Opowiadanie użytkownika Cygaret

Ja, Cygaret cz. 7

local_library124 comment4 thumb_up2
Ja, Cygaret - część 7

Z Gabrielem widywałam się dosyć często. Oczywiście, poszliśmy wtedy na tę randkę. I nie była to nasza ostatnia randka. Oczywiście, nie spotykaliśmy się jeszcze na tyle, by uznać, że jesteśmy parą, chociaż sypialiśmy ze sobą. Niemniej jednak, kilka dni po przenocowaniu u Gabriela, Karolina zaprosiła mnie na rozmowę. Przygotowała wino, seans seriali, a potem seks. Na każdą z tych opcji ochoczo przystałam, po czym wyłuszczyła, że sednem tego spotkania jest to, by zaproponować mi wspólne mieszkanie. Michał bowiem chciałby sprowadzić Karolinę do siebie, a ta nalegała i na mnie. Podpita, chętnie na to przystałam. Dwa dni później już wprowadziłyśmy się do Michała, o czym Gabriel został poinformowany, ale nie wydawał się być zachwycony.

Niemniej jednak, on i tak wyjeżdżał do rodziców na święta i wracał po Nowym Roku, więc uznałam, że samej w akademiku będzie mi się bardzo nudzić.

Dzień wprowadzki był obfitujący w zajęcia. Musiałyśmy rozpakować nasze rzeczy, ulokować się w sypialniach i chwilę odpocząć. W trakcie relaksu, Michał otworzył wino, by uczcić to, że zamieszkaliśmy wszyscy razem. Ustalanie zasad postanowiliśmy odłożyć na kiedy indziej, więc tego wieczora siedzieliśmy we trójkę i gadaliśmy spożywając ten szlachetny, purpurowy trunek. Atmosfera była wyśmienita, gadaliśmy na przeróżne tematy. Nagle Karolina wstała i oznajmiła, że idą się wykąpać z Michałem. Uznałam więc, że zostanę sama z całą butelką wina. Wiedziałam, że jeśli wypiję je całe to może się źle to dla mnie skończyć, gdyż już byłam po kilku lampkach. I wiedziałam też, że nikt nie zwróci uwagi na brak zawartości tej butelki. Życzyłam im miłej zabawy, po czym sięgnęłam po butelkę. Karolina jednak uśmiechnęła się do Michała.

- Nie nie, Cygaret. Chodziło mi o to, że wszyscy idziemy się wykąpać. - powiedziała, kładąc szczególny nacisk na wyraz "wszyscy".

- W sensie, że mam wam towarzyszyć? - zapytałam zatrzymując rękę w połowie drogi do butelki.

- No tak, czy ja nie wyraźnie mówię? - zapytała. Przez chwilę milczałam wpatrując się tępo w alkohol i zastanawiając się co zrobić. Upić się, czy towarzyszyć im?

- Okej. Mam nadzieję, że jakoś się pomieścimy. - powiedziałam, po czym podniosłam się z kanapy i poszłam za moimi współlokatorami do łazienki. Nigdy nie byłam w tym pomieszczeniu, ale muszę przyznać, że było ono urządzone tak, jak reszta mieszkania - widać było, że mieszkała tutaj osoba bogata, ale było gustowne i przytulne. Podobało mi się. Było ponadto wyposażone w sporą kabinę prysznicową i olbrzymią wręcz wannę, która spokojnie pomieści naszą trójkę. W czasie gdy ja podziwiałam to pomieszczenie, Michał już nalewał wody do owej wanny, zdjął z siebie koszulę, spodnie i skarpetki, a Karolina swoją sukienkę. Uśmiechnęłam się pod nosem. Rozsunęłam suwak swojej sukienki, zsunęłam ramiączka i pozwoliłam, by swobodnie opadła na ziemię. Moi towarzysze mogli dostrzec, że nie miałam na sobie stanika, więc zostałam jedynie w majtkach i pończochach. Usłyszałam, jak Michał ze świstem wciągnął powietrze do płuc.

- No co, rzadko chodzę w stanikach. - odpowiedziałam, po czym zsunęłam z siebie majtki, a na końcu pończochy. Byłam już naga, a Karolina i Michał wkrótce później do mnie dołączyli. Widziałam dorodnego penisa Michała, który stawał się coraz twardszy, jak również i gładkie łono Karoliny i duże piersi o sterczących sutkach. Moje też powoli twardniały. Weszliśmy do wody, gdy nie było jej jeszcze wcale tak dużo. Oparłam się o zimną powierzchnię wanny i odprężyłam się z cichym westchnięciem.

- Tego mi brakowało, po całym dniu. - powiedziałam bardziej do siebie, niż do pozostałych. Posiedzieliśmy ładnych parę chwil, po czym uznaliśmy, że czas się umyć. Już miałam chwytać po żel prysznic, kiedy to dostrzegłam, że Michał mył Karolinę nie szczędząc jej przy tym pieszczot. Bawił się jej piersiami, schodził dłońmi w dól, po talii. Podniecał mnie ten widok. Widok, jak Michał bawił się ciałem Karoliny, jak skutecznie pchał ją ku nowym etapom pożądania. Przygryzłam wargę chłonąc ten widok. Gdy skończył ją myć, to przysunął się do mnie. Namydlił dłonie i od razu zaczął zmywać ze mnie trudy tego dnia zaczynając od szyi. Potem zmysłowymi ruchami zszedł niżej, gdzie skupił się na ramionach i obojczykach, a gdy i te były już czyste to spojrzał w moje oczy z delikatnym, acz bardzo lubieżnym uśmiechem. Skinęłam głową, a on zabrał się mycie moich piersi masując je przy okazji. Sutki szybko stwardniały przez działania jego dłoni, więc nie omieszkał tego wykorzystać zahaczając o nie bardzo często. Po dłuższej chwili jednak przeniósł się na brzuch i talię, a następnie zszedł niżej. Ominął jednak moją dolinę rozkoszy myjąc moje uda, łydki i stopy. Następnie zaczął przesuwać swoje dłonie w górę, pomiędzy moje nogi. Zatrzymałam jego działania.

- Jeszcze plecki. - powiedziałam, po czym odwróciłam się do niego tyłem i usiadłam na nim tak, że czułam jego wychodzącego spomiędzy moich nóg penisa na swojej szparce. Pochyliłam się do przodu i teraz dodatkowo dotykał mojego podbrzusza. Szybko zabrał się za mycie tylnej części mojego ciała, chociaż robił to tak samo zmysłowo i cierpliwie jak wcześniej. Musiałam przyznać, że umiał budować napięcie jak mało kto. W końcu jego dłonie spoczęły na moich pośladkach, więc odsunęłam się od niego odrobinę, by ułatwić mu dostęp.

- Masz świetny tyłek. - powiedział do mnie, na co ja uśmiechnęłam się w duchu. Rzadko kto prawił mi komplementy.

- Dzięki. Cieszę się, że ci się podoba. - odparłam.

- Nie tylko mnie. Podejrzewam, że większość facetów ogląda się za tobą, by zobaczyć takie pośladki, chociażby przez legginsy. - przyznał. Męska szczerość była ujmująca - prosta, bez zawoalowanych aluzji.

Gdy uznałam, że jestem czysta, to zsunęłam się z niego czując całą długość jego penisa prześlizgującego się po mojej brzoskwince. Następnie usiadłam na swoim wcześniejszym miejscu. Posiedzieliśmy jeszcze chwilę, po czym uznaliśmy, że czas już wychodzić. Wiedziałam więc, że za maksymalnie kilka minut będziemy uprawiać seks. A ja go kochałam, gdyż dawał mi poczucie spełnienia, odprężenia i zrelaksowania. Nie śmiałam nawet protestować.

Wysuszyliśmy się, po czym nago poszliśmy do sypialni. Tam zobaczyłam, jak Karolina rzuciła się na swojego faceta. Całowała go namiętnie, a jej dłoń spoczęła na jego penisie. Czułam, że między moimi nogami było już na prawdę mokro i zapragnęłam dołączyć do ich zabawy. W tym czasie Karolina już zmusiła Michała, by usiadł, po czym zabrała się za obciąganie mu. Robiła to z prawdziwym zaangażowaniem, z prawdziwą wprawą. Uklęknęłam obok niej i spojrzałam na nią prosząco. Odchyliła penisa w moją stronę, więc natychmiast wzięłam go do ust i zaczęłam ruszać głową w przód i w tył manewrując wokół trzonka językiem. Nie mogłam przestać i nie chciałam tego robić. Ssałam go, a czasem nawet lekko przygryzałam. Brałam go całego i chociaż się krztusiłam to nie ustawałam w swoich wysiłkach. Karolina w tym czasie ssała jego jądra i bawiła się nimi. Chwilę później zamieniłyśmy się rolami. Miała prawo sprawić swojemu facetowi rozkosz. Michał głęboko oddychał i sprawiał wrażenie jakby miał zaraz dojść. Gdy poczułyśmy to charakterystyczne pulsowanie, to wraz z Karoliną, jak jeden mąż, odsunęłyśmy się.

Michał w tym czasie chwycił mnie za włosy i zmusił, bym wstała, po czym pchnął mnie na łóżko. Nie opierałam się, pozwoliłam, by mnie całował, by bawił się moją piersią w czasie, gdy Karolina zajmowała się drugą. Potem jednak zszedł niżej, a ja rozchyliłam nogi. Moja cipka była calutka mokra i tylko czekała na przyjęcie penisa. Chciałam jednak zaznać nieco oralnej rozkoszy, która była nieco inna niż ta, którą się odbierało mając członka między nogami. Zobaczyłam, jak Karolina usiadła nad moją twarzą, wiec szybko wysunęłam język, by poczuć smak jej kobiecości. Chłeptałam i lizałam jej szparkę bez opamiętania. Wsuwałam język do środka i świdrowałam nim ją. Złapałam ją za jej uda i przycisnęłam do swojej twarzy. Czułam jej pożądanie, które spływało po moich ustach na szyję, a potem na pościel. W tym czasie głośno jęczałam czując jak podobne rzeczy wyczyniał ze mną chłopak mojej przyjaciółki. W pewnym momencie jednak Michał przerwał swoje zabawy i pocałował swoją kobietę. Wyszłam spod niej, a w tym czasie on naparł na nią i zmusił ją do położenia się na łóżku. Zamieniliśmy się miejscami, gdyż usiadłam nad twarzą swojej przyjaciółki. Poczułam delikatne muśnięcie na swojej szparce, co zostało skwitowane cichym jękiem. Z tej perspektywy miałam doskonały widok na to, jak Michał robił Karolinie minetkę. Jęczałam, gdy Karolina dawała mi przyjemność i bawiłam się piersiami, gdy Michał robił to samo swojej dziewczynie. Nagle jednak przestał i wyprostował się, po czym umieścił się między nogami mojej współlokatorki. Nacelował penisem na wejście do jej pochwy, po czym pchnął i zastygł w niej na chwilę. Z dołu usłyszałam jedynie stłumiony jęk przyjemności. Karolina nie próżnowała, tylko lizała moją szparkę z pełnym zaangażowaniem. Z takim samym, z jakim ja w tym czasie całowałam jej chłopaka. Michał przyspieszył swoje ruchy, więc i jęki Karoliny stały się zarówno głośniejsze oraz częstsze. Posuwał ją, ale czułam się tak jakbym i ja była rżnięta. Moja rozkosz wchodziła na kolejne poziomy, gdy nagle mężczyzna przerwał swoje poczynania. Dziewczyna wyszła spomiędzy moich nóg i położyła się na plecach z szeroko rozłożonymi udami. Wiedziałam co się szykowało, więc natychmiast ułożyłam się wygodnie z wypiętym tyłeczkiem między jej nogami. Króciutką chwilę po tym, jak zaczęłam Karolinie dawać przyjemność, poczułam jak Michał we mnie wszedł. Z moich ust dobył się niekontrolowany jęk. Po chwili już poruszał się bardzo szybko głęboko penetrując moje wnętrze. Z moich ust dobywały się odgłosy rozkoszy, a moje ciało wariowało. Czułam się jakbym była w siódmym niebie, jakbym doświadczyła raju. Michał posuwał mnie, a ja w tym czasie językiem zwiedzałam jaskinię Karoliny.

- O tak....tak, tak....- to było jedyne zdanie, jakie wtedy mogłam sklecić. Oderwałam usta od cudownej brzoskwinki Karoliny zastępując je swoją dłonią. Michał rżnął mnie szybko, bezpardonowo. Dlatego też nie minęło wiele czasu, jak moje ciało zareagowało na te działania. Zaczęło drżeć i wiedziałam, że jeszcze kilka pchnięć i dojdę. Wyszłam jego ruchom naprzeciw i w końcu uzyskałam spełnienie. Jemu jednak było mało. Gdy doszłam nieco do siebie to zauważyłam jak rżnął Karolinę. Ona jęczała i błagała, by nie przestawał. Ja patrzyłam się na to z nieukrywanym zafascynowaniem. Po krótkiej chwili zaczęłam dotykać swojej szparki. Przyspieszałam ruchy dając sobie rozkosz, ale nie spuszczałam wzroku z moich współlokatorów. Nagle Michał wyprostował się, więc nachyliłam się do niego wraz z Karoliną i zaczęłyśmy bawić się jego penisem. Raz ja miałam go w ustach i ssałam jak oszalała, by po chwili odstąpić tę przyjemność przyjaciółce. Mężczyzna natomiast wyglądał, jakby zaraz miał dostąpić spełnienia.

- Dochodzę....- jęknął, a ja chwyciłam jego penisa dłonią i zaczęłam nią poruszać. Otworzyłam usta, a Karolina do mnie dołączyła, by po kilku ruchach poczuć, jak potężne salwy nasienia spływały po naszych twarzach, jak mieszały się ze śliną w naszych ustach. Nigdy nikt nie spuścił mi się na twarz, ale nie przeszkadzało mi to, że moje włosy były oblepione jego spermą, że język Karoliny zlizywał biały płyn z moich policzków. Uśmiechnęłam się, gdy było już po wszystkim. Ja zrobiłam dziewczynie to samo, po czym oczyściłyśmy penisa mężczyzny z ostatnich kropelek. Potem wszyscy poszliśmy pod prysznic. Musiałam umyć głowę, a Karolina zajęła się resztą mojego ciała, po czym zamieniliśmy się. Wpadłam na ciekawy pomysł, więc gdy współlokatorka spłukała swoje ciało, to namydliłam jej piersi od nowa i na ucho wytłumaczyłam o co mi chodzi. Ze swoimi piersiami zrobiłam to samo i stanęłam za Michałem. Przytuliłam się do jego pleców i ruszałam się zmysłowo na wszystkie strony korzystając ze swoich cycków jak z gąbki. Ta zabawa podnieciła mężczyznę, więc gdy jego przyjaciel już był twardy, to Karolina zacisnęła swoje piersi wokół niego i zaczęła nimi jeździć w górę i w dół. Po chwili klęknęłam za nią i palcem dotknęłam jej łechtaczki, którą zaczęłam masować. Chyba jej się spodobało, bo nie protestowała. Po minucie takich zabaw wstała z kolan i opłukała się, a my z Michałem zaraz po niej. Po wysuszeniu się poszliśmy do sypialni Michała i położyliśmy się na łóżku. Odpaliliśmy film, a ja wraz z Karoliną przytuliłyśmy się do mężczyzny po obu stronach jego ciała. Oglądaliśmy jakiś horror na HBO, aczkolwiek nie był zbyt dobry. Miałam ochotę na więcej przyjemności, o czym świadczyło, iż moja cipka nie przestawała być wilgotna. W pewnym momencie, znudzona filmem, skupiłam się bardziej na dotykaniu Michała. Wodziłam palcami po jego ciele, a jego miękki penis poderwał się po chwili do góry. Chwyciłam go w dłoń i zaczęłam poruszać nią w górę i w dół.

- Jeszcze ci mało? - zapytał.

- Mnie zawsze jest mało. Ja zawsze mam ochotę. - odparłam zgodnie z prawdą. Bywały takie dni, kiedy nie myślałam o niczym innym poza seksem.

- Mnie też. - dodała Karolina. Michał westchnął.

- Boże...na co ja się zgodziłem... - zapytał i mimo iż to było pytanie retoryczne, tak Karolina odpowiedziała na nie.

- Na codzienny seks, jeśli będziesz miał na to ochotę. - odparła, a ja zabrałam się do dawania mu przyjemności swoimi ustami. Po dłuższej chwili jednak i to mi się znudziło, więc usiadłam nad nim i nabiłam się na jego przyjaciela. Ujeżdżałam go szybko, mocno nabijając się na penisa. Pojękiwałam cicho czując jak wchodził we mnie. Chyba się uzależniłam od tego uczucia, gdyż na ogół myślałam wyłącznie o tym. Po kilku minutach poczułam zmęczenie, więc przestałam podskakiwać i zeszłam z niego. Karolina w tym czasie położyła się na lewym boku i podniosła prawą nogę. Chłopak w nią wszedł i posuwał ją w sposób pozbawiony romantyzmu.Ruchał ją jak suczkę. Ja w tym czasie siedziałam naprzeciwko i bawiłam się swoją kobiecością dając sobie nieco rozkoszy. Nagle zobaczyłam jak chłopak przyspieszył kilka ostatnich ruchów, po czym zastygł we wnętrzu kobiety. Ja nie zamierzałam przerywać swojej zabawy, więc przyspieszyłam ruchy dłonią. Wtem zobaczyłam, jak Karolina zbliżała się do mnie. Językiem dotknęła mojej szparki, a ja nie przestawałam się zabawiać sama ze sobą. Na oczach swojego mężczyzny zadowalała mnie, a ja jedynie drżałam aż nastąpił orgazm, który wcisnął mnie w pościel, a z ust wyrwał jęk rozkoszy. Karolina na siłę rozchyliła moje nogi i wsunęła palce w moje bardzo, ale to bardzo wrażliwe wnętrze. Szalałam z przyjemności, ale chciałam, by przestała. Gdy jednak to się nie stało, to odsunęłam się od niej. Położyłam się na plecach i dysząc ciężko chciałam chwile odsapnąć. Byłam spełniona i czułam się błogo. Chciałam, by taki stan trwał wiecznie, ale wiedziałam, że było to niemożliwe.

Gdy ochłonęliśmy odrobinę, to położyliśmy się do łóżka i wróciliśmy do oglądania filmu. 

Komentarze

Wspólna kąpiel, to niezłe doświadczenie. Dzięki bogatemu opisowi bezpośrednio z miejsca wydarzeń jest mi znacznie łatwiej wyobrazić sobie co widziałaś i przeżyłaś w takim trójkącie. Twój styl nabiera kształtów, a wtrącanie odważnych i zmysłowych porównań wychodzi ekstra. To jest to, czego mało wśród autorów erotycznych opowieści.

odp Skutecznie budujesz moje ego :) Dziękuję za miłe słowa! Będę się ciągle rozwijać, więc mam nadzieję, że każde moje następne opowiadanie będzie lepsze od poprzedniego ^^

świetne <3

odp Dziękuję! :)

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany