pomieszczenia stał nieforemny kształt, przykryty białym prześcieradłem.

- To jest twój nowy wynalazek?

- Tak. Mam nadzieję, że trafiłem w dziesiątkę – z dumą odpowiedział Maciek.

-No to pokaż to cudo.

Sąsiad jednym ruchem zdjął prześcieradło i jej oczom ukazał się jakby fotel, albo leżanka. Obeszła ją dookoła oceniając wygląd i wykonanie.

- Rozumiem, że kobieta kładzie się na tym – wskazała na obitą czarnym materiałem, wąską ławeczkę. Stopy wkłada w te strzemiona. Mam rację?

- Hmm… Tak – odrzekł sąsiad cokolwiek rozkojarzony, bo Anka właśnie zdejmowała bluzkę.

- Mogę już wypróbować – odwróciła się jeszcze do Maćka, choć dobrze wiedziała co odpowie. Chciała przedłużyć jego mękę i pokazać piersi w całej okazałości.

- Oczywiście.

Anka zdjęła spódniczkę, odrobinę wolniej ściągała stringi i po chwili była gotowa. Włożyła stopy w miękkie strzemiona i położyła się na ławeczce. Kolana oparła na specjalnych podpórkach. Uuu… dopiero teraz pojęła w pełni zamysł konstruktora. W tej pozycji jej pupa była wypięta do granic możliwości. Każdy, kto chciałby ją teraz zerżnąć, wszedłby w nią jak w masełko i to dużo głębiej niż w zwykłej pozycji na pieska. A anal? W tej pozycji, to by było coś.

- I jak to wygląda z tyłu? – zapytała dobrze wiedząc, na co patrzy Maciek.

- Eee wspaniale. To znaczy, tak to sobie wyobrażałem - chłopak kucnął za nią i ujął za pośladki – wygodnie ci w tej pozycji? Nie za bardzo wypięta?

- Nie. Jest super- był tak blisko jej cipki, że czuła na płatkach jego ciepły oddech – mebelek dla leni.

- Dla leni i lubiących dać klapsa w wypiętą pupkę – klepnął ją w wypięty pośladek, aż poczuła dreszczyk.

- Jeszcze tylko mój ostatni wynalazek.

Maciek pokazał jej niepozorny przedmiot. Nie wyglądał szczególnie ot wygięta ku górze listewka z niewielką wypustką. Coś jak silikonowa łyżka do butów. Widząc jej minę zaczął wyjaśniać.

- To montuję do fotela tak, aby ten silikonowy paluszek umieścić między płatkami twej cipki. Resztę już tłumaczył klęcząc między jej nogami. Jego twarde palce przykręcały listewkę, od czasu do czasu dotykając jej, niby przypadkiem.

- Widzisz, teraz każde twoje poruszenie spowoduje, że łechtaczka będzie się ocierała o tą miękką wypustkę. Podczas stosunku tak samo. No spróbuj poruszyć biodrami. Wiedząc, że Maciek wpatruje się w jej cipkę, zakręciła pupą. Natychmiast poczuła przyjemne dreszczyki. Uczucie było podobne do pieszczot paluszkami.

- I jak ?

- Wspaniale.

- Dobrze. Sprawdźmy teraz piersi. Dobrze leżą? – jego ręka wsunęła się we wgłębienie w leżance, gdzie spoczęły jej piersi. Leżały swobodnie nie gniotąc się, tak że jego ręka mogła pobawić się najpierw jednym potem drugim. Przymknęła oczy, rozkoszując się dotykiem twardych rąk.

- W porządku. Połóż głowę, sprawdzimy czy da się possać fiuta w takiej pozycji.

Ania poczuła jak do ust napływa jej ślina. Wspaniale. Miała już taką ochotę na seks, że cieszyła ją samą myśl o twardzielu w ustach, a przecież to dopiero początek. Maciek stanął obok niej. Pozbył się już spodni i jego fiut sterczał w stronę jej ust. Ponieważ, jej głowa tkwiła w wycięciu w ławie jakie montuje się w stołach do masażu, Maciek nie widział, gdzie wkłada fiuta. Dźgnął ją w nos, oko i policzek nim wreszcie trafił w usta. Jęknęli oboje. Mokra już główka zanurzyła się między jej wargi. Nie mógł wejść głęboko, najwyżej do połowy. Dalej przeszkadzał mu stół. Miało to i dobre strony. Musiała skoncentrować się na główce fiuta, czyli na najwrażliwszej części.

- Hmm... Wydaje się, że wszystko w porządku. Spróbujemy czegoś jeszcze. Dobrze? - nie raczyła odpowiedzieć , nie chcąc wypuszczać z ust fiuta. Ponieważ ona tkwiła nieruchomo całą pracę musiał wykonać mężczyzna. Tłumacząc sobie, że to na potrzeby eksperymentu chwycił ja za głowę i zaczął się mocno wbijać. Anka mruczała do siebie całkiem zadowolona. Normalnie, faceci w takiej sytuacji wpychali jej go, aż po same jaja. Krztusiła się wtedy i chociaż, było to na swój sposób podniecające to czasem miała ochotę wymiotować. Teraz, nie było takiego problemu. Kutas ślizgał się gładko w jej mokrych ustach, tak że mogła się skoncentrować na jego smaku i twardości. Nie wiedziała ile trwało zanim mężczyzna się opamiętał.

- Tak, jest dobrze. Sprawdzimy teraz, jak to wygląda od tyłu. Złap za uchwyty. - Dziewczyna ujęła dwa drążki wystające z leżanki po obu stronach jej głowy. Drżała czekając, aż fiut wbije się w nią od tyłu. Wchodził powoli, rozkoszując się każdym centymetrem wilgotnej cipki. Jego wielkie szorstkie dłonie rozchylały jej pośladki, jakby chciał ją rozerwać. Wreszcie wbił się cały. Nigdy, nie czuła w sobie fiuta tak głęboko.

- No dalej. Nie przyglądaj się, tylko działaj.

Maciek, podjął pieprzenie, dziewczyna, aż zamruczała z rozkoszy. Po każdym pchnięciu jej łechtaczka ocierała się o sylikonową podkładkę budząc rozkoszne dreszcze, a wbijający się, aż po same jaja fiut dopełniał reszty. Lecz Anka chciała, czegoś więcej. Och, zdawała sobie sprawę, że będzie miała orgazm. Już czuła go, gdzieś w głębi siebie. Mimo to, pragnęła czegoś więcej. Chciała, być ostro zerżnięta. Tak ostro, żeby nie móc ustać o własnych siłach. Jej sąsiad był do obrzydzenia miły i delikatny, ale ona już wiedziała co zrobić by to zmienić.

- Zapnij mnie. Trzeba sprawdzić, czy i to pasuje – prawie, każde urządzenie Maćka miało w pakiecie pasy. Większość jego klientów lubiło zabawy z wiązaniem. Często zastanawiała się ,czy jakieś kobiety były wiązane, wbrew swojej woli. Ale to nie był jej problem. Najpierw przypiął jej ręce. Grube, skurzane opaski skutecznie unieruchomiły jej nadgarstki. Dodatkowa szeroka taśma opasała ją w pasie. Na koniec ukląkł i unieruchomił jej kostki i uda. Korzystając z tego, że jej cipka była na wysokości jego ust, polizał nabrzmiałe płatki. Przymknęła oczy z rozkoszy, czując jak jego język starta się wniknąć w nią jak najgłębiej. Ujawniły się wady podkładki, bo nie mógł lizać jej całej, no ale od tego były” przecież jazdy próbne.” Nie miał żadnej techniki, ale nadrabiał ogromnym entuzjazmem. Uwielbiała go za to. Kiedy wreszcie się nasycił, znów stanął za jej plecami i od razu wszedł w mokrą cipkę. Uczucie było cudowne, rżnął ją ostro i mocno, a ona nie mogła się poruszyć nawet o centymetr. Zawsze tak to na nią działało, chwilę później wstrząsnął nią orgazm. Krzyknęła, czując jak zalewa ją fala niespotykanej rozkoszy. Głęboko w piwnicy mogła sobie pozwolić dać upust rozsadzającej ją przyjemności, a to że nie mogła się poruszać pobudzało ją jeszcze bardziej. Maciek nie zmienił tępa. Nadal wbijał się we wrażliwą po orgazmie cipkę. Może nawet nie zauważył, że go miała. Myśl, że jest teraz taką maszynką do ruchania, częścią mebla sprawiła, że bez żadnego ostrzeżenia zalała ją druga fala przyjemności. A sąsiad zupełnie się nie męczył. Wpadł w trans tak jak chciała i teraz nie liczyło się dla niego nic innego. Po drugim orgazmie ciało miała tak wrażliwe, że czuła w sobie każde jego pchnięcie. W ustach jej zaschło i ochrypła od ciągłych jęków, ale zupełnie jej to nie przeszkadzało. Niespodziewanie Maciek przerwał. Usłyszała jak warknął coś do siebie i zobaczyła przed twarzą jego purpurowego kutasa. Chwycił ją za włosy, a ona otworzyła posłusznie usta na chwilę przed tym, jak zalała je fala spermy. Jeszcze chwilę stał przed nią, ogromny i władczy strzelając w jej usta coraz to nowe, fale białego płynu.

Kiedy ostatnia kropla trysnęła na policzek, zwalił się na kolana jakby uszło z niego całe powietrze. Patrzyła jak jego fiut opada powoli, a jego oczy odzyskują ostrość. Sperma skapywała jej z twarzy na płytki podłogi. Spojrzał na nią przytomniej.

- Przepraszam, ja nie chciałem - zerwał się szybko i zaczął odpinać krępujące ją pasy. – Nie wiem, co we mnie wstąpiło.

Chciała mu powiedzieć, że tego właśnie chciała. Że to najlepszy seks od wielu lat, ale wiedziała, że nie ma sensu. Musiał się wygadać i tyle.

- Mam jeszcze jedną prośbę – powiedział, kiedy już się ubrali – w sobotę urządzam pokaz dla klientów i chciałbym, żebyś zaprezentowała im możliwości fotela. Na pewno będzie na niego więcej chętnych, jeśli zobaczą na nim taką seksowną kobietę. Oczywiście zapłacę ci za to. No i damy ci maskę, żeby nikt nie mógł cię rozpoznać.

Wyobraziła to sobie i pomimo zmęczenia poczuła nowy dreszcz.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany