Opowiadanie użytkownika Albastor

Egzaminy wstępne 1

local_library47 comment0 thumb_up2

Wojtek przyjechał na swoją ulubioną polankę nad malutkim, dzikim jeziorkiem gdzieś w Puszczy Nadwarciańsiej. Właściwie ze stacji PKP miał około 10 km ale w tym upale na rowerze nieźle się zmęczył. Rozbił namiot tak żeby był cały czas w cieniu, nadmuchał materac i wykopał dosyć głęboki dołek, który wyłożył darniną i do którego złożył zapasy żywności. Wiedział, że do najbliższej wioski ze sklepem miał około 5km i stąd jego dbałość o prowiant. Była połowa czerwca i zapowiadał się upalny tydzień. Chciał w samotności podszlifować gramatykę niemieckiego przed egzaminami wstępnymi na politechnikę. Wiedział, że z matmy i fizy da sobie radę ale niemieckiego trochę się obawiał a dzieje się to w czasach kiedy żeby zacząć studiować trzeba było zdawać egzaminy wstępne. zdjął koszulkę i w samych kąpielówkach rozciągnął zmęczony na podwójnym materacu.

Z drzemki obudził dziewiętnastolatka jakiś hałas. Spojrzał na brzeg jeziora i zobaczył ją. Dziewczyna wyglądała na gimnazjalistkę. Była niskiego wzrostu, gdzieś 155 cm i drobnej budowy ciała. Szybko zdjęła króciutką sukieneczkę rozpinaną na całej długości i została tylko w skąpym, czerwonym bikini. Jej krótko obcięte rude włosy okalały dosyć ładną twarzyczkę, lekko piegowatą z zadartym noskiem i ładnymi ustami. Miała bardzo jasną karnację a jej ramionka pokryte były licznymi piegami. Chłopak przyglądał jej się dokładnie, sam nie będąc zauważony i podziwiał jej dziewczęce, chociaż drobne ale jednak pełne kształty. Szybko zanurzyła się w wodzie jeziorka i popłynęła w kierunku jego środka.

Nagle zaczęła wykonywać bardzo nieskoordynowane ruchy. Zaczęła chlapać rękami i jedną nogą. Wojtek zorientował się, że dziewczyna się topi, że najprawdopodobniej chwycił ją kurcz. Niedawno kończył kurs na młodszego ratownika i stąd jego spostrzeżenie. Szybko wskoczył do jeziora i zaczął płynąć w jej kierunku. Kilka metrów przed nią zanurkował i wypłynął tuż za nią. Szybko związał jej ręce w chwycie ratowniczym i zaczął holować do brzegu. Kiedy miał już grunt chwycił ją na ręce i wyniósł na brzeg i delikatnie posadził na pozostawionym dużym ręcznikiem kąpielowym. Dziewczyna ciągle odkasływała resztki wody, którą zachłysnęła się niedawno w jeziorze.

- Roksana - wyciągnęła w jego kierunku rękę kiedy mogła już złapać swobodniej oddech - nie chcę nawet myśleć co by się stało gdybyś mnie nie wyciągnął.

- Wojtek - lekko uścisnął jej dłoń - Ano nie można tak szybko wskakiwać do wody.

- Chwycił mnie skurcz w lewą łydkę i straciłam panowanie - przyznała się i uważniej przyjrzała się chłopakowi.

Był nastolatkiem wysokim 188cm wzrostu o ładnej dosyć mocno umięśnionej sylwetce. Przy jej drobnym ciałku wyglądał jak olbrzym.

- Jest południe i lepiej by było dla ciebie nie siedzieć teraz na słońcu, i dlatego zapraszam do swojego obozowiska w cieniu - zaproponował chłopak.

- Kiedy nadal boli mnie moja nóżka - szepnęła spoglądając na niego z wyrzutem.

Energicznie wziął ją na ręce i zaniósł na materac. Instynktownie chwyciła go za szyję i poczuła się taka bezpieczna jak już dawno się nie czuła.

- Pokaż tą swoją łydkę. Rzeczywiście masz ją jeszcze bardzo napiętą - powiedział i zaczął delikatnie rozmasowywać jej bolące miejsce.

- Ciekaw jestem co ty tu robisz. Myślałem, że jestem sam w tej okolicy - zagaił masując łydke dziewczyny.

- Jest weekend a kończy się rok szkolny i przyjechałam na dwa dni do wujka, który mieszka w pobliskiej leśniczówce. Właśnie kończę drugą klasę liceum i chciałam rozpocząć wakacje a gdyby nie ty skończyłoby się tragedią - cicho szepnęła i spojrzała na niego zalotnie.

- Myślałem, że tylko ja znam to miejsce - odpowiedział.

- Jak tylko jestem u wujka to zawsze tu wpadam się wykąpać - wyjaśniła - Ale co ty tu robisz? - spytała.

- Chciałem potrenować niemiecki do egzaminów wstępnych na polibudę - odpowiedział - A to miejsce znam jeszcze z dzieciństwa. Moi rodzice lubili tu wpadać razem ze mną kiedy byłem jeszcze mały.

Ciągle rozmasowywał jej łydkę, wyczuwając jak jej mięsień staje się pod jego dłońmi coraz bardziej miękki. Czuła jak jego dłonie masując łydkę sprawiają jej coraz więcej przyjemności. Nie odczuwała już bólu a tylko lekkie dreszcze ogarniającego ją podniecenia. Leżała na plecach na dużym, podwójnym materacu z lekko ugiętą w kolanie lewą nogą, której niesamowity ból o mało nie spowodował jej utonięcia. Gdyby nie ten chłopak, który tak niespodziewanie znalazł się obok niej zapewne utonęła by w jeziorze. Zamknęła oczy ale postać Wojtka nie zniknęła. Zaczęła działać jej wyobraźnia. Zaczęła pragnąć tego dużego nastolatka, który uratował jej życie.

Bezwiednie ugięła w kolanie drugą nóżkę i lekko je rozchyliła. Patrzył na jej krótkie ale bardzo zgrabne uda, które rozchylały się jak kielich kwiatu zapraszający pszczołę, żeby napiła się jego nektaru. Wojtek masował jeszcze chwilę jej łydkę ale nagle jakby niezależnie od siebie przeniósł dłonie na gładziutkie wnętrze jej ud i zaczął je pieścić ciągle zbliżając się do jej muszelki. Łono dziewczyny zaczęło pulsować w olbrzymim podnieceniu spowodowanym jego dotykiem. Na materiale majteczek, w kroczu Roksany, pojawiły się ciemniejsze plamki jej soczków. Wiedziała już, że musi teraz nastąpić to co nieuchronne. To czego pragnęła właściwie od momentu kiedy wyniósł ją z jeziora. Jej ciało dawało jej znaki, które znała doskonale. Od kiedy wujek Marek rozdziewiczył ją dwa lata temu swoim potężnym kutasem nie stroniła od stosunków płciowych z różnymi facetami. Teraz też czuła to niezwykle miłe swędzenie szparki i pochwy, które czuła zawsze przed ostrym jebaniem. Do tego tak bardzo podobał jej się ten o rok starszy chłopak. Lekko podniosła do góry biodra i energicznie ściągnęła skąpe majteczki przez swoją piękną lekko krągłą pupę. szybko zabrał je ręką i całkowicie ściągnął z dziewczyny. Teraz rozpoczął ustami i językiem wędrówkę po jej udach w kierunku rozchylonego kielicha, z którego chciał napić się nektaru. Rozpięła i zdjęła staniczek i teraz jedną ręką pieściła swoje drobne ale już kobieco zaokrąglone piersi a drugą pocierała swoją muszelkę. Wreszcie i on dotarł tam i rozchylił lekko palcami jej różowiutkie wargi sromowe i wbił w ciasną jeszcze pochwę dziewczyny swój usztywniony maksymalnie język. Rozłożyła szeroko nóżki w geście zaproszenia, który tak bardzo od dwóch lat lubiła czynić. Odczytał jej zaproszenie i zaczął imitować językiem wyprężonym na maksa ruchy frykcyjne, jednocześnie spijając jej obfite soczki podniecenia. Energicznie ściągnął swoje kąpielówki. Jego naprawdę pokaźnych rozmiarów maczuga prężyła się w kroczu w pełnej gotowości do akcji.

- Bardzo cię pragnę - szepnęła kiedy rozpoczął wędrówkę ustami i językiem po jej płaskim brzuszku.

- Ja też mam na to bardzo dużą ochotę - dyszał - Ale nie mam prezerwatywy.

- Od kiedy sie "kocham" używam tabletek antykoncepcyjnych - szepnęła i zaczęła lekko ciągnąć jego głowę do góry.

Pieścił teraz jej nabrzmiałe podnieceniem piersi chwytając ustami i lekko zębami sterczące z niewielkich, różowych brodawek sutki. Dziewczyna szybko zaczęła dyszeć i jęczeć doprowadzona jego pieszczotami do orgazmu sutkowego. Teraz już pragnęła tego dużego chłopaka cała sobą. Kiedy jego usta dotarły do jej twarzy przywarła się do nich w namiętnym pocałunku. W tym czasie jej mała rączka bezskutecznie próbowała objąć jego grubego, prawie 20cm kutasa.

- Ależ on piękny i duży - cicho dyszała ogarnięta szałem pragnienia - I jaki ma potężny łeb. Jak bardzo pragnę żebyś wszedł we mnie i ostro przerżnął tą swoją olbrzymią pałą.

Nagle znalazł się między jej nogami. Lekko podniósł się na rękach i dźwignął do góry pupę a ona pocierała jego żołędziem po swojej szparce od otworku w pupie aż po łechtaczkę, rozsmarowując tam swoje i jego soczki. Później ustawiła jego głowicę na wprost wejścia do swojej pochwy i lekko zaczęła go zachęcająco przyciągać rączkę naciskając na jego pupę. Zaczął przeć do przodu. Czuł że jego rozmiar przerasta wielkość jej ciasnej jeszcze szparki. Teraz położyła drugą rączkę na jego pośladku i jeszcze szerzej rozkładając nogi jeszcze mocniej przyciągnęła go do siebie. Czuł jak jego olbrzymi łeb wnika w dziewczynę coraz głębiej a jej ciasna szparka i pochwa otulają gruby trzpień jego chuja coraz dalej. Wszedł prawie całą długością. Aż sam się zdziwił, że taka drobna i mała dziewczyna tak łatwo gości go w sobie. Rozpoczął teraz ostre jebanie. Zdobywanie jej do końca aż poczuł jak jego podbrzusze dobija do jej twardego wzgórka łonowego.

- Ach..., jakie to przyjemne i tak cię czuję głęboko - dyszała i piszczała Roksana - Wal mnie i rżnij tą swoją olbrzymią pałą. Tak bardzo to lubię. tak mi dobrze - krzyczała, czując jak rozpoczynający się gdzieś głęboko w jej pochwie dreszcz ogarnia całe jej ciałko aż po opuszki palców. Zaplotła nóżki wokół jego lędźwi i poczuła go jeszcze głębiej. A on rozpoczął prawdziwą jazdę całą długością swego kutasa. To prawie wychodząc z niej to znów wbijając maksymalnie rozpychając rozdrgane trzewia. Całą sobą pragnęła już teraz tylko jednego, żeby był w niej jak najdłużej i pieprzył ją i drażnił jej, zdawałoby się, rozciągniętą do granic możliwości pochwę. A on ciągle zmieniał tępo, głębokość i kąt penetracji, dziwiąc się, że taka drobna dziewczyna tak gościnnie obsługuje jego giganta.

- Tak, tak, tak - głośno krzyknął i strzelił w jej pochwę dużą salwą ciepłej spermy, jeszcze bardziej wypełniając jej wnętrze. Teraz już całe ciałko zaczęło drżeć w ekstazie orgazmu totalnego a on strzelił jeszcze kilkoma salwami i pomału zaczął wychodzić opadającym kutasem z pizdy Roksany. Szybko obrócili się i w pozycji 69 zaczęła ssać, lizać i całego przyjmować do buzi jego kutasa a on wylizał wypływające z niej jej soczki i jego spermę.

- Już dawno nie przeżyłam takiego orgazmu - cicho szeptała leżąc główką na jego piersi i mocno przytulona mokra pizdeczką do jego brzucha, głaszcząc rączką jego giętkiego teraz penisa.

- Też byłaś wspaniała. Nie przypuszczałem, że tak uroczo ugościsz mego kutasa i że przyjmiesz go całego w siebie - szeptał zadowolony chłopak.

Tak wtuleni w siebie zasnęli. 

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany