Opowiadanie użytkownika Albastor

Madzia. Ciąg dalszy imprezy.

local_library417 comment1 thumb_up2

Madzia imprezy ciąg dalszy

 Była już prawie północ. Madzia tym razem sama poszła do łazienki. Umyła dokładnie swoje obolałe krocze a potem usiadła na zimnych płytkach i mocno rozkraczyła swoje długie i szczupłe nogi. Spojrzała między nie. Cipka była niemal tak czerwona jak porastające ją skromne włoski. Delikatnie paluszkami rozchyliła fałdki zewnętrznych warg sromowych i bardzo się zdziwiła jak znacznie wydłużyła się szparka wiodąca do jej wnętrza. Kiedyś cząsto patrzyła tam sobie i wiedziała, że jej długość nie była większa niż 3 cm a teraz chyba była dwa razy dłuższa. Rozchyliła szparkę i znowu zdziwienie - zniknęły gdzieś falbanki delikatnego ciałka zasłaniające przedtem wejście do jej wnętrza. "A więc nie mam już błonki i teraz to jestem naprawdę kobietą" - pomyślała - "Jaki fajny jest ten Tomek. To dzięki niemu... Jak będzie chciał to będę z nim chodzić"

Wyszła z łazienki i z miejsca podeszła do Tomka. Leżał jeszcze na sofie a jego kutas całkowicie wyeksploatowany był miękki i znacznie mniejszy niż ten, który w niej tak ostro charcował.

- Musimy się ubrać, bo zarazmogą wrócić starzy a i reszta tu wróci.

Madzia usiadła obok i zaczęła wciągać majtki a potem założyła stanik. Chłopak też założył slipy i wciągnął spodnie. Po chwili byli ubrani.

- Tomku? - pytająco spojrzała na niego Madzia.

- No co chcesz malutka?

- Czy ty... Czy ty chcesz ze mną chodzić?

Spojrzał na nią z zaciekawieniem.

- Bardzo mi się podobasz i chcę... ale...

- Co ale?

- Ale ja jestem zdania, że nawet jak ze sobą będziemy chodzić, to seks nie będzie zdradą i o każdym przypadku sobie opowiemy.

- To tak jakoś dziwnie.

- Nie chcę odbierać ci przyjemności ruchania się z innymi a i ja bardzo lubię seks, szczególnie z małolatkami. Nawet dzisiaj gdyby inny chłopak chciał się z tobą jebać to nie mam nic przeciwko temu.

- A ty chcesz to robić z którąś moją koleżanką?

- Nigdy nic nie wiadomo i nie wiem co dalej planuje moja siorka - wiedział doskonale o planowanych zabawach między innymi w "słoneczko" i dlatego nie chciał Madzi wiązać jakimiś seksualnymi zobowiązaniami.

 - Och już jesteście ubrani - Agnieszka rozpromieniona schodziła po schodach a za nią też już ubrany szedł Rafał - Mam bardzo fajną wiadomość. Przed chwilą dostałam s-kę, że starzy wrócą dopiero wieczorem. A więc mamy wolną chatę jeszcze całą niedzielę.

Tomek spojrzał na siostrę bardzo zadowolony z tej wiadomości. Minęło kilka minut a w salonie pojawiły się pozostałe pary. Chłopacy znowu szybko wychylili po kilka kieliszków a dziewczyny po dużych kielichach wina. Madzi znowu przyjemnie zaszumiało w głowie.

- To może teraz zabawimy się w „wymiękasz...” - zaproponowała Agnieszka – tylko to trochę urozmaicimy i dołożymy kręcenie butelką. Jeśli szyjka wskaże chłopaka to podchodzi on do wybranej dziewczyny i wskazuje ciuszek, który ta musi zdjąć, jeśli na dziewczynę to postępuje tak samo ale z chłopakiem. Kto nie zdejmie wskazanego ciuszka to przegrywa czyli wymięka.

Aga jako solenizantka pierwsza zakręciła butelką i wypadło na Patryka-jednego ze studentów. Ten podzedł do Moniki, z którą zniknął gdy zaczęły się wolne tańce i wskazał na jej bluzkę. Monia z gracją pozbyła się tego ciuszka. Potem wypadło na Agnieszkę i Rafał stracił koszulę. Tak po chwili wszyscy byli tylko w majtkach. Tym razem wypadło na Tomka i Madzia była pewna, że podejdzie do niej ale on wybrał swoją siostrę i po chwili Aga siedziała w kręgu całkiem goła. Ona swoje majteczki straciła jako przedostatnia z dziewczyn a podszedł do niej jeden ze studentów, który już wcześniej był goły. Madzia nie mogła oderwać wzroku od jego wyprężonego chuja. Był tak samo gruby jak chuj Tomka i może trochę krótszy ale za to wzdłuż wyrzaźnie widoczne były grube żyły. Jeszcze tylko dwie osoby i wszyscy byli całkowicie goli i nikt nie wymiękł a więc nie było przegranych. Siedzieli teraz w kręgu z rozłożonymi nogami. Madzia przenosiła wzrok z krocza na krocze i obok siebie wreszcie dłużej patrzyła na kutasa jednego ze studentów. Był to chuj bardzo dorodny. Miał długość chyba z 25 cm i średnicę tak na oko 5 cm. Madzia pomyślała, że wielkością przypominał duże opakowanie lakieru do włosów jaki używała mama. „O kurwa. Jak to dobrze, że ten pierwszy raz miałam z Tomkiem, bo ten to by mnie chyba rozerwał” - pomyślała nastolatka i zaraz spojrzała na pizdę Majki, która z nim była na górze. Kuciapka była mocno zaczerwieniona ale Madzię zainteresowały liczne fałdki warg sromowych, które wypływały aż za zewnętrzne. Ona jeszcze takich nie miała a u reszty koleżanek już je też widziała.

- To teraz zabawimy się w „tęczę” - zaproponowała Agnieszka przynosząc z łazienki pięć w różnych kolorach szminek.

Madzi przypadła fioletowa. Były jeszcza zielona, niebieska, czerwona i żółta.

- Jak ktoś nie wie na czym to polega to niech mówi – Aga spojrzała głównie na Madzię.

- No ja nie wiem – Dziewczyna zgłosiła się nieśmiało.

- No więc malujemy sobie usta swoimi kolorami a potem po kolei kucamy przy chłopakach i bierzemy ich kutasy jak najgłębiej do buzi. Wygrywa ta, która najwięcej razy sięgnęła ustami najdalej.

Chłopacy stanęli w szeregu. Na końcu był ten z największym zdecydowanie chujem. Madzia była jako pierwsza ale w efekcie tylko u Tomka sięgnęła najdalej. Wygrała zdecydowanie Agnieszka, która nawet tego olbrzyma oznaczyła prawie przy samym końcu.

- To teraz zmyjcie szminki i czas na „Słoneczko” - Agnieszka znowu spojrzała na Madzię i puściła do niej oczko – Rafał puść jakąś muzykę, najlepiej z różnym tępem a my kładziemy się z głowami przy sobie i szeroko otwartymi pizdami. Wiecie, że wygrywa ten chłopak, który spuści się ostatni. Tu są gumki, bo nie wszystkie bierzemy pigułki. Pamiętajcie, że co dwie minuty zmieniamy partnerki.

Madzia ucieszyła się, że jako pierwszy położył się na nią jeden ze studentów, który miał chyba najmniejszego chuja. Wszedł w nią całym swoim orężem i zaczął jebać w tępie lecącej muzyki.

Potem był drugi, trzeci, Tomek i zbliżał się ten z olbrzymem. Madzia bała się ale niepotrzebnie bo student wytrysnął wewnątrz leżącej obok niej Pauliny i odpadł z zabawy. Pozostali zaliczyli ją jeszcze po dwa razy ale najdłużej ruchał leżące dziewczyny Tomek i to on wygrał zabawę a spuścił się w swoją siostrę.

- Madziu czy ty miałaś już w dupce? - Agnieszka wzięła ją na bok.

- Nie. Jeszcze nigdy – odpowiedziała szczerze.

- Bo teraz czas na „pociąg” i Tomek stań za Madzią. Teraz wszyscy chodzili jeden za drugim i na chasło „Pociąg” dziewczynki wypinały dupki a chłopacy jebali je analnie. Madzię strasznie bolała ta pierwsza wizyta chuja w jej dupce ale uznała, że w cipce było gorzej i przy trzecim kutasie już czuła ogromne podniecenie a szczyt uzykała gdy jej dupkę odwiedziła niemal cała ta ogromna pała.

Tym razem wygrał Rafał, który jako ostatni spuścił się w dupce Madzi.

- No kochana, ponieważ byłaś ostatnia to siadasz teraz na kutasie – i tu Aga wskazała jednego ze studentów - A Rafał będzie w twojej dupce. Ja dosiądę swojego brata a w dupkę ty mi się wbijesz. Pozostałe dziewczyny zajmą się największym chujem a potem one wybiorą sobie partnerów do zabawy w „ciasteczko”.

To mówiąc dosiadła Tomka i po kilku wznoszeniach do góry i opadaniu, pochyliła się do przodu i jeden z chłopaków wepchnął jej chuja w dupę. Madzia starała się powtarzać to samo co koleżanka i po chwili dwa grube chuje były w jej wnętrzu. Na początku bardzo ją to bolało ale po kilkunastu ruchach kutasów w jej środku zaczęła odczuwać nieziemską przyjemność. Szczytowała raz za razem i jak Agnieszka wołała żeby jebali ją do końca. Całe szczęście Rafał miał prezerwatywę, bo po kilkunastu minutach tej jazdy chłopacy wytrysnęli w niej niemal jednocześnie a ona przeżyła wtedy chyba największą orgastyczną ekstazę.

 Dziewczyny znowu gdzieś zniknęły ze swoimi pierwszymi partnerami a Madzia została w salonie z Tomkiem. Leżała na sofie przytulona do niego. Byli mocno zmęczeni kilkugodzinnym seksem ale Madzia czuła, że jest szczęśliwa.

- Wiesz już teraz czemu nie chciałem cię wiązać zobowiązaniami pod względem seksu. Jak na pierwszy raz byłaś naprawdę wspaniała i godna miana mojej dziewczyny – Tomek głaskał ją po pośladku mówiąc te słowa a Magda nie wiedziała czy się gniewać czy nie.

- Dziękujęci, że mnie w to wprowadziłeś. Teraz swobodnie mogę brać udział w takich domówkach – uznała, że taka odpowiedź będzie najbardziej odpowiednia.

- Tak i wygrasz nie jedno „ciasteczko”.

 Nawet nie zauważyli kiedy zasnęli. Kiedy się obudzili nikogo jeszcze nie było w salonie. Madzia szybko postawiła chuja Tomka i dosiadła go na jeźdźca a potem wypróbowali jeszcze kilka pozycji, z których najbardziej Madzi przypadła „na pieska”.

c.d.n. Jak będziecie chcieli.

Komentarze

Chcemy, jak najbardziej :>

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany