Opowiadanie użytkownika Albastor

Madzia u babci na wsi.

local_library842 comment0 thumb_up1

Madzia u babci na wsi.

 Teraz dosyć systematycznie przynajmniej dwa kutasy odwiedzały bardzo chętną pizdę Madzi. Był to chuj Tomka i znacznie większy oraz bardziej wytrwały w swoim dziele kutas młodego nauczyciela matematyki – Marka. A był to dopiero początek października.

- Nie mamo. Ja nie chcę jechać do babci. Tam jest tak nudno – Madzia zrobiła minkę bardzo zagniewaną.

- A ja cię bardzo proszę. Wiesz, że babcia jest chora i musimy ją odwiedzić – mama kończyła pakowanie i wyraźnie nie chciała przyjąć jej sprzeciwu.

- No dobrze. Pojadę z tobą ale… - tu Madzie zawiesiła głos jakby pragnąc podkreślić wagę swojego warunku.

- Żadnego ale… - mama zbyt dobrze ją znała żeby poddać się temu szantażowi – Bierz walizkę i czekaj w samochodzie.

Chcąc nie chcąc dziewczyna wzięła bagaż i pomału zbliżała się do ich niedawno kupionej „Astry”. Po chwili mama dogoniła ją i już mknęły S-11 w kierunku Kurnika.

- To jaki warunek chciałaś postawić? - spytała mama widząc jej nadąsaną minkę.

- Oj to już nieważne – Madzia nie chciała jechać, bo umówiła się na wieczór z Markiem.

- Ale ja nalegam żebyś mi powiedziała. Przecież nie mamy przed sobą żadnych tajemnic – nalegała prowadząca samochód.

- No dobrze. Chciałabym iść wieczorem na dyskotekę w sąsiedniej wiosce – Dziewczyna musiała coś szybko wymyślić.

- Ale czy ty nie jesteś za młoda na takie imprezy?

- Dlatego może bym poszła albo pojechała razem z Michałem.

Michał to jej starszy o pięć lat kuzyn, który po skończeniu technikum rolniczego mieszkał u babci i zajmował się niewielkim gospodarstwem. Nigdy nie grzeszył inteligencją i dlatego Madzia zawsze mogła nim manipulować jak chciała. Był to taki typowy wiejski osiłek, mający 170 cm wzrostu i około 100 kg samych mięśni. Niektórzy porównywali go do Pudziana, bo jak się zaparł to mógł utrzymać na łańcuchu ciągnik. Madzia już wcześniej poznała jeszcze jeden jego przymiot. Otóż Michał dysponował ogromnym kutasem, którego nastolatka wcześniej brała jedynie w rączkę i do buzi ale teraz najchętniej ugościłaby go w swojej nieźle już rozepchanej piździe. Marzyła o tym i chyba właśnie nadszedł ten moment.

- No nie wiem – w głosie mamy nadal można było wyczuć niepewność – Ale jak się zgodzi iść z taką smarkulą i mieć cię pod opieką to zgoda.

Madzia zdziwiła się, że poszło tak łatwo. Dla niemal dwudziesto pięcio centymetrowego, niezwykle grubego, wygiętego w pałąk i żylastego kutasa kuzyna gotowa była nawet poświęcić spotkanie z Markiem. Musiała tylko zaraz po przyjeździe do babci zadzwonić do swojego kochanka żeby nie utracić tak doskonałego jebaki.

Po przywitaniach Madzia szybko odciągnęła na bok kuzyna i coś mu szeptała na ucho. Gdy po chwili wrócili zakomunikowała mamie, że Michał zgodził się być jej opiekunem na dzisiejszy wieczór.

- No więc dobrze – zgodziła się mama ale pod warunkiem, że wrócicie do godziny drugiej.

Madzia podbiegła do nie i w podziękowaniu cmoknęła w policzek.

Wjechali zaledwie do lasu a Michał skręcił swoim „Mesiem” w leśną przesiekę i pojechał tak daleko żeby byli niewidoczni z szosy.

- No to co mała. Zgodnie z obietnicą zrobisz mi laskę i cudownego loda z głębokim połykiem? - Michał rozłożył swój fotel i rozpiął spodnie.

- Tak jak ci obiecałam – Madzia odchyliła jego majtki i jej oczom ukazał się jeszcze miękki ale i tak olbrzymi kutas.

Ujęła go w rączkę i zaczęła delikatnie branzlować. Po chwili zesztywniał i urósł kilka centymetrów. Dziewczyna szybko ściągnęła daleko skórkę z ogromnej żołędzi i zaczęła trącać języczkiem dużą dziurkę na jego czubku. Chłopak aż jęknął, taką mu to sprawiało rozkosz a jego ogromny chuj

zaczął pulsować i jakby jeszcze bardziej zesztywniał. Madzia wiedziała co to znaczy i jeszcze bardziej podniecała Michała, chwytając w rączkę jego napęczniałe jaja i biorąc ogromną żołądź do buzi, nie przestając okrążać jej swoim mokrym języczkiem. Nagle poczuła jak szarpiąc podniósł jej sukienkę i zaczął ściągać majtki. Pomogła mu unosząc lekko pupę do góry. Gdy tylko jej pizdeczka została odsłonięta, szybko rozwarła nóżki na ile tylko pozwalała ciasnota panująca w samochodzie. Przejechał dłonią po jej piśce i widząc jaka jest mokra zaczął rozchylać fałdki zewnętrznych warg. Jęknęła cichutko gdy potarł palcem jej perełkę, która wysunęła z osłaniającej ją skórki. Wsunął w nią jeden palec, potem dołożył drugi i trzeci wsuwając je głęboko i wyciągając. Obydwoje dyszeli podnieceni.

- Och widzę mała, że już masz to za sobą – jęknął jej do ucha.

- Taaak… I teraz chcę twojego olbrzyma... – dyszała na chwilę wypuszczając jego chuja ze swojej buzi.

Uniósł ją do góry i posadził na swoim kroczu. Czuła teraz jego chuja swoją chętną pizdą. Sama uniosła pupę do góry i nakierowała ogromny łeb na swoją pulsującą szparkę. Opadła gwałtownie a jego kutas zagłębił się w nią do swojej połowy. Zaczęła unosić się i opadać i po chwili jej jędrne pośladki leciutko klaskały o jego umięśnione uda. Czuła go bardzo głęboko w sobie a jej ruchy były coraz szybsze i gwałtowne. Ogromny chuj to prawie wychodził z jej pizdy by po chwili ginąć w niej całkowicie. Dyszeli w ogromnym podnieceniu a Madzia doświadczona dotychczasowymi jebaniami, powodowała, że jej pochwa zaczęła zaciskać się na ogromnym chuju, by po chwili rozkurczać się, co dodatkowo było odczuwalne przez ujeżdżanego przez nią chłopaka. Wreszcie gorąco jej wnętrza i ta gwałtowna jazda spowodowały, że ogromny kutas zaczął pulsować i nagle wystrzelił w jej wnętrze nagromadzoną przez długie tygodnie spermą. Salwy były tak ogromne, że i ona poczuła potężny dreszcz rozkoszy orgastycznej. Siedziała jeszcze chwilę z mięknącą pałą w sobie a potem wdzięcznym ruchem zeszła z zaskoczonego tym niespodziewanym jebaniem chłopaka.

- No wiesz Madziu… Nie spodziewałem się tego po tobie – powiedział Michał wycierając w chusteczkę swojego kutasa ze swojej spermy i jej dziewczęcych soczków.

- A ja zawsze chciałam ugościć w sobie twojego chuja – powiedziała i z uśmiechem pocałowała go w usta.

Podciągnął spodnie i pojechali dalej. Madzia też założyła majtki i obciągnęła sukienkę a gdy dojechali do dyskoteki wysiadła z samochodu, przyciągając liczne spojrzenia chłopaków i mężczyzn.

Weszli na salę i Michał chwytając ją za rękę pociągnął Madzię do wolnego stolika. D.J. jeszcze nie zaczął dyski i z głośników leciała cicha muzyka. Zamówił dla niej poncz z niewielką ilością alkoholu a sobie mocnego drinka.

- Myślę, że nie będę musiał się tobą zajmować – zagadnął.

- Dam sobie radę – odparła i zaczęła rzucać płomienne spojrzenia w kierunku stolika zajmowanego przez sześciu wiejskich wyrostków w wieku Michała.

Po chwili do ich stolika podeszła inna para – starszy chłopak i dziewczyna wyglądająca na jej rówieśnicę. Michał przedstawił ich, jako swojego kumpla Radka i jego siostrę Kingę. Madzia szybko nawiązała znajomość z dziewczyną. Okazało się, że ma ona jak ona ledwo skończone szesnaście lat i jest pierwszy raz na takiej imprezie. Po pewnym czasie, kiedy zostały same, Kinga przyznała jej się, że jeszcze nigdy nie była z facetem i że jeszcze ma błonkę. Madzia opowiedziała jej o swoich może krótkich ale bardzo licznych stosunkach z mężczyznami i od tej pory dziewczyna patrzyła na nią jak na bożyszcze.

- Madziu pójdziesz ze mną na papierosa? - Kinga była już po kilku szklaneczkach ponczu.

- Właściwie to jeszcze nie paliłam ale to wcale nie przeszkadza żebym spróbowała – Madzi też lekko kręciło się w główce.

Nowa jej koleżanka szła z przodu i wtedy mogła przyjrzeć się jej dziewczęcej jeszcze figurce. Była w obcisłych jeansach, które dokładnie opinały jej bardzo krągły pomimo młodego wieku tyłeczek i ładne, długie i szczupłe uda. Granatowa bluzeczka wcinała się w głęboko wciętą talię. Była niska, może miała tylko troszkę ponad 150 cm wzrostu ale Madzia nie dziwiła się, że chłopacy, w tym jej kuzyn Michał, patrzyli na jej dupkę pożądliwymi spojrzeniami.

Wyszły na zewnątrz. Madzia niezbyt wprawnie chwyciła papierosa i włożyła ustnik do ust. Pociągnęła gdy Kinga przyłożyła do niego płomień zapalniczki. Kwaśny dym dostał się do jej buzi i wciągnęła go płuc. Zaczęła kaszleć. Zaciągnęła się ponownie i tym razem obyło się bez kaszlu. Gdy kończyła niezwykle przyjemnie zaczęło kręcić się jej w głowie.

- Oj. Nie wiedziałam, że palenie powoduje takie przyjemne odczucia – Madzia oparła się o mur budynku.

- Mnie teraz też jest tak jakoś fajnie – Kinga stanęła koło niej też plecami oparta o zimne cegły.

Wychodząc, dziewczyny nie zauważyły, że siedzący przy sąsiednim stoliku chłopacy też się podnieśli i skierowali za nimi.

- A może byście chciały cygaro z bakami – jeden z nich rzucił wulgarnie.

- O co ci chodzi? - Kinga, która wyraźnie go znała, odpowiedziała oschle.

- O to – chłopak z szyderczym śmiechem rozpiął rozporek i wyciągnął giętkiego, zwisającego do dołu ale i tak całkiem sporego kutasa.

- Czy to… ? Czy to…? - Kinga patrzyła na chuja chłopaka jak urzeczona.

- Tak. To męski narząd. Czy ty jeszcze nigdy tego nie widziałaś? - Madzia domyśliła się, że jej nowa koleżanka jest jeszcze cnotliwa.

- Nie… Tak… Nie… - plątała się Kinia.

- Oj to nic strasznego. Ja chociaż od niedawna gościłam w sobie większe i mniejsze od tego – Madzia podeszła do chłopaka i obejmując jego chuja rączką, zaczęła go pomału branzlować.

Chłopak, który chciał jedynie nastraszyć małolaty, był teraz mocno speszony ale reakcja jego chuja była całkiem odmienna. Masowany powolnymi ruchami dłoni dziewczynki kutas zaczął rosnąć i sztywnieć a ściągana skórka odsłaniała ogromny łeb w kształcie kapelusza grzyba.

- No teraz takie cygaro mogę wypalić – Madzia kucnęła przodem do chłopaka i po chwili jego sztywny chuj zaczął niknąć w jej buzi.

- Czy ty też tak potrafisz? - dryblas stojący obok Kingi też rozpiął spodnie i wywalił na wierzch swoje genitalia.

Kinga nieśmiało wyciągnęła rękę w kierunku jego krocza i chwyciła w dwa palce jego kutasa. Próbowała powtórzyć ruchy Madzi i dorodny chuj też po chwili sterczał sztywny do góry.

- Chodźcie tam do stodoły, to i nasze kutasy też coś użyją – trzeci chłopak wyraźnie zazdrościł dwóm obsługiwanym przez dziewczyny. Madzia ochoczo wstała i lekko chwiejnym krokiem wędrowała w kierunku wskazanego budynku. Widząc to Kinga też poszła za przyjaciółką a za nią piątka wiejskich dryblasów. Ledwo drzwi stodoły zamknęły się za nimi a spodnie chłopaków powędrowały do dołu a za nimi ich majtki. Po chwili Madzia rączkami obrabiała sterczące chuje dwóch osiłków a trzeci ostro jebał ją w buzię. Kilka metrów dalej Kinga lizała i ssała kutasa jednego z mężczyzn a drugiego ostro trzepała.

Madzia kątem oka zobaczyła jak jeden z chłopaków zdarł Kindze majtki a drugi pozbawił ją sukienki i stanika. Dalej nie mogła przyglądać się koleżance bo sama została całkowicie pozbawiona odzienia i po chwili leżała na plandece rozpostartej na sianie z szeroko rozrzuconymi nogami a chyba największy kutas z całej piątki wdzierał się do jej nieźle już rozciągniętej pizdy. Ruchający ją chłopak wykonywał bardzo gwałtowne ruchy co powodowało, że zaczęła mocno dyszeć i po chwili osiągnęła mocny orgazm.

- Nie… Nieeee… To takie duże… Aaaa….Tak boooliii… - Madzia słyszała głośne jęki koleżanki. Nie mogła jej pomóc bo teraz kutas drugiego chłopaka wypełniał jej gorące wnętrze.

- Cicho kurwo… Sama chciałaś cygaro z bakami... – chłopak wbijający sztywnego kutasa w cnotliwą jeszcze piśkę Kingi dyszał ciężko ale nie przestawał rozdziewiczać dziewczynki.

- Ale to booliii… Aaaa...Nieeee… - krzyczała Kinga gdy sztywny chuj zagłębiał się w nią coraz dalej.

Kutas trzeciego chłopaka, który wchodził w Madzię był bardzo wygięty w pałąk i gdy ten zaczął ją ostro jebać mocno podrażniał przednią ściankę jej dziewczęcej pochwy. Bardzo szybko zamieniło się to w orgastyczne uniesienie szesnastolatki, które trwało bardzo długo, niemal do końca jebania i wróciło z ogromną siłą gdy chłopak wrzucił w nią ogromną porcję spermy. Zamknęła oczy i oddawała się tej chwili. Jakby w oddali słyszała ciche pojękiwanie Kingi i klaskanie męskiego krocza o jej szeroko rozłożone w swoim otwarciu uda. Nagle któryś z mężczyzn obrócił ją gwałtownie i tak znalazła się w pozycji na czworaka. Poczuła jak sztywny kutas opiera się o jej dupkę i pomału wdziera do jelita. Już dawno przyjmowała chuje w tej pozycji analnej i teraz kakaowe oczko szybko dopasowało się do grubości wnikającej w nie pały. Po chwili chłopak jebał ją ostro, sprawiając dziewczynie ogromną rozkosz. Jednocześnie poczuła jak inny mężczyzna podsuwa się pod nią ze sterczącym ku górze kutasem i jak wdziera się w rozochoconą pizdę. To był jej pierwszy raz na dwa baty i już po chwili poczuła jak ogromną sprawia jej to przyjemność. Zaczęła szczytować i było to uczucie nie przemijające. Doznała orgazmu ciągłego, w czasie którego nic nie było ważne a jedynie pracujące, ocierające się o siebie duże kutasy, w jej wnętrzu. Nie słyszała jęków i okrzyków Kingi, rozdziewiczanej teraz analnie a potem też ruchanej na dwa baty. Ogromne podniecenie ogarniało całe jej drobne przecież ciało, od koniuszków włosów po krótko obcięte paznokcie dłoni i stóp. Doznawała tak ogromnego, euforycznego uniesienia, że nie zauważyła dwóch cieni wsuwających się do stodoły. Po chwili miała poznać, że był to jej kuzyn i brat Kingi. Natychmiast nowo przybyli zdjęli spodnie i Radek wepchnął swojego chuja w jej dupkę a Michał przyłączył się do pary ruchającej Kingę. Nowy kutas w jej dupie nie był może strasznie długi ale za to miał bardzo duży obwód i niesamowicie szczelnie wypełnił jej wnętrze. Poza tym chłopak miał chyba dużą wprawę w jebaniu bo ruchał ją do wytrysku najdłużej. Znowu doznała euforycznego orgazmu ciągłego i wszystko dookoła przestało być ważne.

Madzia leżała jeszcze przez chwile na rozłożonej na sianie plandece. Jej pizda pulsowała i tym dawała znać jak wielką rozkosz dziewczyna przeżyła. Jeszcze raz analizowała jak wiele doznań mogła przeżyć przy kontakcie jej pizdy z kilkoma chujami. Szczególnie wielkie podniecenie miała gdy była ruchana na dwa baty.

Spojrzała na swoją nową przyjaciółkę. Dziewczyna leżała ciężko dysząc z szeroko rozrzuconymi nogami. Z jej mocno czerwonej pizdy wypływały duże ilości spermy zabarwionej na różowo krwią z defloracji.

- I jak się czujesz? - Madzia przysunęła się do Kingi.

- Oni mają to takie duże – jęknęła szesnastolatka – A ja przecież jeszcze nigdy tego nie robiłam i tak bardzo mnie bolało. Chyba już nigdy tego nie zrobię.

- Oj tam… Oj tam… Ja też tak myślałam gdy Tomek pierwszy raz wszedł we mnie – Madzia wspomniała, że ją też to bolało – Ale już drugi raz dało mi to ogromną przyjemność. A dzisiaj mogę to robić z każdym.

- Ale też byś mogła z Michałem? On ma takiego wielkiego – Kinga spojrzała na koleżankę z nieukrywanym podziwem.

- Jak tu jechaliśmy, ujeżdżałam go w samochodzie i było mi bardzo fajnie. Zresztą ja bardzo lubię duże kutasy. Twój brat może nie ma zbyt długiego ale za to bardzo grubego i tak mnie w dupce wypełniał. Jak już będziesz gotowa to na pewno i ciebie ostro wyrucha.

- A wiesz, że nawet bym tego bardzo chciała – Kinga obróciła się w jej stronę i teraz Madzia mogła w pełni podziwiać jaka dziewczyna jest ładna.

- Powiedz mi Kiniu kiedy miałaś ostatni okres? – Madzia spojrzała na koleżankę poważnie.

- Początek jakieś dziesięć dni temu – dziewczynka spojrzała na Madzię zaciekawiona.

- Przypomnij sobie dobrze. To bardzo ważne – oczy bardziej doświadczonej Madzi stały się duże i jeszcze bliżej przysunęła się do drobnego ciałka koleżanki.

- No tak. W poprzedni czwartek. Pamiętam bo pierwsze dni bardzo boli mnie brzuch – dziewczynka patrzyła na Madzię z coraz większym zainteresowaniem – A czemu mnie tak wypytujesz?

- Jeśli tak jest jak mówisz to na pewno jesteś zapłodniona i możesz być w ciąży. Przecież ci chłopacy ruchali nas do końca.

- O kurwa. To co ja mam teraz zrobić? – oczy Kingi zaszkliły się łezkami.

- Nic się nie martw. Chociaż ja na pewno jestem w okresie bezpłodnym to zabrałam tabletki „dzień po”. Znajdziemy tylko coś do popicia i zaraz ci jedną dam.

W jednej z puszek pozostawionych przez chłopaków zostało prawie pół piwa i Kinga szybko połknęła tabletkę popijając ją napojem.

- Czy długo zostajesz u babci – spytała Kinga z nadzieją w głosie.

- Niestety jeszcze dzisiaj wracamy do domu – Madzia zorientowała się, że może być późno a przecież obiecała mamie powrót do drugiej.

Szybko poszukała swoich majtek. Niestety całe były w męskiej spermie i jej soczkach, ponieważ chłopacy po wytryskach wycierali w nie swoje chuje. Postanowiła założyć tylko sukieneczkę a majtki przeprać w łazience dyskoteki. Widziała, że Kinga musiała postąpić tak samo i teraz obie lekko kraczatym krokiem powędrowały na salę a potem do łazienki.

- Wiesz. Strasznie boli mnie piśka – skarżyła się Kinia.

- To przejdzie. Mnie bolała po pierwszym razie trzy dni a potem to już tylko rozkosz – Madzia uspokajała koleżankę – Sama się przekonasz, że następne razy są już boskie.

Rzeczywiście tak było, bo gdy przyjechała do babci po dwóch miesiącach Kinga już wielokrotnie zaznała wizyt męskich kutasów w swojej coraz bardziej gościnnej piździe i z miejsca namawiała ją żeby odwiedziła ją ze swoim kuzynem. Wtedy to pierwszy raz wyruchał ją ostro własny brat a Madzia doznała ponownie dużej rozkoszy w kontakcie z ogromnym chujem kuzyna.

KONIEC.


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany