Opowiadanie użytkownika Albastor

Kemping 1.1

local_library278 comment0 thumb_up1

Camping 1.1

    Aldonka nie odzywała się do mnie i wszelki słuch po niej zaginął. Pozostało mi po niej odwaga i śmiałość w kontaktach z dziewczynami i teraz jak tylko nadarzała się okazja, to jebałem je na potęgę, zarówno te młodsze jak i dojrzałe często kobiety. W miarę upływu czasu rósł też mój kutas. Przed maturą miał już 18 cm i był dużo grubszy od tego, który odwiedzał piśkę Aldonki.
Nie wiązałem się z żadną dziewczyną na stałe. Chyba czekałem, że odezwie się Aldona, którą tak skrycie, na swój sposób, kochałem. Jest to też wyjaśnienie czemu i teraz w wieku 33 lat nie mam żony ani żadnej partnerki, z którą mógłbym pozostać w stałym związku. No i to moje niesamowite zapotrzebowanie na seks. Zdarzało się, że w ciągu jednej doby potrafiłem wyruchać po kilka razy i pięć partnerek a mój kutas po chwili odpoczynku był gotowy znowu podjąć to dzieło. Jak już pisałem uwielbiałem jebać małolatki, ponieważ były niesamowicie ciasne a poza tym doskonale robiły loda, starając się zawsze połknąć mojego chuja najdalej jak tylko mogły. Nie dorównywały one jednak w akrobatyce i technikach jebania starszym dziewczynom i kobietom. Te ostatnie miały jeszcze jeden walor. Sowicie nagradzały mnie za osiągnięte orgazmy. Były to albo drogie podarunki albo kasa, na której brak nigdy nie mogłem narzekać.
    Wreszcie zdałem maturę i dostałem się na poznańską polibudę. Miałem dosyć daleko do domu dlatego na pierwszym roku moi rodzice postanowili wynająć mi kawalerkę. Po długich poszukiwaniach znaleźli taką bardzo blisko Ronda Rataje a więc i Posnanii największej galerii Poznania.
    Rok akademicki zaczynał się w październiku a na początku lipca dostałem propozycję od ciotki Danki, tak tej co mnie rozprawiczyła, żebym zajął się ośrodkiem domków kempingowych leżącym nad jeziorem jakieś 25 km od Poznania. Po prostu jej mąż wziął ten ośrodek w ajencję ale oni nie mogli się nim zająć do końca. Nie miałem innego wyjścia tylko się zgodzić, szczególnie, że Danka przyjechała z propozycją osobiście i niemal do rana przerobiliśmy niemal całą Kamasutrę. Była naprawdę doskonałą kochanką.
    Ośrodek składał się z dwudziestu trzech domków drewnianych z bali, dwuizbowych, ustawionych szeregami wzdłuż biegnącej niemal do samej plaży leśnej drogi. Między izbami znajdowała się mała łazienka z prysznicem, umywalką i ubikacją a w większym pomieszczeniu mały aneks kuchenny z kuchenką mikrofalową, płytą grzewczą, lodówką i szafkami na talerze i garnki i inne akcesoria kuchenne. W małym pomieszczeniu były tylko dwa tapczaniki jednoosobowe, dwa krzesła i niewielki stolik. W większej izbie dodatkowo były jeszcze dwa foteliki, niewielka ława i telewizor zawieszony w rogu na specjalnych uchwytach. Wszystkie domki nie tylko z zewnątrz ale i w środku były niemal identyczne. Tylko jeden stojący na końcu tej alei różnił się od pozostałych. W nim właśnie na całe lato miałem zamieszkać ja. Ten domek składał się właściwie z jednego dużego ok. 25 m2 pomieszczenia z aneksem kuchennym i wejściem do nieco większej, wyposażonej dodatkowo w wannę łazienki i przestronną wnęką z szerokim 160 cm łożem. Resztę stanowił dosyć bogato wyposażony salon z dwoma fotelami, ławą i dużo większym bo 40 calowym telewizorem oraz niedaleko drzwi biurkiem z komputerem stacjonarnym, w którym była cała dokumentacja ośrodka.
     Po tej upojnej nocy Danka zawiozła mnie na ten ośrodek i pokazała wszystko. W środku znajdował się już czynny sklep i dzierżawiona przez kogoś innego jadłodajnia. Niedaleko plaży znajdował się jeszcze jeden budynek w kształcie kwadratu. Był on podzielony na dwie równe części, z których jedną stanowiła część damska a drugą męska. W każdej z tych części były po sześć kabin prysznicowych i pięć ubikacyjnych. Obydwie części przedzielone były cienką, gipsową ścianką działową, w której jak się później przekonałem powydłubywane były nieraz spore dziurki.
     Znaczna część domków była już zamieszkała i wszystkie dane na temat terminów opuszczenia i dalszych rezerwacji miałem znaleźć w komputerze i jak powiedziała Danka sprawdzić osobiście odwiedzając w ciągu dnia poszczególne kampingi. To jednak miało nastąpić następnego dnia, ponieważ do wieczora mój kutas zajęty był odwiedzaniem niezwykle gościnnej pizdy ciotki, która jeszcze przed północą opuściła ośrodek. Rano wstałem koło dziesiątej, opłukałem się prysznicem siedząc w wannie i bez majtek założyłem luźne bermudy i koszulkę na naramkach. Miałem wtedy 193 cm wzrostu i około 85 kg wagi z ładnym umięśnieniem wynikającym z częstej bytności na basenie i w siłowni, ciemne włosy i zielone oczy. Te wszystkie walory i 18 cm kutas powodowały, że miałem dosyć duże wzięcie u płci przeciwnej i liczyłem, że teraz nie będzie inaczej. Po wyjściu z domku skierowałem się do jadłodajni gdzie miałem jako kierownik całego ośrodka darmowe posiłki. Wszedłem do środka i natychmiast nie mogłem oderwać wzroku od obsługujących wczasowiczów kobiet. Jedna w wieku około czterdziestu lat, dosyć postawna ale nie gruba czarnulka, z dużymi cyckami i szeroką dupą, uśmiechała się promiennie na mój widok. Obok niej krzątała się podobna jak dwie krople wody ale znacznie młodsza, może o dwa trzy lata ode mnie, prześlicznej urody czarnulka. Młodsza miała znacznie mniejsze cycki ale już też bardzo kształtne i nie była taka szeroka w biodrach i wszystko wskazywało, że była to matka i córka. Mój nieźle wyeksploatowany poprzedniego wieczora przez Dankę kutas natychmiast zareagował na te dwie piękności i sztywniejąc zaczął powolną wędrówkę bokiem ku górze.
- A to pan będzie nowym kierownikiem ośrodka – starsza zmierzyła mnie spojrzeniem z góry na dół i z powrotem.
Młodsza natomiast spojrzała tylko raz i natychmiast spuściła wzrok na dół.
- Ja mam na imię Janina a to moja córka, świeżo upieczona licealistka, Ola – starsza nadal patrzyła śmiało w moim kierunku.
- Ja mam na imię Marek i od października zacznę studia na polibudzie – odpowiedziałem lekko speszony ich nieziemską urodą.
Tym razem i młodsza spojrzała na mnie i z wyraźnym zażenowaniem zaczęła nakładać dla mnie solidną porcję jajecznicy. Usiadłem w rogu i zacząłem obserwować przewijających się gości, których miałem dopiero poznać. Obok przy stoliku usiadł na oko czterdziesto letni mężczyzna z wyglądającą na rówieśnicę Oli, bardzo ładną i zgrabną blondyneczką. Nagle do stołówki wtargnęła około 15 osobowa grupa, w różnym wieku młodzieży. Jak się później okazało byli to uczestnicy dwutygodniowego obozu sportowego w wieku od 16 do 19 lat i składającego się z 11 dziewczyn i 4 chłopaków. Opiekunkami obozu były dwie cudownie umięśnione a więc zapewne absolwentki AWF-u dwudziestopięciolatki. Pozostałe stoliki zajęte były przez starsze osoby, na które nie zwróciłem większej uwagi.
- To była naprawdę bardzo smaczna jajecznica – zwróciłem się do Oli oddając tacę przy barze.
- To specjalność mojej mamy – powiedziała nadal spuszczając wzrok.
- Czy obiad tez będzie taki smaczny? - spytałem.
- Myślę, że tak. Mama bardzo dobrze gotuje a ja się od niej uczę – odpowiedziała tym razem patrząc mi w oczy.
- To będę musiał to wam jakoś wynagrodzić – powiedziałem myśląc o ostrym ruchaniu obydwu kucharek.
Znowu spuściła oczy a ja wyszedłem ze stołówki i poszedłem do sklepiku. Tam o dziwo za ladą zastałem nieco starszego od siebie chłopaka.
- Marek – przedstawiłem się.
- Wojtek – odpowiedział i dodał – jestem na trzecim roku historii i zarabiam to na studia, prowadząc sklep ojca.
- To musimy się zaprzyjaźnić bo ja do końca września będę kierownikiem ośrodka – odpowiedziałem.
- To jeszcze możemy wciągnąć do paczki mojego kumpla ratownika. On ma na imię Patryk – ucieszył się sprzedawca.
- Oki – odpowiedziałem i kupując dwie flaszki wódki, słodkie wino, pepsi i sok oraz dziesięć piw udałem się w kierunku swojego domku.
Zakupy rozlokowałem w lodówce i otworzyłem sobie tylko jedno piwo. Usiadłem w fotelu i sącząc je zacząłem przeglądać w internecie strony na jakie wchodziła moja poprzedniczka. W dokumentach znalazłem całą dotychczasową dokumentację ośrodka i postanowiłem zajrzeć w wideo. Tu nie było wcale dokumentów a jedynie filmiki i to ku mojemu zdziwieniu kręcone z rożnych ukrytych kamer na terenie ośrodka. Wszedłem w plik podpisany Janina i Ola i w pierwszym filmiku zobaczyłem starsza kucharkę w bikini spacerującą po plaży. Była bardzo pociągająca i mój kutas ponownie to potwierdził. Na drugim filmiku Janina kąpała się pod prysznicem i teraz mogłem podziwiać jej zarośniętą czarnymi włosami pizdę. Na trzecim filmie starsza kelnerka była ostro jebana przez dwóch facetów, z których jeden był mężem Danki a drugi zwrócił moją uwagę ogromnym przyrodzeniem, długości chyba ponad 25 cm i grubym jak flaszka od piwa. Janina lekko skrzywiła się gdy ten olbrzymi chuj wchodził w jej dupę a potem gdy dołączył do niego też potężny kutas męża Danki ale potem jęczała z rozkoszy i aż sikała w czasie orgazmu. Na następnym filmie mogłem podziwiać cudowną pizdeczkę Oli, którą dziewczyna pocierała rączką obserwując jak na dwa baty ruchana jest jej matka. Uznałem, że szesnastolatka jest jeszcze dziewicą i będzie trzeba coś zrobić żeby to zmienić. Dalej na filmach byli różni goście ośrodka w różnych nieraz bardzo ciekawych pozycjach seksualnych a same filmiki tak mnie podnieciły, że zapragnąłem wyjebania jakiejś nastolatki, ponieważ najbardziej podnieciło mnie nagranie z łaźni gdzie starszy nauczyciel ostro ruchał gimnazjalistkę a z sąsiedniej kabiny przyglądały się młodsze dziewczyny. Było bardzo ciepło i w samych bermudach wyszedłem z domku. Kutas w ogromnej ochocie sterczał mi do góry i był twardy jak konar drzewa. Wszedłem do łazienki i przez ścianę usłyszałem dziewczęcy chichot i podpowiedzi żeby ktoś tam sobie włożył palec w piśkę. Przywarłem okiem do jednej z dziurek i zobaczyłem dwie nastolatki w wieku szesnastki, które gołe zabawiały się swoimi kuciapkami. Jedna z nich odważnie palcowała się wpychając w wyraźnie ruchaną już pizdę trzy palce a druga delikatnie rozchylała fałdki zewnętrznych warg sromowych i patrzą na to co robi jej koleżanka trącała paluszkiem malutką, różowiutką perełkę łechtaczki. Nie zastanawiałem się długo i po chwili byłem już po drugiej stronie ścianki w niezamkniętej od wewnątrz kabinie dziewczyn. Widać doświadczona nastolatka szybko ściągnęła mi spodnie i kucając zaczęła lizać mojego napalonego chuja. Spodenki opadły mi na kostki i byłem tak zaskoczony tym natychmiastowym atakiem, że tylko objąłem jej głowę dłońmi i dociskałem mocno do krocza gdy kutas znalazł się w jej buzi. Potem dołożyłem do tego ruch pupą a wolną ręką przyciągnąłem bliżej drugą dziewczynę, którą pochylając się pocałowałem w usta. Nie uciekała ale wyraźnie cała drżała. Zaczęliśmy całować się jak szaleni a ta która robiła mi loda połykała teraz niemal całego mojego chuja. Byłem straszliwie podniecony. Pociągnąłem do góry głowę kucającej ślicznej blondynki i obróciłem ja tyłem do siebie. Oparła się rękoma o ściankę i wypięła pupę. Natychmiast wbiłem jej chuja w gościnną pizdę i zacząłem jebać jak szalony. Była ciasna ale widocznie już nieraz gościła w sobie kutasy, bo jej pochwa rozciągała się coraz bardziej. Ruchałem ja kilka minut i wreszcie wyrwałem chuja z jej pizdy i zalałem plecy pierwszą salwą spermy. Szybko obróciła się i resztę strzałów chwyciła w usta.
- Tak młoda a już tak się pięknie ruchasz? - spytałem lekko zaskoczony.
- Oj robię to krótko, bo dopiero od swojej szesnastki ale za to bardzo często – odpowiedziała i podstawiła pizdę pod strumień ciepłej wody.
- Ale twoja koleżanka to chyba jeszcze cnotka – skierowałem spojrzenie na kucającą w kąciku kabiny bardzo drobniutką dziewczynkę.
- Ona jest starsza ode mnie o dwa miesiące ale chyba jeszcze nie ruchana – odpowiedziała nastolatka.
- Jeszcze nie… I tak bardzo się boję… - jęknęła mająca może trochę ponad 150 cm wzrostu, malutkie cycuszki i szczupłą dupkę nastolatka.
- A czego się boisz? - spytałem odwracając się w jej kierunku a jej wzrok opuszczony wbity był w mojego zwisającego znacznie mniejszego kutasa.
- A bo… A bo… On był taki duży a teraz tak się skurczył – jęknęła.
- Zaraz twoja koleżanka postara się żeby był duży – powiedziałem i natychmiast poczułem jak zręczne palce odsłaniają ze skórki żołądź mojego chuja a potem niknie ona cała w buzi tej pierwszej. Nie trzeba było długo czekać a kutas tak pieszczony szybko zesztywniał i urósł.
- Szybko połóż się na podłodze i szeroko rozłóż nogi – rozkazałem zaskoczonej dziewczynie.
Wykonała moje polecenie i teraz lekko odsunąłem tą robiącą mi loda a sam położyłem się na drobniutką nastolatkę. Przejechałem złączonymi palcami po jej małej pizdeczce. Była bardzo mokra i uznałem, że jest gotowa na jebanie. Wyruchana przedtem nastolatka podciągnęła kolanka koleżanki do góry i gdy uniosłem pupę nakierowała mojego sztywnego chuja na szparkę pizdeczki drobniutkiej koleżanki.
- Aaaa… ałaaaa…. Nieeee…. To takie dużeeee…. - krzyczała gdy mój kutas pokonując opór wnikał w jej wnętrze.
- Cicho głupia, bo się zleci pół ośrodka – uspokajała bardziej doświadczona małolatka.
- Aaaa… Nieeee... To taaaak boooliii… Nieeee… - darła się dalej szesnastolatka gdy przebiłem jej błonkę i wszedłem w jej pizdę niemal całym chujem.
Wtedy goła przyjaciółka zakneblowała jej usta swoimi i mogłem rozpocząć coraz ostrzejsze jebanie. Ruchałem ją jak szalony coraz bardziej czując jak oporne do tej pory ścianki pochwy dziewczynki poddają się naporowi mojego chuja i jak po kilkudziesięciu pchnięciach wchodzę w nią cały. Prężyła się i unosiła pupę a ja w końcu klęknąłem na posadzce i podciągnąłem jej pupę na uda. Teraz mój kutas jeszcze głębiej penetrował jej mocno zaczerwienioną pizdę i gdy go wyciągałem był cały we krwi z rozdziewiczenia. Wyraźnie też na jej brzuszku widzą było wędrówkę chuja we wnętrzu dziewczyny. Z ust dziewczyny wydobywały się tłumione pocałunkiem koleżanki jęki, które coraz mniej świadczyły o bólu. Wreszcie ciasnota i gorąco jej wnętrza spowodowało, że mój kutas zaczął pulsować i wyraźnie czułem w nim wędrówkę spermy. Szybko wyprostowałem się w biodrach i w momencie pierwszej salwy mój chuj znalazł się w buzi pierwszej z dziewczynek. Ledwo nadążała z połykaniem nasienia a jego reszta kapała na falujący niedawnym jebaniem brzuszek szesnastolatki.
- Ależ byłyście doskonałe i skąd wiedziałyście, że chce mi się ruchać – powiedziałem obmywając z krwi opadającego chuja.
- Wcale tego nie wiedziałyśmy – westchnęła doświadczona w seksie nastolatka – A przed pójściem na plażę chciałyśmy wziąć prysznic i przebrać się kostiumy.
- A ty jak się czujesz – spytałem niedawnej cnotki.
- Nadal mnie jeszcze mocno boli – jęknęła małolatka.
- To za dwa dni przejdzie i jeszcze będziesz się prosić o ponowne ruchanie – uspokajała ją przyjaciółka.
- To jeszcze mi powiedzcie jak macie na imię? – spytałem.
- Ja jestem Kinga a to Majka – odpowiedziała bardziej doświadczona jednocześnie myjąc pizdę i po wytarciu ubierając skromniutki strój bikini.
- Ja od dzisiaj jestem kierownikiem tego ośrodka i mam na imię Marek – przedstawiłem się.
- A już myślałam, że będzie nudno na tym obozie – jęknęła Kinga – Nie jesteśmy na nim najmłodsze.
- To muszę was zapoznać z ratownikiem Patrykiem i sprzedawcą ze sklepiku Wojtkiem – zaproponowałem
- To może być bardzo interesujące – westchnęła małolatka i chwytając za dłoń ubraną też w skromniutkie majteczki i staniczek koleżankę pociągnęła ją za sobą.
Majka, dla której był to pierwszy raz wyraźnie pozostawiała dupkę z tyłu i szła lekko kraczatym krokiem.
     Podczas obiadu chwytałem coraz bardziej powłóczyste spojrzenia starszej kucharki Janiny. Wiedziałem, że wieczorem i w nocy czeka mnie ostre jebanie, szczególnie, że miałem ogromną ochotę na matkę i córkę.
    Po obiedzie poszedłem na mały rekonesans po zajętych domkach. Uczestnicy obozu i ich opiekunki byli całe popołudnie na plaży i tak jak Kinga bawiła się doskonale to Majka głównie leżała na kocu. Po zmywaniu poobiednim na plaży pojawiła się też czarnowłosa Ola. Jakież ona miała cudowne ciało. Śliczne cycki z miseczką B aż kipiały ze zbyt skromnego staniczka a mocno już krągła pupa objeta tylko sznureczkami zawiązanymi na dosyć krągłych bioderkach a lekko pulchny brzuszek i krągłe pośladki zakrywały trójkąciki białego materiału. Gdy tak leżała na plecach, brzuszek lekko zapadał się a w wierzchołku krocza uwidaczniał się twardy, wypukły wzgórek łonowy i materiał wrzynał się lekko w mięsiste zewnętrzne wargi sromowe nastolatki.
Przenosiłem swoje oczy z tej dojrzałej figurki Oli na drobniutką, niedawno tak ostro rozdziewiczoną Majkę i kutas znowu mi dawał znać jak chętnie odwiedziłby wnętrze czarnulki, która wyraźnie podpuszczona przez matkę, w czasie kolacji nie była już tak speszona i coraz częściej zerkała w moją stronę.
- Proszę przyjść do mnie zaraz po posprzątaniu po kolacji – rzuciłem w kierunku Janiny, wychodząc ze stołówki. Niedługo po 21 rozległo się pukanie do drzwi mojego domku. W progu stały matka i córka, śliczne czarnowłose gospodynie stołówki. Zaprosiłem je do środka.
- Rzeczywiście gotujecie wspaniale – powiedziałem gdy rozsiadły się w fotelach.
- Dziękuję za uznanie – matka spojrzała w moim kierunku.
- Czego się napijecie: wódki, wina czy piwa​ – spytałem.
- Ja chętnie drinka z sokiem – odpowiedziała starsza.
- A ja jeszcze nie piję alkoholu. Mam dopiero 16 lat i może pepsi jak jest.
Wziąłem z barku trzy wysokie szklanki. Sobie i Janinie zrobiłem po mocnym drinku a Oli nalałem do połowy szklanki pepsi a resztę uzupełniłem winem. Podałem kobiecie i jej córce napoje a że było nadal ciepło to zaczęły pić łapczywie, tak, ze po chwili ich szklanki były puste.
- Ale to nie była czysta pepsi – Ola odważniej zaczęła rozglądać się po moim domku.
- Nie. Dolałem ci odrobinę wina – powiedziałem lekko się uśmiechając.
- Czuję, bo zaczyna mi się kręcić w głowie i robi mi się gorąco – dziewczyna była coraz bardziej ośmielona.
- To się rozbierz – odparłem z uśmiechem, traktując to jako żart.
One jednak potraktowały to poważnie i gdy przy lodówce przygotowywałem drugą taką samą porcję napojów obydwie rozebrały się całkowicie i teraz siedziały gołe w fotelach a kiedy się obróciłem matka nawet szeroko rozłożyła nogi jakby zapraszając mnie do swojej naprawdę ogromnej, z pięknymi wykwitami warg sromowych, cudownie ogolonej pizdy z pozostawionym trójkątem czarnych włosków wskazującym swym wierzchołkiem miejsce cudownej gościny dla mojego kutasa. Ola siedziała znacznie skromniej ale widać było, że i ona ma ochotę na swoje pierwsze jebanko. Szybko postawiłem przed nimi drinki i zdjąłem swoje spodnie ukazując matce i córce swojego sztywnego, wznoszącego łeb do góry, chuja. Ledwo usiadłem na kanapie a z impetem, nie pukając wtargnął do pomieszczenia ratownik Patryk a za nim sprzedawca ze sklepiku Wojtek.
- Szefie czy są plany na jutro, bo…., bo…. - dalsza część zdania utkwiła mu w gardle gdy zobaczył gołe matkę i córkę.
- Na jutro nie ale teraz możecie się do nas przyłączyć. Rozbierajcie się a ja zrobię wam drinki – powiedziałem i z dyndającym chujem podszedłem do lodówki.
Nalałem chłopakom podwójną porcję wódki i jeszcze dolałem wina a potem tylko trochę soku. Gdy wracałem Patryk siedział na poręczy fotela Janiny a Wojtek całował się już ostro i pieścił cycki Oli.
Zwróciłem uwagę na wielkość ich kutasów ale były minimalnie mniejsze i cieńsze od mojego i obydwa mocno wygięte w pałąk.
- Ale ja… Ale ja… Jeszcze nigdy… - jęknęła małolatka gdy jego ręka zsuwając się po brzuszku zaczęła docierać do jej lekko obrośniętego czarnymi włoskami wzgórka łonowego.
- Co ty jeszcze nigdy… ? - spytał chłopak i wsunął dłoń między jej zaciśnięte uda.
- No bo… No bo… Ja jeszcze nigdy nie byłam ruchana – wydukała małolatka.
- A ja jeszcze nigdy nie byłem z cnotką – wyznał chłopak i zwrócił się do mnie – Czy ja mogę być pierwszym dla Oli?
- Pod warunkiem, że będziesz delikatny – odpowiedziałem i podstawiłem mu szklaneczkę z drinkiem a drugą postawiłem przed Patrykiem.
Wojtek wypił duszkiem całą zawartość, wziął Olę na ręce i zaniósł na moje łoże. Położył ją tak, że pupa była na skraju materaca, rozchylił jej szeroko nogi i klęknął między nimi. Dalej ugniatając jej cycki, których śliczne sutki sterczały podniecone, zaczął całować wnętrze jej ud ciągle zbliżając się do kuciapki. Dziewczyna nie stawiała żadnego oporu i jakby godząc się na to co miało nastąpić wplotła dłonie w jego włosy i lekko przyciągała głowę do swojej mocno już mokrej pizdeczki. Wojtek penetrował językiem jej pizdeczkę i spijał nektar soczków dziewczyny.
- Bardzo cię pragnę. Marzyłem o wyruchaniu cnotki – sapał Wojtek i całując jej brzuszek przesuwał się ustami coraz wyżej. Jednocześnie jego dorodny kutas zbliżał się do jej ud, które teraz były szeroko rozwarte.
- Bardzo się boję ale chcę tego – jęczała szesnastolatka.
Przesunął się znacznie i wtedy ich usta zwarły się w namiętnym pocałunku a siedemnasto centymetrowy kutas oparł o jej wzgórek łonowy i brzuszek a worek mosznowy z nabrzmiałymi jądrami ocierał o szczelinkę między zewnętrznymi wargami sromowymi dziewczyny. Uniósł pupę i ręką naprowadził odarty ze skóry łeb kutasa na to miejsce gdzie powinna być szparka małolatki. Dużo większa od reszty głowica zaczęła wdzierać się między fałdki warg i wtedy mocno naparł na jej pizdeczkę.
- Aaaa… sssyyy.. To boooliii… - Krzyknęła dziewczyna kiedy ogromna żołądź jego chuja wśliznęła się do jej wnętrza. Wtedy zaatakował bardzo mocno i chociaż próbowała cofnąć swoją kuciapkę to jednak wdarł się w nią niemal trzy czwarte długością swego kutasa.
Próbowała go odepchnąć ale tym bardziej on wpychał w nią swego chuja, cofając go nieco i znowu atakując. Po kilkunastu takich ruchach, cały jego kutas wchodził w pizdeczkę Oli i jak go wyciągał widać było, że jest okrwawiony. Przestała się bronić, tylko z jej twarzy można było poznać ból jaki przeżywa a z kącików czarnych oczu po skroniach spływały dwie duże łzy. W miarę jak ją Wojtek ruchał dziewczyna jakby coraz mniej cierpiała. Uniosła nogi do góry i teraz jej stopy trącały jego naprężone pośladki. Rękoma objęła jego plecy i wbijała paznokcie pod łopatkami aż powstawały czerwone pręgi. Jebał ją teraz bardzo ostro i w zawrotnym tempie a ona domagała się jeszcze więcej.
Tak zapatrzyłem się na Wojtka i Olę i nagle poczułem jak mój kutas ląduje w buzi Janiny. Spojrzałem na dół i zobaczyłem, że Patryk rucha ją w dupę a ona chwyciła mojego chuja w palce wepchnęła go sobie całego do gardła. Zerwałem się i wtedy ratownik nie wychodząc z dupy Janiny usiadł na fotelu a ona opierając stopy o skraj siedziska unosiła się lekki i znowu opadała. Szybko podszedłem od przodu i bez zastanowienia wepchnąłem całego chuja w jej niezwykle gościnną pizdę, czując jak przez cienką ściankę ociera się on o wyprężonego kutasa ratownika. Zacząłem ją jebać jak szalony. Jej macica zaczęła pulsować aż wreszcie przeszył jej ciało potężny dreszcz orgazmu, Potem drugiego i trzeciego. Była w środku strasznie gorąca i nagle poczułem, że dochodzę. Chciałem wyskoczyć, bo nie miałem prezerwatywy ale przytrzymała mnie i całą spermę wrzuciłem w jej pizdę. Patryk doszedł niemal jednocześnie. Gdy już skończyliśmy obejrzeliśmy się co robi Wojtek i małolatka. Ola leżała na plecach zmęczona a Wojtek całował jej cycki, które po tym pierwszym razie jakby nabrzmiały i urosły. Wstałem i po zrobieniu kolejnych drinków teraz ja zabrałem się za Olę a Wojtek dołączył do Patryka. Do rana kilka razy wyruchaliśmy matkę i jej córkę, która straciła też cnotę w dupce i na koniec była wyjebana na dwa baty przeze mnie i Patryka, uzyskując orgazm. Tak zakończył się mój pierwszy dzień pierwszego roku szefowania na kampingu.
C.d.n.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany